To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

Admete - Wto 21 Kwi, 2009 21:42

Bardzo ładny avek Guniu :-) A opowiadanie o wilkołakach zawsze zdążysz napisać :-D
praedzio - Wto 21 Kwi, 2009 22:07

Gunia jak zwykle idzie jak burza. :mrgreen:

Ja tymczasem obejrzałam sobie do poduszki jeden z odcinków Dark Angel. Przypuszczam, że to jest jeden z ulubionych odcinków wszystkich wielbicielek Jensena, albowiem w całości jest poświęcony postaci Aleca. Aleca i jego nieszczęśliwej miłości.

Widzę teraz podobieństwo między Alekiem i Deanem. Jak to określił Joshua: Na zewnątrz sztuczki i żarty - w środku ciemność.

Ech, dobra... idę spać.

Agn - Wto 21 Kwi, 2009 22:09

Admete napisał/a:
Cytat:
Dziękuję Ci bardzo, a teraz przyznaj się, czy jesteś ruda?


Kiedyś mnie o ten kolor podejrzewano ( złośliwie ;-) ), ale jednak ruda nie jestem ;-)

Poważnie? Interesująco byś wyglądała jako rudzielec, ale... kto cię podejrzewał? ;)

Guniu, cud-kiecka. Castiel jak malowanie. I ta wyciągnięta łapcia... Mhm. ^^ Fajnie, że tak nadrobiłaś. Bywają przyjemności, których nie należy sobie odmawiać, szczególnie w dużych ilościach.

A, mnie się cholernie jeden motyw spodobał. Castiel do Deana mówi, że, sorry koleś, ale tu wiesz, tego, prorok to człowiek szefa, nie mogę ci pomóc, tegez, szmegez... i mu elegancko podsuwa pomysł, jak ominąć nakazy boskie. No cudne to było! *wielbi Castiela* :mrgreen:

PS Pozwolę sobie spuścić zasłonę milczenia na tekst o chłopakach vel. mydłkach. :bejsbol:

BeeMeR - Śro 22 Kwi, 2009 07:46

Agn napisał/a:
Bywają przyjemności, których nie należy sobie odmawiać, szczególnie w dużych ilościach.
Podpisuję się wszystkimi kopytami :mrgreen:

*nadmienia, że Castiela też wielbi*

Agn - Śro 22 Kwi, 2009 09:49

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Bywają przyjemności, których nie należy sobie odmawiać, szczególnie w dużych ilościach.
Podpisuję się wszystkimi kopytami :mrgreen:

*zdobywszy tenże podpis chowa cyrograf do kieszeni* Hehehe :twisted:

Gunia - Śro 22 Kwi, 2009 16:50

Agn napisał/a:
A, mnie się cholernie jeden motyw spodobał. Castiel do Deana mówi, że, sorry koleś, ale tu wiesz, tego, prorok to człowiek szefa, nie mogę ci pomóc, tegez, szmegez... i mu elegancko podsuwa pomysł, jak ominąć nakazy boskie. No cudne to było! *wielbi Castiela* :mrgreen:

Ty wiesz, że ja bym go kochała już za sam płaszcz, ale ta scena to majstersztyk. :D Poza tym postać jest bardzo ciekawie poprowadzona - niby twardy i chłodny jak wszystkie anioły, ale okazuje się że nie do końca i w tym momencie należą się brawa aktorowi, bo gra doskonale. Dosłownie każdym gestem idealne wpasowuje się w swoją postać i w wielu scenach naprawdę mi zaimponował, a to musiało być coś, skoro aż zapomniałam, że to się nie dzieje na prawdę. ;)

Admete - Śro 22 Kwi, 2009 17:12

Cytat:
Dosłownie każdym gestem idealne wpasowuje się w swoją postać i w wielu scenach naprawdę mi zaimponował, a to musiało być coś, skoro aż zapomniałam, że to się nie dzieje na prawdę.


Też mam podobne odczucia :-) Wbrew niektórym opiniom w Spn aktorzy się starają. Na pewno wszyscy odtwórcy głównych ról. Trochę gorzej z panienkami - aktorkami. Dobrze zagrana była Mag, przyzwoicie Bela, Ruby....Ostatecznie blondi okazała się lepsza od brunetki, ale obie poniżej średniej. Dużo lepiej było ze starszym pokoleniem - Mama W. ( w obu wersjach ;-) ), Ellen. Bardzo podobała mi się Pamela - szkoda, że tak a nie inaczej jej historia się skończyła. Śmierć też klimatyczna ;-)

Caitriona - Śro 22 Kwi, 2009 18:56

Z postaci kobiecych to tak naprawdę podobała mi się tylko Pamela, bardzo fajnie zagrana i poprowadzona postać. No, jeszcze Ellen była niezła, ale było jej w sumie niewiele.
Gunia - Śro 22 Kwi, 2009 20:51

Admete napisał/a:
Śmierć też klimatyczna ;-)

Najlepszy był jej tekst do przekazania Bobby'emu, bo przez chwilę już się bałam, że umrze jak bohater nieskalany. ;)

