To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 17:21

Admete napisał/a:
Wolę mieć pozytywne myśli w tym temacie.

Też bym wolała takowe mieć :wink: Może za jakiś czas mi się odbiór zmieni - to może być kwestia chwili, nastroju, moich obecnych przemyśleń, nastawienia. Może gdybym była bardziej religijna, to umiałabym sobie tak to wyjaśnić. Ale nie umiem, niestety.

Admete - Pon 11 Gru, 2017 17:24

Dopisałam jeszcze we wcześniejszym poście. Możliwe, że to pod wpływem chwili, ale masz prawo tak czuć. Nie namawiam do zmiany interpretacji. Jeśli mamy jakiś Zaświat, to muszą być też siły nadrzędne, kierujące nim i Światem. Tak wynika mi z serialu. Nic o nich nie wiemy, ale są. A ponieważ ostatnia scena jest pełna spokoju, to zakładam, że te siły nie są nieprzychylne Blackowi. To fantasy, każda interpretacja jest dozwolona. I nie musi być realistyczna. Mam wrażenie, że scenarzystka tak to chciała ująć. W kategoriach łaski :) Może to za duże słowo i zbyt związane z religią Zachodu, ale ja nie czuję rozpaczy tylko smutek. Ale to nie te zły smutek.

Nadchodzą Źli chłopcy:

https://www.youtube.com/w...2&v=1xoxtija1DY

Ktoś na soompi tak napisał:

Cytat:
I watched the last episode. I am OK with the ending but I don`t want to think about it too much. I might find other questions


Mam podobne podejście, nie rozkminiam ;) Inaczej musiałabym zauważyć te wszystkie niekonsekwencje w całości serialu.

Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 20:17

Blackowe rozkminy cd. - spoiler alert!

Admete napisał/a:
Synteza a nie analiza ;) Jestem doskonała w syntezie, nadmierna analiza czasem szkodzi ;) Wiele razy ci powtarzałam, że ja szczegółów nie dostrzegam, jeno całość, która do mnie przemawia lub nie.

U mnie rządzi analiza, czasami tylko synteza :wink: A na pewno nie umiem wyłączyc swojego poczucia sprawiedliwości - tzn. poczucia, że kogoś skrzywdzono i nie widzę w tym żadnego sensu :(

Spoiler:

Admete napisał/a:
Dopisałam jeszcze we wcześniejszym poście. Możliwe, że to pod wpływem chwili, ale masz prawo tak czuć. Nie namawiam do zmiany interpretacji. Jeśli mamy jakiś Zaświat, to muszą być też siły nadrzędne, kierujące nim i Światem. Tak wynika mi z serialu. Nic o nich nie wiemy, ale są. A ponieważ ostatnia scena jest pełna spokoju, to zakładam, że te siły nie są nieprzychylne Blackowi. To fantasy, każda interpretacja jest dozwolona. I nie musi być realistyczna. Mam wrażenie, że scenarzystka tak to chciała ująć. W kategoriach łaski :) Może to za duże słowo i zbyt związane z religią Zachodu, ale ja nie czuję rozpaczy tylko smutek. Ale to nie te zły smutek.

Może byc związane z chrześcijaństwem - w Korei katolicyzm ma całkiem mocną pozycję, jest też multum odłamów i sekt protestanckich (kupiłam właśnie książkę Religie Korei, to się wymądrzam :wink: ). Ostatniej sceny się nie czepiam, bo faktycznie niesie taki łagodny smutek, nie ma w niej bólu. Ale do ustawiania Blacka w roli Odkupiciela bym się nie posuwała :wink: choc w sumie licho wie, o czym ta scenarzystka myślała.

