Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Admete - Pon 01 Gru, 2014 13:27 Bohater nie jest damskim bokserem - wypraszam sobie A przemocy w związku jest dużo więcej w Wilczku i to dużo boleśniejszej. Tutaj trzeba brać poprawkę na okrucieństwo okoliczności. Jak w tragedii Szekspira. To nie ma byc realistyczne w naszym rozumieniu.Aragonte - Pon 01 Gru, 2014 13:28
BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ogółem mam zakodowane, że przemoc fizyczna w związku - jakakolwiek - oznacza, że danej osobie nie można ufać.
Tylko tu już dawno nie było związku
Więc to było bardziej duszenie obcej już osoby, uznanej za zdradziecką (co niby treści morderczych instynktów wiele nie zmienia, ale kontekst owszem).
Duszenie obcej kobiety też mi się wydaje jakoś mało fajne Ale pamiętaj, że piszę to, odnosząc się tylko do spoilerów, nie wykluczam, że wszystko wyda mi się logiczne i na miejscu, kiedy już będę to oglądać.
No właśnie widzę, że TPM jest mocno szekspirowskie i nie wiem, czy w tej chwili mam na to nastrój - chyba poczekam, aż będę w bardziej odpowiednim BeeMeR - Pon 01 Gru, 2014 14:03
Admete napisał/a:
A przemocy w związku jest dużo więcej w Wilczku i to dużo boleśniejszej.
zwłaszcza psychicznej. A bohater TPM bynajmniej kobiety tak nie uderzy normalnie - ale to nie były normalne okoliczności a on nie był sobą - i cały czas o to mi chodzi, bo naprawdę jego mechanizm postępowania rozumiem dużo lepiej niż panny. Nie usprawiedliwiam go, ale rozumiem.
Przecież to nie było tak, ze się zdenerwował czy fochnął i dusił, tylko
Spoiler:
oszalał z rozpaczy i to dość dosłownie, bo właśnie mu jej ojciec brutalnie zamordował ojca i brata pod wyimaginowanym pretekstem, więc ona jest dla niego córką mordercy rodziny jeśli nie wspólniczką. A on omal dla niej sam nie stracił życia wcześniej, bo aby ją chronić nie wygadał, że udawała księżniczkę. I ona o tym wszystkim wie, stąd skłonna jest przyjąć śmierć z jego ręki.
Owszem, to wszystko jest bardzo szekspirowskie. A byłoby tak pięknie, gdyby tylko minister przyjął w odpowiednim czasie propozycję małżeństwa - przynajmniej w przypadku tej dwójki, bo zamachu byśmy raczej nie uniknęli. Admete - Pon 01 Gru, 2014 18:08 Ano - mogłoby byc nieco lepiej, ale chyba nie do końca, bo ona nadal byłaby córką wroga.
Nadal trwam w zachwycie nad Pinokio - wow. Podziało się na koniec piątego odcinka.
Spoiler:
Fakt, że starszy brat stał się mordercą jakoś mnie nie zaskoczył w tym sensie, że cały czas odnosiłam wrażenie, że on jest wrakiem człowieka. W końcu coś w nim pękło. Możliwe, że teraz młodszy brat jako reporter będzie odkrywał prawdę o jego przestępstwie.
Rozmowa na koniec 5 odcinka z tym starszym reporterem - bardzo mi się podobała, tak samo jak wybuch Dal Po na końcu 4 odcinka. Historia miłosna jest ciekawa, ale dla mnie istotniejsze jest to, co zrobi Dal Po jako reporter. Podobają mi się takie postacie. On jest cały zabutelkowany, życie oparł na udawaniu kogoś innego. Teraz dopiero zaczyna doceniać, że miał drugą rodzinę. Piękna jest jego relacja z przybranym ojcem.zooshe - Pon 01 Gru, 2014 18:11
Chcą abym dostała oczopląsu?!
Nie żebym się skarżyła, wręcz odwrotnie.
Trzykrotka napisał/a:
Dramabeans podaje wieści obsadowe na zaś - obsadzono dwie nadchodzące romantyczne dramy z (podobno) rozszczepieniem osobowości w tle.
Dodaj do tego jeszcze Koszmitę jako Dr Frankensteina.
http://www.dramabeans.com...r-frankenstein/Admete - Pon 01 Gru, 2014 18:38 Agn przesyłka dotarła Wielkie dzięki Idę oglądać 6 odcinek Pinokia. Trzykrotko podoba mi się ten starszy reporter, który kiedyś pracował przy sprawie ojca bohatera. Ciekawa jestem jego relacji z Dal Po.
