Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Sob 06 Gru, 2014 21:28
| Agn napisał/a: | | Shin złamie mi serce, ale to mój bohater jest. | Mój też. Oni wszyscy moi - cała trójka, każdy na inny sposób i w innym natężeniu. Opłakałam wszystkich, śniło mi się dwóch, czekam na trzeciego
| Agn napisał/a: | | pomerdałam odcinki. DRUGI odcinek | Sprawa jasna, czemu nie znalazłam Obadam później
| Agn napisał/a: | AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! Jakie zajebiste statki!!! I cudne na nie ujęcia, jak sobie płyną!!! | Piękne zaiste
Ja w ogóle kocham żaglowce, a te są wyjątkowo cudne
I jak ładnie są później filmowane khem, turbulencje
Widać, że stateczkom nic, a ludziska za burty wypadają
Agn - Sob 06 Gru, 2014 21:36
Oho, zaczyna się bunt na pokłaaaadzie!!!
Aaaa, i leci TA melodia, tylko przerobiona ciapeńkę.
Miodzio scena!!!
Edycja: Meh, a teraz jest Tajemnicza wyspa z Tarzanem - ci co ocaleli po krzakach się chowają przed złymi, którzy mają pilne zadanie ich wyrżnąć w pień, a jeden, biedaczysko, stracił gdzieś koszulę (chyba w wodzie mu ją coś obdarło). No i gania z rozwianym mopem i gołą klatą.
Agn - Sob 06 Gru, 2014 22:38
Dla odmiany włączyłam sobie 4 odcinek My girl. Na razie nic ciekawego - ona się chowa i podsłuchuje rozmowę Pierwszego z Byłą, potem zamiast należycie wleźć do wanny wydurnia się w łazience, co kończy się poślizgiem i pierdzielnięciem łbem o podłogę, oczywiście nago, Pierwszy ją ratuje po ćmoku (ale co zobaczył to jego, tylko to taka pierdoła trochę jest), wiezie do szpitala (świetny komentarz Stolarza: "Wywalasz ją?" jak zobaczył, że niesie dziouchę w kocu przerzuconą przez ramię ), tam jej kark pakują w kołnierz ortopedyczny i... o zgrozo, Pierwszy usiłuje być seksowny. Tj. nachyla się nad Panną i niby ją... rany, jak przełożyć na nasze "corner her"??? Brak mi słów, a o to chodzi.
Mam ochotę wrzeszczeć, by, do licha ciężkiego, włączył sobie początkowe odcinki Heirsów i zobaczył, jak to robi LMH. I niech się, niedojda, od mistrzów uczy!
Junkiego na razie nie stwierdzono.
No dobra, przewijam fantazje z dziadkiem, bo mnie lekko zaczynają wkurzać. Niestety, humor tu jest czasem kapkę żenujący. Nie kibelkowy, ale taki durnowaty.
Pragnę też zauważyć, że jak na kogoś wtłoczonego w kołnierz ortopedyczny, Panienka całkiem żwawo turla się po łóżku.
Bla bla bla Pierwszy z Byłą cośtam gadają z jakimś dziadkiem, potem Pierwszy się zmywa, Była pogalopowała za nim, więc musiał przedstawić jej "Kuzynkę", cośtam o wisiorku (ale nie oglądałam zbyt uważnie, więc nie wiem, czy wyszło, że Była ma tandetę, czy po prostu tandeta nabyta przez Szamankę na zakupach z Panną jest tak dobrze zrobiona - whatever), wreszcie Pierwszy zabiera Pannę do Restauracji w najwyższym budynku w Seulu (znaczy ma zamiar, ale coś czuję, że im nie wyjdzie), a Była poszła pić.
Nudnawy ten odcinek.
Edycja: O, 27 minut odcinka mija i oto jest. Junki, co masz na swoje usprawiedliwienie? Gdzieś ty był?!
JA TEŻ CHCĘ TAKĄ LORNETKĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I ta głupia baba nie doceniła. Niech jej ktoś coś zrobi, błagam, bo nie strzymię!
Ups... Dziadek ozdrowiał. A miał już umierać.
Ale będzie chryja.
