Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
trifle - Nie 25 Lip, 2010 19:53 Sen nocy letniej, Ostateczne rozwiązanie, Zatańcz ze mną, Terminal, Diabeł... Przeglądam filmweb, mam wrażenie, że jeszcze gdzieś, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć... Anonymous - Nie 25 Lip, 2010 19:55 Też przeglądam i okazuje się, że jestem zapóźniona ja ruski-wiejski chłop z głębokiej Syberii BeeMeR - Pon 26 Lip, 2010 19:13 Starcie tytanów / Clash of the Titans (2010)
Jeśli ktokolwiek jeszcze nie wie, że Hamerykanie potrafią spartolić nawet najlepszą historię to niech sobie zobaczy ten film.
Punktem wyjścia jest "Zmierzch bogów" sprzed niemal trzydziestu lat (oglądałam wieki temu i niewiele pamiętam więc o tym aspekcie się nie wypowiem) oraz niby mit o Perseuszu - ale zmasakrowali go okrutnie - ja jestem wychowana na "Mitologii (Greków i Rzymian)" Parandowskiego, więc oczekiwałam naiwnie, że film choć trochę będzie się wzorował na faktycznym micie, wiążącym Perseusza z Andromedą przynajmniej na nieboskłonie, oglądałam zatem z coraz większym niedowieżaniem na połączenie znanego mi mitu z Mumią 4, Królem Skorpionem, Władcą Pierścieni, Gwiezdnymi Wojnami i nie wiedzieć czym jeszcze
Poza tym oczywiście lepiej było związać Perseusza z...
Spoiler:
z Io, które de facto w mitach była jego praprapra...babką -> stąd mój bulwers, no ale przecież Hamerykanie są najmądrzejsi
No i nie od dziś wiadomo, że jak film o starożytności, to się wrzuca wszystko, co się z nią kojarzy do jednego wora - Troi mogły stać egipskie figury, to i tu może być wszystko wymieszane. Jasssne...
No ale klimacik ma:
Dopóki nie udajemy się na Olimp!
Teraz, gdy grafika komputerowa potrafi stworzyć niemal wszystko, jak można w kasowym filmie wstawiać taki kicz gigant? No, ale może się nie znam na tym co piękne
A jeśli idzie o Zeusa (Liam Neeson) to chyba ktoś wziął sobie za punkt honoru, by się świecił jaśniej niż słynny wampir-Edward w słońcu
Już Hades (podziemie) mi się znacznie bardziej podobał - przynajmniej mroczny jak należy.
Hades (bóg, Ralph Fiennes) też, póki się nie odzywał, bo mnie nieco drażnił jego overacting, choć przyznaję że jest kontrapunktem dla underacting Perseusza (Sam Worthington) - gość przez dwie godziny nie skalał swej twarzy ani jednym wyrazem emocji, ale co tam, zgrabny jest i dobrze mu w kostiumie wojaka
Żeby nie było, że tylko się czepiam, film jest widowiskowy, owszem. Robiony z rozmachem, owszem, ale trochę bez pomyślunku - miasto Argos jest nienormalnie położone wśród gór praktycznie z brakiem dostępu od lądu, jeden większy sztorm i po nim, w męskiej wojennej wyprawie bierze udział skąpo odziana panna
Natomiast bardzo podobały mi się Graje - trzy staruchy z jednym wspólnym okiem, Pegaz (choć tak trochę ni z gruszki ni z pietruszki się pojawia )
oraz Meduza
Nawet Kraken może być i Andromeda składana w ofierze też jest ok.
Grecy z "podbitymi oczyma" też ujdą.
Natomiast jeśli o mnie idzie to ogromna szkoda, że nie trzymano się bardziej mitu a mniej inwencji własnej.
I jeszcze kilka plenerów na koniec - że o Mumiach i skorpionach zmilczę.
Anonymous - Wto 27 Lip, 2010 10:33 Dokonuję autopoprawki!!
Mężczyznom z oczami mówimy stanowcze tak, zwłaszcza jeśli to jest taki Step, czyli facet na którego w rzeczywistości nie zwróciłabym najmniejszej uwagi, chociażby miał oczy kiej stawy z nenufarami rodem z nocy i dni.
Dawno nie oglądałam tak motylkowego0 filmu.
