To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Aragonte - Czw 25 Kwi, 2019 19:51

I ile przekłamań :wink:

Dorzucam jeszcze Aszdziennik :lol:
https://aszdziennik.pl/114389,bedzie-nowa-trylogia-w-swiecie-wladcy-pierscieni-peter-jackson-chce-zekranizowac-podpis-tolkiena

Admete - Czw 25 Kwi, 2019 19:52

Aragonte napisał/a:
I ile przekłamań


Coś w ten deseń ;)

Agn - Pią 26 Kwi, 2019 02:05

Ja się na pewno przejdę do kina.
Aragonte - Sob 25 Maj, 2019 23:49

Podrzucam link, bo jest tu trochę ładnych grafik:
https://pl.pinterest.com/pin/744431013378261447/
Admete, ta pierwsza to Thingol i Meliana? Jak myślisz?

A to Finrod, do którego mam słabość :wink:
https://pl.pinterest.com/pin/266908715401727056/

Celebrimbor;
https://pl.pinterest.com/pin/473370610814572312/

Admete - Nie 26 Maj, 2019 07:15

Ładne całkiem :)
Aragonte - Śro 05 Cze, 2019 14:56

Admete, przeczytaj sobie, dalej eksploruję ze dwa blogi literackie i odkrywam tam dużo ciekawych wpisów :wink:
"Zapytany, czy lubi twórczość Profesora z Oksfordu, Gryzipiór odpowiedziałby dziś: „Ale którego?”. Bo był Tolkien nudziarz oraz Tolkien melancholik. Tolkien genialny ojciec fantasy oraz Tolkien, którego niepowtarzalny ślad zatarły dziesiątki mniej lub bardziej udolnych naśladowców. Tolkien biały mężczyzna z imperium brytyjskiego oraz Tolkien pozwalający krasnoludzkim kobietom nosić brody i nie wychodzić za mąż. Był też – i miejmy nadzieję, że wciąż jest – Tolkien, którego Gryzipiór lubi najbardziej: nieodkryty, niedopowiedziany, domagający się dialogu i reinterpretacji. Taki, który zawsze będzie aktualny".
http://www.gryzipior.pl/2...m-tolkiena.html
A w bibliografii książka, którą na pewno wykorzystałabym podczas pisania magisterki, gdyby nie fakt, że wyszła już po mojej obronie :wink:

Admete - Śro 05 Cze, 2019 17:53

Według mnie Gryzipiór nadal nie do końca rozumie, czym dla niektórych ludzi jest WP. Nie musiałam odkrywać melancholii i straty - czułam to wszytko od razu, a miałam tylko 15 lat. Nie umiałam nazwać, ale czułam. I co to za maniera pisanie o sobie w 3 osobie? ;)
Aragonte - Śro 05 Cze, 2019 18:10

Admete napisał/a:
I co to za maniera pisanie o sobie w 3 osobie? ;)

Taka sama jak u Zwierza Popkulturalnego, przyzwyczaiłam się :wink:
Ale teksty na blogu bardzo ciekawe, moim zdaniem.
I wiesz - co czytelnik, to inny odbiór i inne odczytanie, rozumiem to.

Admete - Śro 05 Cze, 2019 18:25

Jasne, że co czytelnik, to inny odbiór.
Aragonte - Pią 02 Sie, 2019 18:47

Wpisik z innego bloga z polemiką wobec zarzutów (najpopularniejszych) wobec Tolkiena:
https://fanbojizycie.wordpress.com/2018/02/17/odp-sie-od-tolkiena/
Adnete, czytam i się śmieję :lol:

Akaterine - Pią 02 Sie, 2019 19:51

Jakkolwiek te zarzuty mnie śmieszą, to argumenty autora nie są moim zdaniem lepsze.
Ja wychodzę po latach z założenia, że Tolkien nie jest po prostu dla wszystkich. Gdybym przeczytała to teraz pewnie też bym miała zastrzeżenia (tak jak mam z Diuną ;) ), bo polubiłam inny styl fantasy.

