Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Aragonte - Pią 15 Mar, 2019 13:17
Różnie z tą aktywnością, bo mi życie skrzeczy, ale go dyscyplinuję, żeby nie było znowu takiej przerwy jak ostatnio.
I już nie offtopuję
BeeMeR - Pią 15 Mar, 2019 13:52
Tak, Londyn i Szanghaj są pięknie filmowane, a ja upewniłam się tu w kolejnej sprawie, którą wolę w Meteorach niż BBF: Shancai umie się cieszyć jedzeniem, robieniem i konsumpcją, ale nie żre jak świnia ogromnych ilości wszystko jedno czego.
BeeMeR - Pią 15 Mar, 2019 22:29
Jaka to jest absolutnie cudowna bzdura
Zachwyconam
Też chcę, żeby mnie ktoś porwał na (niemal) bezludną wyspę, oczywiście z Tomkiem i z 10 lat temu, bo teraz już nie
Wprawdzie obstawiałam inną osobę porywającą ale ta też mi pasuje
Trzykrotka - Pią 15 Mar, 2019 22:49
| BeeMeR napisał/a: | | Shancai umie się cieszyć jedzeniem, robieniem i konsumpcją, ale nie żre jak świnia ogromnych ilości wszystko jedno czego. |
O rany, nie chce mi się odprzypomnieć, jak Jan Di żarła. Chyba tylko w Coffee Prince dziewczyna robiła to jeszcze ohydniej. Ale tamta miała wdzięk i urok, a Jan Di - tępotę wypisaną na twarzy. Ni zamykała za sobą drzwi, kiedy siadała na kibelku, a potem darła się wniebogłosy, kiedy ktoś tam nieopatrznie wszedł
Parze X-X mówię stanowcze nie. Nie tylko dlatego, że nie podoba mi się wybór aktorki do roli panny X. Wątek ten jest żenujący po prostu. Caina i Meizu też mieli swoje żenady, czyli ten motyw upijania się i szorowania twarzą po chodniku po pijaku, ale tutaj jest o niebo gorzej. Ximen to nie żaden Casanowa, tylko żałosny bywalec hoteli na jedną noc. Niechby go pokazywali nawet z dziesiątkami podobnych mu dziewczyn - proszę bardzo. Ale zestawienie z cielątkiem - głupiątkiem, które wygląda jak 12-latka, a zachowuje się, jakby samo prosiło się o gwałt i to bez żadnych pigułek do drinka, jest tak żenujące i krępujące, że trudno mi to oglądać.
Ta para jest o niebo naturalniejsza w slowach i czynach, nawet takich, kiedy niewiele brakowało
Podobało mi się, że Si przygalopowal do lubej w pikowanym szlafroku
I że można było teraz rozmawiać do woli
W ogóle - fajnie, że rozmawiają. Może jeszcze topornie, ale wiele rzeczy sobie mówią. Tak powinno być. A śmieszne przezwiska i misie są tylko dodatkiem.
Sporo ppl
Ci ochroniarze pod drzwiami przypominają mi służki z pałaców królewskich, te z orszaków, które całymi dniami tak wystają z pochylonym kręgosłupem
Lei wrócił, zdeklarował, że Shancai jest dla niego ważna, ale że może być jej przyjacielem na zawsze
BeeMeR - Pią 15 Mar, 2019 23:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Ni zamykała za sobą drzwi, kiedy siadała na kibelku, a potem darła się wniebogłosy, kiedy ktoś tam nieopatrznie wszedł | o matko, nie umiem tej sceny odzobaczyć I ziarenek ryżu na twarzy przy każdym jedzeniu
scena hotelowa XX była żałosna - ona to taki kurczaczek co sam chce i się podkłada, a potem się dziwi że zostaje sama, najczęściej z brzuchem
| Trzykrotka napisał/a: | | Ci ochroniarze pod drzwiami przypominają mi służki z pałaców królewskich, te z orszaków, które całymi dniami tak wystają z pochylonym kręgosłupem | I tak samo na zewnątrz w deszczu stoją i za choinkę nie przesuną się 2m głębiej pod dach
BeeMeR - Sob 16 Mar, 2019 15:34
| Trzykrotka napisał/a: | | W ogóle - fajnie, że rozmawiają. Może jeszcze topornie, ale wiele rzeczy sobie mówią. Tak powinno być. A śmieszne przezwiska i misie są tylko dodatkiem. | Tak, to jest akurat zaleta wieloodcinkowości, drama ma czas na rozwój głównego wątku od nienawiści do miłości ze wszystkimi elementami wyparcia, tłumienia rozkwitających uczuć, ucieczkami i licho wie czym jeszcze (plus atrakcjami typu porwania ) aż do ptrzyznania się wszem i wobec do swoich uczuć i planów życiowych związanych z wybrankiem, a spokojne rozmowy, zaloty i coraz mniej wymuszony skinship też znajdują swoje miejsce - i bardzo dobrze .