Sliczxny jest Admete - Wto 27 Lip, 2010 11:45 Hmmm...Ja też bym chciała te oczy nocznie sprawdzić Alicja - Wto 27 Lip, 2010 13:10 Admete, do zobaczenia w Krakowie postaram się temu sprostać
Kasiek, a już miałam chwile zwątpienia co do twojej zdolności odbierania oczyskowych spojrzeń Anonymous - Wto 27 Lip, 2010 14:10 Oj byłam zrażona po Nenufarze, ale zdecydowanie mi przeszło. Ba! mam nawet męski ideał.
Będzie to bowiem Ktoś z powierzchownością Ikera, mózgiem Hołowni i oczami Stepa...
jak tylko się taki napatoczy biorę, porywam i gwizdam na przeszkodę porwania.
Serio!!Alicja - Wto 27 Lip, 2010 18:57 obawiam się trudności w znalezieniu takiego. Może w filmach...Agn - Wto 27 Lip, 2010 21:50
BeeMeR napisał/a:
(Sam Worthington) - gość przez dwie godziny nie skalał swej twarzy ani jednym wyrazem emocji,
Muszę sobie gdzieś zapisać ten tekst. Niebywale mnie rozbawił! asiek - Śro 28 Lip, 2010 07:24
BeeMeR napisał/a:
Punktem wyjścia jest "Zmierzch bogów" sprzed niemal trzydziestu lat (oglądałam wieki temu i niewiele pamiętam więc o tym aspekcie się nie wypowiem)
Z tym filmem jestem na bieżąco, bo często go powtarzają na TCM. Ooooo... tam to efekty pooooowalają, w dosłownym tego słowa znaczeniu.
...A skoro jestem na fali, to korci mnie "Starcie tytanów". BeeMeR - Śro 28 Lip, 2010 08:52 No właśnie ze Zmierzchu bogów mgliście pamiętam jakieś walczące dinozaury RaczejRozwazna - Śro 28 Lip, 2010 20:29 Chcę się wybrać do kina z moim chrześniakiem w ten weekend i jedyne co mi przychodzi do głowy to "Uczeń czarnoksiężnika" z Cage'm (na Shreku już był). Czy ktoś ma pojęcie, czy ten film byłby odpowiedni dla 14-latka?Agn - Śro 28 Lip, 2010 20:34 A to chyba jest takie fantasy dla dzieciaków? Choć ja już trailerom nie wierzę. Kick Ass się zapowiadał nieźle, a potem były dowcipy poniżej pasa i rzucanie mięchem... RaczejRozwazna - Śro 28 Lip, 2010 20:41 No właśnie, ten trailer jest taki... nijaki. I nie wiem. Ale jak mówisz, że to ma być dla dzieciaków to chyba pójdziemy...Agn - Śro 28 Lip, 2010 20:42 W sensie dla nastolatków, może tak do 16-stu lat? Producentem jest Jerry Bruckheimer, więc o logikę się nie kłopotaj, ale efekty powinny być powalające...Yvain - Śro 28 Lip, 2010 20:46 Ale jazda! / Interstate 60 (2002)
"22-letni Neal (James Marsden), syn zamożnego prawnika, marzy o karierze malarskiej. Ojciec wolałby jednak, aby chłopak studiował prawo. Życie Neala zmienia się w dniu, w którym poznaje O.W.Granta (Gary Oldman). Tajemniczy mężczyzna może spełnić jedno życzenie każdego człowieka. Dzięki niemu Neal wyrusza do nieistniejącego miasta, drogą, której nie ma na mapie, by dostarczyć pewnemu klientowi przesyłkę o nieznanej zawartości. W trakcie podróży spotyka różne osoby i zaczyna rozumieć, co jest w życiu ważne." Film świetny, dobry humor, ciekawe kreacje Jamesa Marsdena, Gary Oldmana, Michaela J. Foxa
Agn - Śro 28 Lip, 2010 21:04 Ja nie znam tego filmu Gary'ego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Muszę go dorwać! Muszę!!!BeeMeR - Czw 29 Lip, 2010 11:04 Plan B / The back-up Plan (2010)
Oglądaliśmy na trzy raty, bo dwukrotnie przysnęliśmy.
