Filmy - Powiew Orientu II
Trzykrotka - Śro 18 Lis, 2020 23:48
Saif niestety wiele ma takich na koncie O wiele za wiele.
RaczejRozwazna - Pią 20 Lis, 2020 11:19
Ciekawe czy to będzie znowu jedna wielka parodia... (kojarzy mi się z występami trzech tenorów... )
Z tego, co piszecie i zajawek, które gdzieś widziałam, duża część tego kina od jakiegoś czasu to po prostu przeróbki i nawiązania do minionej "złotej Ery".
https://terimerikahaaninews.blogspot.com/2020/11/aamir-shah-rukh-i-salman-wystapia-w.html?fbclid=IwAR3ZmK7AAw5NotkOzo_lhMHdxnkwBmPKFLk6Z9xvukvpc4hwGf-8EcA4_E4
Trzykrotka - Pią 20 Lis, 2020 13:50
Powątpiewam....
Kiedy Aamir proszony był o pojawienie się na pół minuty i pokiwanie się do piosenki w OSO (efekt miał być ten sam, trzech Khanów razem) to musiał zastąpić go Sanjay Dutt, bo Aamir zażądał najpierw scenariusza i miał w ogóle setki wątpliwości.
Nie poradzę, nie lubię gościa i tego wielkiego kija w d**** jaki czasem miewa.
BeeMeR - Pią 20 Lis, 2020 14:00
Scenariusz jest niezbędny- jeszcze by się kiwał w złą stronę
RaczejRozwazna - Pią 20 Lis, 2020 14:56
Muszę coś obejrzeć z gościem bo coś czuję, że już go lubię - myślę, że zacznę od Faana
... ale jeśli Salman i Szaruk mają się znów wcielić w swoich kultowych bohaterów, to się trochę boję... Chyba, że będzie chodzić o jakieś zajawki taneczne, jak w RNDBJ?
A z obejrzanego właśnie (chwilami z przyjemnością - tam gdzie była Anuschka - a chwilami z zaciśniętymi zębami - cała retrospekcja ) Jab Tak Hai Jaan zapamiętam tę piosenkę. Bardzo mi się podobała. Chciałabym mieć sama trochę więcej tej zaraźliwej energii i zdrowej wiary w siebie, którą ma bohaterka :
https://www.youtube.com/watch?v=smn3mDBOUy4
RaczejRozwazna - Sob 28 Lis, 2020 18:33
Pomyślałam sobie, żeby na odmianę zapuścić sobie Deewanę, żeby zobaczyć debiut SRK - zamierzałam obejrzeć na podglądzie. Ale co tam on! Zakochany, tańczący RISHI KAPOOR!!! Jestem absolutnie zauroczona
Beemer - chyba jestem z Tobą w teamie
BeeMeR - Sob 28 Lis, 2020 18:42
Jeśli idzie o Rishiego to owszem
Mam do niego słabość - między innymi za Deewana, ale to raczej nie za tańce a za klasę i dystans do siebie jaką pokazał w trakcie filmowania (ploty jak skończysz )
Trzykrotka - Sob 28 Lis, 2020 19:08
O rany, jak ja kocham Rishiego w Deewana! Jak on tam pląsał Oj, nasze pamiętne dyskusje zlotowe o długości... Instrumentu na którym grał. I fakt że grał młodzieńca "niedojrzałego jeszcze do małżeństwa"
Zestawienie go z młodziutkim Shahrukiem było wręcz niesprawiedliwe.
RaczejRozwazna - Nie 29 Lis, 2020 00:08
Obejrzałam do końca i takie oldskule to ja mogę! Gotowam na ploty
Podobało mi się. Rishi wspaniały ale i Szaruk daje radę (on jest dobry w tych narwanych i szaleńczych rolach - mocno intensywny), wcale się nie dziwię, że debiut był sukcesem.
No i naczelny Pan Zuy - miodzio
Zaciekawiła mnie ta młodziutka aktorka, które tam grała i okazało się, że ona tragicznie zginęła?
Trzykrotka - Nie 29 Lis, 2020 09:49
Tak, zginęła, wypadła przez okno, a jej śmierć do dziś budzi kontrowersje. Widzialam jakiś film wyprodukowany przez jej męża. W czołówce było jej zdjęcie i słowa żalu, że odeszła.
Film sam w sobie jest bardzo oldskulowy i gdyby nie ten wariacko energetyczny występ Shahrukha pewnie przepadłby bez wieści. Co to byłoby dziś, olaboga... Stalking, nachodzenie, zastraszanie, wymuszenie małżeństwa. Lekka osłoda w postaci nie zgody na poczekanie z konsumpcją, oraz obrony przed zbirami i eks - wujaszkiem.