Problemem jest dla mnie temat zła, pochodzenia zła - bo chyba to mnie gryzie, jak sobie przemyślałam to w autobusie :? Normalnie nasze rozmowy w wątku filozoficznym mi się przypomniały, z argumentami Tamary, że nie potrafi wyobrazic sobie siły wyższej pozwalającej na zło i okrucieństwo wobec dzieci (przytaczam, nie cytuję). Nie umiem pogodzic sobie wizji jakieś życzliwej (wobec Blacka, jak piszesz) boskiej istoty pozwalającej na takie okrucieństwo wobec kogoś, kto był dzieckiem, 13-letnim chłopcem, kiedy umierał, i to w taki sposób, zdradzony przez osobę, której ufał. Nie zrekompensowano mu tego w dramie w żaden sposób IMHO (a jestem pewna, że znalazłaby się furtka np. do takiego rozwiązania jak w Babylon 5, z Sheridanem, tam pięknie to rozegrano) - sorry, jakaś bliżej nieokreślona szczęśliwośc w Zaświatach mnie nie kręci, dla mnie liczy się tu i teraz, to, czego doświadczamy, co zapamiętujemy, co możemy przeżyc, doświadczyc, nauczyc się, stworzyc w tym świecie, no i więzi z innymi, interakcje, które pozwalają poczuc, że nie jest się samotnym, miłości, przyjaźnie - w tym te z futrzastymi przyjaciółmi itd. Black nie dostał szansy na nic.
Gdybym była Blackiem, to rzuciłabym wyzwanie temu, kto go skazał na taki los (dramalordowi, czyli scenarzystce :twisted: :wink: ) i parę gorzkich pytań o naturę zła :? Bo czym sobie zasłużył na to, co go spotkało? :(
Pomijam już tu wątek wykorzystywanych i gwałconych dzieci :-| Scenarzystka poruszyła ileś tam ciężkich tematów i nie potrafię tak po prostu tego łyknąc jak byle rom-com, przeżuc i zapomniec, no nie umiem.

Chyba marzy mi się dramowy cross-over i spotkanie Blacka z Yi Bang Ji - oni by mieli o czym pogadac, mam wrażenie :-P A pamiętasz, jak się piekliłam podczas oglądania końcówki Smoków :-P Jestem niereformowalna - trudno, musicie mnie znosic albo wrzucic moje posty do ignorowanych :mrgreen: :kwiatek:

Admete, niekonsekwencje w obrębie całości dramy mniej mnie ruszają, bo rozumiem, że można się pogubic w tylu odcinkach :wink: A były dziury i niekonsekwencje, były. W obrębie jednego odcinka wolę miec jednak względną spójnosc :-P

Admete - Pon 11 Gru, 2017 20:39

Myślę, że ty się mocniej w serial zaangażowałaś po prostu :kwiatek: Ja tak miałam przy Secret Forest. Długo wychodziłam z tej historii. Znasz mnie, ja się rzadko angażuję w fikcję, dlatego najbardziej lubię rzeczy sensacyjno-kryminalne. Zamiast wgłębiania się w uczucia mam akcję. Zamiast dlaczego tak się stało, mam co się stało ;) I Black dla mnie jest akcją plus ma ciekawego bohatera. Angażowanie emocjonalne zdarza mi się tylko na urlopie, bo wtedy mam czas. Przy czym powiedziałam sobie, że już nigdy więcej takiego zaangażowania jak w SF. Never. To mi bardzo szkodzi. W Blacku za zło odpowiedzialni są ludzie. Nie żadna zaświatowa istota. To zawsze są ludzie. Bierz pod uwagę, że scenarzystka i tak się starała dać pocieszenie. Mogła skończyć bez tej sceny. Widać nie znosi organicznie dobrych zakończeń i nie umie inaczej. Tragedia tego marketu i śmierć dzieci, to było nawiązanie do tej tragedii na morzu sprzed kilku lat. W serialu winnych ukarano, Black to zrobił. Oh Man Soo upamiętni ofiary. Ale sam ból pozostał, może nie miała innego wyjścia jak z poświęcenia i cierpienia Joona stworzyć nową wersję świata. Tylko w fantazji takie rzeczy są możliwe, w realnym świecie nie. W realnym świecie jest tylko ból i poświęcenie, a świat pozostaje jaki był.

Te Religie Korei brzmią ciekawie.

