To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

BeeMeR - Pon 04 Lip, 2016 15:53

Czy będziemy chciały? Umarłego pytają czy chce żyć :mrgreen:
Agn - Pon 04 Lip, 2016 15:54

:banan: :banan: :banan:
No to już na liście jesteś ty i ja? Kto dołącza??? :excited:

Admete - Pon 04 Lip, 2016 16:10

Cytat:
Admete, jak ci się podobała scena z rozbrajaniem bomby w PP? :wink:


Podobało mi się,a bieliznę musiał kupić ;)

Trzykrotka - Pon 04 Lip, 2016 16:26

Agn napisał/a:
:banan: :banan: :banan:
No to już na liście jesteś ty i ja? Kto dołącza??? :excited:

Ja! Ja! Spojrzenie Jun Ki przeszło mnie pod sosną na przełęczy, cały czas robię cichej powtórki z Bu Bu - ja tego nie odpuszczę.... :serduszkate:
I nie mogę się doczekać.

Aragonte - Pon 04 Lip, 2016 16:27

Ja też dołączam. Chyba że będę np. siedziała wtedy w robocie, to nie wyjdzie :?

Agn napisał/a:
*rechocze nieprzystojnie na samo wspomnienie* :rotfl:

Rechoczesz na samo wspomnienie Junkiego w twojej pościeli? :paddotylu: :confused3:
Oddawaj! :-P Ja go lepiej potraktuję :-P

Trzykrotka - Pon 04 Lip, 2016 17:57

Może to akurat była pościel w motylki :flirtuje2:
Glupawki dostaję z niecierpliwości :banan:

Agn - Pon 04 Lip, 2016 19:13

Trzykrotka napisał/a:
Ja! Ja! Spojrzenie Jun Ki przeszło mnie pod sosną na przełęczy, cały czas robię cichej powtórki z Bu Bu - ja tego nie odpuszczę....

I nie mogę się doczekać.

Im więcej tym lepiej! :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Ja też dołączam. Chyba że będę np. siedziała wtedy w robocie, to nie wyjdzie

Obyś nie siedziała wtedy do nieludzkich godzin w robocie! :trzyma_kciuki:
Aragonte napisał/a:
Rechoczesz na samo wspomnienie Junkiego w twojej pościeli?

Nie, na samo wspomnienie naszej uczonej konwersacji. Junki w pościeli wywołuje u mnie efekt rozanielenia. :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Oddawaj! Ja go lepiej potraktuję

Bo ci oddam! Uważaj! :P
Trzykrotka napisał/a:
Może to akurat była pościel w motylki

Jestem pewna, że dodałby tej pościeli splendoru!

PS Jest już piątka Doctorsów. Napisyyyyyy!!! Gdzie sąąąą??? :cry2:
Edycja: Są napisy. Niach niach!

PPS Gdybyście chciały zerknąć na resztę plakatów do Moon lovers, to proszę uprzejmie: http://www.dramabeans.com...goryeo-posters/

Trzykrotka - Wto 05 Lip, 2016 00:22

Udostępniłem jeden po drugim na pinterescie i zgadnijcie, którego księcia przepięli jako pierwszego? Otóż Pana Czternastkę, słodziaka Ji Soo. BTW książę numer 14 to w chińskiej wersji bardzo fajna postać. A Ji Soo właśnie z bananem obejrzałam w Doktorach.
Zdaje mi się, że ta drama będzie trochę jak Kropki: nie za mądra, nie za dobra, ale bardzo znakomicie rozrywkowa. Kropki były dla Wachlarza, Doktory są dla PSH, której dali cud- miód towarzystwo męskie i żeńskie. Chichotalam w miejscach nie zamierzonych przez scenarzyste, bo lejąca gangsterów słodka PSH mnie ubawila, podobnie jak cały bardzo wysilony image niegrzeczne dziewczynki, ale niczego innego się też nie spodziewałam. Cameo Ji Soo oraz postać babci były wisienką na torcie, którym (tym tortem) rzecz jasna był przystojny jak nie wiem co Pan profesor. I tego się trzymajmy.

Admete - Wto 05 Lip, 2016 07:18

Trzykrotka napisał/a:
Otóż Pana Czternastkę, słodziaka Ji Soo.


