Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
BeeMeR - Pią 31 Mar, 2023 21:05
Zaczęłam Serce jak smoła, zrzędu zrzędu - początek z wielce nieśmieszną anegdotką o Charlotte i jej rodzinie jest jak odgrzewany wielokrotnie kotlet.
Admete - Nie 02 Kwi, 2023 19:28
Nie mam energii ani czasu na nic poważnego, więc czytam z doskoku ( głównie na telefonie w aplikacji Legimi ) Dziennik prowincjonalnej damy autorstwa E.M. Delafield. To książka napisana na początku lat 30 zeszłego wieku jako cykl felietonów w gazecie. Czytam, bo daje pewien obraz życica na angielskiej prowincji, a poza tym nie wymaga wysiłku umysłowego
Trzykrotka - Nie 02 Kwi, 2023 21:34
| BeeMeR napisał/a: | Zaczęłam Serce jak smoła, zrzędu zrzędu - początek z wielce nieśmieszną anegdotką o Charlotte i jej rodzinie jest jak odgrzewany wielokrotnie kotlet. |
Taaa, już i tak wiemy, że rodzina Charlotte jest kompletnie szurnięta, ale cóż, ta pani przewijać się będzie pewnie po ostatni tom, więc cóz
Ja natomiast mam teraz audiobook Serca jak smoła i sobie słucham. Bardzo fajnie wraca się do akcji po wyjaśnieniu wszystkich zagadek - teraz wszystko wskakuje na właściwe miejsca. Ale powiem herezję - nie podoba mi się interpretacja Macieja Stuhra. Wszyscy go chwalą, a moim zdaniem przegina z interpretacją i irytuje mnie okrutnie.
BeeMeR - Nie 02 Kwi, 2023 21:56
Ja właśnie słucham audiobook - część chatową doczytam ponownie na ebooku (albo w książce jak doczekam w kolejce w bibliotece ), na razie mi się zlały wszystkie nicki w całość i nie przywiązuję się do żadnego
Do interpretacji Stuhra i jego czytania na głosy już się przyzwyczaiłam, to już 6 tom tak leci
Czasem jego ton mi się wydaje zbyt zblazowany, ale jest zrozumiały i wyraźny, nawet w różnych tonacjach - ale rozumiem, że może się nie podobać
annmichelle - Nie 02 Kwi, 2023 22:38
Audiobooki to kompletnie nie moja bajka.
Jeden z głównych powodów - za wolno! Książkę przeczytam dużo szybciej niż miałabym jej słuchać. Jak widzę, że audiobooki trwają po kilkanaście godzin.... W tym czasie przeczytam 3-4 książki.
Po drugie- czytając książkę - wyłączam się na wszystkie bodźce zewnętrzne , słuchając audiobooka musiałabym mieć tak samo - nie potrafiłabym jednocześnie robić czegoś innego i należycie skupić się na słuchaniu. Podobnie mam z muzyką, która mnie interesuje - lubię mieć całą uwagę tylko na niej. Co innego radio - może sobie brzdąkać albo jakaś składanka piosenek i mogę robić inne rzeczy.
I chyba najważniejsza rzecz - ja jestem typowym wzrokowcem. Zapamiętuję nazwy, twarze, mapy, plany, lokalizacje. Przy czytaniu książek wystarczy mi jednorazowe przeczytanie jakiejś nazwy czy nazwiska (nawet jakiejś trzecioplanowej postaci), żeby skojarzyć ją po 100-200 stronach. Z słuchowiskiem, audiobookiem mam inaczej, szczególnie z nazwami obcymi, zwłaszcza kiedy czytane, akcentowane są w różny sposób.
A w przypadku "Serce jak smoła" jednak te czaty są ważne, bo nie chodzi tylko o to co mówią, ale kto mówi.
Ale rozumiem, że są osoby, które lubią audiobooki. Gdyby wszystkim podobało się to samo to świat byłby nudny.
