To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Haven

praedzio - Wto 02 Lis, 2010 10:13

Wyliczyłaś? Ewidentnie muszę powtórzyć Haven. :mysle:
Tymczasem coś ku uciesze oka, ale jako że niektórzy zamierzają jeszcze obejrzeć Perfect Plan, to zarzucę w spoilerze. ;)

Spoiler:

Brodate "cuś" w wersji simpatico:


Że co? Nie podoba się broda? A może za grzeczny? No to wersja niegrzeczna i zdecydowanie mniej obrośnięta:




Aragonte - Wto 02 Lis, 2010 10:25

Wyliczyłam :mrgreen: Podczas rozmowy o dręczeniu w szkole, w czasach, kiedy obaj, Nathan i Duke, mieli po osiem lat, Duke rzuca: ale to było 25 lat temu! Stąd moje wyliczenie :)
Ogółem zaczęłam podczas oglądania starać się zapamiętywać różnego rodzaju detale, liczby, nazwy... Pospisuję je kiedyś, może uda mi się wysnuć jakąś nową koncepcję :)

A co do spoilera - wolę Lucasa Bryanta jako Nathana :wink:

praedzio - Wto 02 Lis, 2010 10:35

Aragonte napisał/a:
A co do spoilera - wolę Lucasa Bryanta jako Nathana

Ba!

Aragonte - Wto 02 Lis, 2010 11:54

W wolnej chwili poprzeglądam sobie to forum o Haven, a na razie wklejam linka, żeby adres nie zginął:
http://forums.syfy.com/index.php?showforum=184

W jednym z wątków dość dokładnie porównywano motywy z serialu i minipowieści Kinga - mało co tam się zgadzało :-P

praedzio - Wto 02 Lis, 2010 11:55

To chyba akurat na korzyść serialu.
Aragonte - Wto 02 Lis, 2010 12:02

Jestem tego pewna, ale pewnie sobie porównam jednak to z Colorado Kidem - e-booka już mam :)

Edit: jest zapowiedź wydania DVD na amerykańskim Amazonie.
http://www.amazon.com/Hav...88697705&sr=1-3
Mam nadzieję, że na brytyjskim też się pojawi, bo amerykańskie wydanie raczej mi się na niewiele przyda :wink:

Edit: Praedzio, ależ wyprzystojniałaś :mrgreen:

praedzio - Wto 02 Lis, 2010 13:21

Wiedziałam, że docenisz mój intelekt. :mrgreen: Tak dostojnie się przecież skrobię w łepetynę. ;)
Yvain - Czw 04 Lis, 2010 14:34

Zabrałam się za Haven :mrgreen:
praedzio - Czw 04 Lis, 2010 14:36

Juuupiii! :banan:
Czekamy na wrażenia. :D

Yvain - Czw 04 Lis, 2010 14:46

Na trzecim odcinku niewiele wrażeń, ale serial wygląda na spójny, miasteczko ciekawie położone, a widoki śliczne. Podoba mi się jak gra Emily Rose, jest taka, że od razu się ją lubi. Miła, skromna dziewczyna, pełna wdzięku, gdzie trzeba silna, ale też wrażliwa, uparta i inteligentna. Super babka :mrgreen:
Yvain - Sob 06 Lis, 2010 22:22

Odcinek 6 wypchany pod każdym względem :mrgreen: wciągam się coraz bardziej i cieszy mnie, że lokalna społeczność zaczyna uważać Audrey za swoją, podobają mi się dziadkowie z lokalnej gazetki i zdecydowanie jestem TN :mrgreen:
praedzio - Sob 06 Lis, 2010 22:25

:mrgreen:
Aragonte - Sob 06 Lis, 2010 23:48

TN rośnie w siłę :mrgreen: :mrgreen:
Caitriona - Nie 07 Lis, 2010 00:17

A czy tutaj jest tak w ogóle z TD? ;)
Yvain - Wto 09 Lis, 2010 12:11

Obejrzałam ostatni odcinek, i..... cholercia wkurzające jest to, że trzeba czekać na następny sezon nie wiadomo ile :-P
praedzio napisał/a:
No, ciekawe. :mysle: Rodzące wiele pytań. Chief Wuornos wiedział o Audrey/Lucy? Na pewno wiedział - w końcu już korzystał z pomocy Lucy. W takim razie kim jest szef Audrey, który ją przysłał do Haven? No i w jaki sposób Lucy uchowała się jako Audrey?

