Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Admete - Śro 21 Sie, 2019 20:16
U mnie książka Anny Kowalczyk - Brakująca połowa dziejów. Czyta mi się doskoanle, dużo ciekawych informacji, bardzo dobry styl.
http://lubimyczytac.pl/ks...-polowa-dziejow
Aragonte - Śro 21 Sie, 2019 21:18
Chętnie bym to przeczytała. Skończyłam już właściwie książkę o mądrości hormonów, a teraz chyba będę naprzemiennie podczytywać książkę o Listerze i innych chirurgach, czyli "Rzeźnicy i lekarze", oraz "Bóg i seks. Co naprawdę mówi Biblia", odnoszącą się do sposobów przekładania realiów biblijnych na późniejsze, seks tam jest, ale mam wrażenie, że to głównie miał być chwytliwy tytuł
Admete - Śro 21 Sie, 2019 22:07
To o lekarzach pewnie przeczytam
Aragonte - Śro 21 Sie, 2019 22:12
Ta o Biblii też jest ciekawa. Przeczytałam już z 60 stron.
Tamara - Śro 21 Sie, 2019 23:02
Wszystkie brzmią interesująco
Admete - Nie 01 Wrz, 2019 18:28
Czytam Buntowniczki. Niezwykłe Polki, które robiły, co chciały, ale chyba się przerzucę na Wakacje 1939...
Fibula - Wto 03 Wrz, 2019 00:31
Lato '39? Czeka na stoliku, teraz czytam Pokój z widokiem Wilka, Wiszącą dziewczynę Adlera i w dojazdach powtórkowo Dobry omen, a potem będzie Najwyższa sprawiedliwość Hjortha i Rosenfeldta, Jurata Tomiak i Wakacje w Trzeciej Rzeszy. I reszta bibliotecznych.
Trzykrotka - Wto 03 Wrz, 2019 09:59
Kupiłam sobie smakowicie grubą biografię Leonadra da Vinci pióra Waltera Isaacsona Już się cieszę na czytanie. A dla odprężenia sięgnęłam po Chmielarza. Mam Ranę i Żmijowisko i od tego drugiego zaczęłam. No i chyba po Ranę już nie sięgnę. Po pierwsze - wolę kryminały z policjantem. Brak Mortki jest dotkliwy. Po drugie - to tak strasznie przygnębiająca historia bez ani jednej pozytywnej postaci. Przy czym - niestety - bardzo realistyczna. Zdołowała mnie okropnie. Rana jest o maltretowanym dziecku. Nie dam chyba rady
Admete - Wto 03 Wrz, 2019 10:01
Też chyba nie dam rady przeczytać Rany, wolę z policjantem-detektywem tak jak ty.
Wakacje 1939 - Anny Lisieckiej.
annmichelle - Wto 03 Wrz, 2019 11:08
| Trzykrotka napisał/a: | | A dla odprężenia sięgnęłam po Chmielarza. Mam Ranę i Żmijowisko i od tego drugiego zaczęłam. No i chyba po Ranę już nie sięgnę. |
Czytałam mieszane opinie i sobie chyba daruję "Ranę". "Zmijowisko" czytałam i była to pierwsza powieść Chmielarza, która mi się nie spodobała, mimo, że zawsze kupowałam jego książki zaraz po premierze w ciemno. Mimo, że intryga w "Zmijowisku" była nawet ok (choć uważny czytelnik raczej odgadnie kto jest winny), to język (bluzgi ciężkiego kalibru u wszystkich bez względu na wiek, płeć, itd.) były dla mnie ciężką przeprawą. I cała książka była jakaś taka oślizgła, odpychająca, osobiście nie znam takich ludzi i to w takim natężeniu.... Jeśli "Rana" jest podobna to szkoda, że Chmielarz idzie w tym kierunku, już nawet nie realizmu ale jakiegość przejaskrawionego nadrealizmu...
Trzykrotka - Wto 03 Wrz, 2019 12:02
No właśnie, ja też miałam wrażenie, że choć to wszystko, co tam jest opisane to są sprawy życiowe i znane na co dzień, to występują w zbyt dużym stężeniu, dlatego tak to przygnębia. Już tzw. cykl gliwicki sygnalizował ten trend. Przeczytałam z niego tylko Wampira, przed Zombie mama mnie ostrzegła.
