Fantastyka - LOTR
Aragonte - Pon 05 Lis, 2007 00:27
| AineNiRigani napisał/a: | nie znalazłam scen gdy Pippin przyprowadza Merrego do Domu Uzdorwień (a to jedna z moich ulubionych sce zarowno w ksiazce jak i filmie), ani jak znajduja zapasy Sarumana. No i ta na samiusieńkim początku ROTKa, kiedy witają Theodena, Gandalfa, Aragorna, Lovelasa i Gimliego. Uwielbiam jak Pipin mówi "Salting pork is particularly good". No i taniec Pippina i Merrego |
Aine, to jest świetne, pamiętam, zawsze się śmieję, jak słyszę ich głosy
Anonymous - Pon 05 Lis, 2007 00:30
prawda? I miny
Caitriona - Pon 05 Lis, 2007 12:07
Super są te sceny, a już ta z Aragornem Piękna!
Trzykrotka - Pon 05 Lis, 2007 12:48
Zawody w piciu są genialne! W dodatkach zdradzili, że Orlando upija się od samego zapachu alkoholu ("Nawet Eliah był lepszy od niego"), więc scena jest tym bardziej komiczna.
Tak, ta śpiewaczka jest Hinduską. Za samo zaanagażowanie do LOTR armii muzyków, fantastycznych instrumentów (te skrzypce, na których wygrywany był motyw Rohanu, cudo!), nietypowych śpiewaków (Hinduska, Maorysi, nowozelandzka Islandka, która śpiewała Pieśń Golluma w Dwóch wieżach, śpiewaczki operowe, chór chłopięcy z tym genialnym dzieciakiem, który śpiewał motyw entów ) należą się twórcom wszelkie pady na twarz.
Uwielbiam filmowego LOTR
nicol81 - Pon 05 Lis, 2007 13:34
dzięki Nawet jest trochę mieszania włosów Forma mi absolutnie nie przeszkadza, ale to powinno być w filmie Dlaczego to wycięli?
(Dla niewtajemniczonych- Faramir i Eowyna to jedna z moich ulubionych par)
nicol81 - Pon 05 Lis, 2007 13:37
| Trzykrotka napisał/a: | należą się twórcom wszelkie pady na twarz.
Uwielbiam filmowego LOTR |
Ale wycięli Faramira i Eowynę!!!
BeeMeR - Pon 05 Lis, 2007 17:39
| Trzykrotka napisał/a: | | Zwłaszcza Powrót króla kinowy wiele traci bez scen usuniętych (nie mogę im darować Domów Uzdrowień, sceny krótkiej i absolutnie pięknej, z przecudowną piosenką śpiewaną przez Liv Tyler) | Święte słowa
Ja im też nie mogę darować, że tak pocięli Powrót Króla, wycinając sceny, które akurat zdecydowanie powinny się znaleźć, a zostawiając kilka niepotrzebnych, które spokojnie mogłyby być dopiero w dodatkach.
Ja - oprócz w/w sceny nie mogę przeboleć w wersji kinowej całkowity brak Sarumana oraz straty klejnotu przez Aragorna (Omal nie napisałam Aamira Muszę obejrzeć coś nie-bolly)
A właśnie te trzy wersje Władcy oglądałam, niemal obwąchiwałam wczoraj w Empiku - nie widziałam żadnych gadżetów, tylko pięknie wydane filmy
Sama bardzo chciałabym ten największy, ale ponad 300zł to trochę dla mnie za dużo
TUTAJ
też można wstępnie zobaczyć co zawiera która wersja
Gunia - Pon 05 Lis, 2007 22:17
Wspaniałe te sceny. Dzięki za porady, dziewczyny. Już wiem, co jest moim celem w życiu. Teraz pozostaje ścisły post i cierpliwość, a może już na następną Gwiazdkę sprawię sobie sama najlepszy prezent.
Trzykrotka - Wto 06 Lis, 2007 19:27
A jeszcze dodam, że w każdej części Peter Jackson miał swoje cameo, maleńką scenkę, w której się pokazywał przed kamerą. W przeciwieństwie do Hitchhocka, który też tak robił, ale jawnie, Jackson za każdym razem przebierał się i charakteryzował. W Drużynie pierścienia był zmokniętym przechodniem w Shree, w Powrocie Króla - piratem. Zabijał go Legolas przy niewielkim współudziale Gilmego. Ale za nic nie pamiętam, kim był w Dwóch wieżach.
Ze scen dodanych lubię też retrospekcję, w której od nowa oglądamy Boromira,oczyma brata. To były piękne sceny, a ja lubię Seana Beana i cieszyłam się, że znowu go widzę.
