Jane Austen - życie i epoka - Książki około-Austenowskie
Harry_the_Cat - Sob 18 Paź, 2014 13:27
| Anaru napisał/a: | | Miniserial pod jakim tytułem? Tym samym co książka? Warto się zainteresować? |
W swieta zeszle tu w TV dawali. Mi sie serial baaardzo podobal.
Link do strony BBC
Oczywiscie jest bytem samym w sobie, ale jest ciekawie i przepieknie sfilmowany.
Darcy'ego gra Matthew Rhys a Anna Maxwell Martin to Lizzy. Serdecznie polecam!
Caitriona - Sob 18 Paź, 2014 18:15
Mnie się też ten serial podobał, choć nie podobał mi się Darcy Za to Wickham cudny i Lydia też. I widoki piękne, scenografia, kolorystyka też.
Książkę pewnie przeczytam z ciekawości.
Iwonusek - Wto 21 Paź, 2014 10:50
O, nie wiedziałam, że jest serial na podstawie tej książki. Z chęcią bym obejrzała ale kiepsko u mnie z angielskim. Mam nadzieję, że pojawi się wersja polska na którymś z kablówkowych kanałów. A książkę chyba kupię w nagrodę za powrót do pracy po półtorarocznej przerwie
Agn - Wto 21 Paź, 2014 11:31
Nagroda zawsze dobra, Iwonusku, gratulacje.
Ja książkę przejrzę z czystej żywej ciekawości. Acz pewnie jak zwykle nieufnie.
Iwonusek - Wto 21 Paź, 2014 13:21
Dziękuję Cieszę się tym bardziej, że miałam gdzie wrócić, bo nie każda mama po półtorarocznym urlopie rodzicielsko-wychowawczym ma taką możliwość...
Anaru - Pią 24 Paź, 2014 20:50
| Iwonusek napisał/a: | | Cieszę się tym bardziej, że miałam gdzie wrócić, bo nie każda mama po półtorarocznym urlopie rodzicielsko-wychowawczym ma taką możliwość... |
Niestety racja.
A filmy sa w naszej wersji językowej czy w oryginalnej?
Lady_Joanna - Sob 25 Paź, 2014 10:34
W oryginalnej, bo u nas jak na razie BBC nie wyemitowała tego serialu. Mi się też podobał, za wyjątkiem aktorki grającej Elżbietę.
Trzykrotka - Pon 27 Paź, 2014 15:55
Może nie jest wybitnie piękna, ale wygląda mi na Elżbietę - jakiś błysk w oku, bardzo lekko kpiący ton, a jednocześnie trudno jej zarzucić prostactwo.
Oceniam tylko na podstawie malutkich fragmentów, które obejrzałam, ale mnie się podoba.
Lidia jest bardzo ładna.
Admete - Pon 27 Paź, 2014 18:04
Mnie się też podobało. Taka wariacja na temat.
Harry_the_Cat - Wto 28 Paź, 2014 18:24
Elzbiete gra akrotka znana nam z North and South (Bessy), a Lidie ostatni sidekick Doktora Who.
Ania Aga - Nie 14 Gru, 2014 21:16
http://www.filmweb.pl/art...y+Austen-108485
Bal u panny Austen
Trzykrotka - Pon 15 Gru, 2014 13:07
Kapitalny artykuł, bardzo dziękuję za link
Edit: scena tańca z Mansfield Park Rozemy jest magiczna, od rozmowy, przez muzykę, stroje, filmowanie i uroczy widok tańczących par. Nie przepadam za tą ekranizacją, delikatnie mówiąc, ale ma ona swoje uroki, oj ma
Caitriona - Nie 22 Lut, 2015 21:15
| Trzykrotka napisał/a: | Druga część książki okazała się bardzo fajna. Obejmuje czas do wyjazdu pułku i Lidii do Brighton. Jest - z wydarzeń austenowskich - wyjazd do Collinsów do Kent z pobytem w Londynie.
W dalszym ciągu podoba mi się to, co mi się podobało w pierwszej części. Postać Sary, jej przemyślenia, rozwój pokazane są realistycznie i ze znajomością natury ludzkiej. Nadal podoba mi się też prezentacja postaci stworzonych przez Jane Austen. Jej panienki, pani Bennet są jak dla mnie przedłużeniem powieści podstawowej. Pan Collins nadal jest nieszkodliwym, łagodnym, pulchnym młodzieńcem, Wickham w kilku odsłonach prezentuje się jak prawdziwy wrzód na d**** który, choć stara się zaprzyjaźnić z "plebsem," to robi to w złych zamiarach. Bingley nie występuje w ogóle. Pan Darcy pojawia się dopiero w Kent, za każdym razem jako wysoka, imponująca postać, ludzka góra, która służby nie zauważa w ogóle.
Ale kiedy zaczęłam część trzecią, złapałam się za głowę. Wciórności Autorka mogłaby płodzić scenariusze różnych przepięknych telenowel, tyle nawymyślała. I tajemne, a nieślubne dziecko. I białe małżeństwo. I homoseksualizm. I utajnione przed światem ojcostwo Nie wiem, naprawdę nie obejmuję rozumem kwestii, czy w dzisiejszych czasach nie da się napisać powieści nie inspirowanej jakąś Pamelą czy inną Rozamunda?
