To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 21:09

Agn napisał/a:

Swoją szosą - tak, Kang So Ra ma bombowe nogi.

Śliczna jest w ogóle, a teraz jeszcze piękniejsza niż w tym programie. Hyun Bin wiedział co robi kiedy ją podrywał. Mam nadzieję, że wie, jaką ma super-dziewczynę.

Agn - Pon 21 Sie, 2017 21:15

Trzykrotka napisał/a:
Mam nadzieję, że wie, jaką ma super-dziewczynę.

Wydaje mi się, że w tym temacie jest najlepiej poinformowany. :mrgreen:

Swoją szosą nadziałam się dziś gdzieś na filmik, gdzie prowadzący jakiś program wypytali Jeon Hye Bin o Junkiego i ładnie się o nim i o tym, jak się zaczęli spotykać wypowiadała. :)

Admete - Pon 21 Sie, 2017 21:41

Cytat:
Z panem też :wink:


Fakt, z panem też ;) Jego nie sposób nie lubić, mimo wad. I nie dziwię się dziewczynie, też bym się mogła zadurzyć w tym uśmiechu i dołeczkach ;) A Kang So Ra jest nie tylko ładna, ale utalentowana. Mam nadzieję, że w tej nowej dramie wykorzystają jej talent komediowy. Jak sobie przypomnę jej postać w My Paparotti :rotfl: Jak się zbiorę, to może coś o Falsify napisze. To jest przyzwoita drama, ale jej odbiór ucierpiał w moim przypadku z powodu porównania do Secret Forest. Niestety wszytko z tego powodu wydaje się ...gorsze...

Trzykrotka - Pon 21 Sie, 2017 23:25

To ja się chyba nie wezmę do SF :-P Nie chcę, żeby potem wszystko wydawało mi się gorsze.

Na razie, jak planowałam, wzięłam sobie na tapetę Circle. O....o! Tego chyba mi było trzeba dla odmiany, klimatu takiego sci-fi, jakie uwielbiałam czytywać w nastolęctwie. Historia na razie jest jedną wielką niewiadomą, a trzyma w napięciu jak porządna gumka. Dopiero kiedy obejrzałam 1 odcinek zorientowałam się, że ani razu nie spojrzalam na licznik czasu, a odcinek ów trwał 1:41!
Na razie wolałabym oglądać współczesną historię, czyli morderstwa na umiwersytecie, bracia bliźniacy i pogoń jednego z nich za Obcą. Ale rozumiem, że rok 2037 w Smart City ściśle się z 2017 wiąże, więc cierpliwie poczekam. Szkoda, że nie zaczełam wcześniej, bo może zmieściłąbym 2 odcinki, a tak, już za późno się zrobiło.
Jestem solidnie zaintrygowana i zainteresowana.

Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 00:37

Trzykrotka napisał/a:
To ja się chyba nie wezmę do SF :-P Nie chcę, żeby potem wszystko wydawało mi się gorsze.

Wcale tak nie musi byc w twoim przypadku :kwiatek: Przecież twój odbiór i Admete w wielu punktach się różni. Obejrzec na pewno warto, serio serio.

A ja utknęłam na razie w schyłkowym Goryeo z pewnym kapitanem czy też generałem :wink:

Trzykrotka - Wto 22 Sie, 2017 00:45

Śmieję się trochę z tego "gorszego," Admete zresztą na pewno się domyśli. Faktycznie Secret Forest planuję obejrzeć po Circle i faktycznie nasz odbiór bardzo czesto się różni. Ale to się okaże, kiedy obejrzę.
Circle jest fantastycznie wsysająca. Mimo, że jutro muszę wstać wcześnie, wciągnęłam drugi odcinek nie wiadomo kiedy. Myślę, że Rielli podobałoby się bardzo, z tymi jej teoriami spiskowymi :kwiatek:

Przebiegłam przez ulubione sceny 1 odcinka Faith z tymi napisami, które Agn kiedyś zrobiła. Podtrzymuję twierdzenie, że są świetne. Znakomicie, gładko idzie z nimi narracja, bez żadnych "to on jest tym, który..." Pięknie :oklaski:

Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 01:03

A są może na Wschodzie, Trzykrotko?
Ja oglądam z tymi angielskimi w wersji poprawionej - dobre są, naprawdę (mówię to jako laik, zaznaczam). Podoba mi się np. podanie przekładu tej księżycowej armii, do której należał we wczesnej młodości dramowy Choi Young - Red Crescent Moon Army.
Kurczę, drama zyskuje, kiedy napisy są dobre, a nie kulawe i niedorobione.

