To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Pamiętniki Wampirów (Vampire Diaries)

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 11:56

Bladego pojęcia nie mam, ale to obrazek z okładki książki "Mroczny sekret". Nieźle się nakombinowałam, musiałam pościągać kilka wersji tej okładki z netu (angielską, niemiecką, jakąś hiszpańską jeszcze), bo na każdej napis zakrywał inną część. I tak powoli, powoli... na coś rozmiarów avka starczyło. :mrgreen:
Yvain - Nie 26 Wrz, 2010 11:59

Agn napisał/a:
Btw wspominałam kiedyś, że uwielbiam Damona? :mrgreen:

nie skąd :wink:
Ciekawie się zapowiada, mogły by te panie Kaśka/Elena dać trochę czadu, akcja by ruszyła, bo na razie nie za wiele tych emocji :mrgreen:
Agn napisał/a:
Yvain, to chyba w avatarach by można
nie ważne z jakiego sklepiku, czy po przeróbkach, ważne że się świetnie nosi i wygląda :wink:
Agn - Nie 26 Wrz, 2010 12:06

Może i spektakularnych akcji jeszcze nie było, ale na razie pewnie będą układali stosunki Damon-Elena, Caroline-reszta ludu, Bonnie-Damon (o, tu będzie pole do popisu, niech no tylko Bonnie ruszy tym swoim łebkiem), Jeremy-Damon... itd.
Ale za to Alaric w końcu podszedł do Jenny, powiedział, że powinien był to zrobić już rano i... mmmmwwwwah!!! No wreszcie, facet!

spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 13:26

Ależ się ładnie rozkręca ten nowy sezon VD! Już finał poprzedniego sezonu był rewelacyjny, a od pozatku drugiego dzieje się mnóstwo. Zastanawiam się tylko, dlaczego wampiry muszą zawsze chodzić w parze z wilkołakami. Ten wilczek, w którego przemienił się wujek Tylera jakoś na mnie nie zrobił wielkiego wrażenia.

Damon jest rewelacyjny, uwielbiam go :serduszkate: Króluje u mnie na tapecie od piątku. Damon to kolejny "bad boy going good", a ja mam olbrzymią słabość do takich bohaterów. Aż jestem ciekawa, jaki jest książkowy Damon i tylko wspomnienie tych koszmarnych 50 stron pierwszego tomu powieści powstrzymuje mnie przed próbą dowiedzenia się.

Scena, w której Damon bez zastanowienia zasłonił Elenę przed strzałą jest słodka, a potem ta rozmowa na werandzie.... :serduszkate: Mam takie flashbacki książkowych Sookie i Erica.
Ale jednocześnie nie dziwię się Elenie, że się radykalnie obraziła na Damona. Ostatecznie zabił jej brata i tylko głupi fart sprawił, że Jeremy odżył. Przykro mi, ale ja też bym tego na miejscu Eleny nie wybaczyła i nawet te śliczne błękitne oczy i te szelmowsko wygięte brwi by mnie nie przekonały.

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 13:41

No właśnie ja też ten jeden aspekt Eleny rozumiem. Niemniej skoro zarzuca Damonowi manipulację, to sama, jako osoba deklarująca, że "nie możemy być takie jak on, Bonnie" powinna się od tego powstrzymać.
Więc grrr dla Damona za morderstwo Jeremy'ego i drugie grrr dla Eleny za manipulację, której ponoć nie lubi. :-P

spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 14:12

Może to była taka mała zemsta z jej strony? Ostatecznie jest teraz wściekła i urażona. I ma prawo. Należało mu się.
Agn - Nie 26 Wrz, 2010 14:21

Należało mu się, i owszem, ale... może innymi sposobami? A nie chwytając się sposobów, którymi się ponoć gardzi?
spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 14:23

Khem, khem...złamałam się i sięgnęłam po Vampire Diaries w wersji książkowej. Najwyżej zamknę oczy przy tej bezsensownej scenie na cmentarzu...
Agn - Nie 26 Wrz, 2010 14:39

Bądź dzielna! Podziwiam, a jednocześnie me serce napełnia się grozą. I obawiam się, że będziesz musiała często zamykać oczy. Może paluszkami będziesz macać literki? :mrgreen:
spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 15:18

Agn napisał/a:
Może paluszkami będziesz macać literki?