Chmielarz pokazuje się w tv na kanale Crime and Investigation. Ma ciekawe programy o zbrodniach, które wydarzyły się naprawdę, analizuje je, próbuje dojść motywacji zabójców, szarych ludzi, jak każdy. Nie wiem, czy nie za bardzo się zainspirował.
annmichelle - Wto 03 Wrz, 2019 15:33
| Trzykrotka napisał/a: | | przed Zombie mama mnie ostrzegła. |
"Zombie" mi się dobrze czytało, w granicach mojej osobistej wrażliwości. Niestety, "Zmijowisko" ją dla mnie przekroczyło.
Szkoda, że cykl z Mortką zakończył i mam nadzieję, że do niego nie wróci (jak R.Mróz powrócił do Forsta, co wg mnie jest porażką...), bo zakończył serię bdb "Cieniami", podomykał wszystkie wątki.
Czekam więc teraz jedynie na trzecią część (po "Wampirze" i "Zombie"), ciekawe jaki będzie tytuł? Wilkołak? Mumia?
Co do Chmielarza to dobrze, że próbuje pisać inaczej, na pewno znajdzie czytelników, ale pewnie też wielu straci. Oby nie zakręcił się tylko w opisywaniu wyłącznie jakiejś zwyrodniałej patologii...
annmichelle - Śro 04 Wrz, 2019 15:26
Właśnie przeczytałam:
"Warszawianka" to piękna i wciągająca powieść z interesującą intrygą, akcją, świetnie sportretowanymi bohaterami, klimatem.
Napisana z wyczuciem, bez przerysowań, z bardzo dobrze oddanymi realiami Warszawy (rok 1885), układami, podziałem społecznym i narodowym.
Urzekł mnie klimat tej powieści. Autorka naturalnie porusza się po tamtej epoce pod względem obyczajów, konwenansów, układów, zwyczajów, a także topografii Warszawy. Doceniam to i duże uznanie za pracę jaką musiała w to włożyć. Jednocześnie wszystko to podane jest w sposób naturalny, bez podręcznikowego zacięcia czy zbędnych opisów.
Szczególnie podobali mi się bohaterowie, także ci drugo- i trzecioplanowi : zróżnicowani, pogłębieni psychologicznie, interesujący. Aż żal było mi się z nimi pożegnać...
W książce brak zbędnych wątków i postaci – lubię konsekwencję w powieściach.
A na koniec największy komplement ode mnie : czytając „Warszawiankę” przywodziła mi ona na myśl „Lalkę” i „Zbrodnię i karę”.
Aragonte - Śro 04 Wrz, 2019 16:52
Brzmi zachęcająco, rozejrzę się
Mam ochotę zapoznać się też z tym:
http://impressje.blogspot...w-deptford.html
Agn - Sob 07 Wrz, 2019 22:17
Annmichelle, czy mogę pokazać twoją recenzję autorce? Myślę, że ucieszyłaby ją twoja recenzja.
annmichelle - Nie 08 Wrz, 2019 09:54
| Agn napisał/a: | Annmichelle, czy mogę pokazać twoją recenzję autorce? Myślę, że ucieszyłaby ją twoja recenzja. |
Agn, ojej, oczywiście - a może daj mi jakiś kontakt do niej np. e-mail (na priv), to z chęcią sama jej to przekażę i jeszcze coś dopiszę.
Uprzedzam, że nie mam facebooka, insta, itp.
Agn - Nie 08 Wrz, 2019 16:17
No wlasnie mam z nia kontakt tylko na fb, niestety.
annmichelle - Nie 08 Wrz, 2019 16:34
Hm, to daj jej linka na forum, żeby przeczytała.
Może się zarejestruje (jak zobaczy jak tu fajnie ) i odezwie się do mnie na priv.
Bo miałaby do Autorki przynajmniej 2 pytania i ciekawa jestem jej odpowiedzi.
Agn - Nie 08 Wrz, 2019 17:08
Łap privka.
annmichelle - Nie 08 Wrz, 2019 18:12
| Agn napisał/a: | | Łap privka. |
Złapany i "odbity"
Admete - Czw 12 Wrz, 2019 16:55
Czyt teraz Czarnobyl. Instrukcje przetrwania. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wielki zasięg miała ta katastrofa na Ukrainie i Białorusi. I ciekawe, ile z tego promieniowania dotarło do nas. Do mnie z Ukrainy nie jest tak daleko.
annmichelle - Czw 19 Wrz, 2019 14:51
Powieść w altówce Natasha Solomons.