To ile ich tam będzie? :shock: Ja podejdę do tego jak pies do jeża ;) Znacie mnie. Obawiam się, że Junki to już u mnie głównie na powtórkach. Przygotowałam sobie teraz Two weeks. A potem pewnie Arang.

Trzykrotka - Wto 05 Lip, 2016 09:21

Spokojnie, będzie ich tyłu, ilu jest na plakatach. Przeciętna obsada przeciętnej dramy. Nie jest to opowieść o wszystkich 25 synach króla, tylko o kilku, najbardziej związanych z bohaterką, na różne sposoby. Chińska wersja to oczywiście perypetie wedrowniczki w czasie, ale przede wszystkim dynastyczne tańce książąt. Dwór pokazany jest jak pole bitwy, na którym formuja się sojusze, kliki i obozy, a najdrobniejszych błąd srogo sie płaci.
Aragonte - Wto 05 Lip, 2016 16:10

Admete, coś dla ciebie :wink: Scena z sądu, z 6. odcinka Pied Piper, w gifach:






Gify stąd:
http://obsessivedilettant...piper-episode-6

Jak to było zagrane :oklaski: :oklaski: Świetny jest aktor grający główną rolę, chyba coś jeszcze z nim sobie obejrzę.
Pomijam przy tym taki detal, że sama scena była chyba nie całkiem wiarygodna :wink: Tzn. emocjonalnie - bardzo, ale powątpiewam w zgodność z realiami sądowymi :wink:

Admete - Wto 05 Lip, 2016 18:24

Aragonte napisał/a:
Jak to było zagrane :oklaski: :oklaski: Świetny jest aktor grający główną rolę, chyba coś jeszcze z nim sobie obejrzę.
Pomijam przy tym taki detal, że sama scena była chyba nie całkiem wiarygodna :wink: Tzn. emocjonalnie - bardzo, ale powątpiewam w zgodność z realiami sądowymi :wink:


Realna nie bardzo, ale rewelacyjna aktorsko i emocjonalnie. Obejrzyj The Front Line. Shin Ha Kyun jako młody aktor grał w pierwszej części tej słynnej trylogii zemsty: Sympathy for Mr. Vengeance.

Admete - Wto 05 Lip, 2016 19:05

Zwiastun W:

http://tvcast.naver.com/v/964681

Opis z dramabeans:

http://www.dramabeans.com...n-w-two-worlds/

Agn - Wto 05 Lip, 2016 21:57

Trzykrotka napisał/a:
Udostępniłem jeden po drugim na pinterescie i zgadnijcie, którego księcia przepięli jako pierwszego? Otóż Pana Czternastkę, słodziaka Ji Soo.

Ji Soo jest dosyć popularny. W Doctors w 5. odcinku znów się objawił. Zły nie jest, ale wiadomo kogo wolę, choćby w starciu na imidż. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Zdaje mi się, że ta drama będzie trochę jak Kropki: nie za mądra, nie za dobra, ale bardzo znakomicie rozrywkowa.

Ogląda się ją czysto rozrywkowo. Zawiera wszystko to, czego nie lubię w serialach medycznych (tj. połowy dialogów nie da się zrozumieć nawet jeśli by były po polsku, do tego główni bohaterowie spędzają 24 godziny w pracy - yeah, right). Ale ogląda się miodnie. I choć KRW się tu uśmiecha stale i wciąż, to patrzy się na niego z wielgachną przyjemnością.
O, teraz (6. odcinek) będzie dramatyczny wstęp, jako że właśnie wleciał na rozłożoną lubą z typem spod ciemnej gwiazdy z nożem, krew rozlana - czyja to krew? hmmm). Rozwaliły mnie utarczki przed operacją - kto kogo będzie uczył, kto się czuje w tym temacie pewnie, kto w końcu tupnie nóżką, że zrobi to sam. Co w tym najważniejsze? Jak się operacja uda, to nasza bohaterka zostanie w szpitalu, a jak nie, to wyleci. Zgadnijcie, czy w tej rozmowie ktokolwiek wspomniał o tym, by pewna ręka operowała pacjenta - a w życiu. :roll:
Co mi się podoba? Kim Rae Won już wyznał PSH uczucia. Szczerze, nie po 50 odcinkach czajenia się po krzakach i tak ładnie po prostu. :)
W porównaniu z tym jak Niunia wypaliła ze swoim "lubię cię" do "Mo Hyula" to wypadło wręcz śmiesznie - on ma co innego na głowie, a ta mu, z przeproszeniem, rzyć zawraca.
6. odcinek już jest, napisów jeszcze niet. Ech, czekanie...
Admete napisał/a:
Przygotowałam sobie teraz Two weeks. A potem pewnie Arang.

