To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Admete - Śro 06 Lip, 2016 17:23

Trzykrotka napisał/a:
Szpinak, pisz od razu, że Rozgotowany Szpinak :lol:


Nie mogłam napisac, bo nie wiedziałam, że go tak nazywacie :)

Cytat:
Szpinak gra w Doktorach?


W Beautiful Mind.
Przez przypadek obejrzałam film z tą młodą aktorką, która gra w Zwierciadle. Człowiek znikąd - Ahjeosshi. To film kryminalny. Tajemniczy człowiek prowadzi lombard, zaprzyjaźnia się z dziewczynką córką narkomanki i prostytutki. Matka kradnie narkotyki, dziewczynka zostaje porwana, a bohater chce ją odnaleźć. Klasyczna historia, ale oglądało się ją nieźle. Jak ktoś lubi takie rzeczy, to można obejrzeć.

http://asianwiki.com/The_Man_From_Nowhere

Film z 2010 roku, więc ta dziewczyna jest jeszcze dzieckiem i ma pewnie 9, 10 lat. Ale niewiele się zmieniła. Nadal ma takie dziwne usta jakby wygięte w podkówkę.

BeeMeR - Śro 06 Lip, 2016 19:48

Admete napisał/a:
Człowiek znikąd - Ahjeosshi.
Mam ten film w planie - kiedyś.
Admete - Śro 06 Lip, 2016 21:23

Właściwie to bardziej sensacja niż kryminał :mysle:
BeeMeR - Śro 06 Lip, 2016 22:03

Dla mnie bez większego znaczenia - oglądam jedno i drugie.
Aragonte - Czw 07 Lip, 2016 02:23

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Szpinak, pisz od razu, że Rozgotowany Szpinak :lol:

Nie mogłam napisac, bo nie wiedziałam, że go tak nazywacie :)

Właściwie to tak go nazwała Wiedźma z Witch Romance i tak już mu zostało :lol:

Zaraz padam spać (po 14 godzinach w robocie mi się to należy, jutro ciąg dalszy, ale chyba krótki), ale napiszę jeszcze parę zdań o Pied Piper. Muszę przyznać, że drama zyskuje z czasem, fabuła ładnie się rozwija i łączy pozornie odrębne sekwencje wydarzeń, a poziom emocji jest zdecydowanie wyższy niż na początku. I chociaż nie ma romansu, to w odcinku 14. była scena, która skojarzyła mi się z Dil Se (i to końcówką...). Bardzo ładna scena to była, nie powiem :serduszkate:
Zostało mi jeszcze 2,5 odcinka, więc na dniach skończę i pewnie napiszę coś więcej.

Admete - Czw 07 Lip, 2016 06:44

Aragonte napisał/a:
Zostało mi jeszcze 2,5 odcinka, więc na dniach skończę i pewnie napiszę coś więcej.


Niezmiernie się cieszę, że doceniłaś ten serial. Naprawdę wszytko ma jak należy - fabułę, suspens, ciekawych bohaterów i na koniec przesłanie. Drama jest dopracowana i przemyślana tylko długo się rozkręca.

Trzykrotka - Czw 07 Lip, 2016 11:40

Nie chcę mi się odtwarzać Uncontrollably Fond, a chciałam obleciec 1-2 odcinek. Recenzje ma takie-se, ale woźenie sie po Suzy to tradycja stara jak wozenie się po PSH, więc dzielę to na pół.

