To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Admete - Pon 31 Gru, 2018 18:12

Bardzo ładnie. Do znudzenia będę powtarzać, ze jak się trzymali tekstu, to było dobrze.
BeeMeR - Pon 31 Gru, 2018 19:08

Bo to najprawdziwsza prawda - najgorzej jest tam gdzie wymyślali cuda sami.
Aragonte - Pon 31 Gru, 2018 19:40

BeeMeR napisał/a:
W Powrocie - umierała ładnie wizualnie ale całkowicie zbędnie fabularnie - bo niby Pierścień cośtam :czekam2:

"Los Arweny został związany z losem Pierścienia"... blablablabla :zalamka:
Masakra. Po co toto było?

Admete - Pon 31 Gru, 2018 19:57

I te rozterki Aragorna, hamletyzowanie...plus nie dali mu miecza od razu w Rivendell.
BeeMeR - Pon 31 Gru, 2018 20:18

Ze nie wspomnę o zamordowaniu posła - Mordor nie Mordor, tak się nie robi :bejsbol:
Admete - Pon 31 Gru, 2018 20:31

Tak coś czuję, że znowu będę czytać książkę ;)
Deanariell - Pon 31 Gru, 2018 21:43

BeeMeR napisał/a:
Ze nie wspomnę o zamordowaniu posła - Mordor nie Mordor, tak się nie robi

Tak, to było najbardziej haniebne! :evil: Król by tak na pewno nie postąpił. :roll: Krzywdę można było zrobić, owszem, ale "prywatnemu, nie posłowi" - cytat z Andrzeja Kmicica. ;)

Agn - Wto 01 Sty, 2019 18:13

Admete napisał/a:
I te rozterki Aragorna, hamletyzowanie...plus nie dali mu miecza od razu w Rivendell.

Nie dali, bo go nie potrzebował - w filmie mial od początku dobry miecz (w sensie nadający się do użytku), musieli wymyślić inną historię. Dlatego Narsil/Andruil trafia do Aragorna przed największymi bitwami.

Admete - Wto 01 Sty, 2019 19:02

Agn ale przekuty Narsil miał w WP inną rolę - symbolizował władzę królewską Aragorna, wskazywał na spadkobierce Isildura. To ważne, że Aragorn ma przy pasie właśnie Andurila - podkreśla to na przykład podczas wymiany zdań przed wejściem do Edoras. Pozbawienie go tego symbolu wywodzącego się jeszcze z tradycji średniowiecznych opowieści jest jednym z poważniejszych błędów w ekranizacji. Tak samo jest w scenie z Eomerem - "Miecz złamany przed laty, zanim ojcowie naszych ojców przybyli do Marchii, wraca znów by wojować." A wcześniej zanim padły słowa Eomera - "Klinga Andurila rozbłysła nagle jak biały płomień. (...) Nazywam się Aragorn, syn Arathorna, a zwą mnie też Elessarem, Kamieniem Elfów, Dunadanem, spadkobiercą Isildura, który był synem Elendila, władcy Gondoru. Oto jest miecz, niegdyś złamany i na nowo przekuty. Czy chcesz mi pomóc czy też zagrodzić drogę?"
Jestem przekonana, że akurat ta zmiana szczególnie by przeszkadzała Tolkienowi ;) Mnie przeszkadza bardzo.
To nie fakt, ze Aragorn miał dobry miecz spowodował zmianę historii ;) Zmiana historii nastąpiła, bo tak sobie wymyślili Jackson i spółka ;) Pozbawili widzów ważnego motywu rodem z eposów kosztem omdlewającej Arweny i Aragorna Hamleta. No ale to Hollywood.

Agn - Wto 01 Sty, 2019 19:07

Nie uważam tego za błąd. To, co świetnie działa w tekście książkowym, niekoniecznie sprawdzi się na ekranie. Książkowy Aragorn z długą kwestią objaśniającą kwestię miecza jest w porządku - na ekranie z takim kikutem byłby śmieszny. O co się założysz, że widzowie parsknęliby śmiechem? To mogłoby zniszczyć tę postać w oczach ludzi, którzy nie czytali prozy Tolkiena i nigdy tego nie zrobią. Twórcy filmu poszli innym torem i zrobili to całkiem zgrabnie.
Mnie faktycznie bardziej wkurza utłuczenie posła czy duchy w Minas Tirith, które wyglądają jakby miasto zalał domestos. To nie, bo rozumiem, że pewne rzeczy musiały zostać zmienione, żeby widz nie znający pierwotnej wersji nie znudził się i chciał oglądać tę historię. Stąd jest mnóstwo mniejszych lub większych zmian w stosunku do książki.
Mdlejącej Arweny nie pamiętam za choinkę, ale rozbudowę jej roli w filmie rozumiem dziś doskonale.
PS Los Arweny jak najbardziej wiąże się z Pierścieniem. Może nie bezpośrednio, ale wynik wojny o Jedynego pieczętuje jej los.

