To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Brzydula

Trzykrotka - Czw 23 Kwi, 2009 00:14

Jak się biedaczek wije i skręca :rotfl: :rotfl: :rotfl:
maenka - Czw 23 Kwi, 2009 10:57

Szczerze jeżeli rozpatrujemy z punktu widzenia relacji damsko-męskich to Mareczek wychodzi własnie na niezłego prosiaka (nawiązuja do nazwy ich spółki). Czy faceci rzeczywiście tak mają, że nie ważne z kim ważne aby dobrze się prezentowała a jak nie to zawsze można zgasić światło (nawiązuję do kolumbijskiej lub wenezuelskiej Brzyduli , która wczoraj po polskim odcinku obejrzałam sobie na YT z angielskim napisami
http://www.youtube.com/wa...rom=PL&index=2)
osobiscie wolę jak to facet uwodzi, a nie łaskawie poswięca się i zmusza do .....Trochę to żenujące.
A potem na koniec sie zakocha łaskawca (już po zmianie facjaty brzez Betty/Ulę). Ja bym tam puściła go kantem.

aneby - Czw 23 Kwi, 2009 11:15

Ja mam nadzieję, że jego opory w stosunku do Uli nie wynikają z jej wyglądu. Czasem tak jest, że się kogoś bardzo lubi, ale nie postrzega jako obiekt seksualny.
I nie z powodu jego/jej wyglądu. Po prostu nas nie pociąga i tyle.
A jeżeli, tak jak Seba, uważa ją li tylko za brzydulę, :bejsbol: i to go odstręcza, to nie jest wart ani jej przyjaźni, ani miłości.
Wszystkie kobiety są piękne. Tylko wina czasem brak :wink: :mrgreen:

Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 11:46

aneby napisał/a:
Ja mam nadzieję, że jego opory w stosunku do Uli nie wynikają z jej wyglądu. Czasem tak jest, że się kogoś bardzo lubi, ale nie postrzega jako obiekt seksualny.
I nie z powodu jego/jej wyglądu. Po prostu nas nie pociąga i tyle.
A jeżeli, tak jak Seba, uważa ją li tylko za brzydulę, :bejsbol: i to go odstręcza, to nie jest wart ani jej przyjaźni, ani miłości.
Wszystkie kobiety są piękne. Tylko wina czasem brak :wink: :mrgreen:


Mam podobne wrazenie jak aneby - on nie postrzega Ule w kategoriach seksualnych. Dla niego to jest przyjaciolka i kazdy w takiej sytuacji jest cholernie skrepowany. Dowiedziec sie, ze przyjaciel sie w Tobie kocha - bardzo niezreczna sytuacja. Z jednej strony nie odwzajemnia tych uczuc, z drugiej nie chce jej ranic. Taka sama afera byla pomiedzy Mackiem i Ula - pamietacie jak oboje sie wili. Tyle, ze tam tak naprawde zadne drugiego nie kochalo, a Ulka jednak od poczatku jest w Marku zakochana.
Tak naprawde najbardziej maca Seba i Maciek. Przypuszczalnie bez nich cala sytuacja wygladalaby zupelnie inaczej, a Marek nie popelnialby tych bledow, ktore robi za namowa Seby. Ula jest bardziej niezalezna i sprowadzila Macka do parteru (aczkolwiek chlopak robi podpiwniczenia za jej plecami), a to, ze nie kocha Pauli... coz... wiadomo bylo od poczatku. Problemem jest jedynie to, ze ja na miejscu Ulki, znajac takiego Marka, za cholere bym mu nie zaufala.

maenka - Czw 23 Kwi, 2009 11:51

OK drogie moje, a jak w takim razie wytlumaczycie nagłe zakochanie po przedzieżgnięciu się Betty/Uli w motyla. Zmiana wygladu i zrozumiał, że kocha. (Bo do tego ten serial dąży podobnie jak w południowoamerkańskim pierwowzorze).
Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 12:00

