To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku

zooshe - Nie 28 Wrz, 2014 18:27

Agn napisał/a:

I oby detektyw uwierzył, że Tae San został wkopany, bo go znielubię. Póki co - lubię go.

Mnie detektyw nigdy jakoś specjalnie nie pasował. A za to co potem odwalił, skreśliłam go na dobre.

Podobała mi się natomiast demoniczna para w postaci szefa wszystkich szefów i skorumpowanej polityk. Zło w czystej postaci. :twisted:
O małomównym zabójcy nie pomnę. :serduszkate:

BeeMeR - Nie 28 Wrz, 2014 18:34

zooshe napisał/a:
Mnie detektyw nigdy jakoś specjalnie nie pasował.
Mnie się kojarzy wizualnie z Ciapą - acz ma nieco ciekawsze wejrzenie.

Agn napisał/a:
Ty wiesz, że jak coś, to nie odpuszczę sobie i wam i napiszę, co sądzę. ;) :P
I bardzo dobrze :mrgreen: - skądś to jakby znam ;)
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 18:49

zooshe napisał/a:
Mnie detektyw nigdy jakoś specjalnie nie pasował. A za to co potem odwalił, skreśliłam go na dobre.

Ano właśnie, ugggh... :roll: Miałam problem z tą postacią i nie udało mi się go polubić za bardzo.
I mnie też kojarzył się wizualnie trochę z Ciapą :-P

zooshe napisał/a:
O małomównym zabójcy nie pomnę. :serduszkate:

Zabójca kojarzył mi się z kolei z Koszmitą :wink:

Nie mam dzisiaj siły, żeby za dużo pisać o końcówce Two Weeks, ale jak pewnie zaobserwowałyście, drama wciągnęła mnie momentalnie i trzymała do końca. I chyba nie pogardziłabym jakimś fanfikiem na temat dalszych losów Tae Sana, bo ta postać tak cudownie się rozwinęła, pokazała pazurki, intelekt i co tylko chcecie :D no, aż chciałoby się zobaczyć go w innej roli niż w tym serialu. Facet miał naprawdę spory potencjał i mam nadzieję, że go nie spaprał już, tylko wykorzystał. Z mamusią córeczki nie musiałby być, wcale mi to do szczęścia nie było potrzebne, ale jego własne losy interesowały mnie bardzo :D
Jun Ki naprawdę dobrze się spisał :oklaski: :oklaski:

Admete - Nie 28 Wrz, 2014 19:04

Aragonte napisał/a:
Jun Ki naprawdę dobrze się spisał :oklaski: :oklaski:


Popieram :) Zdam relację co do brata, ale to facet jest, więc nie wiem, czy mu dramy spasują.

Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 19:15

Jeszcze co do Jun Ki w roli Tae San: po zakończeniu serialu przez jakiś czas cierpiał na depresję, ta rola naprawdę go wyczerpała emocjonalnie (i chyba nie tylko, fizycznie też była wymagająca).
Więcej tu:
http://www.soompi.com/201...wo-weeks-ended/
I na dramafever:
http://www.dramafever.com...ming-two-weeks/

Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 19:40

Oglądam sobie w ramach powtórek niektóre odcinki Iljimae z drugiej części (11, 12 i 13) i stwierdzam, że bardzo dobrze wyszły tam synchroniczne sceny, w których obaj przyrodni bracia (Iljimae/Yongee i Shi Hoo) uczą się sztuk walki. Jeden uczy się, jak zabić, a drugi - jak nie dać się zabić, bo uczy go "zabójca zreformowany" :wink: który porzucił swój fach dawno temu (i chyba został buddystą). I tak Yongee strzela do królika strzałami zakończonymi gałką, żeby tylko zwierzaka spłoszyć, a Shi Hoo - zabija zwierzątko :(
Admete - Nie 28 Wrz, 2014 20:02

Aragonte to teraz może City Hunter?
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 20:15

Admete napisał/a:
Aragonte to teraz może City Hunter?

Nie no, dopiero co Two Weeks przeżyłam (ledwie ledwie), a Ty od razu City Hunterem chcesz mnie dobić? :mrgreen:
Jak nie kijem, to pałką, czegoś w końcu Aragonte nie przeżyje :-P :wink:

Admete - Nie 28 Wrz, 2014 20:17

Aragonte napisał/a:
Jak nie kijem, to pałką, czegoś w końcu Aragonte nie przeżyje :-P :wink:


No co ty? Tylko twoje dobro mam na myśli ;) To Joseon Gunman :-P Jakby co to doślę, co trzeba.

Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 20:34

Joseon Gunman z premedytacją zostawiam sobie na później, bo to ostatnia drama z Jun Ki, jaka mi się ostała w kolekcji :(
Nie wiem, może wrócę do Atheny i pewnego terrorysty :wink:
A tak naprawdę to powinnam przestać uciekać w dramowanie, tylko wziąć się za to, co powinnam robić :frustracja:

Agn - Nie 28 Wrz, 2014 23:23

Cytat:
Mnie detektyw nigdy jakoś specjalnie nie pasował. A za to co potem odwalił, skreśliłam go na dobre.

O masz, boję się, że też go znielubię.
Chyba że będę miała z nim tak jak z Pan Seokiem - widziałam co innego. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Mnie się kojarzy wizualnie z Ciapą - acz ma nieco ciekawsze wejrzenie.

Ciapa czy nie (mnie się nie kojarzy jakoś) - gra sympatyczniejszą postać. I póki co nie okazał się kretynem.
Admete napisał/a:
Aragonte to teraz może City Hunter?

Tak! Tak! Tak!!!
Aragonte napisał/a:
Nie wiem, może wrócę do Atheny i pewnego terrorysty :wink:

Ja sobie do niego czasem wracam - ulubione sceny niedługo zajadę. :D

Agn - Nie 28 Wrz, 2014 23:41

I jeszcze na dobranoc - słodki wnerw. Słodki, bo widok ładny. A wnerw - BO TEJ SCENY W DRAMIE NIE BYŁO!!! :evil:

*sigh*

Aragonte - Pon 29 Wrz, 2014 00:00

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Aragonte to teraz może City Hunter?

Tak! Tak! Tak!!!

Jak pisałam wyżej - nie wiem, czy to przeżyję, boję się nieco po emocjach zaserwowanych przez Two Weeks :-P

Powtórkowe Iljimae, odcinek 13 i budzący mój wyszczerz (choć powód był naprawdę smutny, bo śmierć dziecka) wątek ludowego buntu. Chichrałam się, kiedy nasłany na buntowników gang został błyskawicznie rozbrojony dzięki rodzinom członków gangu :lol: Jednego od razu wyciągnęła z szeregów (za ucho!) mamusia, innego pogonił dziadek, jeszcze innego opitolił tatuś. No i co mógł zrobić poważnie przetrzebiony gang? Przyłączył się do protestu :lol:
Tylko Yongee-Iljimae się wyłamał, ku powszechnemu oburzeniu - poszedł kuć zbroję :wink:
BTW jego metalowa maseczka to nie jest coś, co tygrysy lubią najbardziej, chociaż pownie stanowiła lepszą osłonę :wink:

Trzykrotka - Pon 29 Wrz, 2014 00:03

Ufff... Gunman i aresztowanie panienki Soo In wraz z torturami mnie dziś do kupy zmieliły na miazgę :paddotylu: Dalej ogląda się znakomicie, przede wszystkim - wszyscy świetnie grają, łącznie z prykami - ministrami prawej strony. A Jun Ki na dodatek wygląda. I to jak :serduszkate:
Agn napisał/a:

Aczkolwiek chciałabym zobaczyć inne zdjęcia z tej sesji, by to zbadać:

Ajjj, jakie ładne :serduszkate: O niebo lepsze sa te powojskowe zdjęcia Jun Ki i w ogóle image z czasów post-flower boy. Sądząc z wizerunku, to on chyba faktycznie kiedyś śpiewał - acz nie sprawdzalam.


zooshe napisał/a:
napoczęłam Padam Padam dramę scenarzystki It’s Ok. i That Winter.

Mam to w planach na kiedyś - jesli będziesz ciągnąć męki z Ciapą, to zdaj relację :kwiatek: Porównanie smakowite :rotfl: zaanektuję sobie.

zooshe napisał/a:

Trzykrotka fajnie, że robisz napisy do SH, czy dorobisz też początkowe? Jak już wyjdą wszystkie odcinki planuję zrobić maraton.

