Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Aragonte - Czw 03 Maj, 2018 11:58
Byłam na tym w kinie dawno temu Też mi się podobało.
Szafran - Czw 03 Maj, 2018 22:51
Tylko niech Wam nie przyjdzie do głowy oglądać najnowszego Kusturicy, "Na mlecznej drodze". Potworny, nieoglądalny gniot. Między nim a "Czarnym kotem" cała galaktyka.
Agn - Czw 03 Maj, 2018 22:58
Obejrzeliśmy, bo było w tv. Tata stwierdził, że zobaczy, "bo to nie jakiś amerykański chłam". No i jak siedliśmy, tak wstaliśmy dopiero na napisach końcowych.
Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2018 09:48
Uwielbiam Białego kota, czarnego kota. Mam zawsze po seansie przeponę do leczenia, a to całe piękne wariactwo bardzo przemawia do jakiegoś zakamarka mojej natury.
Aragonte - Pią 11 Maj, 2018 15:41
Czy coś wiecie o serialowej wersji Pikniku pod Wiszącą Skałą? Podobno ma coś takiego powstać.
http://www.wirtualnemedia...la-w-2018-roku#
Podrzucę też rozbudowaną (spoilerową, uprzedzam, jeśli ktoś nie oglądał) recenzję, a raczej analizę filmowego Pikniku:
http://ukryte-psf.blogspo...skaa-proba.html
Nie wiem, ile razy to już oglądałam
Admete - Pią 11 Maj, 2018 16:53
Raz miałam podejście do filmu, nie wytrwałam.
akne - Pią 11 Maj, 2018 17:37
Ja obejrzałam i podobał mi się, ale jakieś to jest denerwujące, gdy nie wiadomo, co się stało.
Trzykrotka - Pią 11 Maj, 2018 22:18
Mnie film urzekł. Ale nie wiem, co mialoby byc w serialu.
Aragonte - Pią 11 Maj, 2018 23:16
| akne napisał/a: | | Ja obejrzałam i podobał mi się, ale jakieś to jest denerwujące, gdy nie wiadomo, co się stało. |
W tym jego urok, że nie wiadomo, co się dokładnie stało i można fantazjowac do woli
Pierwszy raz obejrzałam to jako dziecko podczas (pierwszej, a jakże - nie wiem, kiedy to było, może w 1979 roku? ) emisji w polskiej TV i miałam koszmary, ale film wrył mi się w pamięc i potem na niego polowałam. A teraz co jakiś czas sobie przypominam. I zachwycam się klimatem i muzyką
Agn - Pią 11 Maj, 2018 23:18
Ja to kiedyś widziałam chyba... to tam dziewczyny gdzieś poszły i nigdy się nie znalazły? I to ponoć inspirowane prawdziwą historią?
To był dziwny film, ale podobał mi się. Choć był taki mocno statyczny, niepochopny... ale żeby serial?
Aragonte - Sob 12 Maj, 2018 00:32
Też myślałam, że inspirowane prawdziwą historią, ale jednak nie - tzn. przypadki niewyjaśnionych zaginięc w Australii jak najbardziej były, ale nie jest to nijak oparte na faktach. Myląca jest forma - i w przypadku książki, i filmu jest sugerowane, że to się dzieje rzeczywiście, ale punktem wyjścia była fantazja autorki.
Admete - Sob 12 Maj, 2018 08:36
Muszę kiedyś spróbować, bo za pierwszym razem oglądałam na studiach w warunkach akademikowych - telewizor na korytarzu.
BeeMeR - Sob 12 Maj, 2018 09:13
Ja ten film lubię za klimat i piękne zdjęcia, nie jestem jednak pewna czy serial mnie zainteresuje.
Agn - Sob 12 Maj, 2018 11:22
Nie upieram się przy tym, że historia prawdziwa, pamiętam, że tak opisano kiedyś film. Ale widać bzdura.
Hmm... no to teraz moja wyobraźnia ruszyła z kopyta. Co najmniej Narnia mi się podsunęła pod nos.