Edycja: Pffff... K-dramaclicheville wersja wiejska... No to tu już na pewno Junkiego nie będzie. Damn it.
BeeMeR - Sob 06 Gru, 2014 23:05
| Agn napisał/a: | | rany, jak przełożyć na nasze "corner her"??? | Zapędza w kozi róg?
Agn - Sob 06 Gru, 2014 23:14
Aaaa, no właśnie. Choć bardziej nachyla tak, że Panna nie ma drogi ucieczki.
Męczę dalej ten odcinek. Trochę przewijam, bo jak Była zaczyna rozkminiać, czemu zostawiła Pierwszego, to mi się chrapanie włącza.
Edycja: Pierwszy odziany jest w dres z futrem.
Niniejszym oświadczam, że widziałam już wszystko.
Trzykrotka - Sob 06 Gru, 2014 23:30
| Agn napisał/a: |
Edycja: Pierwszy odziany jest w dres z futrem.
Niniejszym oświadczam, że widziałam już wszystko. |
Poczekaj, aż zobaczysz Jun Ki w dresie z ponaszywanymi różowymi cekinami a la Hyun Bin Wczoraj zgwałcił mnie przez oczy tym widokiem - a Jun Ki jeszcze jakoś tam wygląda... Choć nie, odwołuję, pierwszy zgon zaliczyłam widząc go w portkach, w które zmieściłby się jeszcze drugi Jun Ki i w kurteczce a la płaszczyk, nawet niezłej, tyle, że z tzw tunelem w pasie - czyli czymś, w co wpuszczony miał sznurek do przewiazywania talii. Widok do wyparcia z pamięci natychmiast i na zawsze - co mi się zapewne tak prędko nie uda.
Edit: odwołuję - futro Pierwszego bija na głowę nawet wdzianka Gu Jun Pyo i Kim Tana
| Agn napisał/a: | | Dla odmiany włączyłam sobie 4 odcinek My girl. Na razie nic ciekawego |
To w ogóle kwintesencja tej dramy - to zdanie. Klasyczny przykład tego, jak z niczego zrobić 16 odcinków. Jak nie wiadomo, czym tu wypełnić (chwała Bogu, że nie wpadły siostry Hong na retrospekcje ) to daje się scenkę, jak Yoo Rin zeżarła cioci ciasto i w te pędy odpieka je z Pierwszym, to się żenująco upija, to Druga cierpi, że Pierwszy jej nie kocha, to ciocia marzy na łączce, albo narzeczony wiezie ją do nowego domu, to wszyscy grają z Dziadkiem w baduka. I tak w koło Wojtek. Dobrze, że czasami zapełniają Jun Kim takie dziury, ale nie zawsze, niestety.
A jak widać, w Pierwszym, co to nie umie nawet panny cornera zrobić, seksu jest tyle, co w podpórce na książki...
Agn - Sob 06 Gru, 2014 23:38
| Trzykrotka napisał/a: | :rotfl: Poczekaj, aż zobaczysz Jun Ki w dresie z ponaszywanymi różowymi cekinami a la Hyun Bin |
.............................
Dlaczego nikt nie uprzedził, że My girl jest horrorem?
Boję się.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wczoraj zgwałcił mnie przez oczy tym widokiem - a Jun Ki jeszcze jakoś tam wygląda... Choć nie, odwołuję, pierwszy zgon zaliczyłam widząc go w portkach, w które zmieściłby się jeszcze drugi Jun Ki i w kurteczce a la płaszczyk, nawet niezłej, tyle, że z tzw tunelem w pasie - czyli czymś, w co wpuszczony miał sznurek do przewiazywania talii. Widok do wyparcia z pamięci natychmiast i na zawsze - co mi się zapewne tak prędko nie uda. |
Pozwól, że teraz zapodam ci inszego kalibru gwałt przez oczy, może to pomoże na twą dolegliwość. (Tak, Agn znowu ganiała po pintereście.)