EDIT: Świetne są te wszystkie poboczne postacie. Mamuśka Drugiego, dawny kolega z liceum, który teraz jest policjantem, reporterzy, mamuśka In Ha ( z piekła rodem ), ojciec In Ha, dziadek ( scena ze świnkami - skarbonkami ). Ten drugi grany przez chłopaczka z Plus Nine Boys to się właśnie wyrwał z ciepłych mamusinych objęć . Nie pogniewam się, jak bohaterka skończy u jego boku , bo Dal Po na razie strasznie pokręcony jest i nie wiem, czy czasem scenarzyści nie zaserwują mu kolejnych traumatycznych przeżyć. Na noże jednak pewnie kiedyś pójdzie, bo Dal Po to taki pies ogrodnika - sam nie zje, ale drugiemu nie da. Nie znam aktora, który gra Dal Po, ale daje radę - tu jest często taki ostry jak brzytwa, bez overactingu. Taki z wierzchu chłodny, a od czasu do czasu dostaje się - bum. No i mój Pan Reporter starszy BeeMeR - Pon 01 Gru, 2014 20:59 TPM odc 21. - spoilery
Bardzo ładne odbicie już-nie-księżniczki. Dywersja wprawdzie dość typowa, z trzema zamaskowanymi Zorro (aż dziw, że plotkarz-tchórz też dał radę ), ale walki zacne
Scena ogniskowa (nie mylić z kominkową, o takie niecnoty ich akurat nie podejrzewam, ufam, że najpierw w ruch pójdą zakupione przecież po coś obrączki ) cudna - od dawna jestem fanką i nic się nie zmieniło - przepięknie wyszła
Absolutnie się nie czepiam rozniecaniu ognia na podsuszonej trawie, wołającego w wieczorne niebo "tu jesteśmy"
Kolejny kissu pożegnalny też ładny
Miło, że walkissy poszły w niepamięć Admete - Pon 01 Gru, 2014 21:21
Z panną to trochę odbijany - raz jedna, raz druga strona przeciąga linę i bierze ją pod skrzydła/w niewolę.
Z listem było oczywiste, że sprawa się rypnie
Ogromnie się wzruszyłam gdy Jong postanowił nadać imię dziecku
W ogóle przykre są te obietnice typu "na pewno cię obronię", których nie w sposób dotrzymać.
Okrutnie się spłakałam na tym odcinku, nad Jongiem, KSY, Shin Myunem i ich dawno utraconą przyjaźnią
Ale za to jakie piękne zakończenie odcinka No po prostu aaaach
Nie ma to jak deszcz-sprzymierzeniec Trzykrotka - Pon 01 Gru, 2014 23:09 Oglądanie Misaeng to jest niesamowita jazda. Czuję się po 6 odcinku jak przepuszczona przez maszynkę - zmaltretowana, ale i podniesiona na duchu. Oni specjalnie to robią: wypuszczają bohaterów w tą całą służbową dżunglę, zabagnioną i smierdzącą, żeby na koniec pozwolić im się otrzepać z co większych grud i miec siłę zaczynać od nowa. Odcinek 5 o kobietach: na stanowiskach, nie mających czasu patrzeć, jak dzieci rosną - i nowicjuszkach, które mają zaszczyt nosić szefom kawę, dechy z garażu oraz w bonusie dostawać taką zrypkę, że ściany się trzęsą. W szóstym ten biedny pan Park - pomiatadło szefostwa, kolegów i żony oraz pan Oh, na którym dawny kolega ze szkoły mógł odegrać się dziś za dawne upokorzenia.... Dobre to jest wszystko, kawał życia, ale tak boli, że ćinća... muszę sobie My Girl na odtrutkę zapuścić.
Mój cichy bohater
Świetny aktor. Co za wyraziste oczy!
W Pinokiu to pewne, że wszelkie sprawy romansowe będą tylko różyczką na torcie. Podobnie komediowe, jak relacje domowe dziadka-jego dwóch synów-bratanicy, czy bezbrzeżna naiwność czebolskiego chłopaka, który chodzi po świecie dziwując się, że nie wszyscy są dobrzy i mili jak jego mamusia. Sprawa śmierci ojca, zniszczenia rodziny, wyniszczania psychicznego brata, odpowiedzialności mediów za całą sytuację... Zemsta, konieczność ukarania mściciela, do której zapewne przyczyni się jedyny żyjący krewny - to wszystko juz się kroi i nie będzie lekko. A na dodatek dochodzi - moim zdaniem najciekawsza - sprawa podejścia do podawania informacji, dziennikarski wybór wiarygodności albo oglądalności, czy wręcz kwestia moralnej odpowiedzialności za słowo, które się wypowiada - to są tematy, które dobrze byłoby, żeby drama udźwignęła. Na razie, po 6 odcinkach, jest świetnie.