Jadę z dalej z Doktorami. Wczoraj był odcinek 3-4.
Cieszę się, że po 2,5 odcinka skończyli z 18-lęctwem PSH i jej koleżanek. Pewnie będą jeszcze dawać flashbacki z przeszłości, ale z tym dam radę.
Zamykam oczy na widoki operacji, otwartych mózgów i wysyłania z nich czegoś rurką. Nie patrzę, koniec i kropka. Podobnie jak w Dr. Jin śmieszy mnie jeden aspekt: że raptem tyle osób potrzebuje neurochirurga i ma na tyle rozumu, żeby zemdlec dokładnie u stóp lekarza :mrgreen: Ale to drama, nie życie, niech im będzie. Drugi przyczep: załoga tego centrum medycznego w całości wygląda jak obsada 3 klasy LO i nic tu nie pomogą obcasy i samochód PSH, a pogarszają różowe włosy naszego złodzieja - szeregowego z Kropek. Co do obsady, to wielce merytorycznie powiem: a cóż z sobą zrobił nasz Mo Hyul? :zalamka: Przytył tak paskudnie, że wygląda jak różowe prosiątko - z całym szacunkiem.
Czep odnośnie PSH: dobrze byłoby, gdyby obejrzała te odcinki po emisji i sama zobaczyła, co robi nie tak. Jest średnią aktorką i nadrabia to nadmierną mimiką w chwilach emocjonalnych, kiedy nic nie mówi, tylko słucha. Dobry aktor przekazuję emocje oczami, kiepski stoi jak mumia, albo robi jak PSH. Na szęście jednak ona ma to coś, co sprawia, że wypełnia ekran swoją obecnością i przykuwa wzrok. Dobrze się na nią patrzy.
Akcja w 13 lat później zrobiła się bardzo ciekawa. Hye Jung PSH) jako osoba pełnoletnia, wykształcona i dobrze sytuowana już nie jest popychadlem innych. Pan profesor wrócił (helikopterem, a jakże, prawie jak SRK w K3G :lol: ), przyjaciele i wrogowie są na miejscu - jest bardzo dobrze :serce:

Aragonte - Czw 07 Lip, 2016 11:47

Mo Hyul jako prosiątko???? Nieeee :zalamka:

Te mózgi mi się skojarzyły - może bym tak obejrzała Brain z Shin Ha-Kyunem? W Pied Piper jest naprawdę świetny :oklaski:
Zerknęłam na jego dorobek - mnóstwo filmów i tylko kilka dram (Mr Baek, All About My Romance, Brain i coś jeszcze).

Admete - Czw 07 Lip, 2016 15:20

Trzykrotka napisał/a:
Na szęście jednak ona ma to coś, co sprawia, że wypełnia ekran swoją obecnością i przykuwa wzrok. Dobrze się na nią patrzy.


Jestem odporna na to coś, bo nie widzę. W Pinokiu ona dla mnie była drugoplanową postacią, więc mi nie przeszkadzała.
Aragonte napisał/a:
(Mr Baek, All About My Romance, Brain i coś jeszcze).


Harvest Villa scenarzystki od Signal. Ale nie wiem, co to warte. Brain możesz mieć ;)

Trzykrotka - Czw 07 Lip, 2016 16:10

W Mr Back on był bohaterem romansu i to było bardzo takie-se. Nie dałam rady obejrzeć, choć chciałam.
Admete - dobrze wiem, że urok PSH nie dla ciebie. Dla mnie też zresztą nie bardzo, mam wiele bardziej lubianych aktorek. Ale na potrzeby tej właśnie dramy jest znakomita. Ona ma w ogóle wielkie szczęście, że grywa bardzo różne rolę i z bardzo dobrymi partnerami, którzy dodają jej blasku. Podobno jest miłą, skromną dziewczyną, nie gwiazdorzy, więc pozaekranowa sympatia jakoś rzutuje na to, co na ekranie. Doctors to drama jak dla niej skrojona.

Aragonte - Czw 07 Lip, 2016 17:44

W rozmansie go za bardzo nie widzę, ale może zerknę na parę odcinków.
Admete - Czw 07 Lip, 2016 17:52

Na Mr Back ludzie narzekali. Bardziej ci się Brain spodoba. On tam gra egotycznego chirurga.
BeeMeR - Czw 07 Lip, 2016 19:21

Admete napisał/a:
Jestem odporna na to coś, bo nie widzę
Przecież my tak mamy różnie - ja jestem chyba odporna na Kim Rae Wona - acz Gangnam Blues to pewnie nie jest wiarygodny materiał poglądowy, bo pamiętam głównie że chędożył pannę pokazując tyłek :P
Admete - Czw 07 Lip, 2016 19:56