Przyswoiłam już, że to jedyny rozwój jaki zajdzie w przypadku panny, ale dobre i to - Jan Di nawet i tego nie miała, bo tak długo zasłaniała się kubkiem prze ewentualnym pocałunkiem Jun Pyo że miałam z jej odmianą afektu problem trochę jak w ML Już nie mówiąc o późniejszych pocałunkach a'la zdechła ryba tj. problem z nią miałam znacznie szerszy, kompleksowy wręcz, ale to już dawno wiecie
W każdym razie w Meteorach po niezwykle uroczej uroczej plaży nastąpiły strrraszne drrramaty po których dość sprawnie rozprawiliśmy się z motywem amnezji (bez żenującego prawie kopa glanem w twarz i skakania do basenu - alleluja ) i mogliśmy przejść do udowadniania kolejny raz, że młodzi ludzie w szpitalu także mogą łatwo znaleźć sposobność do flirtu
Mieliśmy też kolejną sytuację typu "już był w ogródku, już witał się z gąską..." i znowu im przerwano nie w porę - podejrzewam, że ślub będzie się Si widział jako jedyne możliwe wyjście żeby wreszcie nikt im nie przeszkadzał ani nie rozłączał
Trzykrotka - Sob 16 Mar, 2019 23:32
Nieszczęsny romans-nie romans XX przecierpiałam, co chwilę naciskając przewijanie, bo mnie po prostu złość tłukła na myśl, że pokazano coś tak żenującego. Panna pokazała panu tajemnicę godziny 5 rano na konkretnym dachu, pan się rozpłakał i rozumiem, że kiedyś będą mogli zacząć od nowa, ale już z innego pułapu.
Mogliśmy wrócić do SS i kolejnych słodkości kupowania bransoletek dla par i jedzenia i takich tam. W ich wykonaniu jestem w stanie zdzierżyć nawet jeszcze jeden odcinek PPL. Al dobrze, że mama Si znów kontratakowała, bo nie zdążyliśmy zasłodzić się na amen. Si poleciał do boju z mamą do Londynu, a Shancai za nim. Na koniec 39 odcinka już ją okradli, przeprosili i wytłumaczyli, że jej rzeczy już sprzedali i kupili sobie dużo piwa Znalazl się też obrońca, czyli niedoszły amant z pierwszej części dramy. Jutro obejrzę, jak SS spotkali się w obcym kraju.
Czy chronologicznie jest to odpowiednik wypadu Jan Di i F3 do Makau? Zupełnie nie pamiętam, kiedy tamto miało miejsce, pamiętam tylko gigantyczny PPL tego weneckiego hotelu, w którym wszyscy mieszkali.
Kończy się jutro Romance Is A Bonus Book. Zaskoczyła mnie ta drama, na plus. Spodziewałam się słodkiej bzdurki, a dostałam coś całkiem innego i - co lepsze - bardzo poruszającego mnie osobiście. Po pierwsze - drama ta dzieje się w branży wydawniczej, więc tematy są mi bardzo znajome i bliskie. Po drugie - dotyczy pracy. A raczej szukania pracy w warunkach ścisłej konkurencji oraz totalnego braku perspektyw na zatrudnienie. Postaram się coś więcej napisać kiedy już obejrzę ostatni odcinek, ale jak na razie jestem bardzo-bardzo na tak. To nie jest jakaś petarda. Wydarzenia toczą się wolno, niektórych wątków pobocznych wolałabym nie oglądać. Romans jest, bardzo piękny w wyrazie, taki, w którym partnerzy są cali dla siebie nawzajem, w niczym drugiej osoby nie ograniczając, a tylko wspierając i towarzysząc jej. Ale romans ten toczy się wbrew zasadom romansu w rom-komie. Nie ma żadnych nadzwyczajności, niespodzianek, eventów, nieporozumień, nie lubienia się a potem lubienia itd. Dan I i Eun Ho znają się od dzieciństwa. Przyjaźnią się. Zamieszkują razem, kiedy Dan I traci dom i nie ma się gdzie podziać. Dan I dostaje pracę razem z Eun Ho. Odkrywają, że to co do siebie czują, to miłość - nadal tak po prostu i bez fajerwerków i wielkich wyznań oraz spektakularnych pocałunków. Oboje odstawiają od piersi Drugich, którzy krążyli po orbicie. Zostają parą na życie, koniec i kropka. Myślę, że nawet Admete uwierzyłaby, że 29-letni mężczyzna sukcesu i 37-letnia kobieta zaczynająca od nowa, mogą być razem szczęśliwi. Aktorzy bardzo mi się podobali, nawet Brzydactwo. Był przeładniony, jak zwykle, ale ciepły i miły. Na panią (Lee Na Young, żona Won Bina) chętnie jeszcze kiedyś popatrzę, jest ładna i bardzo stonowana, ale nie nudna. W obsadzie jest pełno znajomych.