Ty się nie wyśmiewaj, tylko idź za moim przykładem. Jako prawdziwa fanka Damona powinnaś poznać pierwowzór. A nuż będzie miał jakieś dobre kwestie? Po pierwszych 5 stronach tekstu stwierdziłam, że pomaga wyobrażanie sobie serialowych bohaterów, kiedy czytam. Nie wiem, tylko gdzie jest Jeremy. Wygląda na to, że Elena ma małą siostrę zamiast brata.

spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 15:18

Agn napisał/a:
Może paluszkami będziesz macać literki?

Ty się nie wyśmiewaj, tylko idź za moim przykładem. Jako prawdziwa fanka Damona powinnaś poznać pierwowzór. A nuż będzie miał jakieś dobre kwestie? Po pierwszych 5 stronach tekstu stwierdziłam, że pomaga wyobrażanie sobie serialowych bohaterów, kiedy czytam. Nie wiem, tylko gdzie jest Jeremy. Wygląda na to, że Elena ma małą siostrę zamiast brata.

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 15:37

No już mówiliśmy, że w serialu czteroletnia siostra wyrosła na nastoletniego brata-ćpuna. Ciotka ma inaczej na imię, niektórym zmieniono nazwiska, wygląd, zachowanie, a miejscowość nazywa się Mystic Falls, a nie Fell's Church, jak w "lyterackem" pierwowzorze. Sporo, sporo tych zmian.
A ja wielbię Damona, ale w wersji serialowej, zagranego tak a nie inaczej przez Somerhaldera. :)

Yvain - Nie 26 Wrz, 2010 15:57

Ja też nie podjęłam się czytania, uprzedzona przez Agn przejrzałam pobieżnie i faktycznie zbyt wiele różni się od serialu, sprawia wrażenie harlequina, to nie to :-P
Fakt Elena, może nie cierpieć Damona za to jak postąpił z Jeremym, ale jej zachowanie od początku miało być szlachetne, to ona była ta lepsza, przeciwieństwo Katherine i wzór cnót. Mogła być po prostu wobec niego szczera, to było by uczciwsze, a tu jakieś takie gierki :obrzydzenie: Damon dobrze zrobił jak jej przyciął "nie tylko urodę masz wspólną z Katherine" :wink: może to nie jest do końca prawda, ale chociaż kobietę otrzeźwi.

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 17:30

Och, minę to ona miała piękną, jak jej to powiedział! Chyba ją ciut przytkała taka szczerość. No ale... miał rację.
I mnie też się o to rozchodzi - jak zgrywa się na taki obraz cnót, to konsekwentnie. :-P

Gunia - Nie 26 Wrz, 2010 19:01

Agn napisał/a:
O, i jeszcze "Dog soldiers" - rany, jaki ten film był głupi! Ale widoczki na początku filmu niezgorsze. I panowie mówili z ładnym szkockim akcentem. :mrgreen:

Chyba to obejrzę. :lol:
Agn - a czy sięgnęłaś głębiej tego avkowego dzieua niż okładka?

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 19:08

"Dog soldiers" można obejrzeć jako ciekawostkę przyrodniczą, bo wilkołaki fatalne - lata ci takie obślinione coś i robi jatkę, a biedne żołnierzyki nie dają rady ich powystrzelać. I ten twist na końcu, którego domyślasz się najdalej w połowie filmu, ach, jej! ;)

Guniu, obecnie czytam trzeci tom tej serii.

Gunia - Nie 26 Wrz, 2010 19:19

Agn napisał/a:
"Dog soldiers" można obejrzeć jako ciekawostkę przyrodniczą, bo wilkołaki fatalne - lata ci takie obślinione coś i robi jatkę, a biedne żołnierzyki nie dają rady ich powystrzelać. I ten twist na końcu, którego domyślasz się najdalej w połowie filmu, ach, jej! ;)

Ja tam na ten szkocki akcent liczę. :lol:
Cytat:
Guniu, obecnie czytam trzeci tom tej serii.

I jak wrażenia? Bo ja przy pierwszym prawie utopiłam się w wannie. :lol:

A w ogóle to tak tu weszłam z butami...
Dopiero co przeczytałam wątek - jakby ktoś pytał, to jestem team damon pełną gębą, Bonnie mnie drażni, Stefan to piernik, Ellena jest głupia, Alarick i Damon rządzą, a Tyler i Jeremy mają potencjał, głównie wizualny. :wink: No i nie mogę twórcom wybaczyć, że zabili Annę.
Tak, to w skrócie reprezentuje moje wrażenia po dotychczasowych odcinkach.

spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 19:47

Hihiihihi, książkowy Stefan jest kurduplem :mrgreen: 1:0 dla team Damon :mrgreen:
Agn - Nie 26 Wrz, 2010 19:52