Prócz dobrze dobranej młodzieży świetnie obsadzono role dziennikarskich wyg, reprezentujących różne podejście do zawodu - czyli trenującego chłopaka dziennikarza z sumieniem i zimnej jak Królowa Śniegu, zakłamanej matki dziewczyny. Slowem - ciekawam, kto ma rację - czy ten, kto mówi, że Pinokio nie może być dziennikarzem, bo nie potrafi kłamać, czy ten, który twierdzi, że dlatego własnie, że nie może kłamać, Pinokio musi być dziennikarzem.
zooshe napisał/a:
Chcą abym dostała oczopląsu?!
Nie żebym się skarżyła, wręcz odwrotnie.
I ja nie narzekam Na Koszmita również Boję się trochę, że nasz Sweet Potato okrzepnie jako wieczny Second Lead, bo spokojnie zasługuje na to, żeby być Pierwszym. Ale przy Hyun Binie to nie hańba.Agn - Pon 01 Gru, 2014 23:50
Aragonte napisał/a:
Przeczytałam spoiler i mam mieszane uczucia do do wątku romantycznego w TPM
No nie, znowu palnęłam! Zabijcie mnie...
Aragonte napisał/a:
Ogółem na razie miałam tak, że wątek polityczny leżal mi bardzo, ale jakoś coś nie do końca mi piknęło w przypadku wątku miłosnego. A jeśli pójdzie to w stronę bajroniczno-szekspirowskiej konwencji ("kocham cię, ale próbuję cię udusić, bo coś tam" "kocham cię, więc lepiej mnie zabij, eeee" ), to chyba będę miała jeszcze większe wątpliwości, bo z tego rodzaju kombinacji w stylu Heatcliffa i Cathy chyba już wyrosłam
Ale poczekam z werdyktem, aż obejrzę, rzecz jasna.
To zupełnie nie tak! Okej, skoro już sprawa się sypła, bo Agn jest debilem, to teraz też już nie zaznaczam spoileru. Oszalały z rozpaczy i w ogóle facet zaatakował kobietę, którą kocha, a która okazała się być córką jego wroga nr 1. Rozumiem, że jemu się mogło niejedno we łbie poprzestawiać, ale chodzi mi o to, że w tym przypadku nie ma już raczej szans na miłość. Drama okazała się na tyle realna na ile można, więc odniosłam to do przykrej rzeczywistości.
Ale zobaczę, co będzie dalej.
Trzykrotka napisał/a:
Jaki piękny spam Znałam tylko to drugie zdjęcie.
&
Aragonte napisał/a:
Spam cudny - zwłaszcza druga fota
&
BeeMeR napisał/a:
mnie tez się spam podoba
To dobre wieści. Znaczy jeszcze na mnie nie nawrzeszczą, jak sobie cosik zaspamikuję ładnego...
Admete napisał/a:
przemocy w związku jest dużo więcej w Wilczku i to dużo boleśniejszej.
W jakim związku? Ji Woo i Kay nie byli w związku, ona była w związku z Soo Hyunem.
Zooshe napisał/a:
Chcą abym dostała oczopląsu?!
Nie żebym się skarżyła, wręcz odwrotnie.
*zerka niepewnie w kalendarz* Nie no - poniedziałek jak byk. ZOOSHE!!!
Admete napisał/a:
Agn przesyłka dotarła Wielkie dzięki
Polecam się. Cieszę się, że już jest. BeeMeR - Pon 01 Gru, 2014 23:55
Trzykrotka napisał/a:
to jest niesamowita jazda. Czuję się po 6 odcinku jak przepuszczona przez maszynkę - zmaltretowana, ale i podniesiona na duchu
Ja tak mam przy TPM - rozjeżdża mnie walcem ale i zachwyca. Boleśnie jest, ale i pięknie. Zachwyconam.
TPM - odc.23
Wiedziałam
Spoiler:
że obrączki zostaną wymienione
Strasznie mi się nie podoba to, co wyrosło PSH na twarzy
Fanką koreańskiego zarostu to ja nigdy nie byłam i będę
Poszłabym spać, ale tuż przed finałem pewnie nie zasnę. Po finale pewnie też nie od razu, ech.. No nic, raz kozie śmierć.