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 07:30
Myślę że Londyn jest odpowiednikiem Makau, tylko każda z dram pokazuje wszystko po swojemu. Retrospekcja XXX cię nie wzruszyła? Dziwne, taka fascynująca Ximen jest imho najbardziej niedorobioną postacią plus najsłabiej graną, poczekaj tylko na rewelacyjny publiczny wykład o slipach w jego wykonaniu tak, ja wiem, że to miała być pochwała F4.
Drama zrobiła mi przyjemność i jednak kazała Shancai dojrzeć do pozostawienia przyjaciółki w spokoju żeby sama popełniała swoje błędy i odnosiła własne zwycięstwa.
Trzykrotka - Nie 17 Mar, 2019 07:45
To wtrącanie się Shancai było trochę usprawiedliwione. Przecież ta niunia przyjaciółka postępowała tak idiotycznie, jakby sama napraszała się o gwałt (scena picia w klubie z obcym facetem) albo niechcianą ciążę. Wyjątkowo źle wymyślona jest ta postać. Ximen też. Obaj z Lejkiem są bardzo słabymi ogniwami dramy.
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 08:08
Trochę pewnie tak, pewnie powinna z nią pogadać, ale nie robić publiczne przytyki Ximenowi - to mnie najbardziej irytowało - zwłaszcza że sama też nie jest najmądrzejszym wzorem postępowania
Picie alkoholu przez panie jest jednym z najdurniejszych aspektów dramy, np. jak Shancai poszła na ladie's night i się upiła pierwszym drinkiem to pierwotnie myślałam, że dostała pigułkę gwałtu - ale nie, z siostrą Si upiła się 1/3 kieliszka czerwonego wina że o Cainie która osiągnęła mistrzostwo w poniewieraniu swojej osoby po jednym drinku nie wspomnę
Zrzucam to na karb sama nie wiem czego, ale przymykam oko bo to gp i wszyscy szczęśliwie znajdą drugą połówkę albo prawie wszyscy.
Admete - Nie 17 Mar, 2019 08:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Myślę, że nawet Admete uwierzyłaby, że 29-letni mężczyzna sukcesu i 37-letnia kobieta zaczynająca od nowa, mogą być razem szczęśliwi. |
Mogę sprawdzić, bo mam jeszcze Netflixa a to tam dają, więc nie muszę się męczyć zdobywaniem. Na razie mam kryzys dramowy - Haechi oglądam jednym okiem ( za szybki montaż ), poza tym tylko The Fiery priest i tyle. Czekam na Kil it i tę nową dramę z Junho.
Trzykrotka - Nie 17 Mar, 2019 08:47
Junho wchodzi po Brzydactwie, czyli w przyszły weekend.
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 09:01
Dodam tylko, że dla odmiany podoba mi się Lejkowe zainteresowanie przyjaciółmi, ewolujace od totalnego tumiwisizmu, ale ono nie polega na publicznej awanturze i wywlekaniu czemu się kogo za co nie lubi - bo temu mówię zdecydowane nie, nawet jeśli Shancai ma uzasadnione podstawy do kwestionowania życiowego celu przyjaciółki jakim jest randka z dziwkarzem
Dobrze, że to tylko drama, która nie ma wiele wspólnego z życiem
Admete - Nie 17 Mar, 2019 10:20
Obie te nowe dramy wchodzą za tydzień w sobotę.
Trzykrotka - Nie 17 Mar, 2019 11:33
Ja jeszcze czekam na Siwona z drżeniem serca.
BeeMer - masz wielką rację co do zachowania Shancai. Mnie tylko w tych odcinkach zabiła kompletna głupota jej przyjaciółki. To jest wcielenie kretynskiej kobiecości jakiej zawsze mówiłam nie. Takiej, że bez faceta ani rusz, choćby pil, bił, poniewieral i puszczał się na prawo i lewo. Miałam ochotę ja udusić.
