Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Agn - Sob 29 Lis, 2014 23:23
| BeeMeR napisał/a: | Też tego nie rozumiem, ale już dawno wyszłam z założenia, że wcale nie muszę rozumieć wszystkiego, a każdy ogląda co i kiedy mu pasuje |
Już się z tego gęsto tłumaczyłam. Więcej nie będę.
A następną dramę z Junkim obejrzę od A do Z na pewno.
| BeeMeR napisał/a: | Tu chcę zauważyć, że "śmierć" Yoon Kanga jest jedną z najlepszych jakie widziałam w dramalandzie - a przynajmniej mnie się ogromnie podoba bezbronność postaci i nieobecny wzrok z jakim wpada do wody |
Bezbronność to akuratne słowo, by opisać tę scenę.
Swoją szosą zrobiłam Anaru pranie mózgu. Wypsnęło jej się kilka skromnych "Jak on się ładnie rusza!" i inszych, że obiektywnie przystojny nie jest, alllle...
Mnie się wypsnęło nie raz i nie dwa razy, że jest cudny, a każdy komplement punktowałam wymownym: "No ba!"
W każdym razie przebieg indoktrynacji był bezproblemowy, ofiara wyznaje Strzelca z Joseon należycie (po 2 odcinkach tej strasznej katorgi, że o 16 minutach odcinka trzeciego nie wspomnę).
Istnieje więc możliwość, że do nas dołączy. Chyba że właśnie dobiegła do domu z okrzykiem: "Wolność!", ale spokojnie, co się odwlecze...
Zapowiedziałam kartkówki z odcinków i jawne dręczenie.
| Cytat: | Krzywy uśmieszek widzę zyskał uznanie |
Także w oczach bezbronnej ofiary mych niecnych knowań.
Albowiem zaprawdę powiadam wam - Junki to nie tylko niesamowite oczy. Ten charakterystyczny uśmieszek też jest wart miliony Wonów w szczerym złocie.
| Cytat: | Jasne, jasne, ja to regularnie widzę sceny kominkowe nawet tam, gdzie ich nie ma |
Nie przypominam sobie takich przypadków. Przypominam sobie natomiast, że nas uświadamiałaś o owych scenach, że były tam, gdzie my cnotliwie ich nie zauważałyśmy.
| Aragonte napisał/a: | A wkurzony, zuy Junki wygląda obłędnie |
Mrau! Ja jestem na momencie, kiedy pojawia się (w 3 odcinku) syn Wiceministra Prawej Strony i Yoon Kang właśnie przeżywa chwile zazdrości.
Potem będą fajerwerki i, niestety, porwanie Yoon Ha.
| Trzykrotka napisał/a: | Jak się ktoś tak ładnie pokłada, to aż się prosi, żeby go - wykorzystać |
Święte słowa, siostro w dramie! Świę-te-sło-wa!
| Cytat: | Ile on się w tej dramie ginsaeng namacał |
A jak ochoczo chciał sprawdzać, jaką noszą bieliznę!
Aragonte, a jak ci się podoba Kanemaru? Bardzo lubiłam tego pana.

I coś na dobranoc - może nie pozycja horyzontalna i reklama mebli, ale można sobie lurknąć w dekolcik.
Agn - Sob 29 Lis, 2014 23:27
PS Skoro bitkę w obronie Hye Won już widziałaś, to bez wyrzutów sumienia pozwalam sobie zamieścić stosowny obrazek z westchnieniem: "Przeżyjmy to jeszcze raz..."
Jak on fantastycznie...
Dobra, już przestaję.
BeeMeR - Sob 29 Lis, 2014 23:29
| Agn napisał/a: | Już się z tego gęsto tłumaczyłam. Więcej nie będę. | Tłumaczyłaś - rozum pojął - serce nie
| Agn napisał/a: | Przypominam sobie natomiast, że nas uświadamiałaś o owych scenach, że były tam, gdzie my cnotliwie ich nie zauważałyśmy. | Nie jestem pewna, czy twórcy też je tam widzieli
Ja lubię Kanemaru, ja!
Aragonte - Sob 29 Lis, 2014 23:31
| BeeMeR napisał/a: | Mnie też rozbraja to, że on tak beztrosko tą swoją twarz obnosi po znajomych kątach - niby przebrany tak czy inaczej |
To też, ale wiadomo - niezbędne dla akcji to było ale panna i policjant mogli bardziej dyskretnie go wypytywać, kim właściwie on jest, a nie na środku ulicy się drzeć: "Ooo, Yoon Kang!", żeby szpiedzy na pewno nie przegapili
Wszystkie bijatyki z udziałem Junkiego są obłędne
Agn, jesteś No właśnie niepokoiłam się, jak Ci idzie indokrynacja
To, że Junki się cudnie rusza, odkryłam w Iljimae - i ogłaszałam to, przypominam
*puszy się, jakby miała czym, hue hue*
I lubię Kanemaru, tzn. podoba mi się, ale na razie to niewiele miał do zdziałania.