No i co widzisz teraz przed oczyma? Bo ja wieczornego Junki...
| Trzykrotka napisał/a: | | A jak widać, w Pierwszym, co to nie umie nawet panny cornera zrobić, seksu jest tyle, co w podpórce na książki... |
W porównaniu z nim moje podpórki na książki są nieziemsko seksowne.
| Trzykrotka napisał/a: | | to daje się scenkę, jak Yoo Rin zeżarła cioci ciasto i w te pędy odpieka je z Pierwszym, to się żenująco upija, to Druga cierpi, że Pierwszy jej nie kocha, to ciocia marzy na łączce, albo narzeczony wiezie ją do nowego domu, to wszyscy grają z Dziadkiem w baduka. I tak w koło Wojtek. Dobrze, że czasami zapełniają Jun Kim takie dziury, ale nie zawsze, niestety. |
Ale spójrzmy na to z odpowiedniej perspektywy - więcej przewijania i nie traci się tyle czasu.
Ale nie wybaczę jednego - Junki tak cudnie zaprezentował jedyną słuszną lornetkę. Pal sześć, że ta durna krowa nie doceniła tego elementu oczywistego, słodkiego flirtu - ale żeby tak szybko ściąć scenę, która tak obiecująco się zaczęła?! Siostry Hong, wisicie mi sporą rekompensatę!!!
PS O, pannie chyba ten kark znowu dokucza, bo leży i nie może się ruszyć. Było się tyle turlać?!
Edycja: No i Pierwszy ją z tym obolałym karkiem transportuje w podskokach niemal (tak, zgadłyście - piggyback ride! ale taki trzęsący, że bolało mnie wszystko na samą myśl), a potem Pannie wieśniacy aplikują nieco medycyny chińskiej - igły. Auć!
Generalnie wychodzi na to, że kręcenie się wokół Pierwszego może się fatalnie odbić na zdrowiu. Panna ma problem z karkiem, Była leży w szpitalu i dochodzi do siebie po zdeptaniu (?) przez dziennikarzy. Niby nie jego wina, ale facet jest jak zły talizman.
I w ogóle nie skomentuję zawartości Junkiego w tym odcinku.
Trzykrotka - Sob 06 Gru, 2014 23:49
Chciałam poglądowo Siwona wrzucić ale rzyć blada - forum i strona z hostingiem to o tej porze dla mojego kompika nie do przejścia - zwiesił się na amen. Jak sobie wrzucicie w google, albo pinteresta (Agn ) hasło Siwon + mamacita (tak się nazywa swieża plyta SuJu) to zobaczycie człowieka. Zaprawdę - policzki ma teraz nieco zapadnięte, jak to szczupły facet, który dba o absy i linię, a lata młodzieńczego tłuszczyku ma jakby za sobą
Agn - za pamięci - pytałaś kiedyś, kto gra w Valid Love (ten wyleniały mąż) - otóż Uhm Tae Woong, który kiedyś strasznie podobał mi się w The Devil. Klasyczny przykład męskiego mężczyzny. Widziałam go jeszcze potem u Gosi w jakiejś starszej dramie sióstr Hong (Sassy Girl jakaś-tam) - był jeszcze bardziej męski i ho-ho A teraz już naprawdę lekkiego pierdołę z niego zrobili w Valid Love - pewnie specjalnie, żeby usprawiedliwić, że kochająca wiernie przez całe lata dziewczyna idzie jednak w ramiona młodego z ciałem i takimi tam (mąż był kiedyś jej nauczycielem )
Ufff, wreszcie kliknęło mi z Misaeng w sensie takim, że nie tylko podziwiam dramę za różne rzeczy, ale po obejrzeniu odcinka mam od razu ochotę na następny i przestałam już tak to wszystko czuć w żołądku. Choć to, co się dzieje w tej firmie w stosunku do nowicjuszy woła o wkroczenie z potężną dyscypliną w stosunku do niektórych doopków o większym stażu i o wiele mniejszym rozumku. Ale tym bardziej ciekawi mnie, do czego ich autorzy doprowadzą - starych i młodych. Pan Oh jest moim bohaterem, razem z panem Kimem, tym drugim z zespołu 3. Sierotek jest wzruszający, Plotkarza nie da się nie lubić, podobnie jak Baek Ki (naszego rzygacza) - lubić. A za Young Yi trzymam kciuki do bólu stawów. Kocham pana Oh jeszcze bardziej za kazde podłożenie nogi jej gnębicielowi.