Jeśli to nie jest wystarczający komentarz, to dodam: niby sympatyczna bzdura, ale absolutnie nic odkrywczego ani rewelacyjnego. Ot, opowieść o kobiecie, która zdecydowawszy się zostać samotną matką już będąc w ciąży spotkała Tego Jedynego. Perypetie więc do przewidzenia.
Zdegustował mnie za to obraz koła wsparcia dla samotnych matek - jak dla zidiociałych, infantylnych kretynek
Obejrzałam, bo byłam ciekawa Alexa O'Loughlina, którym zachwycały się dziewczyny - przystojniak, owszem, ale mnie za serce nie chwycił. Jennifer Lopez jak to ona - ok, ale też bez rewelacji.
Ergo: zupełnie nic się nie starci jak się nie obejrzy.aś - Czw 29 Lip, 2010 11:26
BeeMeR napisał/a:
Oglądaliśmy na trzy raty
ja oglądałam na dwie, tyle, że jak zobaczyłam pierwszą część, to na śmierć zapomniałam o tym filmie i dopiero niedawno go "do-oglądałam".
flaki z olejem, nudne dialogi, tak strasznie schematyczny, że aż boli
jedyne co mi się podobało, to ubrania, które nosiła Zoe...
a tak BTW, widziała, któraś z was nowego Shreka?? zastanawiam się czy na niego iść... już ostatnia część bardzo mnie rozczarowała, a nie chciałabym znowu wyrzucać pieniędzy w błoto Alicja - Czw 29 Lip, 2010 16:23
BeeMeR napisał/a:
Oglądaliśmy na trzy raty, bo dwukrotnie przysnęliśmy.
to mnie pocieszyłaś, film czeka w kolejce
nowego Shreka sama jestem ciekawa ze względów familijnych miłosz - Czw 29 Lip, 2010 23:22 a ja oglądnęłam "Odlot" - bardzo mi sie podobał, a w pierwszej części nawet mnie wzruszył; na starość staje sie sentymentalna http://www.youtube.com/wa...KeI&feature=fvw
i w kinie byłam na "Zero" w ramach letnich baranów za 6 zlotych - hm, nie takie złe ale nidopracowane, fajna muzyka i lubie Więckiewicza.BeeMeR - Pią 30 Lip, 2010 09:02
miłosz napisał/a:
na starość staje sie sentymentalna
najwyraźniej ja też bo i mnie Odlot wzruszył, rozbawił i zachwycił RaczejRozwazna - Nie 01 Sie, 2010 10:55 Byłam wczoraj na filmie "Uczeń czarnoksiężnika". Myślałam, że będzie gorzej Oczywiście, akcja przewidywalna do bólu i prosta jak budowa cepa, a dialogi chwilami... ale, ale... efekty specjalne momentami całkiem, całkiem, dobra, komponująca się z całością muzyka, i - co mnie najbardziej ujęło - kilka naprawdę niezłych nawiązań do innych tekstów kultury - zwłaszcza LOTRa i Gwiezdnych wojen, ale innych pewnie też. No i świetny moment z muzyką Dukasa Uczeń czarnoksiężnika...
http://www.youtube.com/watch?v=wneUNq_Ndbw - tak od 2.40
Najlepszy moment to wg mnie fragment, w którym zły czarnoksiężnik hipnotyzuje biednego człowieczka, a z tyłu młody zły czarnoksiężnik rzuca tekst z "Nowej nadziei" - "to nie jest robot, którego szukasz". Ale tylko ja się śmiałam, ludzie w kinie jakoś byli odporni na aluzje
No i jeszcze jeden plus - Nicolas Cage. Uwielbiam gościa chyba w każdej odsłonie.
W każdym razie mój chrześniak wyszedł z kina zachwycony, więc warto było pójść praedzio - Nie 01 Sie, 2010 11:07 Właśnie się zastanawiam nad pójściem jakoś w tygodniu, tylko mnie z kolei odstręcza Nicolas Cage ze swoją spanielowatą miną. Ale mam po prostu ochotę na film w tym klimacie. Mówisz, ze najpierw SW powinnam sobie odświeżyć? Aragonte - Nie 01 Sie, 2010 11:14 Praedzio, wstępnie umawiałam się na to z Zuzą, tylko jeszcze nie wiem, kiedy na to byśmy poszły. Może wybierzesz się z nami?