Wzrost o niczym jeszcze nie świadczy. Niech sobie wygląda jak chce (o ile nie nosi tych wiszących spodni), tylko ta jego GŁĘBOKA osobowość... :roll:

Guniu, zapewne cię rozczaruję, ale mnie się ta seria bardzo podoba. Nie tylko ze względu na Kartika. ;)

Gunia - Nie 26 Wrz, 2010 19:56

Agn napisał/a:
Guniu, zapewne cię rozczaruję, ale mnie się ta seria bardzo podoba. Nie tylko ze względu na Kartika. ;)

Daleka jestem od rozczarowania. Po prostu byłam ciekawa Twojej opinii. :) Dla mnie pomysł był dobry, ale styl zupełnie nie w moim guście. A szkoda, bo opis mnie swego czasu zaintrygował.

Agn - Nie 26 Wrz, 2010 20:04

Mnie tam się podobają komentarze Gemmy, książkę zabawnie się przez to czyta. Choć Bray ma czasem... niezwykłe porównania. ;)
Dobrze mi się to czyta, odprężająco. :) I przyjemnie. I nie zmuszam się do lektury. Kurczę, a do "Pamiętników wampiórów" to się musiałam zmusić. I nic mi z tego nie wyszło, ech...

spin_girl - Nie 26 Wrz, 2010 20:52

Agn napisał/a:
Wzrost o niczym jeszcze nie świadczy

u mnie, niestety świadczy. Choć sama jestem niska, nie znoszę niskich facetów :?

Swoją drogą to zaczęłam ten wątek czytać od początku i zmartwiła mnie wiadomość, że serialowy Damon jest dość drobny. Niby 177 cm to jeszcze nie kurdupel, ale 180 brzmiałoby o wiele lepiej :mrgreen:
A najlepsze jest to, że przez 25 odcinków VD tego nie zauważyłam...(Spin-lebiega)

Harry_the_Cat - Pon 27 Wrz, 2010 00:46

Obejrzalam odc 3. Podobal mi sie, coraz bardziej wciaga mnie ten serial - zdecydowanie co raz mniej lubie Elene, ale postac Caroline sie rozwija wspaniale i w dalszym ciagu wiele sobie obiecuje po Taylorze.
Damon jest bezbledny i to wymagalo sporej odwagi, zeby sie przyznac, ze nie wiedzial o pierscieniu. Mam nadzieje, ze fajnie sie rozwinie watek Damon-Jeremy - taki byl obiecujacy poczatek, a w tym odc w ogole chopaka nie bylo.

Agn - Pon 27 Wrz, 2010 09:02

Widzisz, Spin, wzrost się nie liczy. Postać Damona ma 177 cm wzrostu, a najważniejsze okazały się jego inne aspekty. Poza tym, jak rany, 177 a 180 cm - toż to tylko 3 cm różnicy. :roll:
Wzrost świadczy jedynie o wzroście, nie mówi nic o charakterze, poczuciu humoru czy inteligencji.

spin_girl - Pon 27 Wrz, 2010 10:03

Agn napisał/a:
Wzrost świadczy jedynie o wzroście, nie mówi nic o charakterze, poczuciu humoru czy inteligencji.

zgadzam się, ale to jest kwestia gustu. Jednych odstręczają piegi, innych znamiona a dla mnie największym chyba turn-offem jest niski wzrost. Niski facet nigdy nie będzie dla mnie seksowny czy przystojny (zresztą słowo "przystojny" oznacza wysoki i dobrze zbudowany). Oczywiście, może być atrakcyjny, ale zawsze zostaje żal, że natura poskąpiła mu tych kilku centymetrów.
Jak mówię, 177 cm Somerhaldera nie jest złe, chociaż trochę mi żal, że tych 3 cm jeszcze nie urósł :mrgreen: Za to nadrabia twarzą i urokiem osobistym.
Natomiast ten moment w książce, w którym superseksowny Stefan wysiada z superbryki i nagle okazuje się, że jest dość niski...to tak jakby wokoło brzmiały pienia anielskie i nagle urwały się z bolesnym zgrzytem :wink:
Chociaż z drugiej strony brawa dla autorki (nie mogę uwierzyć, że to mówię :shock: ) bo to ma sens:
1. w epoce renesansu ludzie jednak ogólnie byli niżsi niż obecnie
2. Włosi na ogół nie są zbyt wysocy.

Więc teoretycznie średni wzrost jest jak najbardziej na miejscu. Ale jednak szkoda...
Dobrze, że jestem w Team Damon :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group