Aragonte - Pią 02 Sie, 2019 20:24

Ja mam wrażenie, ze ma sporo racji, tylko ujmuje to w mało poważnej formie ( i robi koszmarne błędy, arrgh).
Co do tego, ze Tolkien nie jest dla kazdego - zgadzam się.

Admete - Pią 02 Sie, 2019 20:32

Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;) Tolkien jest przede wszystkim zanurzony w mitologii, języku i dawnej literaturze, którymi to rzeczami zajmował się przez większość życia. Dlatego jego dzieło jest takie, a nie inne. Jest też jedyne w swoim rodzaju. Albo się je kocha i akceptuje w całości albo nie znosi. Tolkien nie jest dla mnie pisarzem fantasy, on o sobie nigdy tak nie myślał. Chciał odtworzyć utraconą mitologię i to, co pisał, nie było zwykłym pisaniem. Pamiętasz Aragonte esej "O baśniach". Twórczość Tolkiena jest więc twórczością osobną. Nie ma za bardzo sensu porównywanie go do czegokolwiek innego, bo wystarczy przeczytać "Drogę do Śródziemia" Shippeya albo na naszym gruncie "Od Valinoru do Mordoru", by się przekonać o tej odrębności. Już teraz nie czytam fantastyki, nie czytam w ogóle powieści, ale do Tolkiena będę wracać aż do śmierci. Może to będzie moja ostatnia książka? Kiedyś? Przed śmiercią? W moim osobistym odczuciu w WP jest wszystko, czego potrzebuję :)
A pan od podlinkowanego artykułu pisze ze swadą, ale na oko Saurona! Gdzie on miał słownik i autokorektę? ;)

Akaterine - Pią 02 Sie, 2019 20:39

Admete napisał/a:
Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;)

Emo Geralt? :lol:
Mnie rozbawił argument, że skoro Tolkien walczył w wojnie światowej, to musiał wiedzieć lepiej od Martina i Sapkowskiego, jak wyglądały te wzorowane na średniowiecznych.

Aragonte - Pią 02 Sie, 2019 21:56

Akaterine napisał/a:
Admete napisał/a:
Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;)

Emo Geralt? :lol:

A to akurat dosyć często widuję :wink: i sporo w tym racji IMHO :wink:

Akaterine, niekoniecznie studiował historię wojskowości, ale niewątpliwie miał za sobą doświadczenia z okopów, doświadczenia śmierci, utraty, ginęli jego przyjaciele, widział, jakie były efekty np. gazów bojowych (i reminiscencje tego IMHO są w podróży Froda i Sama przez Mordor). Nie, on nie opisywał "wojny wzorowanej na średniowiecznych", chociaż takie to są niby realia, pisał raczej rodzaj eposu czy mitologii dla Anglii, jak napisała Admete. I chociaż się od tego odżegnywał, to nie sądzę, żeby takie bezpośrednie doświadczenia wojenne - I wojna światowa była naprawdę straszna - nie wywarły wpływu także na jego twórczość.
Pewnie trochę nakłada mi się na to wszystko fakt, że niedawno obejrzałam tę nową biografię Tolkiena i mimo uproszczeń jakoś utkwiły mi te sceny wojenne w głowie :mysle:

Admete - Pią 02 Sie, 2019 22:17

On jeden przeżył z grupy przyjaciół. W WP jest wiele na temat straty. Mnie ten tekst w obronie Tolkiena ubawił, ale w moim odczuciu autor nie do końca tak naprawdę wie, czego broni.
Akaterine - Sob 03 Sie, 2019 10:12

