Fantastyka - Hobbit
ita - Czw 04 Maj, 2017 00:18
Skończyłam Hobbita rozszerzonego
Pippin śpiewa Pożegnanie Wsiąkłam na całego.
Już od dawna miałam zapytać i zawsze zapominam. Czy w książce jest jakoś wytłumaczone, to, że Bilbo - mówiąc wprost - okłamał Gandalfa, mówiąc, że pierścień się zgubił?
Pierścień zaczął już wtedy oddziaływać na Bilbo??
Admete - Czw 04 Maj, 2017 07:18
Z Pierścieniem to było tak, że w pierwszym wydaniu Hobbita, to jeszcze nie był Pierścień Jedyny. Gdy Tolkien zaczął pisać WP, wpasował pierścień Bilba do swojej mitologii i uczynił go Pierścieniem Władzy. W pierwotnym zamyśle Bilbo rzeczywiście dostał ten pierścień jako wygraną w turnieju zagadek. Potem pisarz przerobił scenę i wymyślił kłamstwo Bilba. I tak, to już był wpływ Pierścienia.
BeeMeR - Wto 09 Maj, 2017 14:35
Kontynuuję rozszerzone Pustkowie Smauga - jaka ładna jest wycięta scena, jak Bard odnajduje gobelin z rodowodem Thorina i deklamuje wiersz o Królu pod Górą
I ładnie tłumaczy, czemu nagle wiedział z kim ma do czynienia.
Oczywiście rzeczy z tyłka wzięte też musiały się tam znaleźć, nie ma lekko
ita - Wto 09 Maj, 2017 19:44
Nie mogę się nadziwić, dlaczego w wersji podstawowej pominięto tyle ważnych i pięknych scen?
Choćby - pierwsza z brzegu - scena witania z Beornem? Absolutnie urocza i śmieszna.
I to dlaczego? Dla kolejnej sceny przewalanek albo pogoni?
Admete - Wto 09 Maj, 2017 19:46
| ita napisał/a: | | Choćby - pierwsza z brzegu - scena witania z Beornem? Absolutnie urocza i śmieszna. |
Zgodna z książką. A sceny nawalanek i pogoni nie ma zbyt wiele w książce. Na przykład spływ beczkami - tam nie ma żadnych orków. Idę do wątku WP zapłakać nad tym jak w filmie zepsuto postać Faramira.
BeeMeR - Wto 09 Maj, 2017 20:36
| ita napisał/a: | Nie mogę się nadziwić, dlaczego w wersji podstawowej pominięto tyle ważnych i pięknych scen?
Choćby - pierwsza z brzegu - scena witania z Beornem? Absolutnie urocza i śmieszna.
I to dlaczego? Dla kolejnej sceny przewalanek albo pogoni? | Z WP jest tak samo tylko gorzej Tj. dla mnie - dlatego uznaję tylko rozszerzone
Hobbita zaś bym skróciła zdecydowanie, tylko nie tak, jak skrócono pod kino. Niestety wersji 7,5h nie dostałam, a szkoda
Anaru - Pią 12 Maj, 2017 14:15
| BeeMeR napisał/a: | | Niestety wersji 7,5h nie dostałam, a szkoda |
A upomniałaś się ponownie? Bo może zapomniał?
Ja też uznaje wyłącznie rozszerzone, bo te krótsze są ewidentnie pokastrowane
BeeMeR - Pią 12 Maj, 2017 20:52
| Cytat: | Już od dawna miałam zapytać i zawsze zapominam. Czy w książce jest jakoś wytłumaczone, to, że Bilbo - mówiąc wprost - okłamał Gandalfa, mówiąc, że pierścień się zgubił?
Pierścień zaczął już wtedy oddziaływać na Bilbo?? | W sumie to mi się wydawało, że za to odpowiedzialna jest przede wszystkim ta część Bilba, która kazała mu też okłamać Thorina, że nie znalazł arcyklejnotu. Tu złoto, tam klejnot - ergo: Bilbo-sroczka
Ale ja nie jestem tolkienistką, może źle kombinuję
Kontynuowałam dziś rozszerzone Pustkowie. Więcej orków, więcej linii miłosnej Tauriel & Killi, więcej Legolasa-robocopa
Deanariell - Pią 12 Maj, 2017 21:39
| BeeMeR napisał/a: | | W sumie to mi się wydawało, że za to odpowiedzialna jest przede wszystkim ta część Bilba, która kazała mu też okłamać Thorina, że nie znalazł arcyklejnotu. Tu złoto, tam klejnot - ergo: Bilbo-sroczka |
Hmmmm... myślę, że to są jednak dwie różne sprawy. Pierścień tak działał na wszystkich, którzy go nosili - Bilbo był pod wpływem Jedynego i nie chciał go oddać Gandalfowi, podobnie jak Gollum uznał go za "swój skarb". Miał jednak silniejszy od innych charakter, więc Pierścień nie zawładnął nim tak zupełnie, ale jednak swoje piętno odcisnął. Bardzo zgrabnie jest to pokazane na początku filmu, kiedy Bilbo po oddaniu Pierścienia Frodowi, prosi go o możliwość ostatniego spojrzenia, dotknięcia, potrzymania - a kiedy Frodo się waha, to twarz Bilba zmienia się na ułamek sekundy w "upiora".
