To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16

Admete - Nie 10 Mar, 2019 11:38

Wiecie, ze ja nie byłabym w stanie obejrzeć 49 odcinków na taki temat,a le półtorej godziny to spokojnie.
BeeMeR - Nie 10 Mar, 2019 11:41

Ja wieczorem wrócę do oglądania dramatoz rozstaniowych, ufam że Cainy już dużo nie będzie :trzyma_kciuki:
BeeMeR - Nie 10 Mar, 2019 12:02

A sceny londyńskie faktycznie zapowiadają się ślicznie :serduszkate: - tu więcej:
https://www.youtube.com/w...t=RDmb3elECXPrQ

Alicja - Nie 10 Mar, 2019 14:23

Admete napisał/a:
ja nie byłabym w stanie obejrzeć 49 odcinków na taki temat


Ja chyba na żaden temat, bo zajęłoby mi to pół roku. Może jeśli rzucę pracę :mysle:

Niedziela, mam 2 godziny dla siebie, bo za chwil wychodzimy na urodziny. W The crowned clown dotarłam do sceny... a nie, nie mogę spoilerować. W każdym razie jestem przy 10 odc. jest dobrze czyli źle dla bohaterów. I ciekawie.

Uwaga, uwaga: Life on Mars oglądam razem z mężem, wpięłam pena do tv i cóż...powiedziałam mu,że za chwilę będą trupy, niech poczeka. I były :mrgreen: :rotfl: Okulary do napisów doniosłam mężowi :wink: Po 3 odc. gdy to co na pendrivie się wyczerpało zapytał z zawiedziona miną: i co teraz? Teraz poszłam po więcej do laptopa :lol: Lubię głównego bohatera, tzn. aktora.

Haechi, Admete? Oglądaj, poczekam na dalsze recenzje od ciebie. Widzę, że ty i Netflix polubiliście się :mrgreen:

Oglądam też My beautful bride i żongluję teraz tymi trzema dramami. A czasu mam, ho, ho... Góra na 2 odcinki czegokolwiek wieczorem :roll: Pod warunkiem,że nie czytam :roll:

Admete - Nie 10 Mar, 2019 14:39

Alicja napisał/a:
Może jeśli rzucę pracę


Po prostu nie oglądasz za wiele innych rzeczy. Można jeden odcinek na dzień, na wieczór i idzie się do przodu. Albo normalnym rytmem dwa na tydzień.

Alicja napisał/a:
Haechi, Admete?


W Haechi za mało się skupiają na samych bohaterach, trochę mi brakuje zaangażowania. Ale oglądam. Montaż też mają zbyt szybki.

Trzykrotka - Nie 10 Mar, 2019 23:56

Ja właśnie rozważam, czy do Meteorów i Romansu nie dobrać sobie jeszcze czegoś dla odmiany klimatu. Bo Paintera oglądam bardzo dziwnie, robiąc równocześnie napisy, bo z tymi, które są, obejrzeć nie jestem w stanie. Chińskie dramy nawet 50 i 60 odcinkowe ogląda się bezboleśnie, bo odcinki są krótkie. W Bu Bu, pierwowzorze Moon Lovers, było chyba nawet 30-minuowe, a Meteory mają po 45. Jak się z tego wytnie jeszcze wątek przewijany (w tej chwili Cainę), to ogląda się naprawdę szybko.
Odcinek 26, czyli Imperium kontratakuje. Mamusia spostponowana na gruncie Shancai ("Stare pudlo") i znajdująca niechcianą pannę pracującą we własnej rezydencji bez możliwości pozbycia się jej, trafia celnie w miękkie podbrzusze i zaczyna mścić się za Shancai na przyjaciołach Shancai. Normalnie.... uważajcie, z kim sobie robicie zdjęcie, bo nie znacie dnia ani godziny, w której wyrzucą was za to z domu.
BTW: na tumblrze ktoś zauważył bardzo rozsądnie, że pani Daomin Feng miałaby Shancai z głowy, gdyby zamiast prześladować, znalazła jej ojcu świetną pracę w oddziale w Buenos Aires, czy równie daleko. Rodzinka wyleciałaby z Chin jak z procy, nawet nie oglądajac się za Si.
Urzekły mnie łóżkowe peregrynacje Si z Lejkiem