To się zawsze dobrze powtarza. Kto wie, Admete? Zerkniemy na tę dramę w pełnym skupieniu, może się okazać, że będzie ta drama wyglądała tak, że i tobie się może spodobać. Ja zacieram rączki, bo będzie miejsce na bitwy, trochę polityki, roszady królewskie i wątek miłosny jak należy. Doniesiemy.

PS Zerknęłam na szóstkę Doctors. Przesunęłam suwakiem lekko w prawo (nie ma napisów, ale ja przecież muszę wiedzieć, czyja to krew), suwak się zaczepił (NIENAWIDZĘ TEJ MYSZKI! ŁAPIE NIE TO CO TRZEBA, A TO CO TRZEBA, TO OLEWA!!! :wsciekla: ) i... przeniosło mnie na końcówkę.
Spoiler:
A tam dancing in the rain!!! Jeeee!!! :love_shower: I niestety wallkiss... niby bez wytrzeszczu, ale... wiedziałam, wiedziałam, że PSH nie wie, co robić, kiedy przystojny samiec bierze ją w ramiona! :cry2:

BeeMeR - Wto 05 Lip, 2016 22:40

Agn napisał/a:
główni bohaterowie spędzają 24 godziny w pracy - yeah, right
Spoko, jak wyjadą w plener to wszyscy na raz ;)
Donoś dalej co i jak w dramie :kwiatek:

Ja idę do Bichunmu - klisza na kliszy klisza pogania bo to drama idealnie w typie "jak się widziało jeden seguk..." ale wciąż mnie bawi :mrgreen:

BeeMeR - Wto 05 Lip, 2016 23:46

Bichunmu 3-4

Główny pochował Sługę, dowiedziawszy się wpierw swojej historii. Jeszcze nie wie, że jego rodzice zostali zabici przez ojców Panny o Drugiego, ale i tak przybrał się już na czarno przechodząc w tryb Mrocznego Mściciela. Uznawszy, że nie musi się spieszyć do panny, najpierw postanowił opanować ostatnie dwie sztuki walki (zaczynam odnosić wrażenie, że ten tytułowy Bichun cośtam, który wszyscy chcą zdobyć to zwój z zapisem tajnej sztuki walki) wszak panna nie zając, zaczeka długie miesiące. Mija więc pół roku.


Dziewczę schnie z tęsknoty, Drugi zapija smutki w % i ramionach chętnych kobiet, bo oczywiście podoba mu się Panna od pierwszego wejrzenia. Ich drogi krzyżują się ponownie, rodziny powoli prowadzą rozmowy małżeńskie, a Drugi przechodzi w tryb "ona musi być moja, ślub jeszcze w tym miesiącu!".


Pierwszy tymczasem ruszył nareszcie dupsko z lasów i zaczyna robinhoodowanie (jeździć konno to on umie :serduszkate: )- a to uratował z rąk opryszków przyszłego założyciela dynastii Ming, a to Drugą, podróżującą do tego samego miasta co panna, a jakże. Druga natychmiast zaczyna zachowywać się jak kocica w rui :lol: Ma ona ciekawego przybocznego w cierniowej koronie :mrgreen:


No i takim stanie rzeczy kochankowie spotykają się ponownie przy starej altanie - i uciekają :mrgreen:


Westchnę tylko, że aktorstwo mogłoby być lepsze, bo on jest posągowy, a ona mdła. Reżyseria też, bo wiele scen jest statycznych, ale bajka jest wciąż moja ;)
No i to nie zastrzeżenia rzędu Powrotu Iljimae, tylko znacznie mniejsze ;)