Tamara - Pon 03 Kwi, 2023 08:21
| Admete napisał/a: | | Dziennik prowincjonalnej damy autorstwa E.M. Delafield. To książka napisana na początku lat 30 zeszłego wieku jako cykl felietonów w gazecie. Czytam, bo daje pewien obraz życica na angielskiej prowincji, |
Oooo to brzmi nader zachęcająco
| annmichelle napisał/a: | Audiobooki to kompletnie nie moja bajka.
Jeden z głównych powodów - za wolno! Książkę przeczytam dużo szybciej niż miałabym jej słuchać. Jak widzę, że audiobooki trwają po kilkanaście godzin.... W tym czasie przeczytam 3-4 książki.
Po drugie- czytając książkę - wyłączam się na wszystkie bodźce zewnętrzne , słuchając audiobooka musiałabym mieć tak samo - nie potrafiłabym jednocześnie robić czegoś innego i należycie skupić się na słuchaniu. Podobnie mam z muzyką, która mnie interesuje - lubię mieć całą uwagę tylko na niej. Co innego radio - może sobie brzdąkać albo jakaś składanka piosenek i mogę robić inne rzeczy.
I chyba najważniejsza rzecz - ja jestem typowym wzrokowcem. Zapamiętuję nazwy, twarze, mapy, plany, lokalizacje. Przy czytaniu książek wystarczy mi jednorazowe przeczytanie jakiejś nazwy czy nazwiska (nawet jakiejś trzecioplanowej postaci), żeby skojarzyć ją po 100-200 stronach. Z słuchowiskiem, audiobookiem mam inaczej, szczególnie z nazwami obcymi, zwłaszcza kiedy czytane, akcentowane są w różny sposób.
|
No niemal dokładnie to samo mam tyle że muzyki mogę słuchać niezależnie od tego co robię, a wręcz bez muzyki robota mi nie idzie, natomiast audiobooki odpadają - po prostu za nic nie pamiętam tekstu mówionego no i w czasie kiedy lektor przeczyta jedna stronę, ja przeczytam pięć, nie mówiąc już o tym , że i tak natychmiast zapomnę wszystko,czego słuchałam . Sto lat temu w Trójce Irena Kwiatkowska czytała "Na ustach grzechu" Madzi Samozwaniec. Wiem, ze tego słuchałam, ale nie pamiętam NIC poza urywkiem jednego zdania, ze na gościńcu załkał tętent bułana, a przecież zachwyciło mnie to tak, że potem latami szukałam książki . I pamiętam książkę pamiętam widziany tekst , a nie słuchane słowa. I chyba z tego samego powodu nie lubię e-booków - muszę mieć tekst rozpisany na poszczególne strony, przewracać kartki, widzieć układ akapitów , inaczej nie da rady . Jestem dinozaurem
Tamara - Pon 03 Kwi, 2023 08:24
Edit : "Dziennik..." kliknięty . Admete, po raz kolejny masz mnie na sumieniu
annmichelle - Pon 03 Kwi, 2023 09:50
| Tamara napisał/a: | I chyba z tego samego powodu nie lubię e-booków - muszę mieć tekst rozpisany na poszczególne strony, przewracać kartki, widzieć układ akapitów , inaczej nie da rady . Jestem dinozaurem |
Z e-bookami się oswoiłam z kilku względów: praktyczno-ekonomiczny - zdecydowaną większość mam za darmo, ustawiam sobie opcje na tablecie, żeby mi się wygodnie czytało (czcionka, akapity, podział na strony, kolor tła, itd.).
Natomiast nigdy nie wyprą u mnie książki papierowej, bo jak napisałaś- ja też lubię książkę kartkować. Nie tylko chodzi o fizyczną przyjemność , ale o wrócenie do jakiejś strony, faktu, zerknięcia na mapę, drzewo genealogiczne, itp.
No i lubię patrzeć na regały z moimi ulubionymi książkami.
Siedzę sobie na wygodnym fotelu z książką w łapce otoczona przez inne książki.
Tamara - Pon 03 Kwi, 2023 09:54
U mnie e-book odpada całkowicie. bo poza wszystkim oczy mnie bolą od czytania tekstów z ekranu.