Mnie się w Punch podobał i tam go widziałam pierwszy raz. No i zasadniczo tylko w tym. To pewnie jak zawsze połączyła mi się postać z aktorem - znaczy się dobrze był dobrany i nieźle zagrał. Nie bójcie się - Doctors omijam wyjątkowo szerokim łukiem. To co się zaczęło wczoraj takoż ( z fond w tytule - aktor, który tam gra dziwnie wygląda i to chyba jakieś coś o miłości znowu ;) ). Ciekawa jestem koreańskiej wersji Good wife.
BeeMeR - Czw 07 Lip, 2016 20:26

Mnie zarówno Doctors jak i Fond z KWB interesuje wyłącznie w formie relacji :mrgreen:
Agn - Czw 07 Lip, 2016 20:28

BeeMeR napisał/a:
Oj, literówka, widać, że chodzi o ojców w zmowie: ojciec Drugiego wydał polecenie (bogaci sami nie ruszają palcem, tylko sobie wynajmują mongołów od kreciej roboty wszakże), ojciec panny (mongolski generał) wykonywał polecenie za kasę.

Ajć, pardon, zaćmienie miałam i docierały do mnie tylko nieskomplikowane przekazy typu "tak" i "nie".
BeeMeR napisał/a:
porwać to sobie porwała pierwszego Druga jak się jej nadarzyła okazja (uśpiła nawarem ;) )

To ci spryciula. :)
Admete napisał/a:
Ma łądne, skośne oczy. Nie poprawiła sobie najwyraźniej.

Mogła poprawić i w tę stronę, nie wszyscy robię podwójną powiekę. :)
Trzykrotka napisał/a:
Przyznaję rację, że duża część jego niezrecznosci była po stronie Pana, co o tyle dziwne, że Ciapową całować umiał (podejrzewam). Nie wiem, co jest - PSH mrozi wszystkich prócz Brzydactwo, czy co się dzieje :mysle:

Oni oboje jakby... no... tego... Przykro się patrzy, jak wiesz - patrzysz na Kim Rae Wona i nawet najbardziej się starając nie zrobisz z niego szczawika - to tak bardzo dorosły facet, że już bardziej nie można. I odstawia ci z PSH coś takiego, co się dla nastolatków nadaje. Aczkolwiek okoliczności bardzo ładne.
A PSH nie zmroziła tez LMH. Fakt, że dopiero chyba za trzecim podejściem wyszło tak, że buty spadają, ale nie dał się chłopak.
Swoją szosą ciekawe, co to będzie z Koszmitową. :)
Aragonte napisał/a:
chociaż nie ma romansu, to w odcinku 14. była scena, która skojarzyła mi się z Dil Se (i to końcówką...).

Z końcówką? Auaaa! :(
Admete napisał/a:
Cieszę się, że po 2,5 odcinka skończyli z 18-lęctwem PSH i jej koleżanek. Pewnie będą jeszcze dawać flashbacki z przeszłości, ale z tym dam radę.

Są, ale w niczym nie przeszkadzają. Też fakt, że to wstawki z czasów, gdy bohaterka miała lat 18, a bohater był dorosły, a nie "przeznaczone sobie na wieki 5-latki przeżywające kolejne traumy".
Trzykrotka napisał/a:
Podobnie jak w Dr. Jin śmieszy mnie jeden aspekt: że raptem tyle osób potrzebuje neurochirurga i ma na tyle rozumu, żeby zemdlec dokładnie u stóp lekarza :mrgreen: Ale to drama, nie życie, niech im będzie.

No sama widzisz, że dobrze, że tych neurochirurgów mają. A wiadomo, że każdy przypadek jest krytyczny. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Drugi przyczep: załoga tego centrum medycznego w całości wygląda jak obsada 3 klasy LO i nic tu nie pomogą obcasy i samochód PSH, a pogarszają różowe włosy naszego złodzieja - szeregowego z Kropek

Ten róż miał taki sprany i chyba przy szorowaniu czupryny mu się sprał do końca, został sam dziwaczny blond. Ale do tego już przywykłam.
Trzykrotka napisał/a:
a cóż z sobą zrobił nasz Mo Hyul? :zalamka: Przytył tak paskudnie, że wygląda jak różowe prosiątko - z całym szacunkiem.