Aragonte - Wto 06 Lis, 2007 21:16
| Trzykrotka napisał/a: | | A jeszcze dodam, że w każdej części Peter Jackson miał swoje cameo, maleńką scenkę, w której się pokazywał przed kamerą. W przeciwieństwie do Hitchhocka, który też tak robił, ale jawnie, Jackson za każdym razem przebierał się i charakteryzował. W Drużynie pierścienia był zmokniętym przechodniem w Shree, w Powrocie Króla - piratem. Zabijał go Legolas przy niewielkim współudziale Gilmego. Ale za nic nie pamiętam, kim był w Dwóch wieżach. |
Mętnie kojarzę, że brał udział w obronie Rogatego Grodu (ciskał z murów jakieś głazy czy cuś), ale mogę się mylić
Jako pirat był świetny
Caitriona - Wto 06 Lis, 2007 21:37
O, kolejna rzecz o której nie miałam pojęcia, a sama jej (a raczej jego) nie wyłapałam. Dzięki, teraz wiem, ze muszę się przyjrzeć w odpowiednich momentach
Aragonte - Wto 06 Lis, 2007 21:55
Caitri, ja też go w filmie sama z siebie nie przyuważyłam, ale stoi o tym, jak nie przymierzając wół, w dodatkach
Caitriona - Wto 06 Lis, 2007 22:05
Ha, trzeba się najpierw przez nie przedrzeć
Aragonte - Wto 06 Lis, 2007 22:29
No wiem, to wymaga czasu A jak Ci się podobają? Które już obejrzałaś?
Caitriona - Wto 06 Lis, 2007 22:44
Póki co z pierwszej części. Najbardziej to mi odpowiadają te dodatki w formie rozmów z aktorami i twórcami plus fotki różniaste Te całe (niesety po ang) "techniczne" (np o skali czy post-produkcji) już nieco mniej
snowdrop - Śro 07 Lis, 2007 10:12
| Caitriona napisał/a: | O, kolejna rzecz o której nie miałam pojęcia, a sama jej (a raczej jego) nie wyłapałam. Dzięki, teraz wiem, ze muszę się przyjrzeć w odpowiednich momentach |
Ja też nie wyłapałam, a oglądałam każdą cześć chyba po 4 razy. Dodatków nie widziałam.
W kazdej z części mam swoje ulubione sceny:
I - gdy tworzy sie drużyna pierścienia - wszyscy zjeżdzają się do Rivendell aby debatować nad pierścieniem, zaczynaja się kłócić (moc pierścienia), tylko Frodo (jako ten najbardziej odporny) wstaje i mówi że to on podejmie się zaniesienia go do Mordoru. Gandalf patrzy na niego z taką łagodnością i bólem. Potem Aragorn i pozostali wstaja i mówią że pójdą z nim i tworzy się drużyna pierścienia.
II - Gandalf przychodzi do króla Theodena i uwalnia go z zaklęcia Sarumana.
III - tutaj dwie sceny - 1 - gdy Gimli mówi do Legolasa, ze zabicie elefanta liczy się jako jeden. 2 - gdy wszyscy kłaniaja sie hobbitom.
Anonymous - Wto 13 Lis, 2007 12:43
Achtung Achtung !!!
Przed obejrzeniem odłożyć płyny, wszelkie produkty konsumpcyjne, ulożyć się wygodnie do śmiechu ...
Uwagaaaaa...
Panowie i panie - Aragorn i przyjaciele:
http://www.youtube.com/watch?v=8TU0th13F00
http://www.youtube.com/watch?v=DChPxv5CWFo
Marija - Wto 13 Lis, 2007 12:57
Głośniczków nie mam!!!!!!!
Trudno, do pracy, rodacy .
snowdrop - Wto 13 Lis, 2007 19:50
Hahaha, dobre. Pierwszy lepszy, w drugim więcej powtórek.
Anonymous - Wto 13 Lis, 2007 20:27
bo sie refren powtarza
Ja po prostu padam na ryjek jak widze Boromira spiewajacego "Mi-a-hii, mi-a-huu mi-a-haa, mi-a-ha ha"
Dione - Wto 13 Lis, 2007 22:51
Drugi jest troszku przydługi.
A Boromir - no rewelka.
Choć Legolas z tekstem "Come on" jest boski.
Agn - Śro 14 Lis, 2007 13:19
To pierwsze znałam. Piękne!
Noszę się z zamiarem powtórzenia filmów. Wszystko w wersji rozszerzonej, rzecz jasna.
Znowu będę wzdychać wpierw do Boromira, a potem do Faramira, z tęsknoty za Boromirem. A w przerwach do Aragorna. *le sigh*
Anonymous - Śro 14 Lis, 2007 17:11
ja tez, tylko komus pozyczylam moje wersje i nie pamietam komu
Dione - Śro 14 Lis, 2007 18:22
Ja niezmiennie wzdycham do Aragorna "Brzydal" jakich mało. No aż mi się podoba
Gunia - Śro 14 Lis, 2007 18:31
To jeśli wpadliśmy temat wyznań, to ja absolutnie uwielbiam Faramira. Aragorn jest wspaniały, Legolas ze swoją elfową filozofią również fascynujący, ale Chorąży to numer jeden bez dwóch zdań. To piękne dorosnąć do swej wysokiej pozycji, ale jeszcze bardziej imponuje mi bycie wielkim nawet na swoim drugim planie.
Ale co mi po tym, jak rozwiązałam masę psychotestów i nikt prócz Erlonda nie wychodzi.
|
|
|