BeeMeR - Pon 03 Kwi, 2023 10:52
| Tamara napisał/a: | | U mnie e-book odpada całkowicie. bo poza wszystkim oczy mnie bolą od czytania tekstów z ekranu. | ja mam tak samo. Audiobooki oswoiłam, ja tylko cyfr i dat zupełnie nie slyszę, muszę zobaczyć, żeby zapamiętać, czasem jakieś nietypowe imię też.
Aragonte - Pon 03 Kwi, 2023 12:25
| Tamara napisał/a: | | U mnie e-book odpada całkowicie. bo poza wszystkim oczy mnie bolą od czytania tekstów z ekranu. |
A sprawdzałaś na prawdziwym czytniku, który udaje papier? Moim zdaniem tam nie ma takiego wrażenia, to zupełnie inny komfort niż na komputerze czy tablecie.
Książki papierowe bardzo lubię Gdyby tylko moje mieszkanie i półki były z gumy...
Z audiobookami mam jak Annmichelle - są zbyt powolne, potrzebuję tekstu w formie literek. Słuchać to mogę podcastów czy jakichś filmików z YT.
annmichelle - Pon 03 Kwi, 2023 12:37
| Aragonte napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | U mnie e-book odpada całkowicie. bo poza wszystkim oczy mnie bolą od czytania tekstów z ekranu. |
A sprawdzałaś na prawdziwym czytniku, który udaje papier? Moim zdaniem tam nie ma takiego wrażenia, to zupełnie inny komfort niż na komputerze czy tablecie. |
Na tablecie można sobie ustawić różne opcje. Fakt, nie ze wszystkimi e-bookami, zależy w jakim są formacie. Te w pdf mają ograniczenia.
Ja ustawiam sobie sepię albo sepię kontrast - czyta mi się wygodniej niż "czarne na białym". No i można sobie wybrać rodzaj i grubość czcionki, odstępy, wielkość, marginesy, itd.
Admete - Pon 03 Kwi, 2023 14:02
| Tamara napisał/a: | | Admete, po raz kolejny masz mnie na sumieniu |
Cóż zrobić Taki los
| Tamara napisał/a: | | U mnie e-book odpada całkowicie. bo poza wszystkim oczy mnie bolą od czytania tekstów z ekranu. |
Mam gorszy wzrok od was , a mnie nie bolą. To raczej wasze nastawienie niż faktyczna przeszkoda Czytniki mają inne ekrany niż tablety. Nie wyobrażam już sobie, że czytam zwykłe książki. Nie mam na nie miejsca i są za drogie, a w bibliotekach nie ma tego, co chciałabym przeczytać. Poza tym czytnik jest lżejszy - ręce nie bolą.
Aragonte - Pon 03 Kwi, 2023 14:59
| annmichelle napisał/a: | | Na tablecie można sobie ustawić różne opcje. Fakt, nie ze wszystkimi e-bookami, zależy w jakim są formacie. Te w pdf mają ograniczenia. |
A widzisz, to tego nie wiedziałam Ale nie mam potrzeby przechodzić na tablet, skoro mam Kindle'a i na razie działa, tfu tfu.
Co do braku możliwości kartkowania, przeglądania - tak, to jest ból
BeeMeR - Pon 03 Kwi, 2023 21:39
Ja mam inaczej kiepski wzrok, oczy mi się od pewnego czasu męczą, uszy nie
Aragonte - Pon 03 Kwi, 2023 22:03
| BeeMeR napisał/a: | Ja mam inaczej kiepski wzrok, oczy mi się od pewnego czasu męczą, uszy nie |
Widzisz, ja uszy i oczy wykorzystuję w pracy (no, mózg też) i z dwojga złego wolę skupiać wzrok niż wysilać słuch
BeeMeR - Pon 03 Kwi, 2023 22:11
I dlatego fajnie że można sobie wybrać co komu pasuje
Aragonte - Pon 03 Kwi, 2023 22:21
| BeeMeR napisał/a: | I dlatego fajnie że można sobie wybrać co komu pasuje |
Prawda
Admete - Wto 04 Kwi, 2023 06:09
Audiobooki są dobre, gdy ktoś musi wykonywać pewne czy mości bez angażowania się w nie umysłowo.