Zaczęłam testowo Black Knight, ale na razie nie bardzo mnie wciąga. Ładne wizualnie, eleganckie bardzo, ale chłodne. Kim Rae Won znów ma chyba głównie wyglądać. Za to podejrzałam Doubtful victory i widzę, ze się tam mnóstwo dzieje, co mi bardzo odpowiada.

BeeMeR - Pon 11 Gru, 2017 22:03

Cytat:
Trochę się wyzłośliwiałam z tymi "czynnościami zastępczymi", bo to ostatnie możliwe hobby, jakie przyszłoby mi do głowy :-P
Pewnie, ale odreagowywanie frustracji sprzątaniem nie jest mi obce - ostatnio szorowałam łazienkę jak musiałam odparować stres ;)
Acz nie jestem w sumie pewna, czy Hyun ma momenty autorefleksji i frustracji na swym punkcie :mysle:

Cytat:
Przepraszam, wolę cię szybko ospoilerować z uwagi np. na BeeMeR - Ar. :kwiatek:
Ależ ja czytam spoilery (jak rozważam czy oglądać, unikam jak wiem, że oglądać będę na pewno i mi zależy - po GG14 wolałam znać końcówkę ;) )
Niemniej doceniam :kwiatki_wyciaga:

Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 22:05

Admete, nadal mnie irytują dziury scenariuszowe i nadal się to dla mnie kupy nie trzyma :roll: No niestety, tak mam.
Na Kissasian (nie wiem, czy się przypadkiem tam nie zarejestrowac) parę osób (min. UnaSpenser) punktuje te usterki w ostatnim odcinku związane z ostatnim deux ex machina (skoro kogoś wymazano, to np. skąd bransoletka, eee? Jakieś paradoksy czasowe, ktoś kogoś ratuje, chociaż nie miał prawa wtedy jeszcze istniec, z różnych względów?) - no nie ma to sensu, nie ma, IMHO :roll:
http://kissasian.ch/Drama...ode-18?id=35486

A w ramach pocieszajki zaczęłam nieuważnie zerkac na jakiś rom-com z SSH, należy mi się :-P
Niestety rozpuściłam się ostatnio i kiepska jakośc mi nie wystarcza, więc mam problem :wink:

BeeMeR - Pon 11 Gru, 2017 22:09

Aragonte napisał/a:
zaczęłam zerkac na jakiś rom-com,
Jaki? :mrgreen:
Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 22:11

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
zaczęłam zerkac na jakiś rom-com,
Jaki? :mrgreen:

Bardzo ambitny i w ogóle :-P
My Princess :mrgreen: Chcę sprawdzic SSH w jakiejś innej roli. Rozglądałam się za jakimś źródełkiem, ale strasznie są, no, brudne i twarze aktorów ledwie rozpoznaję przez tę brudną wodę :-P więc chyba skończy się na oglądaniu na Kissasian.

BeeMeR - Pon 11 Gru, 2017 22:21

Aragonte napisał/a:
My Princess
czytałam zachwyty nt. tej dramy, że słodka itp, ale nie sprawdzałam, bo mam alergię na Kim Tea Hee jak na Narę :P
Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 22:26

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
My Princess
czytałam zachwyty nt. tej dramy, że słodka itp, ale nie sprawdzałam, bo mam alergię na Kim Tea Hee jak na Narę :P

A nie kojarzę jej, w czym ją widziałaś?
Jeśli to będę oglądac, to pod wyszywanie, na razie tylko zerknęłam na parę scen.

Komentarz z Kissasian, mimo wszystko w spoilerze :wink:
Spoiler:
Nice episode, thought I really got some problem about the whole reset timeline. Which was ironic, cos I watched plenty of Doctor Who and I always can work out the loophole with my own headcanon even when the show don't quite explain it well. But I suppose, since we're only shown Ha-ram's altered timeline, we can always interpret the rest with our own explanations. Yet, that made me wonder about the previous 444. Because if the maximum sentence only affect Joon, it shouldn't actually affect the accident that cost Ha-ram's father to die since Joon had no relation with the accident. And if Joon never exist, wouldn't that still cancel everything in this show? Too much paradox, I need to sit down elsewhere and work this one out.
Or I can always deny the whole Ha-ram reset scenario and just gonna make myself believe that all those things that involve Ha-ram's past to be fake memories and in actuality everything still happened/remained the same just that people forgot about Joon's memories/existence. Joon still exist. And then that loser/Leo just have to get Ha-ram to her current life working at the fire station. I mean, dammit, too much paradox if Joon never existed. Even if all Grim reapers should still know/remember about Back/current 444, the whole reality would still be broken beyond repair/collapsed if Joon was 'truly' erased from existence. Cos if Black didn't exist, then the maximum sentence wouldn't even happen. 8D