Odkryłam ją dosyć przypadkowo.
Urzekająca powieść obyczajowa rozgrywająca się głównie podczas drugiej wojny światowej w posiadłości w Dorset. Tam właśnie los rzuca młodą Elise (pochodzenia żydowskiego), która jest uchodźczynią z Wiednia (gdzie zaczynają się prześladowania). Rodzice i siostra z mężem pozostają jeszcze w Austrii w oczekiwaniu na wizy. Elise, pochodząca w artystycznej zamożnej rodziny, rozpoczyna pracę służącej w posiadłości.
Ten opis brzmi jak zapowiedź holocaustowej literatury wojennej albo romansowej powieści. Nie jest ani jednym ani drugim.
Powieść wciągnęła mnie niemal od pierwszych stron, gdy poznajemy życie bohaterki w Wiedniu, jej rodzinę, relacje między nimi. Po przeniesieniu akcji do Wielkiej Brytanii nie mogłam się prawie od niej oderwać. Mimo, że narracja jest powolna, brak oszałamiającej "akcji", to zainteresowała mnie historia młodej dziewczyny, samej wśród obcych, opisy wybrzeża, posiadłości, zwykłych ludzi i ich zajęć, a z czasem wpływ gdzieś tam toczącej się wojny na ich życie. Skojarzyła mi się nieco z powieścią Adrienne Thomas "Catherine zostaje żołnierzem", pewnie przez narrację w pierwszej osobie przez młodą kobietę, czasy wojny (tam pierwsza, tutaj druga wojna światowa), wątek muzyki i miłości, który pojawia się w obu powieściach.
"Powieść w altówce" trafiła w mój gust tematyką, malowniczymi opisami "świata utraconego na zawsze", bohaterami z ich skomplikowanymi (ale nie patologicznymi) uczuciami i rozterkami. Podobało mi się również poprowadzenie akcji i jej finał.
Książka nastraja do refleksji i za to już należy się jej ogromny plus.
Agn - Czw 19 Wrz, 2019 14:53
Ja za to wzielam sie za "Warszawianke". Mniam! Porzadny sznyt powiesci klasycznej.
annmichelle - Czw 19 Wrz, 2019 15:02
Agn, mówiłam, że jest świetna!
P.S. Cieszę się, że będzie kontynuacja.
Barbarella - Pon 23 Wrz, 2019 16:35
Philipp Meyer "Syn". To powieść o amerykańskim Zachodzie. Akcja wszystkich wątków dzieje się w Teksasie. Książka składa się z trzech części: opowieści białego chłopca porwanego przez Komanczów i przebywającego u nich w niewoli przez dwa lub trzy lata w drugiej połowie XIX wieku; dziennika ranczera z początków dwudziestego wieku oraz opowieści dziedziczki potężnego majątku, w którym najpierw zajmowano się hodowlą bydła, a po odkryciu ropy - jej wydobyciem.
Książkę pochłonęłam. Najbardziej mi się podobał wiadomo który wątek. Autor opisał w nim mentalność Indian, traktowanie przez nich porwanych chłopca i dziewczynę - dziewczyna miała przerąbane. Nie dość, że musiała ciężko pracować wykorzystywana maksymalnie przez kobiety indiańskie, to jeszcze mógł ją zgwałcić każdy, kto chciał i ile razy chciał. Chłopak zdołał się wkupić w łaski Indian i stał się de fakto jednym z nich.
Teraz skończyłam czytać książkę dwóch polskich odkrywców-podróżników: Jacka Pałkiewicza oraz Andrzeja Kapłanka, którzy w 2002 roku zorganizowali wyprawę do peruwiańskiej dżungli w poszukiwaniu zaginionego miasta Paititi. Książka nosi tytuł "El Dorado. Polowanie na legendę". Książkę pochłonęłam. Oprócz relacji z wyprawy jest tam mnóstwo ciekawostek związanych z historią Peru, różnymi odkrywcami, a także poruszane są tematy, wobec których naukowcy nabierają wody w usta.
|
|
|