Admete - Wto 22 Sie, 2017 05:51

Cytat:
To ja się chyba nie wezmę do SF :-P Nie chcę, żeby potem wszystko wydawało mi się gorsze.


Wiem, że żartujesz, ale mogłabym ci podać mnóstwo cytatów z soompi i DB, które prezentują podobne wrażenia ;) Nie jestem sama ;) Były nawet takie, w których ktoś stwierdzał, że ona to woli rom-comy, ale postanowiła spróbować, bo inni chwalili i potem o 4 nad ranem stwierdziła, że jest przy odcinku 8 ;) To wszytko jest jednak bardzo subiektywne i świetnie o tym wiemy. Wiele też zależy od momentu, w którym się coś ogląda. U mnie czas wolny, oderwanie od stresów pracy, pomaga się wciągnąć. Nie korzystaj Trzykrotko z napisów polskich, są koszmarne, trzeba by je przeredagować, mocno poprawić. Angielskie są dobre.

Trzykrotka napisał/a:
Circle jest fantastycznie wsysająca. Mimo, że jutro muszę wstać wcześnie, wciągnęłam drugi odcinek nie wiadomo kiedy.


Jak widać nasz odbiór oprócz tego, że różny, potrafi być taki sam ;) Prawda, że Circle jest dobre? Mnie się podobało bardziej niż Duel. Znów aktorzy dużo dobrego wnieśli do serialu. Młodzi bardzo utalentowani, a detektywa z roku 2037 lubiłam już w Missing Noir M. Z obiema historiami miałam tak, że jak oglądałam współczesną, to ona mnie trzymała w napięciu, a potem dostawałam tę z przyszłości i było tak samo. Masz rację, one się ściśle wiążą ze sobą.

Co do Faith, to jestem pewna, że teraz ten serial odebrałabym inaczej. To była moja pierwsza drama i sporo rzeczy nie rozumiałam, denerwowały mnie. Nie mam 12 pierwszych odcinków, były na dysku, który kiedyś padł.

W Falsify mamy do czynienia z fałszywymi faktami prezentowanymi w mediach - czyli temat absolutnie na czasie, także w naszym kraju. Jest wielka gazeta współpracująca z politykami i światem biznesu, która pozornie wydaje się szczera w swoim przekazie, ale przekonujemy się szybko, że zmuszała i zmusza młodych dziennikarzy do pisania fałszywych raportów, tekstów, wiadomości. Jednym z bohaterów jest dziennikarz, który nieświadomie został wykorzystany w takiej grze i stracił wiarygodność. Po drugiej stronie jest gazeta internetowa z dziennikarzami, którzy nie gardzą plotkami i prowadzą dziennikarstwo innego rodzaju, ale jest wśród nich osoba, która chce wyjaśnić zagadkową śmierć brata sprzed kilku lat. To dawny zawodnik judo, który został niesłusznie oskarżony o doping i stracił wszytko. Gra go Namgong Min. Trzecią ważną postacią jest prokurator - twarda babka, bardzo dobrze zagrana przez aktorkę, która widzę pierwszy raz. Ostatnio koncentrują się na tej trójce plus szef tego dużego koncernu prasowego i jest dobrze. Mają dobre zdjęcia, ale niestety trochę szarpany montaż - to pasuje do całości i Koreańczykom nie przeszkadza, bo nie muszą czytać napisów. Nam niestety utrudnia oglądanie. Jest tam też aktor, który gra młodego reportera i radzi sobie dobrze. Pani Junkowa bardzo naturalna, ona zawsze tak wypada, ale rolę ma małą. O tej pani mówię, gra panią prokurator:

http://asianwiki.com/Uhm_Ji-Won

Widzę, że sporo gra w kinie. Mam gdzieś The Phone z nią, to może obejrzę. Gra tam też szef z CM.
W Falsify dużo się dzieje, korupcja sięga wysoko, postacie walczą wszystkimi dostępnymi środkami. Co mnie chwilami denerwowało, to nieumiejętnie serwowany humor. Teraz jednak jest lepiej pod tym względem. W retrospekcjach pojawia się też dobry aktor, znacie go z New Leaf i Plus Nine Boys - gra zamordowanego brata głównego bohatera, dziennikarza tej dużej gazety i teraz wychodzą różne sprawy z nim związane. Jednak dobra obsada, to dobra obsada. Tak już dość płytko dodam, ze maja też przystojnego zabójcę ;) Jakby ktoś był zainteresowany, to mówić. Oglądam wczorajszy odcinek - sprawy się komplikują wokół wszystkich bohaterów.