Maenka - przeciez przyjazn miedzy facetem i kobieta a milosc miedzy nimi rozni sie tak naprawde jedynie pociagiem seksualnym. Rzecz jasna mozna odczuwac sam pociag i nawet niespecjalnie sie lubic. Marek nie kocha Pauli, nie ufa jej nawet, nigdy nie moze na nia liczyc . Laczy ich jedynie seks i wspolne mieszkanie.
W momencie gdy Ula przeistoczy sie w motyla wzbudzi w Marku jedynie pociag seksualny, a cale fundamenty tego uczucia zbudowala juz jako BrzydUla.

maenka - Czw 23 Kwi, 2009 12:15

Ładnie próbujesz wytłumaczyć Marka-mężczyzn Aine. Ja tego nie kupuję wszak jesteśmy tu romatycznki czyż nie. Faceci sypiający z osobami, których specjalnie nie lubią nie wzbudzają mojej sympatii.
Może myślę jak koieta, ktora aby odczywać "pociąg" musi jeszcze w głowie czuć cos jeszcze. Nawet gdyby miała wymyslić sobie to uczucie a nie na zimno dlatego , że tak trzeba (bo mniej lub bardziej wyimaginowanie można ponieść stratę finansową). Ja taka zniesmaczona jestem jeszcze po obejrzeniu sobie tych fragmentów na YT z południowoamerykańskiej wersji. Nigdy wcześniej jej nie oglądałam. Jak przygotowując się do pierwszej nocy z Betty Armando (w ramach uszczęśliwiania jej) gasi światła za poradą przyjaciela (tamtejszy Seba). Ciekawe czy tu Marek zrobi to samo.

Trzykrotka - Czw 23 Kwi, 2009 12:17

Mnie bardziej niż Marek, oburza Seba. To on traktuje Ulę jak glistę, to on daje rady w rodzaju obdarowania błyskotkami i zamknięcia oczu. Widać, ze aż otrząsa się na samą myśl o Brzyduli. Marek ją lubi, ma w niej przyjaciela i oparcie i jego skrupuły sa całkiem innej natury.
Co nie zmienia faktu, że prosię z niego(Mareczka znaczy)! Ja chyba też nie chciałabym takiego przechodzonego towaru. To ktoś w sam raz dla lalki-Pauliny.

Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 12:40

Ja nie jestem romantyczka i z doswiadczenia wiem, ze jak juz znajdziemy tzw "idealnego faceta" zazwyczaj okazuje sie byc gejem. Facet to facet, musi miec cos z meskiej szowinistycznej swini - inaczej nie bylby facetem.
Maenka - nie wiem, czy myslisz jak typowa kobieta, moge odpowiadac jedynie za siebie i wiem, ze rowniez i kobieta moze isc do lozka z facetem ktorego nie kocha (czasem nawet nie lubi i wrecz nie szanuje) i miec z tego naprawde udany i satysfakcjonujacy seks ( na odwrot - moze miec calkiem spalone zycie seksualne kochajac goscia na zaboj).
To jak rozwiazano sprawe Betty w wersji oryginalnie - nie wiem i w zasadzie nie chce wiedziec. Ogladam jedynie nasza BrzydUle i analizuje postepowanie Mareczka, bez odniesien. Wiem, ze mentalnosc i stosunek do kobiet wsrod latynosow znacznie sie rozni od polskiego, a mentalnosc kulturowa z cala pewnoscia zawazy na scenariuszu.
Wydaje mi sie, ze u Marka nie ma obrzydzenia, a cos na kształt uzaleznienia od Uli, uczucia litosci polaczonej z zaklopotaniem. Niewiele brakowalo aby stracil Ule, stracilby swojego jedynego sojusznika w firmie, swojego jedynego (de facto) przyjaciela. Jesli nie wyobraza sobie zycia bez niej - i zawodowego i prywatnego, zrobi wszystko aby ja zatrzymac. Nawet jesli bedzie to cos, czego tak naprawde nie chce. Przeciez Marek jest doswiadczonym facetem, wie jak wazna jest to sprawa dla kobiet i ze seks wszystko miedzy nimi zmieni. Moim zdaniem jego opory wynikaja jednoczesnie z checi powrotu do dawnego ukladu, kiedy nic nie wiedzial, niczego miedzy nimi nie bylo i jednoczesnie niecheci przed skrzywdzeniem Uli.
Czy zwrocilyscie uwage, ze w ogole niemal nie przejmuje sie uczuciami Pauliny i tych wszystkich modelek? Ulki nie chce zranic - niemal za wszelka cene. I wie, ze jesli teraz sie wycofa zrani ja niemal tak mocno jak gdyby tego nie zrobil.