Ciekawe kogo właściwie oni chcieli posadzić na tronie po obaleniu Suyanga? Agn - Pon 01 Gru, 2014 23:59 Spamnę sobie nasennie (bom małpiszon nie do upilnowania) i włączam dobranockę (czyli te 10 minut rozkoszy z czwartym odcinkiem Joseon Gunman, których mnie praca pozbawiła).
Bo te fotki, które tak strasznie mi się podobają, mają swój ciąg dalszy:
Spoiler:
Zadzieram kiecę i lecę oglądać dalszy ciąg. Agn - Wto 02 Gru, 2014 00:31 Idę spać i nie zasnę - Hanjo z wystrzałem i krzywym uśmieszkiem wrócił na łodzi. *mdleje* Nie reanimować!
A w zapowiedzi wywinął strzelbą!
Wspominałam już może, że kocham ten widok?
Dobranoc!
PS A ci, którzy dopiero o poranku na to zerkną - mam też coś, ekhm, interesującego. Spotkanie z fanami? Czemu by z tej okazji nie rąbnąć czegoś z szafy Kim Tana?
Klub imienia w/w atakuje!
Uwaga, widok tylko dla osób o mocnych nerwach... lub po prostu nie pijących niczego w danej chwili.
Spoiler:
Słów mi brak, by opisać swe emocje... Admete - Wto 02 Gru, 2014 05:35
Trzykrotka napisał/a:
Świetny aktor. Co za wyraziste oczy!
Popieram - uwielbiam go aktorsko. Moim zdaniem to jest jego serial.
Trzykrotka napisał/a:
Oglądanie Misaeng to jest niesamowita jazda.
13 odcinek podnosi na duchu, żeby 14 mógł nas wgnieść w ziemię...Pięknie to wszytko pokazane, a szef Oh
BeeMeR napisał/a:
Ja tak mam przy TPM - rozjeżdża mnie walcem ale i zachwyca. Boleśnie jest, ale i pięknie.
Też tak lubię. W Pinokiu sporo jest również dramatycznych momentów, choć inaczej niż w TPM.Agn - Wto 02 Gru, 2014 08:52
Admete napisał/a:
13 odcinek podnosi na duchu, żeby 14 mógł nas wgnieść w ziemię...Pięknie to wszytko pokazane, a szef Oh
Miseang jest u mnie na liście pt. "najbliższa przyszłość". Zachęcacie tą innością, aż miło. Tylko nie teraz.
Jadę dziś do domu na 1 dzień. Biorę Joseon gunman i kawałek My girl. Obawiam się, że w domu nie dam rady oglądać kolejnego odcinka TPM, wolę mieć komfort.
Jak wrócę, to sobie obejrzę, co tam dalej z naszym bohaterem.
Poranny spam kawowy!
Nie przepadam za dorysowywaniem tych wszystkich uszek i ogonków... ale ten jeden raz poczułam się rozbrojona i rozbawiona.
te fotki, które tak strasznie mi się podobają, mają swój ciąg dalszy:
Bardzo zgrabnie tam wygląda.
Agn napisał/a:
A w zapowiedzi wywinął strzelbą!
Wspominałam już może, że kocham ten widok?
Chyba jeszcze nigdy Możesz więc czasem wspomnieć.
Agn napisał/a:
mam też coś, ekhm, interesującego. Spotkanie z fanami? Czemu by z tej okazji nie rąbnąć czegoś z szafy Kim Tana?
Nie powiem, co mi się na ten widok wymsknęło, bo to nieparlamentarne
Admete napisał/a:
13 odcinek podnosi na duchu, żeby 14 mógł nas wgnieść w ziemię...
No to przecież żelazna zasada dram - przynajmniej tych mocniejszych - jak jest lżej albo wręcz motylkowo, to zaraz będzie z grubej rury i wszelkie plany bohaterów się sypną
Ja wczoraj jednak padłam na samym początku ostatniego odcinka (może to i lepiej) więc sfinalizuję TPM dziś. Nie omieszkam napisać w eter co myślę
Śnił mi się chyba Jong Knuł zdradę Agn - Wto 02 Gru, 2014 09:10
BeeMeR napisał/a:
Nie powiem, co mi się na ten widok wymsknęło, bo to nieparlamentarne
Strzelam w ciemno, że to samo co mnie. Zaczyna się mniej więcej od: "O ja p..." - dokończ sobie sama.