Tamara - Wto 04 Kwi, 2023 09:17
| Admete napisał/a: | | Mam gorszy wzrok od was , a mnie nie bolą. |
-5/+3, -5,5/+3,5 , poza tym każde oczy są inne . Mam dużą krótkowzroczność od dziecka i zrypaną siatkówkę z ubytkami widzenia. I niestety bolą i się męczą od ekranów.
| Aragonte napisał/a: | | A sprawdzałaś na prawdziwym czytniku, który udaje papier? |
Udaje, ale papierem nie jest, zawsze jakieś tam światło emituje . Czytnik jest dla mnie niekomfortowy, jaki by nie był .
BeeMeR - Wto 04 Kwi, 2023 09:27
Też mam każde oko inne, astygmatyzm i krótkowzroczność, ale czego bym nie miała, wolę po swojemu i już
annmichelle - Wto 04 Kwi, 2023 23:48
Jeszcze wrócę na chwilę do tej sprawy, bo właśnie przeczytałam artykuł na LC o "poprawianiu" Christie i innych pisarzy.
Jakiś czas temu czytałam angielską powieść (w niemieckim tłumaczeniu) napisaną w latach 70-tych, ale w kolejnym wydaniu z lat 90-tych i w pierwszym rozdziale (na dole strony) pojawiła się uwaga mniej więcej tej treści, że w tekście pojawiają się nazwy dziś uważane za obraźliwe, rasistowskie, z którymi wydawca się nie utożsamia, ale jest to tłumaczenie książki, która powstała w X roku, kiedy były inne realia/wrażliwość/historyczne dziedzictwo/itp.
Nie pamiętam już słowo w słowo tej uwagi, ale myślę, że dobrze rozwiązuje to kwestię "niepoprawności politycznej" klasyków i starszych książek.
W podanej przeze mnie powieści padło zdaje się słowo, które przetłumaczyłabym na polski jako "czarnuch", innych rasistowskich rzeczy nie wyłapałam.
Sorry, ale usuwanie słów "gruby" czy "indyjski temperament" uważam za nadużycie.
Co w takim razie z określeniami "latynoski/włoski/hiszpański temperament", "angielska flegma", "skandynawska oziębłość", itd.?
Jak poprawiać to wszystko , nie bądźmy rasistami....
Tamara - Śro 05 Kwi, 2023 08:48
Zaczęłam Dziennik prowincjonalnej damy, rzeczywiście czyta się bardzo dobrze, i nasunęły mi się szybciutko dwa wnioski : pierwszy - już wiem, gdzie lezy źródło Dziennika Bridget Jones, drugi - mimo upływu prawie stu lat i wielu zmian społecznych i obyczajowych, prawie nic się nie zmieniło . Kobieta nadal jest na cenzurowanym i nadal jest wychowywana tak, by najpotężniejszy krytyk jej poczynań siedział w niej samej .
Rewelacyjne ilustracje , cudownie pokazujące różne typy ludzkie
BeeMeR - Śro 05 Kwi, 2023 09:29
Serce jak smoła cd.
Zrzędu zrzędu, jeszcze nawet nie jestem w połowie pierwszej części z drów a już jestem zmęczona wulgaryzmami. Zastanawiam się czy one gorzej brzmią gdy się słucha czy czyta No i czatami trochę też jestem znużona, bo to nie moja bajka. Gdyby nie to, że to cykl i pewnie będę chciała obejrzeć kolejną część to chyba bym odstawiła.
Odnośnie Strike'a to nie miałam wątpliwości, że on co tom to będzie miał inną dziewczynę, jak istny James Bond, więc z założenia nie może mu wyjść nic z Robin.
praedzio - Śro 05 Kwi, 2023 10:15
Postanowiłam się zmierzyć z audiobookami (mam do skończenia jeden z haftów diamentowych i szukam tła). Zainstalowałam sobie stosowną aplikację i na pierwszy rzut ucha wpadł "Dwuświat" polskiego autora o pseudonimie W. & W. Gregory. Mam sporo trudności w utrzymaniu skupienia, ale liczę, że po trzech wprowadzających rozdziałach akcja ruszy z kopyta i lektura pójdzie mi lepiej.
|
|
|