Admete - Śro 06 Lip, 2016 09:22

U mnie 6 odcinek Beautiful Mind - serial mi się naprawdę podoba. Bardzo smutny i dramatyczny odcinek. Interesuje mnie bohater, który ze wszystkich sił stara się funkcjonować jak zwykły człowiek, ale paradoksalnie ci inni - normalni mu nie pozwalają. Uważają, ze jeśli nie potrafi odczuwać prawidłowo, to mu się ludzkie traktowanie nie należy. Do tego jest historia kryminalna z badaniami naukowymi w tle. Bardzo dobre zdjęcia i podoba mi się aktorka w głównej roli, choć jej postać bywa naiwna i irytująca, ale widzę, że to też się zmienia i zaczyna dorastać. Ona z kolei odczuwa głęboka, ale też umie przyznać się do błędów. Jeśli serial utrzyma poziom, to dam go Aragonte, może też się jej spodoba. Ludzie na soompi widzą w tej historii nawiązania do Frankensteina Mary Shelley - ojciec młodego doktora Lee jest jak sam Frankenstein, a jego syn to powołany do życia potwór, który jest zagubiony i pragnie akceptacji. Podoba mi się aktor, którego znam z Heartless City i który gra młodego, idealistycznego lekarza zaplątanego w machinacje szpitalnych polityków.
Trzykrotka - Śro 06 Lip, 2016 10:57

Te segukowe panny to faktycznie nie zające i miały cierpliwość do swoich lubych, którzy musieli najpierw się wyszaleć, a potem zabierać do żeniaczki i takich tam. Często-gęsto już się nie doczekiwały :wink: W każdym razie ludzie nierychliwie w dramach podchodzą do spraw. Weźmy Bu Bu, z którego robię sobie teraz przyjemną powtórkę, trzymając kciuki, żeby w Moon Lovers jednak inaczej to rozwiązali.
Otóż w odcinku 6 panna zostaje osobistą zaparzaczką herbaty samego cesarza, bo zakochani w niej książęta (dwaj) tak kombinują, żeby broń Boze nie trafiła do cesarskiej łożnicy jako kolejna konkubina (po co, powiedzcie mi, cesarzowi, który ma 18 synów, płodzenie kolejnych :zalamka: W odciku 6 Ruoxi wysłuchuje pouczeń, jak należy zachowywać się na komnatach, a w 7 wygłasza już tekst: po tylu latach wiernej służby wiem, co się należy cesarzowi... czy jakoś tak. W odcinku 9 ma tych lat służby jeszcze więcej, a książęta zaczynają ją poganiać, że tutaj brat ten-to-a-ten usycha z miłości, a znowuż brat inny przysyła podarki.... więc może tak zdecydowałaby się na jakiś życiowy zwrot? Przy czym panna ani na jotę przez te wszystkie lata nie zmienila wyglądu, nie przybyła jej żadna zmarszczka. To samo tyczy książąt. W końcu kiedy doszło co do czego, była już chyba w wieku emerytalnym, jak słowo daję...

Mam naprawdę klęskę urodzaju w tym roku - po prostu nie wiem, w co ręce włożyć... Ten Beautiful Mind też mnie kusi i póki co zaopatruję się w niego na zaś. Jang Hyuk w nie-segukach może dobrze się sprawdzić, jak to przy płodozmianie.
Póki co wakacyjnie oglądam

1. Gong Shim
Nudno. Nic się nie dzieje, nic nie wyjaśnia, a sprawę wyjaśnienia kto jest kim, oraz podejrzeń sunbae w stosunku do kuzyna rozwlekają w nieskończoność. Teraz tylko zrobiło się ciekawie, co obie siostry Gong wylądowały w nowej firmie smutnego czebola. Może coś drgnie - i niechby drgnęło.