BeeMeR napisał/a:
Chyba jeszcze nigdy Możesz więc czasem wspomnieć.
Dobrze, nie omieszkam.
BeeMeR napisał/a:
Śnił mi się chyba Jong Knuł zdradę
JONG?!
Ja sobie teraz odszukuję twoje wpisy do odcinków, które już widziałam. To się jednak fajnie czyta, jak się wie z detalami, co i jak.
Ano owszem. Widzisz, początkowo to ja miałam dość mieszane odczucia względem aktora - jedyny, którego nie byłam pewna, czy dobrze wybrali - ale mnie przekonał w trakcie i w efekcie póki co najbardziej wzruszył. *chlipie*
No ale też postać z początku jest najbardziej przegięta nierozgarnięciem i ogólną ciapowatością, a potem stopniowo dorasta do swoich problemów. Tu też jest trochę przegięta w drugą stronę, ale łykam to bezboleśnie wraz z resztą dramy. Poza tym ja uwielbiam motyw dorastania i dojrzewania do stawienia światu i jego wyzwaniom czoła, a ta postać dla mnie zagrała fantastycznie. Aktor też się sprawił
I to nie ma nic wspólnego z urodą czy podobaniem - on mnie nie grzeje ani ziębi, ale gra dobrze. Za to podobają i nie podobają to mi się jego koledzy na zmianę
Park Shi Hoo to mi się obecnie okropnie nie podoba - co oni mu zrobili
Dla równowagi niech tu będzie szczęśliwy i uchachany:
Agn napisał/a:
Ja sobie teraz odszukuję twoje wpisy do odcinków, które już widziałam. To się jednak fajnie czyta, jak się wie z detalami, co i jak.
Jak się czasem też wypowiesz albo odniesiesz do czegoś co inaczej odbierasz to się nie obrażę
Co do zdjęcia z Uszami i ogonem - widziałam kiedyś rysunek kreskówkowy JunKi przerobionego na takiego kotka, miał kilkoro kociątek wokół siebie - zastanawiałam się skąd to Agn - Wto 02 Gru, 2014 09:42 No ale zeby Jong knul i po nocach ci sie snil?!
Odnosnie tego aktora - mnie sie od poczatku podobal aktorsko. Z urody to nie bardzo jest sie czym zachwycac, ale postac zagral od poczatku bdb, nawet ta poczatkowa ciapowatosc. I nawet krolewna z muchami w nosie czasem sie na niego patrzy jakos inaczej, jakby nie mogla pojac, ze ten przyglup niekoniecznie jest przyglupem. Acz to pewnie i tak dla niej za malo, by go docenic. Ale widac juz jak na dloni, ze Jong niekoniecznie musi byc takim... takim becwalem, za ktorego uchodzi na poczatku dramy. O rany, wyklawiaturzyc sie nie moge, ufam, ze pojmiecie, co mi lazi po lbie, dotychczas rozumialyscie moj belkot nawet lepiej niz ja sama.
Obrazek i ja widzialam, ale nie wiem, o co w nim biega. Moze to tak samo jak LMH i krowki?
Jesli nawalilam literowek, upraszam o wybaczenie - pisze z telefonu. Tak, jestem tak bardzo uzalezniona od tego watku, ze nie moge nie zerkac na niego choc na chwile co jakis czas.BeeMeR - Wto 02 Gru, 2014 09:58
Agn napisał/a:
No ale zeby Jong knul i po nocach ci sie snil?!
Są rzeczy na niebie i ziemi...
Podejrzewam, że gdyby PSH mi się podobał, to by mi się on śnił, zwłaszcza po tak intensywnej dawce jak w TPM ale jakoś dotychczas nie widziałam go w moich snach i nie spodziewam się w przyszłości Co nie zmienia faktu, że obsadzenie go tu było znakomitym pomysłem.
Aktor grający Jonga mnie właśnie dotychczas nie zachwycał - np. w Gunmanie był ok, ale nie jakaś rewelacja.
No i tak go odbierałam z początku - ale jak dla mnie pokazał tu więcej - no ale też rolę miał bardziej zróżnicowaną - od głupka do rozsądku - takiego specyficznego rozsądku ale jednak poniekąd
Była i druga postać i sytuacja, która mnie wczoraj wzruszyła to już spoiler, więc opiszę to później i odpowiednio oznaczę
edit:
KWB na każdy dzień tygodnia:
http://www.dramafever.com...ay-of-the-week/Admete - Wto 02 Gru, 2014 15:27 Nie widzę nigdzie napisów do odcinka 10 P&P...Chyba się pojawiły...Trzykrotka - Wto 02 Gru, 2014 16:21 BeeMer, wielkie dzięki
10 P&P w pliczku
Piszą, że Żabul wycofał się z Kill Me, Heal Me. Szkoda... ale pewnie on sam wie, co robi.