Agn - Sob 06 Gru, 2014 23:55
| Trzykrotka napisał/a: | Chciałam poglądowo Siwona wrzucić ale rzyć blada - forum i strona z hostingiem to o tej porze dla mojego kompika nie do przejścia - zwiesił się na amen. Jak sobie wrzucicie w google, albo pinteresta (Agn ) hasło Siwon + mamacita (tak się nazywa swieża plyta SuJu) to zobaczycie człowieka. Zaprawdę - policzki ma teraz nieco zapadnięte, jak to szczupły facet, który dba o absy i linię, a lata młodzieńczego tłuszczyku ma jakby za sobą |
No to ja ci zrobię kącik Siwona dzisiaj...
I że niby co jest nie tak z jego buzią? Facecieje aż miło!
| Trzykrotka napisał/a: | Agn - za pamięci - pytałaś kiedyś, kto gra w Valid Love (ten wyleniały mąż) - otóż Uhm Tae Woong, który kiedyś strasznie podobał mi się w The Devil. Klasyczny przykład męskiego mężczyzny. |
O, coś kojarzę twarz. Faktycznie - męsko-męski facet.
| Trzykrotka napisał/a: | A teraz już naprawdę lekkiego pierdołę z niego zrobili w Valid Love - pewnie specjalnie, żeby usprawiedliwić, że kochająca wiernie przez całe lata dziewczyna idzie jednak w ramiona młodego z ciałem i takimi tam (mąż był kiedyś jej nauczycielem ) |
Second lead syndrome?
To już się zaczęło?
Kopnijcie mnie w rzyć, bo nie pójdę spać...
Trzykrotka - Sob 06 Gru, 2014 23:57
| Agn napisał/a: |
Pozwól, że teraz zapodam ci inszego kalibru gwałt przez oczy, może to pomoże na twą dolegliwość. (Tak, Agn znowu ganiała po pintereście.)
|
Miszczyni pinteresta Jak ty te cuda wyszukujesz?
Jeeejjj... Wygląda, jakby naprawdę spał i mial na policzkach takie senne rumieńce...
Źle ze mną, będę sobie go znowu w pościeli imaginować I to nie tak, jak w 1 odcinku Arang, gdzie w joseońskiej piżamce spodniej poklada się na słomie. Nie, żebym coś miała do słomy, słoma daje spore możliwości do fantazjowania... ale tam jej garstka była... I służący chrapał, aż się ściany trzęsły
Agn - Nie 07 Gru, 2014 00:02
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak ty te cuda wyszukujesz? |
Ehm... takie tam wpisuję... *wierci nóżką dziurę w podłożu*
| Trzykrotka napisał/a: | | Wygląda, jakby naprawdę spał i mial na policzkach takie senne rumieńce... |
Nie wiem, czy bym usnęła, jak bym była taka mokrusieńka, ale niech tam.
| Trzykrotka napisał/a: | Źle ze mną, będę sobie go znowu w pościeli imaginować I to nie tak, jak w 1 odcinku Arang, gdzie w joseońskiej piżamce spodniej poklada się na słomie. Nie, żebym coś miała do słomy, słoma daje spore możliwości do fantazjowania... ale tam jej garstka była... |
Z serdecznymi życzeniami sianka, piżamek, Junkiego i pościeli - oddalam się na spoczynek.
Dobrej nocy! Obiecuję, że rano będzie kawa.
Trzykrotka - Nie 07 Gru, 2014 00:10
| Agn napisał/a: |
No to ja ci zrobię kącik Siwona dzisiaj...
I że niby co jest nie tak z jego buzią? Facecieje aż miło! |
O, własnie o to zdjęcie mi chodziło. No i co jest nie tak (prócz makijażu?) Tak to jest mieć fanki 15-latki
| Agn napisał/a: |
Second lead syndrome?
To już się zaczęło? |
No właśnie zobaczymy, co za namiętności wzbudzi Anioł.