BeeMeR - Sob 29 Lis, 2014 23:38
| Aragonte napisał/a: | | I lubię Kanemaru, tzn. podoba mi się, ale na razie to niewiele miał do zdziałania. | Bo on jest głównie dla ozdoby
Agn - Sob 29 Lis, 2014 23:41
| Cytat: | Tłumaczyłaś - rozum pojął - serce nie |
Nie wspominając już o tym, że uświadomiłam sobie, że miałam na początku tylko pierwsze 3 odcinki chyba (od Aragonte), nie pomnę już, jak szło zdobywanie reszty, ale to też mogła być przyczyna.
| Cytat: | Nie jestem pewna, czy twórcy też je tam widzieli |
A kogo oni obchodzą?
| BeeMeR napisał/a: | Ja lubię Kanemaru, ja! |
No, choć jedna duszyczka!
| Aragonte napisał/a: | Wszystkie bijatyki z udziałem Junkiego są obłędne |
To dogmat!
| Aragonte napisał/a: | No właśnie niepokoiłam się, jak Ci idzie indokrynacja |
Fantastycznie.
| Aragonte napisał/a: | | I lubię Kanemaru, tzn. podoba mi się, ale na razie to niewiele miał do zdziałania. |
Jego za wiele nie ma. Znaczy się jest, ale nie ma miliarda scen, niemniej to wierny przyjaciel.
A poza tym skąd oni takiego przystojnego Japończyka wytrzasnęli?
Trzykrotka - Nie 30 Lis, 2014 00:29
Kanemaru z tą urodą jakoś się Japończykom wyrodził
A zdjęcie z dekoltem jest po prostu perwersyjnie kuszące, sto razy bardziej niz goła klata w pełnej odsłonie. Muszę się jeszcze przyjrzeć, żeby się utwierdzić w swoim zdaniu
Aragonte - Nie 30 Lis, 2014 00:35
Aż chciałoby się wyciągnąć rękę i...
No dobra, lepiej się zamknę i pójdę spać
Admete - Nie 30 Lis, 2014 07:22
| Cytat: | | Po każdym odcinku Misaeng muszę odpoczywać. Na raz się tego oglądać nie da. |
Oglądam po dwa i jestem na bieżąco. Podobają mi się relacje między młodymi stażystami i uwielbiam pana Oh. Praca dla mnie także jest źródłem stresu.
Agn - Nie 30 Lis, 2014 08:29
| Trzykrotka napisał/a: | Kanemaru z tą urodą jakoś się Japończykom wyrodził |
Też tak uważam.
| Trzykrotka napisał/a: | A zdjęcie z dekoltem jest po prostu perwersyjnie kuszące, sto razy bardziej niz goła klata w pełnej odsłonie. Muszę się jeszcze przyjrzeć, żeby się utwierdzić w swoim zdaniu |
I jak wnioski?
| Aragonte napisał/a: | Aż chciałoby się wyciągnąć rękę i... |
Kkkkkkk właśnie po to wkleiłam na dobranoc, w nadziei, że się komuś coś przyśni.
| Aragonte napisał/a: | No dobra, lepiej się zamknę i pójdę spać |
I oby... patrz: wyżej.
Kawy? Komuś? Ja zaraz do pracy, więc mi się przyda jakieś rozbudzenie...
O, np. takie coś. Fajna sesja!
Rozpoznaję oczywiście Sweeneya Todda, Gangi Nowego Jorku, American Psycho i... nie wiem - lewy dolny róg to Sid Vicious?
To z Gangów... chciałabym mieć w duuuużym formacie.
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 08:43
| Aragonte napisał/a: | ale panna i policjant mogli bardziej dyskretnie go wypytywać, kim właściwie on jest, a nie na środku ulicy się drzeć: "Ooo, Yoon Kang!", żeby szpiedzy na pewno nie przegapili | Właściwie to ja jestem zdania, że on spokojnie mógł pannę odciągnąć na bok, powiedzieć kim jest i by zaniechała głośnych dochodzeń i nie wciskała się gdzie jej nie posiali - oszczędziłby jej sporo rozterek a widzom kilka odcinków
Hm. to ostatnie to jednak nie taki dobry pomysł
W TPM (to raczej nie jest spoiler tylko kwintesencja dramowatości) też miałam ostatnio taką akcję z typu niepoważnych, a dramowych chwytów, tj. na tajnej wyprawie bohater i panna chwycili się za rączkę na środku dziedzińca pilnowanego rzez straże Czerwonego, tuż przed jego kwaterą i dalej omawiać plan jak go wyrolują i deklarować kto kogo dozgonnie trzyma w sercu Dla lepszej wizualizacji wszyscy panowie odziani są w gustowne kapelutki
Tak, to na pewno nie budzi żadnych, ale to żadnych podejrzeń u strażników
Na tym się wczoraj zatrzymałam, więc może się okazać, że jednak kto inny zostanie wyrolowany.