And, yes, there was an internal logic flaw in the "worse punishment than dissipation." If it's worse then it should have been "in addition to dissipating, you also will not have existed." There were two problems with the way they put it: 1) cease to exist ,or they lose their memory of you, is different than never having existed; 2) if he never existed for them a) how come she has memories? and how is he still a Reaper?
This ending was so out of style of the rest of the storytelling that I'm guessing the writer was told to shoehorn in an ending that made a romance between the lead work out. But, everything else in the show unfolded slowly and methodically, while this was barfed out in the messiest of ways. Playing with alternate timelines is very tricky and needs to be done with far more care.



BeeMeR - Pon 11 Gru, 2017 22:36

Aragonte napisał/a:
w czym ją widziałaś?
w Iris - ale to nie była moja drama i zmęczyła mnie - jestem absolutnie nie obiektywna - może w tej księżniczce oboje wypadli super :kwiatek:
Aragonte - Pon 11 Gru, 2017 22:42

Obadam - w każdym razie pan jest tam ładny nadal, nosi też dobrze skrojony garnitur, bo jest jakimś tam dyplomatą :wink: I wiek ma odpowiedni (bardziej niż Boguś - jego to mogę adoptowac, powtarzam :-P ). Mam wrażenie, że połowa aktorów jest znajoma - mignął nasz pan Oh z Miseang, stary oboista z BV, którego znam też z Horse Doctor i paru innych dram, detektyw z Two Weeks i chyba ktoś jeszcze :) Nie było na razie jakichś dziwactw i durnot większych niż przeciętne, może to będzie oglądalne.
Trzykrotka - Pon 11 Gru, 2017 23:35

Żona Raina, jak wyczytałam. Ale nie znam tej aktorki.
Im dalej w IRY, tym bardziej Na Ra niknie w cieniu trzech panów i dzięki temu jakość dramy i przyjemność oglądania rośnie. Ach, jak oni sobie razem siedzą przy włoskich obiadkach, popijając wino i dyskutując o wysokiej kulturze, mucha nie siada :serce: Dlaczego robi wygląda to tak czyściutko, estetycznie i trochę nie z tego świata? Bo jedzą nożem i widelcem i potrafią się tą bronią sprawnie posługiwać, bez odkładania widelca celem pokrojenia nożem mięsa, albo wbijaia widelca pionowo i krojenia całej porcji mięsa od razu na mniejsze kawały, jak to zwykle w dramach bywa. I ta rozmowa: Dworzak, Williams, kryzys 10 symfonii, anszu anszu i ąę - miody. Po tym, jak sprawnie zorganizowali dojazd na miejsce przetrzymywania Ji An, odgadując je praktycznie bez pomocy z zewnątrz, a zwłaszcza jak załatwili brat przestępcy szybką analizą jego profilu psychologicznego widać było, że takich dwóch jak ich trzech to nie ma ani jednego. Ale, jak pisała BeeMeR - za tym są trumny z ciałami wrzucanymi do oceanu. A pomiędzy panami rozgrywa się bardzo subtelna wojna na domysły, spojrzenia, niedopowiedzenia i dochodzenie do prawdy. Nie wiadomo kiedy zleciał czas przy dwóch odcinkach.