Zaczęlo się, były 2 odcinki, ale na razie same historie szkolne z dawnych czasów - jak się żona i mąż poznali, rozstali i znowu zeszli, kiedy ona nie była już uczennicą. Przebiegłam oczami na podglądzie - tylko sam wstęp obejrzałam porządnie, bo właśnie pan mąż w nim się prezentował, bardzo mocno.
Acha, - jeszcze jedno - stare już jesteśmy... Zerknęłam na Bace na wątek My Girl - a tam same - moje panie - zachwyty. Jakie to ladne, słodkie i śmieszne
| Agn napisał/a: |
Dobrej nocy! Obiecuję, że rano będzie kawa. |
Zajrzę zaraz po przebudzeniu
Aragonte - Nie 07 Gru, 2014 00:17
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Jak ty te cuda wyszukujesz? |
Ehm... takie tam wpisuję... *wierci nóżką dziurę w podłożu* |
Bardzo bym chciała odkryć, co ty też tam wpisujesz, że taki śliczności ci wyskakują
Oglądam Gunmana Niestety skończy się dzisiaj na tym jednym odcinku, bo zmęczona jestem, więc chyba zaraz powędruję do łazienki, żeby zmyć z włosów olejek, wyprysznicuję się i odcinek dokończę już w łóżku.
Ciekawe, czy Junki zechce się przyśnić, czy znowu mnie zignoruje
Admete - Nie 07 Gru, 2014 08:22
| Trzykrotka napisał/a: | Ufff, wreszcie kliknęło mi z Misaeng |
Siem cieszę Zabiorę się zaraz za odcinek 16. GR czyli Sierotek w czarnej dziurze trochę, choć dzielnie daje radę ze wszystkim i na naprawdę błyszczy, ale...nie ma dla niego miejsca, bo nie ma odpowiedniego wykształcenia...Jeszcze tylko 4 odcinki. Strasznie jestem ciekawa, co będzie z nim dalej i z całym Team 3, panem Oh, panem Kim, resztą stażystów. Obejrzałam też 3 odcinek Liar's Game. To jest rewelacyjnie zrobiony serial, SRR hipnotyzuje, ten drugi pan tez rewelacyjny, ale...Męczy mnie wieczne oszukiwanie, kłamanie, podchody. Będę oglądać, ale powoli.
Agn - Nie 07 Gru, 2014 10:56
| Trzykrotka napisał/a: | :serduszkate: O, własnie o to zdjęcie mi chodziło. No i co jest nie tak (prócz makijażu?) Tak to jest mieć fanki 15-latki |
Ech, daj spokój, smarkule nie wiedzą co dobre i nie dowiedzą się, dopóki kapkę nie podrosną.
| Trzykrotka napisał/a: | | tylko sam wstęp obejrzałam porządnie, bo właśnie pan mąż w nim się prezentował, bardzo mocno. |
No no! Zachęcasz do tego wstępu.
| Trzykrotka napisał/a: | Jakie to ladne, słodkie i śmieszne |
Nie skomentuję tego.
| Trzykrotka napisał/a: | Zajrzę zaraz po przebudzeniu |
...moim przebudzeniu.
Proszę!
Dorzucę jeszcze jedno, bo fajne. I do tego kuszące (języczek!). Ale dziś leniwa niedziela (znaczy się jak dla kogo, ja zaraz do pracy galopuję), więc można sobie pozwolić na mniej restrykcyjne podejście do godziny 22-ej (jak rzekła była Anaru - gdzieś na świecie na pewno jest teraz 22.00 ).
| Aragonte napisał/a: | Bardzo bym chciała odkryć, co ty też tam wpisujesz, że taki śliczności ci wyskakują |
Eeerrr... takie tam różne... nie pamiętam!
| Aragonte napisał/a: | Oglądam Gunmana |
Czyli Agn może się brać za 10tkę dziś wieczorem.
| Aragonte napisał/a: | Ciekawe, czy Junki zechce się przyśnić, czy znowu mnie zignoruje |
U mnie go dziś nie było, więc może u ciebie sobie spacerował?
Na jakim etapie Gunmana jesteś?