Była też scena, która wielce ucieszyła moje nastoletnie serce - jak tylko Zły Trzęsidzielnica zaczął pannę zaczepiać i próbować dotknąć to nie miałam żadnej wątpliwości, że ona sobie w gruncie rzeczy sama z nim poradzi ale bohater interweniuje - no i nie zawiodłam się przecież, bo zrobił to wielce udanie
Zachwyconam
Agn - Nie 30 Lis, 2014 08:49
| BeeMeR napisał/a: | a widzom kilka odcinków
Hm. to ostatnie to jednak nie taki dobry pomysł |
No! I żeby mi to było ostatni raz!
Dziś wieczorem... No na pewno jeden odcinek TPM muszę zmieścić i albo 4 odcinek Strzelca albo 3 odcinek My girl. Och, te dylematy...
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 08:54
Mój plan jest prostszy - dokończyć 19. i zobaczyć 20. TPM
Agn - Nie 30 Lis, 2014 09:02
Ja znowu oglądam 4 dramy na raz, więc muszę to należycie rozplanować.
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 10:30
Tja, mój plan znów jest prostszy - po prostu wstrzymał inne dramy, np. Hero, ale do niego wrócę potem
TPM (pean pochwalny ) to bardzo zdecydowanie moja drama , acz nie zawsze rozumiem postępowanie bohaterów - czasem wręcz nie rozumiem - niemniej ogląda mi się cudnie, a to najważniejsze
Żaden wątek mnie nie nudzi, żaden aktor nie irytuje, a wręcz przekonałam się do głównego, który do mnie nieszczególnie przemawiał dotychczas, acz nie przeszkadzał, ot, był sobie. A tu mi się podoba i w promiennych zalotach i mroczy z zakrwawionym mieczem i szarpiacymi go demonami - kto wie która wersja bardziej
Panna - aktorka i postać - też jest fantastyczną mieszanką: zadziorna, urocza, odważna jak diabli, uparta jak osioł. Rodzice to z nią mają istny krzyż pański Świetnie zagrana.
Nie ma haha-śmiesznego humoru, nie ma scen, przy których przewracałabym oczami, jak ma typowo dramowe ustawienia czy sceny to dobrze z nich korzysta, odpowiednio do postaci - zachwyconam
Romans kupiłam od początku, stopniowe sięganie po władzę mnie fascynuje (dopracowanie w szczegółach) i przeraża jednocześnie, każda z ważniejszych postaci pięknie się rozwija w trakcie i to w różne strony (w sensie niekoniecznie w dobrą ) - jak dla mnie rewelacja
No i dziecko bardzo urocze i bohater wychodzi z nią bardzo ładnie - może to nie jest chemia doskonała, ale jak najbardziej ciepła. Właściwie wszyscy wychodzą z tą dziewuszką ładnie A ona się uroczo wdzięczy, acz płakanie powinna podszkolić
No i emocje są doskonałe
Ja tylko więcej takich dram poproszę
Trzykrotko - im dłużej patrzę na Twój podpis tym bardziej mi się podoba i tym mi wygodniej
Sama bym się tak rozparła
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 12:34
No ja wiedziałam, po prostu wiedziałam, że TPM ponownie wyszarpie mi serce i to wcześniej niż później
- spoilery jak słonie - radzę nie czytać przed obejrzeniem odcinka 19.
Wiedziałam, że Czerwony nie wypadł sroce spod ogona, zorientuje się w sytuacji i na pewno będzie miał plan - ale nie sądziłam że taki. Kocham tą dramę i za to, że Czerwony nie jest tylko i wyłącznie zły ale chwilami włącza mu się sumienie - i jak tu nie płakać nad nim już teraz Że on sam od dawna uważa się za straceńca bez powrotu i nawet nikt mu nie powie, że zawsze można zawrócić - tylko cena jest coraz wyższa - i niekiedy ostateczna. Acz przyznaję że jego obsesja na punkcie panny i chęć koniecznego poślubienia jej choć ta wyraźnie woli innego trochę słabo dla mnie gra - rywalizacja z SY "bo ty mi chciałeś zabić ojca" znacznie lepiej.
No i nie spodziewałam się, że skazańcy zechcą gremialnie umrzeć (gloria victis) za co dramie też chwała. Ech...