2. Doctors
Super rozrywkowa jest ta drama. Mam do niej same zastrzeżenia, a mimo to lecę z oglądaniem, na ile mi wakacyjny czas pozwala.
Przemiana PSH z młodej kryminalistki w pilną uczennicę była może zbyt nagła i spektakularna, ale niech tam - uznaję, że i tak już sama czuła wypalenie się poprzedniego schematu i szukała honorowej zmiany. IQ156 dalo sprytny wytrych do osiągnięcia najwyższego wyniku w szkole po latach nie uczenia się w ogóle. A akcja ratowania pani w ciąży była spektakularna. Choć mam wrażenie, że pan profesor nieswojo czuł się jako ratownik medyczny.
Absolutnie piękne były sceny przyjaźni trzech pań, tej szkolnej. Szkoda, że tak szybko poszło się to paść. Teraz, jak rozumiem, zamiast pięknej przyjaźni będzie kryminał. Dziewuszka, która gra tę pelną zapału kumpelę PSH jest bardzo fajna. Skąd na ją znam, prócz Antosi? :mysle:
Last but not least - sprawa przystojnego jak diabli (*sigh) pana profesora.
Po pierwsze- aktor (ciągle nie przyswoiłam nazwiska) jest zabójczy :serduszkate: Po drugie - gra ciekawą postać. Po trzecie - nie dziwię się bzikowi, jaki ma na jego punkcie nasza dawna InHa, oraz temu, że PSH najwyraźniej po tym, jak przywala mu z kopa, również mięknie w kolanach.
Ale- sori-sori - cóś mi to strasznie nie pasuje i uwiera.
Nie weźcie mnie na moralistkę, bo daleko mi do tego. Romans między dawną uczennicą i jej dawnym nauczycielem, który niejako wydobyl z pogubionej dziewczynki wszelkie skarby talentów i ukrytych możliwości - temu daję aprobatę. Daję też pełną aprobatę wzajemnej fascynacji na etapie szkoły. Ale uwiera mnie co innego.

C.D.N - bo zaraz bateria mi padnie :kwiatek:

Trzykrotka - Śro 06 Lip, 2016 11:07

OK - ile zdążę :trzyma_kciuki:
Młody i cholernie przystojny wychowawca klasy złożonej z nastolatek nie może pozwalać sobie na flirty. Na wystawanie z jedną z nich pod szkołą i perlisty smiech. Na sugerowanie wszelkimi sposobami, że łączy ich coś więcej niż szkolna ławka i czarna tablica. Taki wychowawca niestety - taki los - musi spiąć tyłek i odczekać grzecznie, aż panna skończy szkołę. Przynajmniej tyle. Inaczej jest to w moim odczuciu dość uwierające. Dlatego uważałam, że niby-miłosny trójkąt w Answer Me 1997 jest nie do przyjęcia (tam nauczyciel rezygnuje w pracy i natychmiast startuje do swojej dawnej uczennicy, która jeszcze jest uczennicą i jego zaloty wprawiają ją w zakłopotanie). W Valid Love też nie podobało mi się okropnie, że żona zwraca się do męża per "nauczycielu" jeszcze w 7 lat po ślubie i że nadal traktuje go jak wyrocznię i siłę nadrzędną.

W Doctors nie mam nic przeciwko romansowi, ale nie szkolnemu!
Poza tym większych zastrzeżeń nie mam. Drama jest miła dla oka, PSH śliczna, średniawa aktorsko, ale ma na tyle mocną gwiazdorską charyzmę, że zapełnia dobrze ekran, inne pani - OK, panowie też - oglądam dalej :serduszkate:

BeeMeR - Śro 06 Lip, 2016 14:07

BeeMeR napisał/a:
Te segukowe panny to faktycznie nie zające i miały cierpliwość do swoich lubych, którzy musieli najpierw się wyszaleć, a potem zabierać do żeniaczki i takich tam.
I do zemsty! Przede wszystkim najpierw zemsta, potem panna, nieraz stoi to zresztą w sprzeczności - jak i tu i w TPM - z którym mi się pewne rozwiązania kojarzą. Drama jednak nie jest nawet w połowie tak dobra jak TPM - zła niby też nie, ot, po prostu doskonale przeciętna.
Odkryłam już jednakowoż, że powstała na bazie filmu - chyba, a przynajmniej istnieje wcześniejszy o kilka lat film o tym samym tytule i m/w treści, z Kim Hee Sun. Mam zamiar go obejrzeć - ufam, że jest lepszy, bo to ponoć kasowy hicior. Tylko nie jestem pewna, czy dużą kasę w film władowano (to na pewno) czy też zarobiono :P

Trzykrotka napisał/a:
po co, powiedzcie mi, cesarzowi, który ma 18 synów, płodzenie kolejnych :zalamka:
Dla "funu" :P - tak, wiem, że pytanie było retoryczne ;)

Trzykrotka napisał/a:
Jang Hyuk w nie-segukach może dobrze się sprawdzić, jak to przy płodozmianie.
Mnie on drażnił tylko w Tree, ale postać mnie tam drażniła zanim jeszcze Jang Hyuk wstąpił na scenę. On sam tez nie poprawił sprawy :P No, może trochę w Chuno z początku, ale koniec końców był niezły. A fizyczność miał do roli doskonałą, skoro twórcy chcieli wysportowanych, zgrabnych, półnagich łowców ;) .