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam też 3 odcinek Liar's Game. To jest rewelacyjnie zrobiony serial, SRR hipnotyzuje, ten drugi pan tez rewelacyjny, ale...Męczy mnie wieczne oszukiwanie, kłamanie, podchody. Będę oglądać, ale powoli. |
Ja sobie na razie odpuściłam, bardziej mnie interesuje Miseang. LG (hehe) pójdzie innym razem.
BeeMeR - Nie 07 Gru, 2014 11:01
Dzięki za zdjęcie Siwona - jak wyguglałam sugerowaną frazę, to uwagę moją przyciągnęło zdjęcie nr 2 tutaj - tak odnośnie pokładania się chyba
http://superjuniorqueens....-siwon-11-foto/
kto powiedział, że faceci nie mogą reklamować torebek - robią top nawet lepiej niż niejedna kobieta - choćby po pierwszym zdjęciu widać że jajcarz
| Admete napisał/a: | | ek Liar's Game. To jest rewelacyjnie zrobiony serial, SRR hipnotyzuje, ten drugi pan tez rewelacyjny, ale...Męczy mnie wieczne oszukiwanie, kłamanie, podchody. | Coś czuję, że będę zachwycona
Ale muszę najpierw porządnie przetrawić poprzednie dramy (albo choć obejrzeć) - a właśnie - przy Hero jak bohaterowi dramatycznie zaczerwienili oczy to sobie tylko westchnęłam, że kolejna rzecz, która mi się w TPM podoba, to że nie robili tam wampirzo czerwonych oczu bohaterom, co najwyżej załzawione - szczegół, ale dla mnie ważny, bo mi nieraz scenę rozwala.
A nawiasem - wedle życzenia śnił mi się trzeci pan z TPM - nie Shin jednakowoż, ale też jeden z moich ulubionych bohaterów - ten z którym KSY był związany łańcuchem. Jeździliśmy kombajnami i ścinali pola pożółkłej kukurydzy Hektary kukurydzy
Admete - Nie 07 Gru, 2014 11:07
| BeeMeR napisał/a: | Jeździliśmy kombajnami i ścinali pola pożółkłej kukurydzy Hektary kukurydzy |
Piękne, absolutnie piękne Ja się ciszę, że mi się nic nie śni, bo sny mnie męczą.
Agn - Nie 07 Gru, 2014 11:20
| BeeMeR napisał/a: | | a właśnie - przy Hero jak bohaterowi dramatycznie zaczerwienili oczy to sobie tylko westchnęłam, że kolejna rzecz, która mi się w TPM podoba, to że nie robili tam wampirzo czerwonych oczu bohaterom, co najwyżej załzawione - szczegół, ale dla mnie ważny, bo mi nieraz scenę rozwala. |
Ale w sensie że co? Ja jak płaczę, to mam oczy czerwone jak królik, więc dla mnie to wygląda o wiele naturalniej niż czystoszklane łezki w filmie - bo wtedy widać, że sztuczne.
| BeeMeR napisał/a: | | ten z którym KSY był związany łańcuchem. |
O, to ja go właśnie poznałam.
Dobrze, że był spięty z KSY, bo KSY by nie przeżył bez niego. Widzę, że jemu się myślenie wyłączyło całkowicie i co widzi wroga, to kompletnie nie ogarnia mózgu i zbiera się do bezmyślnej walki, która by się skończyła poszatkowaniem go na sałatkę. Na szczęście właśnie ten pan go odciąga od takich zapędów i usiłuje sprowadzić na ziemię. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pogra, na tyle, by choć KSY się ogarnął i przestał świrować.
| BeeMeR napisał/a: | Jeździliśmy kombajnami i ścinali pola pożółkłej kukurydzy Hektary kukurydzy |
Jako dziecko zawsze chciałam pojeździć sobie kombajnem, nie wiem czemu. Zazdroszczę zatem snu o tej jeździe.