No i rozmowa ojca z córką - piękna, przykra i cholernie bolesna Mówię o tej, gdzie ojciec płakał, ale koniec odcinka też okrutny dla obojga
Admete - Nie 30 Lis, 2014 12:50
| BeeMeR napisał/a: | No i emocje są doskonałe
Ja tylko więcej takich dram poproszę |
Też poproszę. Choć na razie smutam się i wzruszam przy Miseang. Jak ja rozumiem uczucia Sierotka z końca 14 odcinka. Nie trzeba pracować w korporacji, by być w podobnej sytuacji jak on. Można pracować dobrze, można się starać, ale i tak komuś się bardziej należy.
| BeeMeR napisał/a: | Kocham tą dramę i za to, że Czerwony nie jest tylko i wyłącznie zły ale chwilami włącza mu się sumienie - i jak tu nie płakać nad nim już teraz |
Tez płakałam nad nim i jego losem. Nawet jeśli sam go wybrał.
Aragonte - Nie 30 Lis, 2014 13:06
Może właśnie dlatego tak Ci się podoba Miseang? Bo się wczuwasz w pracową sytuację bohaterów?
Mam obejrzane sześć odcinków Strzelca, ale poranek miałam tak koszmarny (z powodów okołozdrowotnych), że nawet nie mam siły pisać.
Admete - Nie 30 Lis, 2014 13:11
Na pewno też rozumiem jego osobność i wyobcowanie. Często tak miewałam. Uczucie, że się nigdzie nie przynależy. Podoba mi się w Miseang, że tam wszyscy grają bardzo dobrze. Nie ma słabych punktów.
| Aragonte napisał/a: | | ale poranek miałam tak koszmarny (z powodów okołozdrowotnych), że nawet nie mam siły pisać. |
Mam nadzieję, że już lepiej.
Aragonte - Nie 30 Lis, 2014 13:47
Lepiej, ale nadal dziwnie. Napisałam trochę w wątku zdrowotnym.
Admete - Nie 30 Lis, 2014 13:52
Oglądam sobie walkę w 21 odcinku TPM, a potem sceny przy ognisku. Śliczni tam obydwoje. A jak w odcinku 23 SY na chwilę się uśmiecha, to normalnie jakby słońce zaświeciło. I nic dziwnego, że w końcu się uśmiecha - choć na moment.
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 15:55
| Admete napisał/a: | | sceny przy ognisku. Śliczni tam obydwoje. | A są - i przepięknie oboje to zagrali. Te sceny już należą do moich ulubionych (jak widać po avku i sygnaturze ) , acz na razie stanowczo unikałam dialogów, pomijając króciutką wymianę zdań w środku
A co do uśmiechu - na razie KSY powodów wielu nie ma, ale ten uśmiech się czasem pojawia - a to do dziewczynki, a to do własnych myśli - a ładny jest.
edit: ale na razie oglądam odc. 20 i PSH mi się w nim znów nie podoba (z urody, tj. jej braku )
Ja to z nim mam jednak sinusoidę - raz użyje takiego głosu, że mi kolana miękną same, i skinship mu bardzo ładnie wychodzi, a raz to mnie nie rusza wcale
Oczywiście ze zdwojoną mocą podoba mi się w chwili obecnej ten drugi - zwłaszcza jak mu oczy ciskają gromy
Agn - Nie 30 Lis, 2014 21:00
| Cytat: | Tja, mój plan znów jest prostszy - po prostu wstrzymał inne dramy, np. Hero, ale do niego wrócę potem |
Ja je wszystkie chcę obejrzeć!
| BeeMeR napisał/a: | Trzykrotko - im dłużej patrzę na Twój podpis tym bardziej mi się podoba i tym mi wygodniej
Sama bym się tak rozparła |
To weź sobie kanapę, my zajmiemy się bonusem.
Mnie też jakoś wygodniej, jak tak zagapię się na sygnaturkę Trzykrotki. A zagapiam się często.
| BeeMeR napisał/a: | | - spoilery jak słonie - radzę nie czytać przed obejrzeniem odcinka 19. |
Panie Frodo, olifanty! Dziadunio mi nigdy nie uwierzy..,
Oj, wierzcie mi - ciężko się powstrzymać przed czytaniem.
Dobra, to ja się przestaję obijać i biorę się za 10tkę TPM.
See you later, alligator!
BeeMeR - Nie 30 Lis, 2014 21:11
| Agn napisał/a: | Ja je wszystkie chcę obejrzeć! | Ja też, ale po kolei a nie na raz
| Agn napisał/a: | | to ja się przestaję obijać i biorę się za 10tkę TPM. | Ciekawam, jak Ci się cliffhangher spodoba
Agn - Nie 30 Lis, 2014 21:12
| BeeMeR napisał/a: | Ja też, ale po kolei a nie na raz |
Jestem zachłanna...
| BeeMeR napisał/a: | Ciekawam, jak Ci się cliffhangher spodoba |
Niechybnie poinformuję o tym zacne grono.
|
|
|