No to teraz może jakieś inne oldskule? Ich wielki świat stoi przed tobą otworem
BeeMeR - Nie 29 Lis, 2020 10:07
wieść gminna niesie, że początkowo zakończenie miało być inne - tj. Inny pan miał się wybombić, ale Rishi wymógł zmianę, widząc się wraz z Shahrukhiem na ekranie, jego młodość, energię, intensywność. Nie wiem czy dużo gwiad dużego formatu by się na to zdobyło.
| Cytat: | | Stalking, nachodzenie, zastraszanie, wymuszenie małżeństwa. | krwawe jatki albo mordobicie też. takie to były filmy tj tematy - Baazigaar, Darr, Anjaam chociażby. DDLJ też ma jeszcze takie lanie pod koniec, choć duchem jest już inne - bez wymuszenia lecz z potrzebą rodzicielskiej zgody (no i panny ).
RaczejRozwazna - Nie 29 Lis, 2020 11:54
No to rzeczywiście poklony dla Rishiego! Właśnie byłam dość zdziwiona końcówką jak na standardowe rozwiązania Bollywood, absolutnego pierwszeństwa pierwszej miłości zwlaszcza gdy zakończona jest małżeństwem. Aczkolwiek nie mialabym nic przeciwko gdyby nakrecono wedlug pierwszego planu. SRK pięknie by umiieral... I pasowałoby to zarówno do jego postaci, jak i do wątków które się pojawiły w filmie (on ją pyta podczas któregoś z tych z deka stalkerskich pierwszych spotkań czy ma za nią umrzeć, żeby się do niego przekonala), a i panna nie byłaby poszkodowana z Rishim
Natomiast co do poruszonych przez Trzykrotkę kwestii - uodparniam się na te wątki "przemocowe" w tych filmach - traktuje je już z dużą dozą dystansu na równi z kwestiami logiki fabuły Natomiast problem jest wiekszy moim zdaniem. Na początku zgrzytaly mi nawet te specyficznie pokazywane podchody miłosne w klasykach bolly - on ją uwodzi, ona niby ucieka, on zdecydowanie zagradza jej drogę - pełno tego jest w tych filmach. To może działać psychologicznie - że w miłości potrzebna jest jakaś dawka przemocy Moje wolnościowe serce się już tu trochę burzy. A w tym akurat filmie takie zachowanie pasowało do postrzelonej postaci SRK zatem jest kompatybilne (scena wyrycia sobie imienia ukochanej na ręce ).
Szkoda niezwykle tej aktorki nie tylko z ludzkiego ale i z fimowego punktu widzenia. Obok wyjatkowo niewinnego wyglądu miała w sobie sporo niezwykłej energii i intensywności, a to rzadkie.
Co do oldskuli - pewnie się nie obejdzie, ale nie wiem kiedy bo sposób wybierania przeze mnie kolejnych filmów do zobaczenia jest równie metodyczny i logiczny jak scenariusze bolly.
Zresztą wcsoraj chciałam obejrzec Dila Chanta Hai z Saifem i Preity ale niestety nie znalazłam, później stwierdzilam że moze jednak jakaś staroć z Salmanem i Aish - ale też nie znalazlam wiec Deewana to było pierwsze " na co wypadnie na tego bęc" po tych probach.
BeeMeR - Nie 29 Lis, 2020 20:09
| RaczejRozwazna napisał/a: | | sposób wybierania przeze mnie kolejnych filmów do zobaczenia jest równie metodyczny i logiczny jak scenariusze bolly. | To całkiem pasuje do tej kinematografii
Trzykrotka - Nie 29 Lis, 2020 21:30
Ja zwykle podobnie wybierałam - a to kopua brzydka, a to napisy nie pasowały, a to palę kliknął w całkiem coś innego
RaczejRozwazna - Nie 06 Gru, 2020 23:51
Obejrzałam "Smak curry" - naprawdę piękny film (wspaniały Irrfan Khan), ale napełnił mnie melancholią. To otwarte zakończenie ukuło mnie trochę w serce.
W ramach całkowicie nieambitnej poprawy nastroju najpierw popatrzyłam sobie na uśmiech Shahida w "Get Educated: Paathshaala" a teraz oglądam ramotkę z Salmanem, Aish i Ajayem Dewagn. Ten ostatni mi się bardzo podoba w przeciwieństwie do pierwszego; Salman pasuje mi na aktora kabaretowego najwyżej. Ale Aish ślicznie tańczy. To wystarczy
RaczejRozwazna - Pon 07 Gru, 2020 16:45
Chyba tu pasuje
https://www.facebook.com/...523429984400477
BeeMeR - Pon 07 Gru, 2020 17:24
Urocze
To kiedy zaczynasz oglądać tamilskie filmy?
Smak durry jest pięknym filmem, acz też miałam niedosyt jeśli idzie o zakończenie - z drugiej strony - nie wiem czy tam był możliwy happy ending w typowym rozumieniu - pewnie nie...