Aragonte - Nie 07 Gru, 2014 11:35
| Agn napisał/a: | Czyli Agn może się brać za 10tkę dziś wieczorem. |
Może, może, ja właśnie zamierzam ją zapuścić
To w dziewiątym odcinku Strzelca zwracałyście uwagę na przydługie powitanie siostry i brata pod ostrzałem? No fakt, też to zauważyłam Ale drama i tak baaardzo mi się podoba
Soo In właśnie znalazła kompas, ale zanim wyjaśniła sobie cokolwiek z Hanjo, zgarnięto ją na przesłuchanie
Aha, Junki ciągle nie raczy odwiedzić moich snów
BeeMeR - Nie 07 Gru, 2014 11:49
No to z czerwonymi oczami mamy różnie - bo ja przyswajam zapuchnięte, leciutko czerwone też, ale takie krwisto czerwone wyglądają dla mnie strasznie sztucznie. Zwłaszcza jeśli pojawiają się nagle, między ujęciami. Klik: białe oczy, klik następne ujęcie - czerwone. Ale z nadmiarem krwi też mam problem i z nadmiarem: łez, ckliwości czasem też
| Agn napisał/a: | | Mam nadzieję, że jeszcze trochę pogra, | Pogra już do końca (ufam, że to nie spoiler ) i jest to jedna z moich ulubionych postaci (powtarzam się ), taki anioł opiekuńczy bohatera, bez niego to by zginął dobre kilka razy. Ja to mam wrażenie, że on widzi w KSY młodego siebie tylko w dużo bardziej ekstremalnie pogubionej i poharatanej wewnętrznie wersji i chyba rozumie chwilami lepiej niż KSY sam siebie (i wie co by było dla niego dobre, tj. radzi mu wyjątkowo trafnie ) jak już sobie poskłada jego historię z tych kawałeczków, które zaobserwuje, a w których weźmie udział - bop KSY na tym etapie i jeszcze długo nie uznaje za stosowne się opowiadać z działań ani ich przyczyn - ale to tez mi pasuje, bo niejeden bohater to by siadł i opowiedział ckliwie: "no bo wiesz, my się kochaliśmy, jej ojciec to, a mój były przyjaciel tamto..." A tu tego nie ma - bohater nie będzie się tłumaczył, nie wszyscy dowiedzą się o wszystkich przyczynach i działaniach innych.
I ogromnie się cieszę że (spoiler finalny poniekąd)
Nie ma też wyznań miłosnych młodych - są ich czyny: desperackie, wariackie, nieraz nieprzemyślane, ale zawsze szczere. Czy ktoś kładzie życie na szali dla drugiego, czy chce je chwilowo drugiemu odebrać - to jest szczere. Bez typowego dramowego kłamstwa "dla czyjegoś dobra". I to do mnie przemawia, znacznie bardziej niż niejedno słodkie wyznanie "sarange".
W sumie jednakowoż wyznania są, najpierw przy użyciu poezji na schadzce, potem przy ognisku też piękne
Robię sobie wybiórcze powtórki TPM i jestem przy pięknym wodospadzie .
Aragonte - Nie 07 Gru, 2014 12:13
Oglądam 10. odcinek Joseon Gunman - jaki on bolesny jest
Admete - Nie 07 Gru, 2014 12:31
Pięknie napisałaś o TPM - myślę, że wypunktowałaś trafne zalety tego serialu. Zachwycam się nadal Misaeng - odcinek 16 sprawił, że chciało mi się płakać. Wszyscy młodzi pracownicy mieli ciężki dzień, a GR chyba najgorszy. Choć nie - YY i SY też nie mieli łatwo, ale oni mają więcej nadziei. Oficjalnie oświadczam, że kocham pana Oh To się nazywa Bohater - bez miecza, zdolności skakania po dachach. Ciekawa jestem końcówki, bo czeka nas chyba jakaś rozgrywka z tajemniczym panem Choi. I jakie to będzie miało powiązanie z odcinkiem pierwszym i wstępną sekwencją. Tylko cztery odcinki zostały.
zooshe - Nie 07 Gru, 2014 14:04
Odnośnie Misaeng.
Jest to świetnie napisana drama, z wielowymiarowymi bohaterami i z ciekawymi rozwiązaniami fabularnymi, jak na przykład z tym sprzedawca IT któremu wyrastały skrzydła albo w końcówce z 7 odcinka kiedy Kierownik Oh kompletnie pijany po kolejnej porażce zwraca się wprost do widzów z pytaniem czy znają to uczucie?