Admete - Wto 01 Sty, 2019 19:12

Agn napisał/a:
Nie uważam tego za błąd.


Ja uważam :) jeden z największych. Zepsuli mi cały motyw. Pozbawili pięknych scen. Rozumiem niektóre zmiany konieczne przy przekłądaniu tekstu na film, a le ta była dla mnie całkowicie niepotrzebna i bzdurna. I nie zgadzam się, że to nie pasuje do filmu - bardzo pasuje.

Agn napisał/a:
Nie uważam tego za błąd. To, co świetnie działa w tekście książkowym, niekoniecznie sprawdzi się na ekranie. Książkowy Aragorn z długą kwestią objaśniającą kwestię miecza jest w porządku - na ekranie z takim kikutem byłby śmieszny. O co się założysz, że widzowie parsknęliby śmiechem?


Ale on ten miecz miał przekuty już w Rivendell i wyruszył w drogę z Andurilem :) To było bardzo istotne. W tych scenach mamy przekuty miecz. I to byłoby piękna scena w filmie. A co dostaliśmy w zamian? Elronda, który ot tak sobie przyjeżdża z mieczem do obozu i wręcza Aragornowi miecz, bo jednak uwierzył, że ten zostanie królem :? Załamka.

"Miecz-który-został-złamany trzeba przekuć, nim ruszę na wojnę." Z rozdziału Narada u Elronda. I dalej: "Płatnerze elfów przekuli na nowo miecz Elendila. Na ostrzu wyryli siedem gwiazd między księżycem w nowiu a promienistym słońcem, wokół zaś mnóstwo znaków runicznych, bo Aragorn syn Arathorna szedł walczyć na pogranicze Mordoru. Miecz, znów cały, jaśniał pełnym blaskiem: w słońcu rozbłyskiwał szkarłatem, w poświecie miesięcznej zimną bielą, a klingę miał ostrą i hartowną." :serce2:

Agn - Wto 01 Sty, 2019 19:21

Admete, sama pisałaś, że rozdzielasz film jako osobny byt od książki, a teraz nie umiesz tego rozbić.
Elrond nie dał mu przekutego Narsila, bo jako rzekłam - filmowy Aragorn miał już miecz. A że od początku filmu budowała się historia, że Elrond nie wierzy, by Aragorn mógł zostać królem Gondoru - trzyma się to kupy. Zresztą przy poznaniu Aragorna mamy już jego wyjaśnienie, czym są Nazgule. Kolejne wyjaśnienia uśpiłyby widza na amen - byłby Aragorn Który Tylko Gada I Gada.
Tak, nie było wielu scen, które może by były ładne, ale mogły być też strasznie nudne wizualnie. Tak jak np. narada u Elronda - wyobrażasz sobie, żeby wszyscy tam siedzieli i przez jakąś godzinę tylko gadali? Został zgrabny skrót przedstawiający najważniejsze fakty.
Tak naprawdę w każdej scenie filmowej jest jakaś zmiana, nie tylko przesunięta linia dialogowa w czasie i przestrzeni (oraz postaci :mrgreen: ), ale też podkręcenie scen (przykładem Nazgule przy promie - w książce nie było żadnego "Nazgul prawie łapie Froda", ale w filmie jest). W filmie musi się coś dziać, bo filmem rządzi ruch, a nie statyka.

Admete - Wto 01 Sty, 2019 19:25

Agn napisał/a:
Admete, sama pisałaś, że rozdzielasz film jako osobny byt od książki, a teraz nie umiesz tego rozbić.


Ależ robię - po prostu mi żal ;)

Agn napisał/a:
Elrond nie dał mu przekutego Narsila, bo jako rzekłam - filmowy Aragorn miał już miecz. A że od początku filmu budowała się historia, że Elrond nie wierzy, by Aragorn mógł zostać królem Gondoru - trzyma się to kupy.


Po co zmieniać coś co jest dobre i filmowe, na coś co jest bzdurne? Nie będę się dalej spierać. Dla mnie to błąd i już. Nic na to nie poradzę na starość tekst jest dla mnie najważniejszy. A w tym wypadku tekst dawał im motyw o wiele mocniejszy, piękniejszy. Motyw, który sprawdziłby się doskonale w filmie. Jak się trzymali tekstu Tolkiena, to było dobrze. Jak za bardzo odchodzili, to już nie. I nie chodzi mi o skróty typu brak Toma Bombadila, chodzi mi o esencję. Motyw z mieczem jest bardzo ważny, możesz mi nie wierzyć, ale jest. Twórcy filmu rozmyślnie zubożyli przekaz.