Harry_the_Cat - Śro 22 Kwi, 2009 22:08

Tu fajna tapetka dla miłosniczek Castiela ;)

http://uglybusiness.livejournal.com/25850.html

praedzio - Śro 22 Kwi, 2009 22:13

A wiecie, że dziś JDM obchodzi urodziny? :D Wszystkiego najlepszego, Papo W.!! :kwiatki_wyciaga:
Harry_the_Cat - Śro 22 Kwi, 2009 22:17

taaaak, wiemy ;) :tort:
Gunia - Śro 22 Kwi, 2009 23:11

Świetna tapeta i ujęcie jakby znajome. ;)
Harry_the_Cat - Śro 22 Kwi, 2009 23:24

tak pomyslalam, ze sie dobrze wkomponuje ;)
Gunia - Śro 22 Kwi, 2009 23:27

Już się wkomponowała. :mrgreen: Idealnie! :kwiatki_wyciaga:
Caitriona - Czw 23 Kwi, 2009 11:20

Rewelacyjne robi tapety ta dziewczyna :shock: Pod względem jakości zdjęć, obróbki - super. Np. http://img.photobucket.co...battles1280.jpg
praedzio - Czw 23 Kwi, 2009 12:29

Nooo... :shock: :thud:
Gunia - Czw 23 Kwi, 2009 15:50

Rzeczywiście świetna. :o
Caitriona - Czw 23 Kwi, 2009 16:06

Nie ma to jak mieć zdolności i dobry program ;) Ale serio, jestem pod wrażeniem.
Anaru - Czw 23 Kwi, 2009 20:52

Caitriona napisał/a:
Rewelacyjne robi tapety ta dziewczyna :shock: Pod względem jakości zdjęć, obróbki - super.

Ooooo. A reszta? :kwiatek:

Agn - Czw 23 Kwi, 2009 22:37

W Mordor, ale piękne tapcie!!!
Btw Papo W., wszystkiego naj naj naj!!!
Też wiedział, kiedy się urodzić. W Międzynarodowy Dzień Książki. :mrgreen:

Admete - Pią 24 Kwi, 2009 22:37

Ostatnio dostajemy same dobre odcinki. Jump the shark należy do tych naprawdę dobrych. W zasadzie ufałam Kripke&Co w sprawie trzeciego brata :-) Na dole duży spoiler, więc wchodzić po obejrzeniu odcinka.


Spoiler:


Może zacznę od tego, że choć trzeci brat naprawdę istniał i był faktycznie synem Papy W., to chłopaki nigdy go nie spotkali. Adam, którego poznali był ghulem szukającym zemsty. W typową historię monster of the week wpisano elementy mitologii serialu i problemy braci, zwłaszcza Deana. Od śmierci ojca minęło już prawie trzy lata, a Dean nadal próbuje uporządkować swoje uczucia względem niego. Na końcu odcinka mamy taką smutno -gorzką rozmowę braci, w trakcie której Dean dochodzi do wniosku, że to Sam jest wierną kopią Johna Winchestera...I tak jest - do tego stopnia, że Sam cytuje słowa ojca, gdy przekonuje Adam do życia, jakie prowadzą.
Ostrzegam wielbicielki Sama, że młodszy Winchester jest na końcu odcinka dość mocno fizycznie dręczony. Dean natomiast przeżywa męki emocjonalne ( plus ciągle musi zwiedzać ciasne korytarze i kanały ;-) ).

Na dole link do artykułu na temat odcinka:

http://www.tvovermind.com...ul-instead/3526




Kto wie, jaka jest rozpiska następnych odcinków? Praedzio?

Czekam na następny odcinek - ten o Castielu :-)

http://spoilertv-supernatural.blogspot.com/

Agn - Pią 24 Kwi, 2009 22:46

A to się świetnie składa, bo jak raz zabieram się za 04x19. :mrgreen: O rany, rany, rany... *zaciera łapki*
Admete - Pią 24 Kwi, 2009 22:55

Oglądaj Thin i komentuj ;-)

A tu jeszcze jeden tekst na temat ostatniego odcinka. Nie zgadzam się z konkluzja autora tekstu - wydaje mi się, że wszyscy Winchesterowie są w stanie poświęcić się dla innych, nie tylko dla rodziny. Tyle, że Sam jest teraz bezwzględny, czasami aż za bardzo, a to wcale nie jest dobre.

http://www.buddytv.com/ar...er-w-28055.aspx

Zdaje się, że trzeba już zacząć zbierać kasę na wydanie dvd :-)

Na dodatek Kripke ma dziś urodziny! Najlepszego :kwiatki_wyciaga: :tort:

trifle - Sob 25 Kwi, 2009 00:05

Obejrzałam. Dobry odcinek. Rozśmieszył mnie Sam i Dean grający bez słowa w papier-nożyce-kamień na widok kratki w podłodze ;) I Dean: zawsze to samo!
Całkiem fajny pomysł z trzecim bratem, nie jakoś z kosmosu.
Sammy staje się straszny trochę. Ale scena z nim i potworkami nad nim - brrrrrrrr :shock:

Ile nam odcinków do końca serii zostało? :-|



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group