BeeMeR - Pon 11 Gru, 2017 23:44

Nara jest tu praktycznie zbędna - więc dla zmyły nie wiadomo po co wlazła SIGowi na biurko :czekam2: No i niby wydedukowała wreszcie kto jest kim, taka bystra, fiu fiu :czekam2:
Panowie jednak doskonale radzą sobie bez niej a i ogląda się ich lepiej - bracia się zryczeli, pogadali od serca i teraz SIG nachodzi Bogusia jakby się o pannę starał - kino, kawiarnia, może spacer? :lol:

Idiotka musi właśnie spacer nocny pod mostami i w zaułkach zaliczyć akurat teraz, bo jak już błysnęła inteligencją wcześniej, to może znów się narażać i pewnie kazać się ratować

Trzykrotka napisał/a:
takich dwóch jak ich trzech to nie ma ani jednego.
:rotfl:
co prawda to prawda :party:

Trzykrotka napisał/a:
A pomiędzy panami rozgrywa się bardzo subtelna wojna na domysły, spojrzenia, niedopowiedzenia i dochodzenie do prawdy.
Nawet już przy którejś ich scenie sobie myślałam, jaką masakrę z ich dialogów zrobiłyby polskawe napisy :P

Ha, oczywiście nikt się "mondrą" idiotką nie zainteresował, tylko kim innym - walki są świetnie kręcone, jak taniec cieni :oklaski:

Co do Kim Tae Hee to o ile pamiętam ona mnie irytowała nie domykaniem buzi (i kiepskawym aktorstwem) - Nara przynajmniej umie zamknąć paszczę.

Aragonte - Wto 12 Gru, 2017 00:07

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A pomiędzy panami rozgrywa się bardzo subtelna wojna na domysły, spojrzenia, niedopowiedzenia i dochodzenie do prawdy.
Nawet już przy którejś ich scenie sobie myślałam, jaką masakrę z ich dialogów zrobiłyby polskawe napisy

A chyba gdzieś takowe są - nie mam, ale gdzieś mi mignęły.

BeeMeR napisał/a:
bracia się zryczeli, pogadali od serca i teraz SIG nachodzi Bogusia jakby się o pannę starał - kino, kawiarnia, może spacer? :lol:

A Boguś, o ile pamiętam, zaliczał wtedy foszka - nie, już jadł, obejdzie się :lol: Chyba że to w innej scenie było?
Cieszę się, że IRY ci się spodobała, mimo panny :wink: Ta drama ma sporo zalet (choc nie same zalety, cóż).

Trzykrotko, czy ty też uważasz, że dialogi w IRY są niezłe?

Obejrzałam kawałek MP (My Princess) i nawet mnie rozśmieszyła jedna scena z udziałem rozbuchanej fantazji panny :lol:

Trzykrotka - Wto 12 Gru, 2017 00:18

Dobre są dialogi. Myślę że tłumaczenie dałoby sporo satysfakcji i zabawy w dobieranie słów.
Boguś obowiązkowo musi teraz się podroczyc i pozwalać zdobywać. Mała zemsta za wszystkie skoki w bok i nielojalnosc :paddotylu: Czy ja dobrze pamiętam scenę, w której SIG suszy mu włosy? Jak w Personal Taste prawie...

Aragonte - Wto 12 Gru, 2017 00:24

Trzykrotka napisał/a:
Boguś obowiązkowo musi teraz się podroczyc i pozwalać zdobywać. Mała zemsta za wszystkie skoki w bok i nielojalnosc :paddotylu: Czy ja dobrze pamiętam scenę, w której SIG suszy mu włosy? Jak w Personal Taste prawie...

Prawie - w karczek go SIG nie pocałował :rotfl: Za to Boguś miał wtedy cudną minę :serce:

No sfoszony i nastroszony kiciuś po prostu :serduszkate: do zamyziania :serduszkate:

Melduję, że SSH jest w My Princess świetnie ubrany, choc fryzurę ma gorszą niż w Blacku. Drugi też jest całkiem fajny. Panna jest irytująca nieco, ale najwyżej będę ją przewijac :-P

Admete - Wto 12 Gru, 2017 07:09

Aragonte niekonsekwencje są w całym Blacku i albo się je akceptuje i ogląda, albo daje sobie spokój. Przymknęłam oko na całość. Zrobiłam taka interpretacje, jaka mi pasuje i zakończyłam oglądanie. W tym melodramacie Third way of love, SSH tez wygląda doskonale.
Trzykrotka - Wto 12 Gru, 2017 09:34

Aragonte napisał/a:

No sfoszony i nastroszony kiciuś po prostu :serduszkate: do zamyziania :serduszkate:

To samo pomyślałam :serce: Grumpy baby, nic tylko miziać.