Na pewno doczytam do końca, ale przyjemność mam już trochę zakłóconą. |
Dworek Longbourn przeczytałam i ja Przeczytałam już jakiś czas temu, więc nie są to wrażenia na świeżo, nie będą też spójne, ponieważ ostatnio zbyt dobrze nie układają mi się myśli
Książka mi się podobała. Nie bardzo podobała, ale po prostu podobała. Dodam, że ja nie czytałam do tej pory żadnych kontynuacji powieści JA, tutaj też bardzo szybko przestałam pamiętać, że powieść ta ma mieć coś wspólnego z Dumą. Dla mnie Dworek jest po prostu sprawnie napisaną, a co za tym idzie, dobrze się czytającą obyczajową powieścią historyczną. Główną rolę gra Sara i z przyjemnością o niej czytałam, poznawałam jej myśli. A że zawsze wolałam pozytywizm od romantyzmu, więc opisy codziennych prac, wspominanie o miesięcznej krwi, czy usuwaniu nieczystości jakoś mi nie przeszkadzały. Tak na dobrą sprawę gdyby nazwisko Bennetów zastąpić na jakiekolwiek inne, nie było by dla mnie różnicy. Zdecydowanie wolałam dowiadywać się co się dzieje 'pod schodami' niż na piętrze
Co do niektórych rozwiązań - faktycznie wątek homoseksualny, a co za tym idzie 'białego małżeństwa', można było sobie podarować. Ale jakoś bardzo się tym nie oburzyłam.
Fibula - Pon 23 Lut, 2015 00:03
Mnie Sara raczej irytowała, ale najbardziej mi zgrzytała część z opisem wojennych losów Jamesa (?). Zbyt rozbudowana, zupełnie nie pasowała do pierwszej i ostatniej części książki, jakby autorka na siłę chciała upchnąć wszystkie nośne tematy w jednej powieści.
Trzykrotka - Wto 24 Lut, 2015 09:40
| Fibula napisał/a: | | Mnie Sara raczej irytowała, ale najbardziej mi zgrzytała część z opisem wojennych losów Jamesa (?). Zbyt rozbudowana, zupełnie nie pasowała do pierwszej i ostatniej części książki, jakby autorka na siłę chciała upchnąć wszystkie nośne tematy w jednej powieści. |
Ja też tak miałam. To było jak powieść w powieści, sklejona naprędce.
Szkoda, że autorka niepotrzebnie poszła w sensacje i skandaliczne detale. Najlepsze w książki są te zwyczajne, ale bardzo ciekawe partie, w których historia rodzin z dworku Longbourn pokazana jest od kuchni i od nie najczystszej podszewki - moim zdaniem.
Caitriona - Śro 25 Lut, 2015 13:08
Jej, ja w ogole nie przywiazalam wiekszej wagi do opowiesci wojennych. Sprawnie napisane, szybko przeczytane. Po prostu chcialam jak najszybciej wrocic do watku Sary, ktory mnie interesowal
Trzykrotka - Pią 27 Lut, 2015 09:09
No i pewnie tak to trzeba było czytać . Mnie wojna jednak zakłóciła przyjemność - i może jeszcze przeżyłabym i to, gdyby nie kompletne niedorzeczności z ostatniego rozdziału.
Nie wiem też... pewnie nie mam dość romantyzmu w sobie, za bardzo przywykłam do minimum wygody, jaką sobie mogę zapewnić, ale mam też wątpliwość, czy rzeczywiście Sara zrobiłaby co takiego, jak porzucenie Pemberley nie dla innego domu, tylko dla tułaczki po kraju. Jak mówię - nie wiem - to moje własne odczucie. Wydaje mi się, że ryzyko, niebezpieczeństwo i beznadzieja takiego kroku jak szukanie kogoś na podstawie prawie żadnych wskazówek, na piechotę, bez żadnego wsparcia, w dodatku dla młodej dziewczyny to pewne wystawianie sie na bardzo marny los.
Ania Aga - Czw 27 Sie, 2015 22:19
http://merlin.pl/Pan-Darc.../1,1693364.html
Tym razem polska wersja DiU
Magdalena Knedler "Pan Darcy nie żyje"
Eeva - Pią 28 Sie, 2015 08:31
Brzmi nawet nawet ciekawie
Agn - Sob 29 Sie, 2015 18:58
Gdzies juz to widzialam... U Migotki na blogu? W kazdym razie rozrywkowo chce przeczytac.
Harry_the_Cat - Nie 30 Sie, 2015 18:31
Brzmi fajnie nawet.
Lady_Joanna - Śro 02 Wrz, 2015 11:22
Też sobie zaznaczyłam do przeczytania
behemotka - Pią 11 Wrz, 2015 23:52
ok, właśnie skończyłam "Pan Darcy nie żyje" - fajne ale Austen to tam jest na drugim planie trzeciego planu
Eeva - Pon 14 Wrz, 2015 09:24
Polecasz? warto kupić?
behemotka - Pon 14 Wrz, 2015 21:39
miło się czytało ale to typowa obyczajówka z wątkiem kryminalnym [nie odwrotnie],ładne wydanie [szyte!] jeśli lubi się takie klimaty, to spoko, ale trochę czuć, że to "pełnometrażowy" debiut
|
|
|