Pytanie za 100 punktów :mrgreen: i czemu dziadkowie z gazety są tak przerażeni wyznaniem jej dalszych faktów, kto dybie na ich życie. Ciekawa sprawa też z tym tatuażem co pojawił się na plecach Julii i zniknął :mysle: Może w Haven jest podział na tych innych, którzy mają kłopoty przez swoje zdolności i takich jak pastor, może oni są jakoś powiązani z tym tatuażem.

praedzio - Wto 09 Lis, 2010 12:43

Yvain napisał/a:
Może w Haven jest podział na tych innych, którzy mają kłopoty przez swoje zdolności i takich jak pastor, może oni są jakoś powiązani z tym tatuażem.
To jest bardzo możliwe. :mysle: Dlatego ciągle kombinuję jakby się dobrać do książki Kinga - bo może tam znajdę jakąś wskazówkę.
Aragonte - Wto 09 Lis, 2010 13:36

praedzio napisał/a:
Yvain napisał/a:
Może w Haven jest podział na tych innych, którzy mają kłopoty przez swoje zdolności i takich jak pastor, może oni są jakoś powiązani z tym tatuażem.
To jest bardzo możliwe. :mysle: Dlatego ciągle kombinuję jakby się dobrać do książki Kinga - bo może tam znajdę jakąś wskazówkę.

A e-booka nie chcesz? :wink:

praedzio - Wto 09 Lis, 2010 13:44

E-booka mieć. ;) Nie mieć czasu na zaznajomienie się z nim. ;)
Eeva - Wto 09 Lis, 2010 20:28

Aragonte napisał/a:
A e-booka nie chcesz? :wink:


A ja mogę chciec i prosić? ;-)

Fibula - Wto 09 Lis, 2010 20:43

praedzio napisał/a:
Yvain napisał/a:
Może w Haven jest podział na tych innych, którzy mają kłopoty przez swoje zdolności i takich jak pastor, może oni są jakoś powiązani z tym tatuażem.
To jest bardzo możliwe. :mysle: Dlatego ciągle kombinuję jakby się dobrać do książki Kinga - bo może tam znajdę jakąś wskazówkę.

U Kinga nic nie znajdziesz, to zupełnie inna historia, w której jedynym niewyjaśnionym elementem jest
Spoiler:
jak człowiek mógł w określonym czasie dotrzeć z punktu A do punktu B
, więc na wyjaśnienia musisz jednak czekać do drugiego sezonu. ;)

praedzio - Wto 09 Lis, 2010 20:47

Ahaaaa.... :mysle: Dzięki. :kwiatki_wyciaga:
Agn - Czw 11 Lis, 2010 00:54

Właśnie obejrzałam sobie pierwszy odcinek - nienajgorzej się ogląda. Odpręża dość. Choć ładna, fortepiankowa muzyka poleciała na koniec pierwszego odcinka.
I męczy mnie, czy gdzieś już nie widziałam aktorki, która gra Audrey. Tudzież kogoś mi przypomina.
Zupełnie jak w serialu, hehehe. :-P

Edycja: Wygląda na to, że mignęła mi gdzieś w ER, w czasach, gdy jeszcze to (średnio regularnie) oglądałam.

milenaj - Czw 11 Lis, 2010 18:13

Agn napisał/a:
Choć ładna, fortepiankowa muzyka poleciała na koniec pierwszego odcinka.
I męczy mnie, czy gdzieś już nie widziałam aktorki, która gra Audrey. Tudzież kogoś mi przypomina.


Też mi się ta muzyka bardzo podobała. Co do aktorki to też mam wrażenie, że ją widziała. Poszukałam i stwierdzam, że jakimś irracjonalnym sposobem gdzieś mi zapadła w pamięć.

Agn - Sob 08 Sty, 2011 19:29

Aragonte mnie pogoniła w razie gdyby mi się nasunęły jakieś refleksje odnośnie Haven. Nadal fajnie mi się ogląda, choć szału nie dostałam.
No dobra, jestem po 6 odcinkach i serial jest równomiernie przyjemny. Znaczy się każdy odcinek sprawia mi taką samą przyjemność. :)
Nathan niańczący dzieciątka (odc. 5) to było... khmm... :lol:
Swoją szosą ciekawi mnie to schorzenie Nathana. Ludzie, którzy nie odczuwają bólu mają coś z nerwami (czy tam końcówkami nerwów, nie pamiętam dokładnie). Ok, nie odczuwają bólu... ale chyba nie czują także ogólnie dotyku? Czy jak to działa?

Aragonte - Sob 08 Sty, 2011 20:03

Ej tam, od razu pogoniła :wink: Zaledwie zasugerowała :-P

Z tym dotykiem - czy raczej nieodczuwaniem tegoż - to jak dla mnie trochę to niedopracowane było, moim zdaniem. Nathan miałby chyba więcej trudności w codziennym funkcjonowaniu, gdyby tak to wyglądało :mysle: tzn. gdyby w ogóle niczego nie odczuwał.
No, ale zasadniczo to cała ta sprawa była mglista i niejednoznaczna, więc przymykam na to oko. Nie pamiętam, czy padła tam nazwa tej choroby - padła?
Robocza teoria była też taka, że ten defekt Nathana ujawnił się kiedyś, przed laty, i dopiero teraz, tuż przed przybyciem Audrey do Haven.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group