Natomiast okłamanie Thorina miało inne podłoże - miałam wrażenie, że to jakiś hobbici instynkt, przeczucie kazało mu skłamać, może już wtedy dostrzegł błysk obłędu w oczach krasnoluda i przewidział, iż Klejnot będzie czymś w rodzaju "polisy ubezpieczeniowej" na wypadek, gdyby wydarzenia ułożyły się niezbyt pomyślnie? Nie sądzę, żeby powodem ukrycia prawdy była zwykła chciwość.
ita - Sob 13 Maj, 2017 04:08
| Deanariell napisał/a: |
Natomiast okłamanie Thorina miało inne podłoże - miałam wrażenie, że to jakiś hobbici instynkt, przeczucie kazało mu skłamać, może już wtedy dostrzegł błysk obłędu w oczach krasnoluda i przewidział, iż Klejnot będzie czymś w rodzaju "polisy ubezpieczeniowej" na wypadek, gdyby wydarzenia ułożyły się niezbyt pomyślnie? Nie sądzę, żeby powodem ukrycia prawdy była zwykła chciwość. |
Też tak mi się wydaje, ja rozdzielam te dwie sprawy
Ja zawsze tak to odbieram, że nie oddał arcyklejnotu, bo się martwił o Thorina. Z wielkiej przyjaźni. Zawsze mam wrażenie, że jak rozmawia na ten temat z Balinem, to obaj się doskonale rozumieją. Nie mówią do siebie wprost, otwartym tekstem, ale ja to widzę wyraźnie -w mimice twarzy, wyrazie oczu obu. Tak odczytuję tą scenę:
Balin: Thorin zwariował, zupełnie jak jego dziadek, smocza choroba ...
Bilbo: mam arcyklejont, jeśli go oddam Thorinowi, czy to coś pomoże?
Balin: nie chłopcze, nic nie pomoże, tylko pogorszy, schowaj go jak najgłębiej i absolutnie mu go nie oddawaj ...
Admete - Sob 13 Maj, 2017 06:48
Arcyklejnot zatrzymał dla dobra Thorina, natomiast z Pierścieniem sprawa jest odmienna.
BeeMeR - Sob 13 Maj, 2017 07:53
| Deanariell napisał/a: | okłamanie Thorina miało inne podłoże - miałam wrażenie, że to jakiś hobbici instynkt, przeczucie kazało mu skłamać, może już wtedy dostrzegł błysk obłędu w oczach krasnoluda i przewidział, iż Klejnot będzie czymś w rodzaju "polisy ubezpieczeniowej" na wypadek, gdyby wydarzenia ułożyły się niezbyt pomyślnie? | & | ita napisał/a: | | Ja zawsze tak to odbieram, że nie oddał arcyklejnotu, bo się martwił o Thorina. Z wielkiej przyjaźni. | To jest piękna teoria, tłumacząca zachowanie, ale nie do końca mnie przekonuje, bo na wejściu do Ereboru Thorin nie miał jeszcze oznak szaleństwa (była o tym najwyżej mowa w obawach, ze względu na ojca i dziada).
Potem, odniosłam wrażenie, że Bilbo zawahał się, czy dobrze zrobił, ale rozmowa z Balinem (którą odbieram tak samo) upewniła go, tak jest lepiej.
Admete - Sob 13 Maj, 2017 11:49
W książce chyba nie ma co do tego wątpliwości. Ale muszę sprawdzić kiedyś.