W Gong Shim nudy przewijam, retrospekcje, babcię i postaci knujów w dużej mierze też. Sympatyczne było udawania żonki i żonkosia :)
Ew. Archiwum wywaliłam już dawno, OHY też :P

Agn - Śro 06 Lip, 2016 14:57

BeeMeR napisał/a:
Spoko, jak wyjadą w plener to wszyscy na raz

Uściślę, że to zarzut nie tylko względem medycznych dram.
BeeMeR napisał/a:
Donoś dalej co i jak w dramie

Będę, będę. :)
BeeMeR napisał/a:
Jeszcze nie wie, że jego rodzice zostali zabici przez ojców Panny o Drugiego

Ojców? Cudowne dziecko dwóch...???
BeeMeR napisał/a:
Drugi przechodzi w tryb "ona musi być moja, ślub jeszcze w tym miesiącu!".

I niechże ją porwie i więzi... Boohhuuuuuun!!! ;)
BeeMeR napisał/a:
Druga natychmiast zaczyna zachowywać się jak kocica w rui

Miauczy i nadstawia ty... dobra, nie było pytania. :P
Admete napisał/a:
podoba mi się aktorka w głównej roli,

Ktoś kogo znamy? :)
Admete napisał/a:
Podoba mi się aktor, którego znam z Heartless City i który gra młodego, idealistycznego lekarza zaplątanego w machinacje szpitalnych polityków.

Ten, który grał policjanta czy jeszcze ktoś inny?
Cieszę się, że piszesz o tej dramie. Fajnie się czyta, co oglądasz i że ci się podoba. I dlaczego. :)
Trzykrotka napisał/a:
po co, powiedzcie mi, cesarzowi, który ma 18 synów, płodzenie kolejnych

Nie wiem, ale gdyby wpadł na ten sam pomysł, co u nas Bolek Krzywousty, to mieliby tam rozbicie dzielnicowe, że mucha nie siada...
Trzykrotka napisał/a:
Przy czym panna ani na jotę przez te wszystkie lata nie zmienila wyglądu, nie przybyła jej żadna zmarszczka.

Musi używała wcześniej jedwabiście dobrych kremów, a reszta to świeże powietrze i hektolitry zielonej herbaty, na pewno. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Absolutnie piękne były sceny przyjaźni trzech pań, tej szkolnej. Szkoda, że tak szybko poszło się to paść

Prawda?! Bardzo żałuję, że tak szybko to spaprano i nie wysilono się, by zachować przyjaźń, którą nadgryzałaby rywalizacja - fajnie by było oglądać wyścig, co wygra.
Trzykrotka napisał/a:
Dziewuszka, która gra tę pelną zapału kumpelę PSH jest bardzo fajna.

Spoilerek (mini tyci, ale jednak)
Spoiler:
13 lat później będzie miała ufarbowane na blond włosy, własną knajpę i nadal będzie się przyjaźnić z PSH. :)

Trzykrotka napisał/a:
Po pierwsze- aktor (ciągle nie przyswoiłam nazwiska) jest zabójczy

Kim Rae Won. Kim Rae Won. Kim Rae Won.
Będę tu o nim truła często. :)
Trzykrotka napisał/a:
Młody i cholernie przystojny wychowawca klasy złożonej z nastolatek nie może pozwalać sobie na flirty. Na wystawanie z jedną z nich pod szkołą i perlisty smiech. Na sugerowanie wszelkimi sposobami, że łączy ich coś więcej niż szkolna ławka i czarna tablica. Taki wychowawca niestety - taki los - musi spiąć tyłek i odczekać grzecznie, aż panna skończy szkołę. Przynajmniej tyle.