Tylko Wy piszecie o wpływie przeżyć na opis wojny, a autorowi chodzi o opis działań wojennych. Cytując: "Jednakże jeśli chodzi o wiarygodność opisu konfliktu zbrojnego, to jestem gotów bardziej zawierzyć Tolkienowi, niż Martinowi lub Sapkowskiemu". Więc zgodzę się, że przeżycia wojenne miały wpływ na takie a nie inne przedstawienie działań wojennych, ale nie oznacza to automatycznie, że inni są w porównaniu do Tolkiena źli, bo Tolkien walczył, a inni nie. Co do Martina się nie będę wypowiadać, bo książek tak dobrze nie pamiętam, a z serialu wygląda to słabo, ale Sapkowski moim zdaniem wojnę przedstawiał dobrze - i działania wojenne, i perspektywę cywili (Ciri, uchodźcy), i walczących, zarówno zawodowych (najemnicy), jak i walczących niejako z przypadku (Jarre). Ale ponownie - Tolkien nie jest lepszy, nie jest gorszy, jest inny, opisywał co innego, z innej perspektywy, z innym założeniem. W przedstawieniu działań wojennych Sapkowski skupiał się na czymś innym i robi to bardzo dobrze, mimo że nie walczył.
A najlepiej działania wojenne są opisane u Wegnera. Dlatego też jego poleciłam bratu, który zarzucał Tolkienowi to wszystko, co pojawia się w tym artykule ;) .

Admete - Sob 03 Sie, 2019 10:33

Akaterine dla mnie taka dyskusja jest ogólnie chybiona, ten tekst traktuję w kategoriach zabawy :)
Aragonte - Sob 03 Sie, 2019 11:58

Akaterine napisał/a:
Więc zgodzę się, że przeżycia wojenne miały wpływ na takie a nie inne przedstawienie działań wojennych, ale nie oznacza to automatycznie, że inni są w porównaniu do Tolkiena źli, bo Tolkien walczył, a inni nie.

Ja tego nie odbierałam jako zarzut wobec innych, że nie opisują tego dobrze, tylko jako polemikę (przesadzoną i niekoniecznie serio - prześmiałam większość tego tekstu) z dość absurdalnymi zarzutami wobec Tolkiena, że nie napisał tego, czego i tak nie zamierzał pisać i że np. fruwających flaków jest za mało, a seksów w ogóle nie ma, skandal :-P
Wrzuciłam ten link, bo zawsze to jakaś okazja do rozmowy :mrgreen: a nie po to, żeby tutaj bronić Tolkiena, bo dla mnie obrony nie wymaga, a nieprzekonanych to i tak nie przekona. Poza tym skojarzyło mi się to z innym tekstem, z innego bloga, pod którym w komentarzach była ciekawa dyskusja o tym, czym jest "dorosła" fantasy, co jest indentyfikowane z brutalizacją opisu, nadmiarem przemocy, kiepsko opisanego seksu itd.

Tak że luz :wink:
Wegnera zamierzam kiedyś przeczytać - dostał go mój siostrzeniec, więc mam od kogo pożyczyć :wink:

Admete - Sob 03 Sie, 2019 14:40

Zrobiłam podejście do Wagnera, ale już mi się nie chce czytać fikcji. Dobrze napisane, ale szału nie było.
BeeMeR - Pią 17 Sty, 2020 20:51

Paskudny dzień, mgła i smog, w sam raz żeby zacząć powtórkę Władcy - udało mi się obejrzeć do rady u Elronda :mrgreen:
Admete - Pią 17 Sty, 2020 20:58

Poczekam na ferie, wtedy na spokojnie obejrzę ponownie :)
BeeMeR - Pią 17 Sty, 2020 21:29

Ja pewnie będę kończyć na spokojnie po feriach ;) Bo w tydzień to mi się raczej nie uda ;)
BeeMeR - Pią 24 Sty, 2020 09:21

Dokończyłam Drużynę Pierścienia - była w sam raz pod robienie kosmonaucie odrzutów rakietowych na bal przebierańców :mrgreen:
Ciąg dalszy po feriach :mrgreen:

BeeMeR - Pią 06 Mar, 2020 10:32

Kończę Powrót króla - dalej wycinam mentalnie niektóre sceny :-P ale film i tak jest piękny :serduszkate:
No i Sauron to miał zarąbistego horkruksa :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group