Biedny Si w krainie różowości (Anusi spodobałoby się na pewno w tej Rabbit Hole)

Shancai wydoroślała. Sama inicjuje kissu. I to w publicznym miejscu :opad_szczeny:

BeeMeR - Pon 11 Mar, 2019 03:50

Ja w Meteorach miałam kryzys, bo rozstanie S&S było długie i obfitowało w Cainę :roll: niemniej nie odpuściłam i u mnie oboje już dojrzeli do decyzji, że chcą spróbować ponownie być parą, oczywiście pierwsze co zrobili to pokłócili się o pryncypia :zalamka:
Zawsze jednak kroczek do przodu został zrobioby :mrgreen:

Tak, różowośco na pewno spodobałyby się Anusi :serce:

W 30 odcinku wizja i napisy zaczęły się rozmijać, odkryłam że istniejś dwie wersje, chińska 50 odcinkowa saute i Netflixowa 49 odcinkowa - wrzucam tą drugą z hardsubami.

Aragonte - Pon 11 Mar, 2019 13:33

BeeMeR - co ty robiłaś o takiej nieludzkiej godzinie? :shock:

To kissu z inicjatywy Shancai pojawia się w czołówce - podoba mi się jej postawa :mrgreen:

BeeMeR - Pon 11 Mar, 2019 13:40

Kursowalam między strychem (na którym Tomek drutował dachówki, tj nowe, w miejsce tych które wyrwała wichura) a kuchnią, gdzie robiłam herbatę przy świeczce, bo prądu nie było :wink:
Generalnie przeczekiwałam wichurę, bo spać się nie dało :chowa sie:

Aragonte - Pon 11 Mar, 2019 14:13

Oj, to współczuję :pociesz:
BeeMeR - Pon 11 Mar, 2019 15:41

Nic strasznego się nie stało :wink:
Oby dziś już nie wiało tak wariacko.

Kissu krawatowe ładne, zresztą oni każde kolejne mają ładniejsze, swobodniejsze :wink: panna potem przeżywała bardzo jak ona mogła tak pierwsza go pocałować, ale nie widziałam by Si się skarżył :wink: tj. Na to, bo inne powody znalazł :-P
Nie żeby sam był bez wad, Lejek musiał go ostro dopingować na lejkowaty sposób by ruszył szanowne 4 litery i zrobił coś skoro wyražnie oboje z S są nieszczęśliwi.

BeeMeR - Pon 11 Mar, 2019 23:13

Mój dzisiejszy odcinek sponsoruje moda męska :paddotylu:


Oraz kumple z F4 z błyskotliwym pomysłem jak pomóc zwaśnionym kochankom w pogodzeniu: bierze się i porywa, wiąże i knebluje upartego kumpla a potem wabi mu dziewczynę i zamyka oboje do rana - zachwyconam :lol:


Jednakowoż S&S całkiem nieźle sami sobie radzą z docieraniem, co się pokłócą to się pogodzą i choć daleka droga przed nimi coraz więcej ich łączy niż dzieli :serduszkate: Shancai nawet do wyznania dojrzała - nie całkiem takiego jakie pan oczekiwał, ale też piękne było :serduszkate:

Trzykrotka - Pon 11 Mar, 2019 23:34

Doszłam do 30 odcinka, głównie dzięki temu, że SS się rozstali i każde zajęło się swoim życiem, czyli głównie siedzeniem (on we własnym pokoju, ona w rybackiej wiosce) i patrzeniem w ziemię i w niebo. Twórcy wypełnili ze 4 odcinki romansem Meizo i Cainy, który podsumuję kilkoma obrazkami i spuszczam po nim wodę. Przewinęłam go w 99%
Meizo też smęcił, bo miał rywala szczęśliwiej obdarzonego względami przez pannę, Caina ma piękne nogi, a ich kissu to okropny wallkiss

Shancai znów nie odmówiła sobie odrobiny przyjemności i nazwała matkę Si "wiedźmą" prosto w oczy, ale z jej synem posłusznie zerwała - obowiązkowo w deszczu, żeby było dramatyczniej