Pierwszy teaser Hospital Ship - nie wygląda to źle, mimo różnicy wieku między panią a resztą. Może tam nie będzie romansu? O ile ci młodzi potrafią grać oczywiście, bo mogą być dobrzy, mogą być słabi. Szkoda jednak, że nie obsadzono starszych aktorów. Na razie dramaland trzyma się starych zwyczajów, mimo jaskółek obsadowych w kablówkach. Scenarzystka dobra. Widoki powinny być piękne, bo kręcą nad morzem. Może Namhae będzie :-P Jak mnie idole nie zniechęcą, to spróbuję.

http://asianwiki.com/Uhm_Ji-Won

http://asianwiki.com/Yoon_Sun-Joo_(screenwriter)

BeeMeR - Wto 22 Sie, 2017 09:38

No, CM 5. za mną - miałam wyjątkowo niesprzyjające warunki do oglądania, niestety. :czekam2: Nic to, dałam radę i odcinek mi się całkiem podobał.
Nie czepiam się już przewidywalności :P
(że spławiana siostrzenica będzie w centrum wydarzeń i ciotunia znajdzie wreszcie dla niej czas, że jak się wchodzi samemu do tajnej piwnicy to się załapie super-morderczego wirusa albo cios nożem w brzuch - li tez jedno i drugie - itp. itd. ;) )
No, ale się nie czepiam :cool:
Także tego, że w parku - miejscu rozpylenia wirusa - wszyscy chodzą w kombinezonach antybakteriologicznych, tylko nie nasza główna para profilerów, bo oni są ponad to :P
No ale to filmowy standard, nikt nie będzie sobie psuł fryzury kombinezonem/czapką, i podobnie w Grze o Tron nikt na północy ani nawet za Murem nie uznaje czapek :lol:
No ale jak mówię, to tylko lekkie złośliwostki z mojej strony, bo serio całkiem mi się podobało.

Admete - Wto 22 Sie, 2017 09:43

Następna sprawa jest lepsza. I kolejne też. Miałam właśnie kryzys przy 5 odcinku.
BeeMeR - Wto 22 Sie, 2017 10:16

Admete napisał/a:
Następna sprawa jest lepsza. I kolejne też. Miałam właśnie kryzys przy 5 odcinku.
Oj, to nie wiem, czy mi się spodobają, bo my mamy nieraz na odwrót :lol:
;)

Trzykrotka - Wto 22 Sie, 2017 10:40

Faith trzeba będzie na Wschodzie uzupełnić :kwiatek: Zrobię to wieczorem.
Admete - Wto 22 Sie, 2017 10:49

Dzięki Trzykrotko. Przydałby się. CM oglądam głównie dla Junkiego. Nie mam szczęście do jego dram. Każdy ma odwrotnie :wink: Nawet ja i Aragonte czasem się różnimy w oglądaniu czegoś, choć zdecydowanie najczęściej się zgadzamy.
Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 12:24

Admete napisał/a:
Co do Faith, to jestem pewna, że teraz ten serial odebrałabym inaczej. To była moja pierwsza drama i sporo rzeczy nie rozumiałam, denerwowały mnie. Nie mam 12 pierwszych odcinków, były na dysku, który kiedyś padł.