RaczejRozwazna - Pon 07 Gru, 2020 17:36
A co na początek z tych tamilskich?
BeeMeR - Pon 07 Gru, 2020 17:50
Ha, dobre pytanie....
Ja oglądałam już dobre kilka lat temu, i musiałabym sięgnąć do archiwum, bo te tytuły niezbyt mi się trzymają głowy,
Masz jakieś opcje na Netflixie czy bolly-kanale czy nie?
Na pewno mi się podobało Nuvvostanante Nenoddantana z Siddarthem i Trishą - to jeden z nielicznych tytułów, który mi się zapamiętało, ale niekoniecznie na pierwszy raz
https://www.youtube.com/watch?v=cFnQRhjFS4s
Na pewno coś z Vikramem Chiyanem
- może Anniyan?
https://www.youtube.com/watch?v=PcY5TBmOHxA
oraz Suryyą Sikandarem - ale tu na gorąco nie mam pomysłu co.
ale na pewno jakiś waleczny sandał się znajdzie
Z Maheshem Babu - np Athadu - wydane było po polsku
RaczejRozwazna - Pon 07 Gru, 2020 19:02
Tak, znalazłam bolly-kanał (dobrze brzmi... ) - filmy z Indii i okolic z napisami angielskimi. No nic, zobaczymy.
Trzykrotka - Pon 07 Gru, 2020 23:19
Moj pierwszy tamil to byl Anyian z Vikramem. Przeżyłam szok, przyznaję, ale Vikramem pozostał moją południową miłością. A drugą Surya.
Telugi też można na początek - i tutaj Mahesh na pewno jest dobry na oswojenie. Okkadu. Athadu. Sainikudu. I podobne.
Tylko pamiętaj, południowe spod znaku bojowego sandała bywają albo bardzo okrutne, albo bardzo absurdalne, pełne nieprawdopodobnych nawalanek i pojedynków z rekinem na gołe pieści. W OSO jest kawałek, w którym Farah Khan sparodiowała tamilską nawalankę (pamiętacie wypchanego tygrysa? )
RaczejRozwazna - Pon 07 Gru, 2020 23:41
A nie, jeśli to absurd do potęgi to jeszcze nie dla mnie. Jeszcze nawet nie powróciłam do "Jestem przy Tobie"
Cathie - Wto 08 Gru, 2020 10:02
Z tamilskich na "dzień dobry" to polecam "Kannathil Muthamittal" i "Anbe Sivam".
Mój pierwszy tamil to "Kaakha Kaakha" Na dużym ekranie i z urwanym filmem.
BeeMeR - Wto 08 Gru, 2020 10:18
Tak, to filmy bez abstrakcyjnych herosów walczących na pięści z rekinami albo jednym boijowym sandałem z całymi tuzinami zuych itp - choć to też ma swój urok
Anbe sivam ma przepiękną pieśń tytułową (Kamal Hasan)
https://www.youtube.com/watch?v=ejsaqAARgSQ
RaczejRozwazna - Sob 12 Gru, 2020 16:01
Obejrzałam wczoraj przed snem "Darr" no i noc z głowy - cały czas śniłam w klimacie filmu A ponieważ spałam długo ( ) skończyło się to bodaj na promocji filmu w Polsce i wydarzeniach "około" - w każdym razie końcówka była taka, że Szaruk mieszkał incognito w Gdyni (czemu w Gdyni...?) i nawet trochę mówił po polsku, a spotkaliśmy osobiście się na jakimś polsko-hinduskim weselu, gdzie wśród wielkiej koncelebry przedstawicieli obu wyznań było sporo katolickiego kleru, wraz z bp. Rysiem Generalnie obudziłam się z bólem głowy
Sam film mi się podobał - tzn. SRK jest naprawdę świetny w graniu psycholi (większych lub mniejszych) - ta jego nieco teatralna intensywność znajduje niezłe ujście i uzasadnienie. Swoją drogą zastanawiam się, czy potrafiłby taką rolę zagrać dziś - bo mnie się wydaje, że od jakiegoś czasu "wystylizował się", tracąc jednocześnie tę intensywność. W ogóle ostatnio zastanawiałam się na czym właściwie polega fenomen jego popularności - obejrzałam już jednak sporo tych filmów i on ani nie jest najlepszym aktorem, ani nie jest najprzystojniejszy (w tych oldskulowych, bombiastych ciuchach i z mopem na głowie wygląda chwilami jak kloszard), ani nie gra jakichś wyróżniających ról... Więc chyba właśnie ta intensywność, bo cóż innego?
Sam problem stalkingu ważny - jestem akurat na czasie, bo koleżanka ma stalkera: wydaje się niezbyt groźny, zresztą znany nam (kolega) i nikt by się nie domyślił, że ktoś taki może być stalkerem. Dziwny i niepokojący problem z psychiką ludzką.
Stwierdzam, że lubię to stare bolly.
|
|
|