To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie II

Admete - Wto 23 Cze, 2015 10:45

To moim zdaniem w Sense8 wstawiono te sceny od czapy. Bo w sf nie o seks chodzi, a o tajemnicę, niezwykłe zdarzenia i takie tam, intrygę, akcję ;)

Post skrócony.

praedzio - Wto 23 Cze, 2015 12:28

Jeszcze taki się nie narodził, co by każdemu dogodził. ;) Czekam na napisy do kolejnych odcinków i biorę się za oglądanie.

Może tylko odniosę się jeszcze do jednej rzeczy: sceny erotyczne nie są tu tak całkiem od czapy. Uważam, że chodzi tu o podkreślenie współodczuwania pewnych rzeczy - zarówno emocjonalnych, jak i czysto fizycznych typu wiatr, deszcz, chłód, gorąco, dotyk, ból (rozwaliła mnie scena, w której Lito skarżył się na kiepskie samopoczucie, bo sprzężona z nim Sun miała pierwszy dzień okresu :lol: ).

To jest inny rodzaj fantastyki, bazujący mniej na pierwiastku stricte nadprzyrodzonym, a bardziej na czymś niewytłumaczalnym, a udającym prawdopodobieństwo.

Admete - Wto 23 Cze, 2015 14:16

Jestem za mało empatyczna na takie subtelne podejście ;) I nie trzeba do tego scen seksu, żeby pokazać połączenie.
Aragonte - Wto 23 Cze, 2015 14:31

A słyszałyście o tzw. fantasy of manners (Ninedin proponuje nazwę: fantasy obyczajowa)? Może chodzi o coś takiego w przypadku serialu, o którym pisze Praedzio? :mysle:
Więcej tu:
https://ninedin.wordpress.com/smietnik-skladzik-przechowalnia/fantasy-of-manners-proba-definicji-gatunku/

praedzio - Wto 23 Cze, 2015 14:35

Wybór środków wyrazu i tak nie zależy od nas, tylko od scenarzysty. Mnie taki konkretny wybór nie przeszkadza, koniec kropka.
Admete - Wto 23 Cze, 2015 14:41

A mnie przeszkadza i to wybitnie, więc koniec i kropka ;) Na szczęście mam jeszcze Humans do obadania, Dark Matter i tony seriali made in Korea, w których sa tylko spojrzenia, trzymanie się za rękę albo wcale nie ma żadnego romansu ani tym bardziej seksu i ta opcja dla mnie jest najlepsza. W Missing Noir M nie było - serial bardzo dobry.
praedzio - Wto 23 Cze, 2015 14:57

Nuuuudyyyy. ;)

Dziś może się wezmę za drugi odcinek Dark Matter - taka kosmiczna przygodówka, ale spodobała mi się. I ładnego tam pana mają. I'm a simple girl. :lol:

Aragonte - Wto 23 Cze, 2015 16:00

Pod tym względem to chyba każda z nas jest simple girl :lol:
Admete - Wto 23 Cze, 2015 18:29

To zależy - dla samego pana nie oglądam, jak mi się całość nie podoba, bo wtedy nuuuudy ;)
praedzio - Wto 23 Cze, 2015 18:39

Przepraszam, ale dopiero teraz zauważyłam ten post:
Aragonte napisał/a:
A słyszałyście o tzw. fantasy of manners (Ninedin proponuje nazwę: fantasy obyczajowa)? Może chodzi o coś takiego w przypadku serialu, o którym pisze Praedzio? :mysle:
Więcej tu:
https://ninedin.wordpress.com/smietnik-skladzik-przechowalnia/fantasy-of-manners-proba-definicji-gatunku/


Jakieś elementy na pewno są tu wmieszane, ale nie jestem pewna, czy całkowicie serial wpasowuje się w tę definicję. :mysle: Inna sprawa, że są tu gatunkowo pewne mrugnięcia w kierunku widza, jeśli chodzi o nawiązania do produkcji kinowo-serialowych z różnych zakątków globu. Oczywiście teraz sobie szalenie teoretyzuję, bo tak naprawdę nie oglądałam ani żadnego filmu z kręgu Bollywood, ani żadnej koreańskiej dramy, kojarzę parę filmów z Van Dammem (idol Capheusa), trochę brytyjskich filmów, jak najbardziej kojarzę za to telenowele latynoamerykańskie (Lito - gwiazdor meksykańskich filmów trzeciej kategorii :lol: ) i może parę sensacyjnych niemieckich też się obejrzało. I właśnie ciekawi mnie, na ile przypadkowy jest wybór miejsc, w których się toczy akcja Sense8. W większości są to olbrzymie metropolie. Bohaterowie zmagają się z problemami zobrazowanymi na ogół w innych produkcjach filmowych (gatunkowo wspomnianymi przeze mnie wcześniej)... Zmierzam do tego, że wyczuwam tu pewne kalki, schematy, ograniczenia. Nie wiem, na ile jest to spowodowane przypuszczalnym targetem serialu, a na ile innym zamysłem scenarzystów. :mysle: Myślałam, ze trochę uda mi się podyskutować z tymi, którzy oglądają np. filmy z kręgu Bollywood czy dramy i czy potwierdziliby oni moje przypuszczenia. :mysle: Ale skoro Admete wymiękła przy pierwszej seksowej scenie :lol: , a reszta też się nie kwapi do oglądania :rotfl: to pozostanę sama ze swoimi pytaniami. :lol:

Admete - Wto 23 Cze, 2015 18:52

Ale w jakim sensie ma mi się kojarzyć z Bollywood? Oni tam robią filmy jak wszędzie. Wcale nie śpiewają w co drugiej scenie, w zasadzie teraz wcale nie śpiewają, czego osobiście żałuję. Ostatnim filmem z Indii jaki oglądałam, jest film nawiązujący do Hamleta, z akcją osadzoną w latach 90 w Kaszmirze i podejmujący wątki polityczne. Bardzo chętnie obejrzę też jak już będzie okazja Piku z Deepiką , Amitabchem i Irrfanem. Tak naprawdę w Sense8 zainteresował mnie głównie wątek mumbajski - bo gra tam Anupam Kher, a dziewczynę też kojarzę chyba z Hotelu Marigold.
Tu zwiastun Haidera - Hamleta - bardzo dobry film, chyba najlepszy z trzech adaptacji tego reżysera - zrobił poza tym Otella i Makbeta.

http://www.imdb.com/video...=ttvi_vi_imdb_1

To nie była seksowna scena to było.... nie napiszę, co myślę, bo nie chcę być niemiła.

Post skrócony.

praedzio - Wto 23 Cze, 2015 19:00

Napisałam "seksowej" - nie "seksownej". :lol: Taki żartobliwy neologizm. ;)

Nie chodziło mi o śpiewanie czy tańczenie, tylko o pewien schematyzm, konwencję (choćby ci pocieszni astrologowie doradzający przy wyborze daty ślubu, czy kolorowy festiwal). Nie umiem tego jaśniej wytłumaczyć, obżarłam się za dużo pierogów z jagodami i ciężko mi się myśli, a co dopiero artykułuje owe myśli. ;)

Admete - Wto 23 Cze, 2015 19:03

To nie są pocieszni astrologowie wymyśleni po to, by widz się śmiał czy dziwił, to część ich kultury. Większość ślubów jest poprzedzona wizytą u wróżbitów.

Cytat:
Podczas aranżowania małżeństwa bierze się również pod uwagę werdykt astrologa wnikliwie badającego daty urodzin przyszłych małżonków, aby dociec, czy młodzi są dla siebie przeznaczeni. Ten werdykt uważa się zresztą za wiążący. Jeśli wróżba wypada negatywnie, rozpoczyna się szukanie innych kandydatów.


Ze strony:

http://www.bolly.pun.pl/slub-w-indiach-169.htm

Nie wiem o jaki festiwal ci chodzi - czy rzucali kolorową farbę i oblewali się wodą? Bo jeśli tak, to akurat jest holi - jedno ze świąt w Indiach - coś jak u nas śmigus dyngus. Obchodzi się go na wiosnę. Zapytaj Szafran o zwyczaje ślubne, choć są bardzo różne. Niedawno była w Indiach na ślubie. Zna się pewnie na tym lepiej ode mnie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Holi

W pierwszym odcinku dziewczyna modliła się przed posągiem Ganesi - boga-słonia. To jedno z ważniejszych bóstw w hinduistycznym panteonie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gane%C5%9Ba

Odwołania religijne to moim zdaniem bardziej działka Straczynskiego niż Wachowskich. On lubi takie nawiązania.

Edit: przeczytałam część tego tekstu zalinkowanego przez Aragonte i moim zdaniem Sense8 nie jest tego rodzajem serialem.