Ta drama średnio się nadaje na pierwszą koreańską dramę do oglądania, jak myślę. No i zamordowały ją po części fatalne napisy (polskie, ale angielskie też były kulawe), które sprawiały, że w fabule wydawał się panowac kompletny chaos, a tymczasem jakaś tam logika jest w tych podróżach w czasie i sekwencji zdarzeń (legendarny Hwata sprzed tysiąca lat nie jest naszą Lekarką odbywającą podróż w przeszłośc, bo ona cofnęła się tylko o 100 lat, co by tłumaczyło, że narzędzia i pamiętnik zachowały się w jakimś znośnym stanie, ale dla części widzów wydawało się jasne, że to ta sama osoba - nie, nie, nie). W przypadku części oglądających (z pewnego polskiego forum, którego nazwy nie wymienię :-P ) mściło się np. to, że oglądały czasem cały odcinek w ciągu 10 minut, a potem narzekały, że bez sensu jest i nic z niego nie rozumieją :twisted: Mściły się też błędne założenia, np. utożsamianie Choi Younga z Faith z bohaterem Frozen Flower i szukanie taniej sensacji. Sorry, ale w FF nikt nie powiedział, że to Choi Young, to był Hong, a postac o takim nazwisku jak najbardziej w historii króla Gongmina się pojawia, ale w schyłkowej, kiedy Gongminowi odbiło po śmierci ukochanej żony (księżniczki No Guk) i zażądał od swojej straży, żeby spłodzili mu następcę z żoną nr 2 (imienia już nie pomnę, te informacje zebrałam przy okazji oglądania Smoków). Gongmin zresztą miał skłonnośc do dziwnych zachowań, kiedy był pod wpływem pewnego buddyjskiego mnicha, wygnał samego Choi Younga (na kilka lat, ale zawsze). Co do innych bzdurnych założeń - niektóre utożsamiły np. X-woman, czyli Ognistą Kobietę, z narzeczoną Choi Younga i czepiały się, że nastąpiło to bez słowa wyjąśnienia :zalamka: podczas gdy one nawet nie są do siebie podobne. No i narzeczona Choi Younga popełniła przecież samobójstwo (powiesiła się chyba) po śmierci ich mistrza :(
Jasne, że w dramie są liczne niedoróbki, zwłaszcza medyczne, i trzeba na nie przymknąc oko, bo cóż innego można zrobic, są dłużyzny (w niewielu dramach ich nie ma), można się czepiac nadużywania trucizn itd., ciągłego ratowania bohaterki itd., ale przy powtórnym oglądaniu i tak ta drama okazuje się lepsza, niż pamiętałam - pod warunkiem, że włączy się odpowiednie napisy i odpowiednie podejście :wink: Ja oglądam głównie dla Choi Younga :serduszkate: :serduszkate: Nie piszę o LMH, żeby było jasne, ale o bohaterze dramy. Czasem się zastanawiam, jak te walki by rozegrał Junki (bo to on pierwotnie miał byc Choi Youngiem), ale cóż, możemy się tylko nad tym zastanawiac :wink:
Aha, oglądając teraz, rozumiem chyba wszystko :mrgreen:

Admete - Wto 22 Sie, 2017 12:41

Z perspektywy różne rzeczy wyglądają inaczej.
Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 13:06

Zdecydowanie - teraz np. dużo więcej wiem o historii i kulturze Korei (choc ta moja wiedza jest i tak marniutka) i inaczej patrzę na fabułę seguków. Bawi mnie i bawiło wyszukiwanie tych historycznych powiązań i ciekawostek. Nawet w takich bezpretensjonalnych (jako rozrywka) Hwarangach dało się wyszukac coś ciekawego w tle historycznym i obyczajowym.

A w Faith wzięte z historii są na pewno bunty przeciwko Gongminowi i jego walka o uzyskanie większej autonomii, usamodzielnienie się od Chin/Yuanu. Brat cesarzowej Yuanu też w tym odegrał sporą rolę, z tego, co czytałam (tzn. nie w usamodzielnianiu, raczej czymś wręcz przeciwnym :-P ). A ichnia cesarzowa jest znana wam z innej dramy :wink: Po obejrzeniu iluś tam seguków można osadzac w czasie wydarzenia metodą porównywania tego, co pokazano w tej czy innej dramie - na początku Smoków mamy np. ukazany (czy raczej zrelacjonowany) koniec króla Gongmina, zabitego przez dowódcę straży Honga (a jego z kolei zabił w 6FD Gil Tae Mi, czyli nasza barwna Papuga, zyskując tytuł "Szermierza Trzech Królestw"). A Yi Seong Gye (pierwszy król Joseonu) występuje w Faith jako młody chłopiec i zostaje ocalony przez naszą Doktorkę :mrgreen: Jeśli się nie wie, kim on był, ta scena nie ma swojej wagi :wink: A oglądana ze znajomością Six Flying Dragons - ma ogromne znaczenie.