Agn Jun Ki - koteK mnie zachwycił. Jaki słodziak, aż się prosiło o te uszka i ogonek! A sesję z kitką i w czarnym swetrze po prostu uwielbiam.BeeMeR - Wto 02 Gru, 2014 20:21 TPM finał i kilka luźnych myśli na koniec:
Zachwyconam, acz nie bez zastrzeżeń - niewielkich jednakże.
Oj, spłakałam się trochę -bo to było bardzo dobre zakończenie bardzo dobrej dramy.
spoilery gigantyczne, wiadomo - finalne
Spoiler:
A potem dodali jeszcze drugie zakończenie - którego nie bardzo kupiłam, może muszę przetrawić. No bo jeśli opłaczę bohaterów a oni żyją - to się czuję oszukana
Może jestem okrutna, ale do tej pary wspólna śmierć by pasowała idealnie. Ona nie miała względu na inne osoby gdy przykładała sobie miecz do szyi, ryzykowała życiem dla niego - to i teraz trudno uwierzyć, by posłuchała księżniczki, że nie tylko dla siebie żyje. Tym bardziej, że w czasie ciąży dziecko jest w dużej mierze ciągle jeszcze abstrakcją. No ale mając wybór i możliwość życia z nim - rozumiem doskonale, że właśnie to wybrała.
No i niby wszystko ok, tylko czemu to zawsze musi być ślepota?
Ja niby rozumiem, że wic w tym, by jeden drugiego nie zauważył i żył spokojnie już nie knując, ale...
Ze dwa odcinki przed końcem Shin mówi SR, że przestaje zabiegać o jej serce - no i lekko zgłupiałam - przemoc, groźby i wielokrotne obietnice ukatrupienia jej ukochanego i to na jej oczach to były zaloty by zyskać jej serce?
śmierć Beoma mnie wzruszyła - w tym kontekście, że Shin cały czas rozważał dwóch przyjaciół, już utraconych, Jonga i KSY, a nie wiem czy zauważył na czas, że ma pod nosem lojalnego, kochającego przyjaciela.
śmierć Shina była ok, pasuje idealnie, ale sama w sobie wzruszyć mnie jakoś nie umiała.
brakowało mi skinshipu w tym finale tj. przytulenia po ponownym spotkaniu po długotrwałej rozłące, a kissu lub przytulenie przed Wielką Bitwą tez by nie zaszkodził Przecież u nich to jeszcze nie etap starego dobrego małżeństwa by same spojrzenia starczyły - to młodzi, zakochani, świeżo poślubieni i tęskniący jak cholera ludzie.
Pod koniec widać zmęczenie - podkrążone oczy ale podmalowane oczy ani starannie wymanikiurowane paznokietki u wojownika absolutnie mi nie przeszkadzają
Kilka scen/rozwiązań kojarzyło mi się z Gunmanem (np. jak on patrzy jak mu ją zabierają lektyką) ale na zasadzie luźnego skojarzenia, bo każda drama rozwiązuje takie kwestie po swojemu.
Admete - jak Ty odbierasz końcówkę?Admete - Wto 02 Gru, 2014 21:59
Spoiler:
Mnie śmierć Shina jednak mocno ruszyła, bo ja wcześniej go nie opłakiwałam. Zebrało mi się na koniec. Też uważam, że ślepotę mogliby sobie darować, ale wzusza mnie ich wspólna jazda na koniec i recytacja tego wiersza.
Jakby nie spojrzeć to ta drama ma tak mocne akcenty gdzieś w trakcie, że w zasadzie człowiek dociera do końca dość mocno wyczerpany. Jedna z lepszych dram, jakie widziałam i nie wiem, czy nie najlepsza z kostiumówek ( obok Arang ).
Obejrzałam 10 odcinek P&P. Pierwsza część dość refleksyjna - skupili się na sprawie Kang Soo i zabitego brata bohaterki. W drugiej części powrót do sprawy wykorzystywania seksualnego i samobójstwa dziewczyny. Dong Chi wpakował się w niezłą historię - wyżej postawieni na pewno będą chcieli zamknąć sprawę. Juz się go chcą pozbyć.