I mnie to też mocno użarło. Bo tam był po prostu otwarty flirt. I dziwne, że potem poszło w szkołę, co poszło. Nie mieli się jak obronić, a choć każde twierdziło, że nic między nimi nie ma, to iskrzyło na całego i zachowywali się jak przekomarzająca się para zakochanych.
W wersji po szkole, te naście lat później - spoko. Oboje są dorośli. Ona nie chodzi w mundurku i już nie jest dla niego uczennicą, która dla niego nie ma prawa być widoczna, ładnie pachnieć i stanowić obiekt westchnień (nawet jeśli ona ma 18 lat - sorry, to nauczyciel-wychowawca).
Trzykrotka napisał/a:
Poza tym większych zastrzeżeń nie mam. Drama jest miła dla oka, PSH śliczna, średniawa aktorsko, ale ma na tyle mocną gwiazdorską charyzmę, że zapełnia dobrze ekran, inne pani - OK, panowie też - oglądam dalej

Jeeeee!!!
BeeMeR napisał/a:
Mnie on drażnił tylko w Tree, ale postać mnie tam drażniła zanim jeszcze Jang Hyuk wstąpił na scenę.

Mnie on w czymś jeszcze uwierał. I w 5 senses of eros też był taki se. No ale tyle rybek w tym stawie, że jak któraś mi nie smakuje, to przeżyję naprawdę. :) Obiecuję też, że już więcej o tym nie wspomnę. :)

(Nienawidzę tej myszy, tej klawiatury i w sumie peceta też nie lubię - strasznie się pisze, zaznaczanie? Grrr...)

BeeMeR - Śro 06 Lip, 2016 15:13

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Jeszcze nie wie, że jego rodzice zostali zabici przez ojców Panny o Drugiego

Ojców? Cudowne dziecko dwóch...???
Oj, literówka, widać, że chodzi o ojców w zmowie: ojciec Drugiego wydał polecenie (bogaci sami nie ruszają palcem, tylko sobie wynajmują mongołów od kreciej roboty wszakże), ojciec panny (mongolski generał) wykonywał polecenie za kasę.

Agn napisał/a:
I niechże ją porwie i więzi... Boohhuuuuuun!!! ;)
Kochana, on to taki smętek, porwać to sobie porwała pierwszego Druga jak się jej nadarzyła okazja (uśpiła nawarem ;) )

Agn napisał/a:
Miauczy i nadstawia ty... dobra, nie było pytania. :P
Niemalże - ociera się znacząco - no i patrz wyżej :P
Admete - Śro 06 Lip, 2016 15:58

Agn napisał/a:
Ktoś kogo znamy? :)
Admete napisał/a:
Podoba mi się aktor, którego znam z Heartless City i który gra młodego, idealistycznego lekarza zaplątanego w machinacje szpitalnych polityków.

Ten, który grał policjanta czy jeszcze ktoś inny?


Grał gangstera, przyjaciela głównego bohatera. A dziewczyny nie znam zupełnie. Ma łądne, skośne oczy. Nie poprawiła sobie najwyraźniej.

Agn napisał/a:
Kim Rae Won. Kim Rae Won. Kim Rae Won.


Łatwo zapamiętać ;) Ma w sobie to coś.

Trzykrotka - Śro 06 Lip, 2016 16:21

Admete napisał/a:
Agn napisał/a:
Ktoś kogo znamy? :)
Admete napisał/a:
Podoba mi się aktor, którego znam z Heartless City i który gra młodego, idealistycznego lekarza zaplątanego w machinacje szpitalnych polityków.

Ten, który grał policjanta czy jeszcze ktoś inny?


Grał gangstera, przyjaciela głównego bohatera.

Szpinak, pisz od razu, że Rozgotowany Szpinak :lol:

Agn napisał/a:
Kim Rae Won. Kim Rae Won. Kim Rae Won.


Łatwo zapamiętać ;) Ma w sobie to coś.[/quote]
Komu łatwo temu łatwo, mnie się myli z Rae Jinem. Mistrzem Mo! :rumieniec: Twarzy nie pomylę, ale nazwisko owszem.
W Doktorach tęsknię już za tym '13 lat później ' Kissu (straszny) widziałam w gifach. Przyznaję rację, że duża część jego niezrecznosci była po stronie Pana, co o tyle dziwne, że Ciapową całować umiał (podejrzewam). Nie wiem, co jest - PSH mrozi wszystkich prócz Brzydactwo, czy co się dzieje :mysle:

BeeMeR - Śro 06 Lip, 2016 16:32

Szpinak gra w Doktorach?
Aż sobie obejrzałam ten kissu - nie jest tra zły jak PSH odstawiała we wcześniejszych latach (brak zaciśniętych mocno oczu ;) ) ale dobry też nie :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group