BeeMeR - Sob 12 Maj, 2018 13:36
Ja też za młodu słyszałam, że to fabularyzowana, poetycko-oniryczna wizja oparta wszakże na faktach - bo ktoś kiedyś tam zaginął w tajemniczych okolicznościach, niekoniecznie tak jak w filmie. Inna sprawa, że tajemniczych śmierci/zaginięć (zwłaszcza w górach) nie brakuje na tym świecie oraz licznych teorii spiskowych co u licha się stało jak np. w kwestii wyprawy Diatłowa
http://wmrokuhistorii.blo...zy-diatowa.html
akne - Sob 12 Maj, 2018 15:21
Z niektórych artykułów wynika, że to wizja erotycznego dojrzewania pensjonarek I "zagrożeń" z tego płynących.
Admete - Sob 12 Maj, 2018 15:26
A tu inna teoria na ten temat
http://www.planetagor.pl/...I-rekonstrukcja
Trzykrotka - Sob 12 Maj, 2018 17:33
| akne napisał/a: | Z niektórych artykułów wynika, że to wizja erotycznego dojrzewania pensjonarek I "zagrożeń" z tego płynących. |
Nauczycielka w pantalonach i brak gorsetu u Irmy, atmosfera pensji na odludziu sugeruje taką interpretację. Jednak może ich byc wiecej, mogą być inne. Tajemnica jest w tym wszystkim wlasnie najlepsza. Upiększa ją też fakt, że dziewcząt nie odnaleziono w przeciwieństwie do uczestnikow wyprawy Diatlowa. Tamta wyprawa to ewidentny koszmar, ktorego powody do dziś nie zostaly odkryte.
Agn - Nie 13 Maj, 2018 14:11
Okej... chyba powinnam w ogóle przeczytać książkę, bo widziałam tylko film. Kusicie.
Trzykrotka - Nie 13 Maj, 2018 15:02
Film byl lepszy IMHO. Weir to prawdziwy mistrz.
Aragonte - Nie 13 Maj, 2018 15:54
Też wolę film. Książkę czytałam tylko raz, film oglądałam kilka razy.
ita - Nie 13 Maj, 2018 16:49
| Trzykrotka napisał/a: | | Film byl lepszy IMHO. Weir to prawdziwy mistrz. |
Na mnie film zrobił też b. duże wrażenie. Pierwszy raz widziałam go jeszcze jako dziecko. Może to ta sama emisja, co Aragonte? Niesamowite wrażenie robi muzyka. Mnie ten film zawsze trochę wystrasza. Nie szukam go, żeby ponownie zobaczyć, ale jak się trafi okazja w tv to na pewno sobie odświeżę.
Aragonte - Nie 13 Maj, 2018 20:38
| ita napisał/a: | Na mnie film zrobił też b. duże wrażenie. Pierwszy raz widziałam go jeszcze jako dziecko. Może to ta sama emisja, co Aragonte? Niesamowite wrażenie robi muzyka. Mnie ten film zawsze trochę wystrasza. Nie szukam go, żeby ponownie zobaczyć, ale jak się trafi okazja w tv to na pewno sobie odświeżę. |
Bardzo możliwe, że ta sama emisja - albo i nie, ja miałam pewnie nie więcej niż 8 latek
Muzyka jest przepiękna, niesamowita
To z powodu Pikniku starałam się potem oglądac filmy tego reżysera.
Admete - Nie 13 Maj, 2018 20:50
Dla mnie najważniejsze filmy Weira to Świadek, Stowarzyszenie umarłych poetów i Bez lęku. W tym ostatnim po raz pierwszy usłyszałam Symfonię pieśni żałosnych Góreckiego.
Agn - Nie 13 Maj, 2018 21:13
To są filmy Weira? Dorzucam do puli "Pana i władcę na krańcu świata" i oficjalnie ogłaszam wielką miłość do tego reżysera, bo faktycznie trochę tych filmów widziałam i zaiste bardzo mi się podobały.
|
|
|