A nie lepiej było zastosować się do mądrej rady babci i dzieciątko sprokurować? :mrgreen: Aż się zakrztusiłam, kiedy pani Yu z tym wyjechała. Czwarte pokolenie rodu Daoming byłoby w drodze, a Shancai nie musiałaby nosić tego ohydztwa na głowie

W tym calym szaleństwie smażenia kałamarnic i romansu Meizo bardzo podobała mi się cicha obecność Lei przy Si i to, że szanowny pan wreszcie przełamał swoją niechęć do zajmowania się sprawami innych i ruszył to the rescue - rozsądnie bardzo, w słowach i czynach.

W końcu to on wyśledził Shancai przywiózł ją do domu, po skosztowaniu słynnych kałamarnic zresztą. Podejrzewam, że musiały nieziemsko śmierdzieć, pewnie dlatego Lejek tak szybko zapakował pannę do samochodu i wywiózł tam, gdzie już czekała ekipa ratunkowa z nowo wyposażonym domkiem. Obecność Małpy w tym gronie była bardzo miła. Padłam na widok ppl sklepu z meblami z drugiej ręki :rotfl:
Ale odcinek 30 od połowy, to już calkiem inna historia. SS jak bocian i czapla, ciagle nie mogą sobie powiedzieć rozdzieliła nas matka, sami tego nie chcieliśmy, skoro znów jesteśmy w jednym miejscu i czasie, zacznijmy od nowa. Shancai opuściła Si podając powód, teraz Si, wycierpiawszy się dość, nie chce już widzieć Shancai, co mu nie przeszkadza zapijać "szczęśliwą" decyzję o zerwaniu. Lei znów wkracza jako katalizator, służąc obojgu wsparciem, a scena nad szkolnym stawkiem jest naprawdę dramatyczna i pełna emocji na miarę BBF.

To komplement, bo jedno trzeba BBF przyznać - niedorzeczna to była drama, ale szarpała emocjonalnie bardzo potężnie. Szukanie naszyjnika to druga po krawatowym pocałunku oznaka, że Shancai się zakochała i to potężnie. Lei, o ile naprawdę myśli o powrocie do tego, co było, nic tu już nie ma do roboty, poza podawaniem chusteczki do ocierania łez.
Dzięki za te hardsuby :serce:

BeeMer, ja też strasznie współczuję. Wiało koszmarnie, ale u mnie na szczęście na strachu i lekkim niedospaniu się skończyło :przytul:

Edit:
Olaboga, pragnę i pożądam sweterka z dinozaurem :excited: Ci 4 to naprawdę trendsetterzy :rotfl: Pomysł z porwaniem :paddotylu: :rotfl: Widzę, że 4 mają cały arsenał takich prostych sposobów na związki jak "podrzućmy jej karalucha" oraz "porwijmy ich i zwiążmy aż się nie polubią od nowa" :rotfl:
Aż żałuję, ze już późno i nie zacznę już kolejnego odcinka.

BeeMeR - Wto 12 Mar, 2019 09:28

U nas też niewiele się stało, kilka dachówek i zarwana noc to pikuś, ale niewiele ponad 1 km od nas skończyło się tak: https://www.gdow.pl/aktua...l3okQofkqsbx59Q

czarną dachówkę na domu kładli w zeszłym roku, ale wylądował na niej dach sąsiadów, ten z pierwszego zdjęcia, w komin podobno grzmotnął piorun, ktoś widział tuż po grzmocie rozgrzany do czerwoności ale jeszcze na miejscu - widać cegły nie wytrzymały i spadł - to dopiero są problemy :shock: :evil: :confused3:

Niemniej ja nie o tym: dinozaury i wiszące szmaty to raz, ale osobiście zachwycają mnie złocone, zabudowane buty Si :lol:


Rada Babci jest niezła, widać zna się na życiu, nie sądzę by Shancai spotkała jakieś opory ze strony Si gdyby zechciała wprowadzić ją w życie ;)
Pomysł kumpli też w gruncie rzeczy udany, choć nieco spóźniony - zamknięta w jednym pokoju ()na szczęście z łazienką) para musi się pogodzić albo pozabijać ;)
Pamiętam, że w rumuńskim Biertan przy warownym kościele jedna z baszt miała właśnie takie zadanie - zamykanie zwaśnionych małżonków na określony czas - większość się ponoć godziła ;)

Caina ma piękne nogi i twarz, ale też ją przewijałam, bo co ma piernik do wiatraka. :roll:
Plus szarpanie pijanej, nieprzytomnej dziewczyny to nie jest mój ulubiony motyw romantyczny :confused3:
Uroczy w tym wątku, acz niekoniecznie związany z wątkiem głównym był odjechany piknik na trawie w mundurkach szkolnych - bańki mydlane, zabawy w berka, "gonienie pociągu" i inne zabawy plenerowe młodzieży :lol:


Trzykrotka napisał/a:
jedno trzeba BBF przyznać - niedorzeczna to była drama, ale szarpała emocjonalnie bardzo potężnie.
Oj tak, sinusoida emocji była ogromna, poziom gp niebotyczny :lol:
ale nie umiałam się emocjonalnie zainwestować w parę, w moim mniemaniu nie wyszła za etap niekończącego się szarpania, krzyczenia i fochania, nawet jeśli weszli w wallkissy. To głównie zasługa aktorki BBF i jej koszmarnej mimiki pełnej grymasów, krygowania się jak pięciolatka, nieustannym wrzasków. :confused3:
No i stylizacji WTF zamiast WOW :omg:
urodziny modelki, równie rozrywkowe co w Meteorach ;)
https://www.youtube.com/watch?v=HIvWQcPSDwM
makeover Gu JunPyo
https://www.youtube.com/watch?v=tswEbMDzVog

Shancai zaś polubiłam już dawno, do tego jest ładna (naszemu Tacie też się podoba ;) ) czego o JanDi powiedzieć nie mogę, acz to najmniejszy problem w przypadku tej aktorki :P
mimo niedoskonałości widać że para się stara komunikować i choć początkowo nie kapuje zupełnie o co tej drugiej stronie chodzi i dlaczego jakoś umieją wypracowywać kompromisy a nie tylko wrzeszczą, krzywią się albo uciekają w trakcie sceny.
No nic, ulałam sobie bo jak Gu Jun Pyo szalenie lubię w jego niedoskonałości i "wszechwładności" :serce: tak JanDi nie znoszę i romans do mnie nie trafiał, na szczęście gp tak ;)
Tu (spoilerowe) porównanie wybranych scen z Meteorów i BBF:
https://www.youtube.com/watch?v=PIi4hnfNGUc

Admete - Wto 12 Mar, 2019 09:42

Matko i to tak dorośli ludzie :wink: Mundurki, bańki :lol: Dla mnie to kosmos. Nie dałam rady obejrzeć nawet tego ostatniego odcinka. Za dużo słodyczy, śliczności i reszty, ale mam ochotę wrócić do Min Lang. Tylko zaopatrzenie nie jest skończone, bo mi się nie chce tym zająć.
BeeMeR - Wto 12 Mar, 2019 09:49

Ależ właśnie na tym gp polega, że jest to absurdalne do kwadratu :lol:
albo się to lubi i traktuje odpoczynkowo albo unika i wybiera inne treści. Dram i innych rzeczy do oglądania/czytania/robienia nie brakuje :mrgreen:

btw, ppl używanych mebli/ciuchów i jakiegoś tam portalu też mnie urzekał dosadnością - tj. mogłoby go nie być :P

No a studia F4 to osobny temat - każdy niby studiował co innego ale na wykłady chodzili razem, potem nastąpiło ich zakończenie studiów a znowuż przesiadywali na uczelni - nie ogarniam, ale uznaję, że nie muszę :cool:

Trzykrotka - Wto 12 Mar, 2019 10:37

Admete, przeciez to nie żadne slice of life, tylko bajka o młodych, pięknych i bogatych. Nikt tu nie oczekuje realizmu, tylko wypełnienia konwencji gp.
BeeMeR - Wto 12 Mar, 2019 11:22