:co_stracilam: Że co proszę? Gdzie przytył? On ma obleśną zaczeskę i mu przez to buzia krągleje, ale rozmiar facet ma ten sam. Popatrz dokładnie na sylwetkę - nic mu się nadprogramowego nie zrobiło. :shock:
Trzykrotka napisał/a:
Dobry aktor przekazuję emocje oczami, kiepski stoi jak mumia, albo robi jak PSH. Na szęście jednak ona ma to coś, co sprawia, że wypełnia ekran swoją obecnością i przykuwa wzrok. Dobrze się na nią patrzy.

Dlatego ona aż tak mi tu nie wadzi. :)
Trzykrotka napisał/a:
Ona ma w ogóle wielkie szczęście, że grywa bardzo różne rolę i z bardzo dobrymi partnerami, którzy dodają jej blasku. Podobno jest miłą, skromną dziewczyną, nie gwiazdorzy, więc pozaekranowa sympatia jakoś rzutuje na to, co na ekranie. Doctors to drama jak dla niej skrojona.

A i też nie gra jakiejś skomplikowanej, głębokiej jak studnia niezmierzona postaci. No dobra, za młodu trochę rozrabiała, teraz wyszła na prostą i chce się dowiedzieć, co poszło nie tak w czasie operacji jej babci. Ot i tyle.
Admete napisał/a:
Nie bójcie się - Doctors omijam wyjątkowo szerokim łukiem.

Nie boimy się. Ale jak będzie z nim jakaś ciekawa scena (nie tańce w deszczu, tylko coś wiesz - takiego, że wow!), to pamiętam o tobie.
Aktor z Un-cośtam fond to Kim Woo Bin, Drugi z Heirsów, grał też w Chingoo 2. I gdzieś jeszcze go widziałam. Aaaa, wariat z White Christmas (miał czerwone włosy).

5. odcinek Obietnicy - Kim Rae Won chce się znów spotkać z Ciapową, bo cośtam (zakończyli związek, ale chyba w jego mniemaniu nieładnie - khem...), jej młodszy brat nadział się na jej wyniki ze szpitala (oczywiście poprosiła go o przyniesienie jakiejś pierdółki, która była w TEJ SAMEJ szufladzie, w której trzymała wszystko dot. ukrywanej przez siebie choroby). Brat skonsultował znalezisko z takim innym, który nie wiem, kim dla niej jest, chyba kuzynem. W każdym razie panowie dochodzą do wniosku, że siedzą cicho, aż im sama powie (brawo!). Choróbsko oczywiście postępuje, ale podoba mi się, jak się bohaterka nie poddaje. Będąc świadomą, co jej jest, walczy z tym - powtarza słowa, zapisuje wszystko, pilnuje się, wszystko sprawdza, czy na pewno wyłączyła i jakby grała przed samą sobą, że wszystko jest ok, można czegoś zapomnieć albo nie pamiętać o czymś innym, jak się człowiek zatopi w pracy.
Nie lubię:
- jej ciotki, bo strasznie dużo gada i głównie na wysokich tonach; ok, to w sumie miła kobieta, ale ciężko się znosi jej towarzystwo.
- jej kuzyno-szwagierki, która drze się i leje swojego męża absolutnie za każdym razem :roll:
- matki narzeczonej Kim Rae Wona, która robi sobie operacje plastyczne* i wciąż się do wszystkich rzuca - oczywiście z wrzaskiem
* jej męża też nie, bo to palant w rodzaju tych, co to mówią "Zrób sobie lifting, nie zamierzam spać ze starą babą!"
- matki Kim Rae Wona też nie lubię - niby jest spokojniejsza, ale denerwują mnie rodzice, którzy w imię jakiejś bzdury chcą za wszelką cenę zniszczyć życie swoich dzieci - i ta też, może bez wrzasku, ale z całej siły pcha syna w małżeństwo, którego on za cholerę nie chce i co jej zapowiedział.
Dobra, to chyba wszyscy na liście. O dalszym ciągu poinformuję. :)