aneby - Czw 23 Kwi, 2009 13:14

maenka napisał/a:
jak w takim razie wytlumaczycie nagłe zakochanie po przedzieżgnięciu się Betty/Uli w motyla

Ojej, bo facetowi trzeba niektóre rzeczy podać na tacy ! Jak Ula zdejmie te paskudne okulary, to on zauważy, ze ma ładne oczy, jak zdejmie aparat, okaże się, że ma ładny uśmiech itd. i się okaże, że mu się podoba.Tak naprawdę Ula nie jest brzydka. Tylko Marek przez te szpecące dodatki nie umie tego dostrzec.
Powiedziałabym nawet, że wygląd Uli jest jej atutem, bo pozwala skupić się na wnętrzu.
Gdyby wyglądała jak modelka, założę się, że Marek od razu usiłowałby zaciągnąć ją do łóżka, a potem olał tak jak inne nie przejmując się ze ją rani.

maenka - Czw 23 Kwi, 2009 13:56

wlasnie o tym mowię; o tej powierzchowności męskich uczuć. I nie przyjazń mam na myśli.
Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 14:00

Nie nooo, w przypadku modelek nie mozemy mowic o jakichkolwiek uczuciach, a wobec Uli nie byly powierzchowne...
maenka - Czw 23 Kwi, 2009 14:16

zauważcie jak same traktujemy modelki jak przedmioty, a może to były takie wrażliwe Ule tylko z ladnymi buziami, a że też kochaly sie w Marku i nie mogły mu się oprzeć to chyba żle o nich nie świadczy tylko o nim, że wykorzystywał sytuacje. W sumie Ula też gotowa jest z nim iść do łóżka chociaż wie o Paulinie.
Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 14:27

Czy naprawde uwazasz, ze Domi jest wrazliwa, zakochana w Marku kobieta, a Klaudia slaba bezbronna kobietka, ktora Marek zranil? Klaudia rzeczywiscie najprawdopodobniej byla zakochana, ale jestem przekonana, ze gdyby Marek nie nazywal sie Dobrzanski i nie byl czolowa postacia w firmie odziezowej - nawet nie zwrocilaby na niego uwage. Zreszta kto wie, czy nie zdobyla twarzy FD przez lozko. Nie, nie rozgrzeszam Marka, ale uwazam, ze w tym przypadku wart pac palaca. No i wszyscy znaja zasady - a Marek nie obiecuje wiecznej milosci.
maenka - Czw 23 Kwi, 2009 14:41

Od niedawna ogladam BrzydUle i nie znam imion modelek z którymi sypiał Marek. Myślę, że nie było ich tylko 2 a ja mówie generalnie, a nie o 2 wrednych przerysowanych (jak Wioleta) postaciach. Myślę , że Marek wcześniej nigdy nie zastanawiał sie jakie sa czyjeś uczucia i dlaczego ktoś idzie z nim do łóżka , i że może tym kogoś zranić, A to już o nim dobrze nie świadczy. I to że w wyborze partnerek kierował się jedynie płytkimi atrybutami zewnętrznymi lub także materialnymi (Paulina), a teraz Ula. Ula tylko wygląd ma nie ten i stąd Marka skrupuły łóżkowe . Oczywiście jeszcze dotatkowo , że nie chce stracić jedynej osoby trzymającej jego strone w firmie. Jak zmieni jej sie wygląd przyjażń (ani nic innego) nie będzie mu przeszkadzała w pójściu z nią do łóżka.
nicol81 - Czw 23 Kwi, 2009 14:53

maenka napisał/a:
osobiscie wolę jak to facet uwodzi, a nie łaskawie poswięca się i zmusza do .....Trochę to żenujące.
A potem na koniec sie zakocha łaskawca (już po zmianie facjaty brzez Betty/Ulę).