Jestem przekonana, że nikt, z Admete na czele, nie oczekiwał że finał Meteorów jej się spodoba :lol:
Co nie zmienia faktu, że mogła spróbować - dorosła jest, nikt nie zabroni :mrgreen:

Aragonte - Wto 12 Mar, 2019 11:39

BeeMeR napisał/a:
Jestem przekonana, że nikt, z Admete na czele, nie oczekiwał że finał Meteorów jej się spodoba :lol:
Co nie zmienia faktu, że mogła spróbować - dorosła jest, nikt nie zabroni :mrgreen:

Ano właśnie - ja tam nie oczekiwałam na pewno :mrgreen:

Sweterek z dinozaurem poproszę dla siebie, zrobiłby furrorę w mojej pracy :twisted:

Admete - Wto 12 Mar, 2019 13:39

BeeMeR napisał/a:
Ależ właśnie na tym gp polega, że jest to absurdalne do kwadratu


Bo ja wiem? Dla mnie jak głupie, to niestety irytujące ;) Ale oczywiście unikam jak ognia. Chciałam tylko zobaczyć aktorów w ruchu. Ładni, za ładni. Problem z dramami chińskimi jest taki, że są za bardzo wygłaskane.

Cytat:
Nikt tu nie oczekuje realizmu, tylko wypełnienia konwencji gp.


Nie o to chodzi, raczej o infantylizm pomysłów scenarzystów. Zwyczajnie nie ogarniam ;) Oki, ale oglądajcie na zdrowie, bawcie się dobrze - już nie komentuje :kwiatek:

Trzykrotka - Wto 12 Mar, 2019 13:41

I prócz sweterka inne ciuchy też porażają stopniem zwisania :shock: A buty Si bardzo mi się podobają.
Mam wrażenie, że bohaterowie Meteorów wypadają tak dzieciuchowato, bo pisani byli jako uczniowie jednak. Tutaj ich trochę upgrade'owali i jak na studentów, to niezbyt dojrzale się prezentują. Z uczelnią jest coś dziwnego, ale zauważyłam, że często się ten model pojawia - absolwenci nadal przesiaduja w szkole lub pod szkołą. W BBf też tak było, pamiętacie, że modelka Księciunia po przylocie z Paryża przyjechała do szkoły, gdzie odebrała należne hołdy od wiernych wielbicieli.

Trzykrotka - Wto 12 Mar, 2019 13:48

Admete napisał/a:

Nie o to chodzi, raczej o infantylizm pomysłów scenarzystów.


Nie scenarzystów, tylko autorki japońskiej mangi sprzed wielu lat, na podstawie której nakręcono rozliczne dramy w całej Azji - w Japonii, na Tajwanie, w Chinach kontynentalnych i w Korei.

BeeMeR - Wto 12 Mar, 2019 13:53

Scenarzyści to tu i tak (w porównaniu do BBF) dodali sporo sensu i logiki do zdarzeń i działań bohaterów, nie było jeszcze lobotomii, co najwyżej noble idiocy, a to przecież standard :wink:
Aragonte - Wto 12 Mar, 2019 14:07

Trzykrotka napisał/a:
Admete napisał/a:

Nie o to chodzi, raczej o infantylizm pomysłów scenarzystów.


Nie scenarzystów, tylko autorki japońskiej mangi sprzed wielu lat, na podstawie której nakręcono rozliczne dramy w całej Azji - w Japonii, na Tajwanie, w Chinach kontynentalnych i w Korei.

Otóż to - ja cały czas pamiętam, że to była pierwotnie manga, i to stara nieco. Może różnią się one poziomem GP :wink:
Tak samo zresztą widać to było w City Hunterze - prawie wyławiałam niektóre kadry zaczerpnięte z mangi, chociaż jej nie znam :-P

Admete - Wto 12 Mar, 2019 14:22

Wiem, wiem - tylko nie ogarniam ;) Mentalnie jestem stara od urodzenia ;) Za to moja bratanica czyta mangi :shock: Nawet mi dwie przyniosła ;) Przejrzę, ale czytać nie zamierzam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group