Drama jest pełna smaczków i gdybym była krytykiem filmowym obsypałabym ją masą nagród, jednak jako widz zwłaszcza przy tych przygnębiających odcinkach mam spore trudności z ich przetrawieniem.
Nawet jeśli przy innych dramach potrafią się rozryczeć jaj bóbr wiem , że to tylko film. Tutaj nie mam takiego komfortu, gdzieś z tyłu głowy wiem, że oni tak żyją naprawdę, codziennie, do usranej śmierci.
Jako człowiekowi wychowanemu w innej kulturze , o innej mentalności oglądanie ich codziennej walki o przetrwanie jest niezwykle trudne. Nawet jeśli drama zakończy się happy Endem - zespół 3 odniesie sukces, kierownik Oh dostanie awans, na który zasługuje od dłuższego czasu, a sierotek wreszcie wpasuje się w ten świat, to będzie to kłamstwo, w które co gorsza cześć młodych ambitnych Koreańczyków może uwierzyć. Niestety nie zawsze solidne wykształcenie czy talent zapewnią ci sukces zwłaszcza jeśli urodziłaś się kobietą a twój szef to szowinista, nawet jeśli masz „właściwą płeć” to zawsze znajdzie się milion innych powodów dla których szef może cię dyskryminować . I taka jest właśnie rzeczywistość, dlatego to takie przygnębiające.
Admete - Nie 07 Gru, 2014 14:16
| zooshe napisał/a: | Drama jest pełna smaczków i gdybym była krytykiem filmowym obsypałabym ją masą nagród, jednak jako widz zwłaszcza przy tych przygnębiających odcinkach mam spore trudności z ich przetrawieniem.
|
Ja żyję tu gdzie żyję, mam inną pracę, ale czasami wcale nie mam lepiej. Oni mnie podnoszą na duchu. Bo walczą, dają radę. Znaczy ja też dam radę.
| zooshe napisał/a: | | Nawet jeśli drama zakończy się happy Endem - zespół 3 odniesie sukces, kierownik Oh dostanie awans, na który zasługuje od dłuższego czasu, a sierotek wreszcie wpasuje się w ten świat, to będzie to kłamstwo, w które co gorsza cześć młodych ambitnych Koreańczyków może uwierzyć. |
Myslę, że ludzie zdają sobie sprawę, że to fikcja - mam w nich wiarę Rozum chyba mają. I nie sądzę, by na końcu było słodko, w odcinku 16 bynajmniej nie jest.
| zooshe napisał/a: | | Niestety nie zawsze solidne wykształcenie czy talent zapewnią ci sukces zwłaszcza jeśli urodziłaś się kobietą a twój szef to szowinista, nawet jeśli masz „właściwą płeć” to zawsze znajdzie się milion innych powodów dla których szef może cię dyskryminować . I taka jest właśnie rzeczywistość, dlatego to takie przygnębiające. |
A u nas jak nie masz znajomych, krewnych w gminie, nie jesteś córką najlepszej przyjaciółki pani dyrektor. Ta sama historia. Ludzi jest za dużo, pracy jest za mało. Ja tam wolę takie rzeczy jak Misaeng - lubię te wszystkie nierealne historie, oj lubię, ale czasem trzeba też czegoś więcej. Dokładnie wiem, co czuje GR jak mu nie chcą kontraktu przedłużyć. Oj wiem, byłam tak przez lata traktowana.
BeeMeR - Nie 07 Gru, 2014 14:19
| Aragonte napisał/a: | 10. odcinek Joseon Gunman - jaki on bolesny jest | Przybliż może troszkę m/w jakiś watek, bo na wyrywki nie pomnę co się tam kiedy działo
Ania jest w 5. odcinku Strzelca i ponoć na widok nowej fryzury bohatera powiedziała coś w stylu "o jacie"
| Admete napisał/a: | | wypunktowałaś trafne zalety tego serialu. | Pewne wady też widzą
JunKi mnie "skrzywdził" tym, jak się pięknie rusza, walczy, jeździ na koniu - no i wyraźnie widzę, że nie każdy sobie w tych tematach rodzi równie dobrze - a właściwie - mało kto
|
|
|