Deanariell - Sob 13 Maj, 2017 15:09
| BeeMeR napisał/a: | | To jest piękna teoria, tłumacząca zachowanie, ale nie do końca mnie przekonuje, bo na wejściu do Ereboru Thorin nie miał jeszcze oznak szaleństwa (była o tym najwyżej mowa w obawach, ze względu na ojca i dziada). |
I to wystarczyło, resztę "załatwiła" silna u niego hobbicia intuicja (moim zdaniem to bardziej nawet, niż wspomniana przyjaźń i troska o Thorina, bo trudno stwierdzić, na ile uważał go wtedy serio za przyjaciela), która podszepnęła mu, jak powinien postąpić (zresztą nie po raz pierwszy ) - a że się później wahał, miał chwilę zwątpienia czy zrobił dobrze, czy źle, to normalne, każdy dobry z natury "osobnik" przeżywałby chyba takie wątpliwości w zaistniałej sytuacji. Jak się później okazało, instynkt go nie zawiódł - zresztą Gandalf zapewne wiedział na temat Bilba znacznie więcej niż inne osoby, a z pewnością więcej niż "zwykły" czytelnik - i miał konkretne powody, dla których ze wszystkich stworzeń w Śródziemiu polecił krasnoludom na taką wyprawę akurat małego, niechętnego do wszelkich podróży hobbita.
BeeMeR - Nie 14 Maj, 2017 21:04
| Deanariell napisał/a: | ze wszystkich stworzeń w Śródziemiu polecił krasnoludom na taką wyprawę akurat małego, niechętnego do wszelkich podróży hobbita.
| Jemu się tylko wydawało, że jest niechętny do podróży
Skończyłam drugą rozszerzoną część Hobbita (mam dzień kończenia drugich części filmów Tolkienowskich najwyraźniej ) - nie mam problemu z tym, że dano krasnoludom bardziej aktywną rolę w próbie pokonania Smauga (w książce to głównie uciekli i schowali się by przeczekać smocze działania ), ale czemu to wytapianie złotego posągu takie przesadzone
Nic dziwnego, że też by się tu przydały cięcia
Orków w mieście nad jeziorem i Legolasa z wytrzeszczem przemilczę
ita - Nie 21 Maj, 2017 03:42
Dzisiaj w końcu oddałam Hobbita (wszystkie 3 filmy) do biblioteki. Zdaje mi się, ze miałam go od lutego
Już nie pamiętam, ile razy go przedłużałam, ale łatwo policzyć - filmy wypożycza się na 2 tygodnie. Z tego ze 3 razy odnosiłam je do biblioteki i wracałam z nim do domu.
Na szczęście dzięki BeeMeR nie muszę z okazji tego oddania przywdziewać żałoby , bo mam się czym pocieszać. Chociaż i tak żal mi było oddawać.
Admete - Nie 21 Maj, 2017 07:09
Najwyraźniej musisz sobie jakieś ładne wydanie kupić
ita - Nie 21 Maj, 2017 22:15
| Admete napisał/a: | Najwyraźniej musisz sobie jakieś ładne wydanie kupić |
Najwyraźniej. Koniecznie wersja rozszerzona.
BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 22:24
| ita napisał/a: | Koniecznie wersja rozszerzona.
| Czemu mnie to nie dziwi
ita - Nie 21 Maj, 2017 22:40
| BeeMeR napisał/a: | | ita napisał/a: | Koniecznie wersja rozszerzona.
| Czemu mnie to nie dziwi |
To Ci napiszę coś jeszcze lepszego. Chciałam sobie kupić taki kalendarz:
http://allegro.pl/hobbit-...6579772671.html
Ale w trakcie korespondencji ze sprzedawcą (zapytałam o rabat, w końcu już mamy maj ... ), okazało się, że to taki bardziej notatnik, uniwersalny kalendarz, a nie konkretnie na 2017.
Czyli choroba naprawdę wykazuje stan zadowalający
BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 22:48
| ita napisał/a: | i choroba naprawdę wykazuje stan zadowalający | Owszem
Który kolor wybierasz?
ita - Nie 21 Maj, 2017 23:02
| BeeMeR napisał/a: |
Który kolor wybierasz? |
Jakbym kupowała, to ten szary.
Nie wiem, tylko czy jest sens, bo to nie jest prawdziwy kalendarz
To może lepiej dołożyć i kupić sobie film??
W tym miesiącu i tak ustaliłam sobie szlaban na takie przyjemnościowe zakupy
BeeMeR - Nie 21 Maj, 2017 23:07
Ja bym zapewne wolała film
kalendarze prędzej czy później zapodziewam gdzieś, a filmów nie
ita - Nie 21 Maj, 2017 23:18
Otóż to.
Admete - Pon 22 Maj, 2017 07:59
Kalendarz śliczny, ale to gadżet. Film lepszy. Będę czytać Hobbita,a le nie wiem, które tłumaczenie. Chciałabym spróbować czegoś poza Skibniewską, bo do tłumaczenia Hobbita nie jestem tak przywiązana jak do WP. Chyba spróbuje Pauliny Braiter, bo to ogólnie ładne wydanie. Mam jeszcze Polkowskiego z przypisami. Przypisy już czytałam
|
|
|