Aragonte - Wto 12 Gru, 2017 10:00

Admete napisał/a:
Aragonte niekonsekwencje są w całym Blacku i albo się je akceptuje i ogląda, albo daje sobie spokój. Przymknęłam oko na całość. Zrobiłam taka interpretacje, jaka mi pasuje i zakończyłam oglądanie.

Ja sobie powtórzę finał w weekend, jak odeśpię trochę pracę i będę się w miarę czuła (w razie kiepskiego samopoczucia finału Blacka nie będę oglądac :wink: ). Teraz mam parę dni wyjętych z życiorysu :? Kiepsko spałam, nie za fajnie się czuję, a mój ciśnieniomierz się zepsuł i nawet nie mogę skontrolowac sytuacji.

No dobrze, ten wpis z Soompi mi się całkiem podoba i może uda mi się jakoś uporządkowac sobie ten finał Blacka tak, żeby się nie wkurzac :wink:
BeeMeR - naprawdę czytasz na własną odpowiedzialnosc :kwiatek:
Spoiler:
I can feel you however after giving some thoughts, with this ending, it really makes clear that Black loves Ha Ram so much just as Ha Ram loves Black and not Joon. In the story, Joon loved KSY and just liked Ha Ram. For Ha Ram, it was one sided crush. That's why Black gets upset, when he realizes that Ha Ram is the one who shot him. He gets Joon's memories and personality back. Joon has always been hot-tempered and could say mean things (see his relationship with his mother) but when HR's mother confronts him, Black realizes that he is not entirely Joon but Black. Black loves Ha Ram but Joon never did. That's why when Joon's existence is erased, Black's identity remains so that her love for the grim reaper Black exists. She loved the grim reaper Black.
https://forums.soompi.com/en/topic/403960-drama-2017-black-%EB%B8%94%EB%9E%99/?do=findComment&comment=20917154

Inna sprawa, że ja bym się obeszła bez szczęśliwego finału dla wątku miłosnego, a wolałabym Blacka dostającego w taki czy inny sposób szansę na nowe życie.



Edit: chyba w weekend będę oglądac dalej My Princess, bo mnie w sumie bawi :D (i jakby ktoś miał namiar na dobre i pewne źródełko, to poproszę, bo wersje sierściuchowe grzeszą pikselozą :? ). Na SSH patrzy się w MP bez przykrości :mrgreen: (żadnej :wink: ), czego tam nie dogra (bo wiele do zagrania nie ma jak na razie), to dowygląda :serce2: Zresztą, jak pisałam, obaj panowie wypadają fajnie - Dyplomata (SSH) i Detektyw z TW, który tutaj jest Profesorem (archeologii chyba - skojarzenie z Indianą Jones jak najbardziej uprawnione :lol: ). W każdym razie dostaję lekkiej głupawki, jak to oglądam, więc jest nieźle :lol:
Trzykrotko, mam tu lekkie skojarzenia z King2Hearts - pan Oh gra dla odmiany prezydenta Korei, a nie jej króla :-D A bohaterka będzie zdaje się tytułową księżniczką.
Jak długo mnie to będzie bawiło, to będę oglądac. A jak przestanie, to zerknę na końcówkę i odstawię.

Trzykrotka - Wto 12 Gru, 2017 11:50

Mam jakiś dziwny sentyment do King 2 Hearts i jej wizji monarchii.

Na db można zrobić przymiarkę do Osek i zagłosować na ulubione dramy i aktorów w 2016 roku.
W streszczeniach zrobili fajną rzecz: prócz fotek można oglądać wybrane sceny w ruchu. Znalazłam w Robocie scenkę z tabletkami, dzięki której drama mi kliknęła. Bardzo fajny pomysł.