W wersji kolumbijskiej to on się akurat zakochał PRZED zmianą, czego u nas wrednie nie zachowali... :bejsbol:
Marek też chyba woli być myśliwym niż zwierzyną...Najbardziej lata za Ulką jak ona się opiera... :mysle:
maenka napisał/a:
jak w takim razie wytlumaczycie nagłe zakochanie po przedzieżgnięciu się Betty/Uli w motyla. Zmiana wygladu i zrozumiał, że kocha. (Bo do tego ten serial dąży podobnie jak w południowoamerkańskim pierwowzorze).

Jak mówiłam w pierowzorze (i w w meksykańskiej) zakochał się PRZED. Na razie u nas mi się to akurat nie podoba , ale zachowam ocenę i bejsbola na po tym, jak się zakocha :wsciekla: :bejsbol:

maenka napisał/a:
Czy faceci rzeczywiście tak mają, że nie ważne z kim ważne aby dobrze się prezentowała a jak nie to zawsze można zgasić światło

Czy wszyscy faceci są jak Marek? Czy można wyciągać wnioski o grupie na podstawie egzemplarza? Marek akurat jest takim typem flirciarza i uwodziciela, który z niejednego pieca chleb jadł.

Trzykrotka napisał/a:
To ktoś w sam raz dla lalki-Pauliny.

Tu się nie zgadzam. Marek i Paula są wyjątkowo niekompatybilni. Ona potrzebuje kogoś, kto by ją postawił na piedestale i uwielbiał spełniać kaprysy. On potrzebuje kogoś, kto by potrafił mu zwrócić uwagę, ale bez scen i jednocześnie wierzył w niego, że potrafi być przyzwoitym człowiekiem.

AineNiRigani napisał/a:
Tak naprawde najbardziej maca Seba i Maciek. Przypuszczalnie bez nich cala sytuacja wygladalaby zupelnie inaczej, a Marek nie popelnialby tych bledow, ktore robi za namowa Seby.

I najciekawsze, że obają mącą, bo Wiola ich wykiwała i stali się przez to nieufni :wink: A popełnianie błędów? Czy ślub z Paulą to takie mądre posunięcie?

AineNiRigani napisał/a:
Wydaje mi sie, ze u Marka nie ma obrzydzenia, a cos na kształt uzaleznienia od Uli, uczucia litosci polaczonej z zaklopotaniem.

Mnie też. W org to obrzydzenie było widoczne... :obrzydzenie: Tu nie ma też wstydu przed pokazywaniem się z nią.

aneby napisał/a:
Powiedziałabym nawet, że wygląd Uli jest jej atutem, bo pozwala skupić się na wnętrzu.
Gdyby wyglądała jak modelka, założę się, że Marek od razu usiłowałby zaciągnąć ją do łóżka, a potem olał tak jak inne nie przejmując się ze ją rani.

:oklaski: To paradoksalne, ale się z tym całkowicie zgadzam :wink:

maenka napisał/a:
W sumie Ula też gotowa jest z nim iść do łóżka chociaż wie o Paulinie.

A jest? Czy TVN nas nie wrabia? :wink:
Ulka, bądź mężczyzną i nie daj się! Pokaż temu lowelasowi, gdzie żaby zimują! :mrgreen:

Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 15:01

Maenko - caly serial posluguje sie stereotypami:
Brzydula - inteligentna
Pieknosc (w domysle modelka) - głupia
Przystojniak - podrywacz
Ksiegowy - wredny
Kolejny stereotyp to robienie kariery przez lozko - nie raz slyszy sie, ze jest to jedna z najskuteczniejszych form transakcji. Modelki robia kariere przez lozko, Marek z tego korzysta. Zasady sa bardzo jasne i precyzyjne - nie ma zaangazowania. Dlaczego Marek mialby niby traktowac powaznie uczucia modelek? One wykorzystuja jego, on wykorzystuje je - transakcja wiazana. Zadne uczucia nie wchodza tutaj w gre.
Zwiazek z Paulina to druga para kaloszy - mogla byc presja ze strony rodzicow, wychowywali sie wspolnie, moze nawet w przeswiadczeniu, ze kiedys beda razem? Przeciez Paulina tez go tak naprawde nie kocha, zakocha sie dopiero niedlugo w Lwie. Gdyby chodzilo li i jedynie o pieniadze, Marek zerwalby z Paulina w chwili, gdy ta zrzekla sie swoich akcji na rzecz Alexa. Przeciez teoretycznie stracila swoja podstawowy atut, nie ma decydujacego prawa glosu.