Admete - Czw 07 Lip, 2016 20:36

Agn napisał/a:
Z końcówką? Auaaa! :(


Ale z innym zakończeniem, nie bój żaby ;)

Agn - Czw 07 Lip, 2016 20:39

O, to nikt się nie wybombił? :)
Trzykrotka - Czw 07 Lip, 2016 20:57

UFond ja sobie nie odmowie, oj nie. Pierwsza drama KWB po tym, jak wystrzelił na gwiazdorską orbitę i to z Leeminhową Suzy (*zemsta za Heirs, tak to nazwali w internecie) - nie odmowie sobie spróbowania jak ta mieszanka smakuje. Czekam też bardzo na te dramę z Brzydactwem.
Że o Moon Lovers Scarlett Heart nie wspomnę. Dziś pokazały się plakaty damskiej obsady, ale póki co widziałam tylko brzydkie wersje.

Admete - Czw 07 Lip, 2016 21:02

Agn napisał/a:
to nikt się nie wybombił? :)


Może to i spoiler, ale:

Spoiler:
nie, bomba nie wybuchła, ale scena bardzo fajna była

Aragonte - Czw 07 Lip, 2016 21:23

Agn napisał/a:
O, to nikt się nie wybombił? :)

Tu nie - ale skoro oglądałaś pierwszy odcinek, to wiesz, że bohater ma uraz w związku z wcześniejszymi doświadczeniami.
A scena była bardzo ładna i wzruszająca. Lubię tego bohatera. Aniołkiem nie jest, potrafi być bezwzględny, ale jestem w stanie go zrozumieć i widzę w nim jakąś głębię. Ma warstwy, to mam na myśli :wink:

Admete, pamiętasz, jak robił w szpitalu zdjęcia malutkiego synka tego robotnika z Chin? :mrgreen: Na Soompi leciały komentarze, że prawie jak dumny tatuś :wink:

BeeMeR - Czw 07 Lip, 2016 22:43

Bichunmoo 5

Obym nie zanudzała ;)
Za literówki z góry przepraszam, bo to głupia klawiatura.

Po upojnej nocy młodzi zostali złapani i rozdzieleni - było dużo biegania w koszulach nocnych po lesie i dużo złamanych obietnic


po czym panowie stają do walki: Pierwszy z Drugim. Walczą, choć żaden nie chce wygrać ani przegrać, aż Drugi przegrywa i wtedy Pierwszy z zasadzki zostaje naszpikowany strzałami przez ojca panny i epicko spada z klifu ma oczach wszystkich.


A tu jeszcze podstępna porywaczka, jej przyboczny i tajne techniki walki, o które wszyscy zabiegają.

BeeMeR - Czw 07 Lip, 2016 23:35

I w tym zwrotnym punkcie postanowiłam obejrzeć film :mrgreen:

Bichunmoo (2000) - film

Film opowiada tą samą historię co drama, którą ostatnio oglądam, ale rzecz jasna inaczej. Jest znacznie bardziej chaotyczny, wyrywkowy, ale też bardziej widowiskowy, ma świetny casting, lepsze kostiumy niż drama i emocje takie jak trzeba. Drama jest bardziej uporządkowana, logiczna i jasna co kto jak i dlaczego, ale niestety aktorstwo jest różne (delikatnie mówiąc, bo w dramie panna i Drugi ledwo dają radę, tyle, że nie drażnią, a w filmie są doskonali).
Po filmie widać komiksowe pochodzenie historii - w wielu scenach nie ma dialogów lub są zminimalizowane, gra tylko obraz, bardzo efektowny, ale pozbawiony komentarza - no i wymiany zdań.
Agn chciała childhood friends? Proszę, oto oni: on ją uratował przed wilkiem a potem byli nierozłączni - do czasu przyjazdu tatusia i brata.