Aragonte - Wto 12 Gru, 2017 11:53

Trzykrotka napisał/a:
Mam jakiś dziwny sentyment do King 2 Hearts i jej wizji monarchii.

Ja to ogladałam dla pewnego oficera, którego mi potraktowano w okrutny sposób, więc takiego sentymentu nie mam. Ale dramę mam w archiwum, a jakże.

Dyplomata chyba będzie uczył przyszłą księżniczkę manier przy stole - rzuciła się na obiad, który ugotował, jak troglodyta :lol: Patrzył na to z niedowierzaniem :lol:

BeeMeR - Wto 12 Gru, 2017 12:35

Aragonte napisał/a:
wiek ma odpowiedni (bardziej niż Boguś - jego to mogę adoptowac, powtarzam ).
Odkąd nafacepalmowałam się że zachwycam się 10 lat młodszym aktorem postanowiłam nigdy już nie przejmować się metryką i tego się trzymam, martwiąc wyłącznie o to, czy ktoś mi się podoba (aktorsko czy wizualnie) czy też nie ;) W końcu to wszystko jest chwilowy zachwyt, a potem zawsze jednak mija - jeszcze trzy odcinki z hakiem i poszukam sobie innego obiektu, bo skoro Boguś woli teraz fanmityngi, music boxy, reklamy itp, a o dramie ani filmie ani widu ani słychu = cóż, nie jest to jedyna rybka w oceanie :P Szkoda zawsze, bo na takim etapie straciłam zupełnie zainteresowanie LMH, a potem jeszcze nakręcił zupełnie nie moją Syrenkę i jeszcze bardziej nie mój Gangnam Blues :roll: . Aż strach się bać z czym, wróci Boguś, jak kiedyś wróci przed te kamery które mnie interesują :czekam2:
Aragonte napisał/a:
chyba gdzieś takowe są - nie mam, ale gdzieś mi mignęły.
Ja nie widziałam nigdzie - tylko online, a to mnie nie interesuje - tj. osobno widziałam do czegoś innego, dwuodcinkowego o tym tytule, ale nie do tej dramy :mysle:

Aragonte napisał/a:
Ta drama ma sporo zalet (choc nie same zalety, cóż).
Nie spotkałam jeszcze dramy, która byłaby bez wad ;)

Sfoszony kiciuś też mi się podoba :serce:
No przecież nie mógł podać serca na tacy po takim wieloletnim odrzuceniu - musi się teraz hyung postarać nieco :foch2:

Aragonte napisał/a:
BeeMeR - naprawdę czytasz na własną odpowiedzialnosc
Angielskich wynurzeń czytać mi się nie chce (bez znajomości dramy) - zresztą ja mam tak, że jak się mam wzruszyć/przejąć to się wzruszę nawet wiedząc co będzie i jak będzie ;)
BeeMeR - Wto 12 Gru, 2017 13:26

Świetny dialog o pielęgnacji cudzych "drzew" :oklaski: nad Bogusiem oczywiście ;)
No i kilka innych, znaczących dialogów.

Na Bace My Princess jest w przyzwoitej wersji (hardsub) - tj. sprawdzałam tylko pierwszy odcinek. widać twarze ;) Bo na chomiku faktycznie porażka :roll:

Zagłosowałam w db kategoriach - zdecydowanie brakło mi trzech możliwości zagłosowania:
- Największe rozczarowanie - Goblin
- najładniejszy romans drugoplanowy - Dostawcy
i cośtam jeszcze bym dopisała :mysle:

Trzykrotka - Wto 12 Gru, 2017 13:45

Prawda z tymi złymi stronami popularności. Zniknąl niegdyś LMH i już jakoś nie wrócił, o Woo Binie nawet szkoda mówić, tak samo zniknął Wachlarz, Koszmit i teraz Boguś. To jest okropnie frustrujące. Choćby nie mieć dobrego zdania o ostatnich dramach Jun Ki, to chwali mu sie, że raz do roku pojawia się na małym ekranie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group