Aragonte - Wto 23 Cze, 2015 22:09

Praedzio, to ja się "poświęcę" i obejrzę chociaż jeden odcinek - jakąś tam orientację w dramach i bollywoodzkich produkcjach już mam, więc będę w stanie może do czegoś się odnieść :)
praedzio - Śro 24 Cze, 2015 05:10

Heeej, nooo.... Nie zmuszam nikogo do oglądania! To ma być przyjemność, a nie obowiązek. :lol:
Admete - Śro 24 Cze, 2015 08:57

Może Aragonte się akurat spodoba. Nie jest powiedziane, że to zły serial. Zwyczajnie mnie akurat nie leży. Rozbudowano w nim sferę obyczajową, a fantastyka jest tylko pretekstem czy dodatkiem. Chyba, że to się zmienia potem i elementów fantastycznych jet potem więcej?
praedzio - Śro 24 Cze, 2015 11:37

Nie tylko sfera obyczajowa wynikajaca z lokalizacji geograficznej, ale tez sensacyjna (praktycznie w kazdym odcinku ktos gwaltownie ginie).
Szafran - Śro 24 Cze, 2015 12:03

Ja się do oglądania "Sense8" nie kwapię, bo prezentacja innych kultur w amerykańskich produkcjach zwykle jest dla mnie w najwyższej mierze niestrawna. :) .
BeeMeR - Śro 24 Cze, 2015 12:12

Cytat:
Ja się do oglądania "Sense8" nie kwapię, bo prezentacja innych kultur w amerykańskich produkcjach zwykle jest dla mnie w najwyższej mierze niestrawna. :) .
U mnie to samo + wątki gejowskie zwłaszcza miłosne + nadmiar golizny i seksu (nie to, żebym uciekała przed pierwszą lepszą sceną ;) ) = jakoś zupełnie nie mam ochoty.
praedzio - Śro 24 Cze, 2015 12:27

Zaraz wyjdzie, ze w serialu tylko się seksują i nic innego nie robią... Aaaa... :roll:
BeeMeR - Śro 24 Cze, 2015 12:31

No przecież na pewno nie (hm?) - ale np. w GoT jest mi tegoż rozebranego materiału za dużo - mam wtedy wrażenie, że pokrywają niedociągnięcia fabularne golizną.
Szafran - Śro 24 Cze, 2015 13:12

praedzio napisał/a:
Zaraz wyjdzie, ze w serialu tylko się seksują i nic innego nie robią... Aaaa... :roll:


A to akurat dla mnie nie ma znaczenia. :) .

Admete - Śro 24 Cze, 2015 18:20

To jeszcze dorzucę swoje trzy grosze. Praedzio na pewno jesteś o wiele bardziej tolerancyjna niż ja :kwiatek:

Post skrócony.

praedzio - Śro 24 Cze, 2015 18:37

Nie wiem, czy jestem tolerancyjna. :lol: Wiem tylko, że jak mi się spodoba pomysł, historia i wykonanie serialu czy filmu, to byle goły chłop czy baba mnie nie wystraszą. Qrna Felek! Obejrzałam przecież wszystkie sezony True Blood! I do niektórych odcinków lubię wracać, taka jestem! A wtajemniczeni wiedzą, że serial nie jest o pszczółkach i motylkach. :lol:

Tymczasem jestem po dziesiątym odcinku Sense8. Nie, nooo... zdecydowanie potwierdza się to, o czym mówiłam wcześniej. Żonglerka nawiązaniami do filmów pełną gębą! Przykład:

Capheus ogląda film z Van Dammem. "Odwiedza" go Kala, któa z zainteresowaniem przysiada się do niego na kanapie i pyta, co to za film.

Capheus: "Lwie serce"
Kala: Nie znam tego.
C: Poważnie???
K: Tańczą tam?
C: Jean-Claude jest jak Fred Astaire sztuk walki.
K: Uwielbiam Freda Astaire!

(Kamera najeżdża na ekran telewizora, gdzie Van Damme rozdaje efektowne i brutalne kopniaki).

K (z wyrzutem): Mówiłeś, że będą tańczyć!
C: To jest taniec!
K: Ale pełen przemocy!
C: Jak i życie.
K (smutno): To prawda. Kiedyś nie przyznałabym ci racji.
C (patrzy na nią bacznie): Ale teraz przyznajesz.

A scena, kiedy Lito wparowuje do domu mafioza, żeby wydostać stamtąd swoją przyjaciółkę... No, majstersztyk! :rotfl:

Admete - Śro 24 Cze, 2015 18:48

Obstaję przy tolerancji ;) Dla mnie ma znaczenie czy chłop czy baba ;) Ja niestety tak mam, że jak mi się coś nie spodoba, nawet mały element to rzutuje na resztę. W zasadzie to wszystko albo nic. Tutaj musiałabym bardzo dużo przewijać.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group