maenka - Czw 23 Kwi, 2009 15:07

AineNiRigani napisał/a:
Maenko - caly serial posluguje sie stereotypami:

Ksiegowy - wredny
.


w stereotpie księgowy jest nudny i nieinteresujący nigdy nie słyszałam , że wredny:)

maenka - Czw 23 Kwi, 2009 15:12

nicol81 napisał/a:
on się akurat zakochał PRZED zmianą, czego u nas wrednie nie zachowali... :bejsbol:
maenka napisał/a:
W sumie Ula też gotowa jest z nim iść do łóżka chociaż wie o Paulinie.

A jest? Czy TVN nas nie wrabia? :wink:
Ulka, bądź mężczyzną i nie daj się! Pokaż temu lowelasowi, gdzie żaby zimują! :mrgreen:


myślę że nawet jak nie pójdzie to chce.

A nie wiedziałam, że w wersji kolumbijskiej zakochał się przed zmianą wizerunku. Z oglądanych przeze mnie fragmentów wynikało coś przeciwnego. Przed zmianą wizerunku litość i obrzydzenie oraz wstyd że się z nią pokazuje. Zdażyły się sceny zazdrości (2 na YT) ale to bardziej urażona duma męska w moim odbiorze " no jak to byłaś ze mną, mnie kochasz , a tu jest ktoś inny?"

Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 20:44

Odcinek 134
http://pl.sevenload.com/f...ebRip-XviD-MiSi

Anonymous - Czw 23 Kwi, 2009 20:44

I zajawka 135 :D
http://www.youtube.com/watch?v=mco-7SaWsJA

RaczejRozwazna - Czw 23 Kwi, 2009 21:44

a ja trochę nie w temacie wybaczcie - dopiero niedawno zaczęłam oglądać (wiadomo, zaczęło się coś dziać :lol: ). w sumie to dlaczego Marek podrywa Ulę, jaki ma w tym cel?

Dodam, że pierwowaorów polskiego serialu też nie oglądałam (a raczej oglądałam piąte przez dziesiąte)

nicol81 - Czw 23 Kwi, 2009 21:53

maenka napisał/a:
A nie wiedziałam, że w wersji kolumbijskiej zakochał się przed zmianą wizerunku. Z oglądanych przeze mnie fragmentów wynikało coś przeciwnego.

http://www.youtube.com/watch?v=QgZw8dcNW3M

maenka napisał/a:
myślę że nawet jak nie pójdzie to chce.

Spoiler:
Ehe i co? Ula była prawdziwym mężczyzną! :mrgreen: Tylko buzi na pożegnanie chciała, a Marek ją zawiódł :(

aneby - Czw 23 Kwi, 2009 22:18

Myślę, że słowa ojca Uli o oszukiwaniu dziewczyny (skierowane co prawda do kogo innego) dały Markowi do myślenia i dlatego jej nie pocałował na pożegnanie.
maenka - Czw 23 Kwi, 2009 22:22

Z wielka szkodą musze napisać, że nie mowię po hiszpańsku. Z dostępnych na YT odcinków z angielskimi napisami wynikało, że sypiał z nia (co najmniej 2 razy ) a potem omawiał to z kumplem i naradzali sie co dalej robić. Kumpel za niego pisał kartki aż się wykryło, Betty wpadła w rozpacz i się przeistoczyła w piękności (przy pomocy mądrej koleżanki), rzuciła go i wtedy Armando zaczął rozpaczać, pić , wzdychać i oglądać zdjęcia. A nie wcześniej. Wcześniej miał wyrzuty sumienia, że posytępuje z nią nieetycznie. Ale mogę sie mylić bo ilość materiu w języku angielskim jest ograniczona.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group