Potem mamy znaną już historię jadeitowego wisiora łamanego w pół, Drugiego z bojowym wachlarzem i serwetką na kukusiu, czekania panny pod altaną wspólnych leśnych spacerów kochanków, pojedynku z Drugim i upadku z klifu.


Następnie (spoileruję) panna wychodzi za drugiego (bo jest w ciąży i nie bardzo ma inne wyjście) a główny odratowany odradza się jako herszt zbójców, którzy za cel obrali oczyszczenie owego zakątka świata z Mongołów. Po latach, gdy ich syn jest nastoletni stają ponownie twarzą w twarz gdy on najeżdża jej dom.


I jeszcze wtręt, że kapelutki mają zarąbiste :mrgreen:

BeeMeR - Czw 07 Lip, 2016 23:48

Po drugiej części filmu: film wciąż piękny wizualnie, aleoccccochodzi? :co_stracilam:
Mylą mi się bohaterowie drugo i trzecioplanowi, nie wiem który ojciec umarł na moście (w gruncie rzeczy who cares, ważne, że zły i mu się należało),skąd się nagle wzięła Druga skoro jej nie było i myślałam, że w filmie nie ma, a tu nagle włazi nieprzytomnemu Głównemu do łózka, kim jest główny Zły na koniec, bo nie żadnym z ojców-knujów, nie Brat ani nie Drugi (może Cierniowa Korona? :mysle: ), kim jest czarny Wiedźmin (a może to jest odpowiednik Cierniowej Koron? :mysle: eee, chyba jeden z oprychów z Księżycowej Wyspy :mysle: ) itd. Takie standardowe moje pytania przy oglądaniu skośnych filmów łubudu, a ten jest dokładnie w tym stylu ;)


Jak ktoś zna wyjściowy komiks to wszystko jasne - ale taką nieobznajomioną osobę jak ja fragmentaryczność scen zabija fabułę więc cieszę się ogromnie że choć 1/3 dramy mam za sobą i stamtąd wiem kto komu co winien. :mrgreen:
Te wszystkie zrzędy nie przeszkodziły mi wzruszyć się jak zginął Drugi - w filmie mam do niego wyraźną słabość - i mi go żal, bo to nieszczęśnik nie mniej niż tragiczni kochankowie, niekochany, nienawidzony, też zdradzony. Przy samej końcówce minimalnie tez uroniłam łezkę.


Czytałam, że widzom nie pasowała Kim Hee Sun, jakoby zbyt nowoczesna ale mnie pasuje bardzo. ja się obawiałam o niezbyt atrakcyjnego głównego :P ale on też jest świetny, zwłaszcza jako krwawy mściciel.
No, to rozpisałam się o filmie, którego nikt nie obejrzy :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 08 Lip, 2016 00:42

Nie obejrzy, ale twoimi oczami ogląda się to świetnie :oklaski: Chusteczka na kukusiu mnie zabiła :lol: i mam napad śmiechu, bo mi się głupio kojarzy.
Co do opowieści o filmach/dramach, których nikt nie obejrzy, to w Bu Bu Jing-cos tam doszłam do bardzo klimatycznej sceny, której żywcem nie pamiętałam że wspólnego oglądania z Gosią. Otóż heroina przeżywa ciężko pewien życiowy przełom, jest na zakręcie, niepewna siebie i tego, co dalej zrobić ze swoim życiem. Podczas spaceru spotyka 4 księcia, który widzi jej stan i zabiera ja w swoje miejsce odpoczynku. Płyną łódką pomiędzy wysokimi lodygami i kwiatami lilii wodnych, niewidziani przez nikogo, potem on zatrzymuje łódkę i obydwoje zasypiają w niej, każde na swoim końcu, w spokoju, daleko od dworskich walk i konwenansow. Towarzyszy temu śliczna muzyka.
Nie wiem, czy taka scena będzie pasowała do Jun Ki w koreańskiej wersji, ale chciałabym, bo była piękna. I trochę skinshipu też w niej było.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group