Admete - Nie 17 Mar, 2019 11:45
W środę zaczyna się też Bankier i Doctor Prisoner.
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 11:51
Też masz całkowitą słuszność co do tej panny, ja myślę, że ja nie myśląc wiele już na początku dramy przełożyłam na nią sympatię do Drugiej z BBF, którą wraz z adekwatnym "Casanovą" o nimbie bardziej szczeniaczka niż kobieciarza bardzo lubilam, pannę o wiele bardziej niż JanDi i sympatia do aktorki mi zresztą została.
Mamę Głównego też wolałam w BBF, aktorsko była świetna, czego nie mogę powiedzieć o chińskiej aktorce
Ja już trochę jestem zasłodzona Meteorami, ale spokojnie jeszcze łyknę dramatozę gigant pod koniec i trzy tonu lukru na koniec bo pewnie tona to będzie mało
Natomiast dla odmiany dojrzewam coraz wyraźniej do spróbowania joseońskich zombie oraz powrotu do mojego seguka
Alicja - Nie 17 Mar, 2019 12:23
| Admete napisał/a: | | W środę zaczyna się też Bankier i Doctor Prisoner. |
Jedno i drugie chciałabym oglądać. Kil it oczywiście też. Romance id bonus...zbieram i po polecaniach Trzykrotki obejrzę prędzej czy później, raczej gdy będzie całość.
Mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością i stanowczością. Jestem zadramowana Na amen. W domu nikt, kompletnie nikt, nie reaguje na dochodzący z różnych pokoi i odbiorników ( zależy gdzie oglądam) język koreański. Znaczy się - norma.
Kończę Life on mars. Oglądam teraz 15 odc, został jeszcze jeden. Główny bohater powrócił do teraźniejszości i tak bardzo, jak chciał wrócić, tak teraz tęskni za swoimi, można rzec nawet, przyjaciółmi z przeszłości. Próbuje weryfikować czy to był sen czy może jednak coś się wydarzyło. Ne znam oryginału z BBC więc mam ochotę obgryzać paznokcie, co wydarzy się na końcu i czy będzie tak, jakbym mu życzyła. Dla mnie to jedna z lepszych dram, nie nudnych, ciekawie poprowadzonych. No, nie bez znaczenia jest też aktor grający głównego bohatera, czyli Jung Kyung Ho. Pozostałe postacie też są wyraziste i warte obejrzenie. Pomyśleć, że długo zabierałam się za tę dramę.
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 12:27
Alicjo, czekałam na wieści co ogladasz i czy mąż przespał finał LOM czy też obejrzał
Admete - Nie 17 Mar, 2019 12:29
Podejrzałam Big Issue -sama nie wiem, na razie jest sporo akcji, aktora lubię.
Alicja - Nie 17 Mar, 2019 12:40
| BeeMeR napisał/a: | | czy mąż przespał finał LOM czy też obejrzał |
Mąż na razie nie śpi na Life on Mars Oglądał wczoraj ze mną, musiałam mu tylko dopowiedzieć co działo się gdy spał
Admete - Nie 17 Mar, 2019 13:00
To obejrzyj z tym samym aktorem Heartless City - Cruel City. Scenarzysta tego serialu napisał też scenariusz do My Beautiful Bride. A reżyser Cruel City zrobił Life on Mars. Będziesz mieć dwa w jednym
Drama z Junho - Confession - na razie nie wiadomo czy będą napisy:
https://www.youtube.com/w...2&v=P7aIki2TuTY
Alicja - Nie 17 Mar, 2019 17:30
| Admete napisał/a: | | To obejrzyj z tym samym aktorem Heartless City - Cruel City. Scenarzysta tego serialu napisał też scenariusz do My Beautiful Bride. A reżyser Cruel City zrobił Life on Mars. Będziesz mieć dwa w jednym |
A wiesz, że właśnie to planowałam
Admete - Nie 17 Mar, 2019 17:59
To jest dobry wybór
BeeMeR - Nie 17 Mar, 2019 22:32
radosny sweterek
ciekawa, acz z deka niepokojąca architektura
jak mierzyć biust pod suknię ślubną to wyłącznie w płaszczyku
ppl głupich czapek i sukni ślubnych
i idealne zobrazowanie tego związku - gdzie on ją postawi tam będzie stała i twierdziła, żę jest szczęśliwa
|
|
|