Agn napisał/a:
Tak, nie było wielu scen, które może by były ładne, ale mogły być też strasznie nudne wizualnie. Tak jak np. narada u Elronda - wyobrażasz sobie, żeby wszyscy tam siedzieli i przez jakąś godzinę tylko gadali? Został zgrabny skrót przedstawiający najważniejsze fakty.


Ale czy ja coś pisze o tym, że naradę u Elronda źle zrobili? ;)

Agn - Wto 01 Sty, 2019 19:26

Admete napisał/a:
Ale czy ja coś pisze o tym, że naradę u Elronda źle zrobili?

To był przykład kolejnej zmiany. :roll:

Admete - Wto 01 Sty, 2019 19:31

Ale ja się nie czepiam zmian jako takich. Nie rozumiemy się za bardzo ;) Tolkien stworzył epos i adaptacja filmowa ma momenty, całe fragmenty niezwykle pięknie przenoszące słowo Tolkiena na obraz. Szkoda mi, że pozbawiono film tak ważnego motywu i przetworzono go na coś zbyt rozmytego, nieważnego. Nie rozumiem po co akurat to zmieniono - nie było takiej potrzeby, bo pieknie by w filmie zagrało. Nadałoby Aragornowi królewski rys, dało mityczny wymiar. Tego nie ma w filmie, jest za to romans rodem z Hollywood.

EDIT: Wiem, że jestem w tym względzie czepialska ;) Się już nie czepiam ;)

BeeMeR - Wto 01 Sty, 2019 20:58

Czepiaj się - po to jest wątek. Ja się czepiam omdlewającej Arweny, bo nie mam problemu z rozbudowaniem roli Arweny której w WP jest znikomo żeby nie powiedzieć prawie wcale (np. w zamian za Glorfindela) ale w pustym rozdmuchaniem filmu ładnymi ujęciami i owszem. Czepiam się zabicia posła - bo tego żaden szlachetny i honorowy mąż by nie zrobił posłowi. Kwestia miecza mi natomiast nie przeszkadza - wprawdzie to jest zmiana ale wyszło imho nie najgorzej - no i cieszę się, że miecz Aragorna nie świecił, to nie ta bajka :P Wystarczy, że Frodo miał świecący miecz ;)
Admete - Wto 01 Sty, 2019 21:16

Taki a nie inny opis miecza u Tolkiena wynika z nawiązywania do dawnych źródeł literackich.
Admete - Śro 02 Sty, 2019 17:44

Obejrzę dziś LOTR do końca - tak stwierdzam, że ekranizacja mogła być lepsza, gdyby twórcy bardziej zaufali tekstowi, a mniej się bawili w jego poprawianie według standardów z Hollywood. Ale i tak jest o niebo lepiej niż w Hobbicie.
Aragonte - Nie 27 Sty, 2019 17:10

Nie pamiętam, czy to było - Tolkien czyta "Lament Galadrieli", czyli "Namarie":
http://booklips.pl/video/...lficku-namarie/

O gdańskich ewentualnych przodkach Tolkiena :wink:
http://booklips.pl/newsy/...skiego-badacza/

Admete - Nie 27 Sty, 2019 19:12

No proszę, kolejna ciekawostka :)
Aragonte - Pią 15 Mar, 2019 16:36

Wrzuciłam to już do wątku Musierowicz, ale tutaj też dam :mrgreen:

Jak Małgorzata Musierowicz napisałaby „Władcę Pierścieni” J.R.R. Tolkiena

Admete - Pią 15 Mar, 2019 16:45

Cytat:
– Nie bój się – mruknął Boromir, posępny dryblas o barach atlety i oczach spaniela.


I w tym momencie śmiałam się już głośno.

To jeszcze Dorota Masłowska ;)

https://przekroj.pl/kultura/jak-dorota-maslowska-napisalaby-wladce-pierscieni-jrr-tolkie

Aragonte - Pią 15 Mar, 2019 16:54

Mignęła mi, ale nie chciałam już dorzucać kolejnego linka :-D
Aragonte - Czw 25 Kwi, 2019 18:51

Rodzina Tolkiena odcina się od fabularyzowanej biografii pisarza:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/rodzina-jrr-tolkiena-odcina-sie-od-filmu-o-jego-zyciu/xrd93c6
Ale do kina i tak będę chciała pójść.

Admete - Czw 25 Kwi, 2019 19:48

Ja pewnie też, choćby po to, by później ponarzekać, jakie to kiepskie ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group