Admete - Wto 22 Sie, 2017 13:17

Przypominam sobie tego chłopca.
BeeMeR - Wto 22 Sie, 2017 15:15

Aragonte napisał/a:
narzeczona Choi Younga popełniła przecież samobójstwo (powiesiła się chyba) po śmierci ich mistrza :(
Mnie się zapamiętało, że po hańbie (publiczny negliż), na którą skazał ją poprzedni król :mysle:

Aragonte napisał/a:
A Yi Seong Gye (pierwszy król Joseonu) występuje w Faith jako młody chłopiec i zostaje ocalony przez naszą Doktorkę :mrgreen: Jeśli się nie wie, kim on był, ta scena nie ma swojej wagi :wink:
Ma, ma - tylko faktycznie nieco mniejszą ;)
Samo ratowanie chłopca (o którym mgliście wiadomo, że będzie przyszłym królem) też było ważne dla mnie ;)

Trzykrotka - Wto 22 Sie, 2017 15:19

Admete napisał/a:
Przypominam sobie tego chłopca.

Ja też pamiętam tę scenę, miała spory ciężar emocjonalny. Ale o ile pamiętam, w dramie powiedziane było tylko, że "on kiedyś zabije Choi Younga," więc informacja jest tym cenniejsza. Muszę sobie kiedyś poczytać o założycielach dynastii. Dzięki Aragonte, jesteście obie z Admete bezcenne jak chodzi o wyszukiwanie takich perełek :kwiatek:

Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 15:20

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
narzeczona Choi Younga popełniła przecież samobójstwo (powiesiła się chyba) po śmierci ich mistrza :(
Mnie się zapamiętało, że po hańbie (publiczny negliż), na którą skazał ją poprzedni król :mysle:

Jedno i drugie, jak myślę - hańba hańbą, ale miała też poczucie, że jej dowódca zginął poniekąd w jej zastępstwie.

Zaczęłam testowo tłumaczyć czwarty odcinek Faith :-P

Edit: mam niecałe 7 minut :wink:

Deanariell - Wto 22 Sie, 2017 22:15

Trzykrotka napisał/a:
Myślę, że Rielli podobałoby się bardzo, z tymi jej teoriami spiskowymi

Nie wykluczam, że mi się kiedyś uda obejrzeć, ale jak skończę SPN. ;) :kwiatek: Jak już mam coś później oglądać, to może być koreańskie SF. :mrgreen: Najwyżej poproszę Admete, żeby mi jakoś pomogła się w to zaopatrzyć. :mysle: A tak btw teorie spiskowe nie są zasadniczo "moje" :lol: - ja się im jedynie przyglądam i staram się mieć otwarty umysł, żeby mi mózg nie skisł w zaduchu. :-P

Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 22:29

Kiszonki są bardzo zdrowe, jak twierdzą Koreańczycy :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 22 Sie, 2017 22:37

Riella :kwiatek: dramama na szczęście tylko jedną teorię siskową: że są między nami Obcy, którzy robią nam krzywdę. I na szczęście to tylko jeden z tematów. Zaraz odpalę następny odcinek.
Agn :przytul: :banan:

Aragonte - Wto 22 Sie, 2017 23:21

Trzykrotka napisał/a:
Admete napisał/a:
Przypominam sobie tego chłopca.

Ja też pamiętam tę scenę, miała spory ciężar emocjonalny. Ale o ile pamiętam, w dramie powiedziane było tylko, że "on kiedyś zabije Choi Younga," więc informacja jest tym cenniejsza. Muszę sobie kiedyś poczytać o założycielach dynastii. Dzięki Aragonte, jesteście obie z Admete bezcenne jak chodzi o wyszukiwanie takich perełek :kwiatek:

To nie było trudne - procentuje oglądanie Smoków (gdzie właśnie była ukazana zmiana dynastii i przejście od Goryeo do Joseonu), no i czytanie różnych informacji na Soompi, w tym bloga Homury, która wrzucała na swój blog mnóstwo informacji historycznych wykorzystanych w serialu. Informacji z koreańskich źródeł, żeby było jasne, bodajżę nawet ichniej Wikipedii :wink:

Słucham sobie muzyki z Faith :serce: I Am Woodalchi w wersji śpiewanej :serce2:

Admete - Śro 23 Sie, 2017 05:58

Właśnie nawróciłam jedną dziewczynę z Halsztuka na Secret Forest i Hwang Shi Moka - a nawet nie ogląda dram :-P Jest błyskawicznie przy odcinku piątym i stwierdziła, że Shi Mok jest słodki. No jest słodki ;) Na swój sposób ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group