:banan: Jasne, że robię :kwiatek: Te z jaszczurek - z całym szacunkiem dla Tłumacza/czki mają masę literówek i różnych innych rzeczy, więc robię - jestem w 3/4 odcinka 1.
Powiem Wam, że kiedy ogląda się w tył, widać, ile ważnych informacji znalazło się na początku. Że Tal Tal najwyraźniej uważał, jak Sang Hyo, że to ona go porzuciła i miał mściwą satysfakcję, że teraz się żeni. Mówił, że gdyby wiedział, gdzie mieszka, wysłałby jej zaproszenie, żeby zobaczyć jej minę. Że dziennikarzyca na bank maczała palce w przeszłości Tal Tala - w pierwszej scenie, w jakiej się pojawia, mówi, że gdyby wiedziała, że on się (teraz) ożeni, pozwoliłaby wtedy wygrać "kobiecie z Las Vegas." Że sunbae na początku był niezłym graczem damsko - męskim. Zapraszając Sang Hyo na obiad mówił w jego połowie, że ona jest tam po to, żeby powiedzieć, czy szef kuchni jest dobry, bo on chce go podkupić. W pubie mówi, że pannie PR tez tu się podobało, kiedy ją tam zabierał... Wyraźnie bawił się obydwiema. Że Tal Tal przyszedł "zabrać" ślub z S Hotelu, kiedy tylko zobaczył w nim eks-żonę, ale zrezygnował, kiedy podłsuchał, że ona oświadczyła się dyrektorowi. I tak dalej...

Aragonte napisał/a:
Aktorka była okropna (chyba widać nadmiar operacji plastycznych), ale postać niezbędna dla akcji :wink:

Okrpona :confused3: twarz jak z horroru i słaba aktorsko. Tylko oczy potrafiła wytrzeszczać. Choć kiedy oblizała się obleśnie na myśl o pożywieniu się (na jej własny sposób), ciarki mi przeszły po plecach. To jedno jej się udało.

Aragonte napisał/a:

Jun Ki miał ile lat, kiedy szedł do wojska, 28? Wyglądał faktycznie jak dzieciak :) I te ostrzyżone włosy, brrr :wink:

Chłopaki z tymi łysymi głowami naprawdę robią piorunujące wrażenie - każdy i za każdym razem. Co ich mamy - dziewczyny - narzeczone muszą przeżywać!
Ciekawe, czy Jun Ki też zrobiliby taka potraganą grzywkę jak Min Ho, gdyby dostał rolę Choi Younga :wink:

Agn napisał/a:

Jak już wspomniałam - jestem po ósemce TW. O matko i córko... O tempora... O mores... O w mordę jeża wędrowniczka! O jeżu przekolczasty! O boru wszechszumiący, wielki, zielony i niezmierzony! I jeszcze sobie zarzucę sążniście - K.MAĆ!!!

Olaboga :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Kto nie widział INR3, a widzi Two Weeks oraz MSH, niech sobie potem zapoda nieco słodyczy :kwiatek: Dyrektor jako czarujący sukinkot z panią prokurator - lwicą nocnych klubów, o ustach zrobionych w kolorze "strażacka czerwień" - gwarantuję mocne wrażenia :lol: Aktorka podoba mi się w obu wcieleniach - w TW kupiła mnie jej postać, kiedy bez wahania wskoczyła na TS do wody - z jakiegoś urwiska. Zuch kobieta!

Aragonte napisał/a:
Jeszcze co do Jun Ki w roli Tae San: po zakończeniu serialu przez jakiś czas cierpiał na depresję, ta rola naprawdę go wyczerpała emocjonalnie (i chyba nie tylko, fizycznie też była wymagająca).

O rany :shock:
No tak... teraz bardziej mogę pojąć długie przerwy w pracy po zakończeniu dramy, w której było się Pierwszym.
Byle nie za długie! :bejsbol: Słyszycie, wy tam? ... :bejsbol:
Aragonte napisał/a:
Chichrałam się, kiedy nasłany na buntowników gang został błyskawicznie rozbrojony dzięki rodzinom członków gangu :lol: Jednego od razu wyciągnęła z szeregów (za ucho!) mamusia, innego pogonił dziadek, jeszcze innego opitolił tatuś. No i co mógł zrobić poważnie przetrzebiony gang? Przyłączył się do protestu :lol:

:rotfl: Muszę to zobaczyć :rotfl:

Agn napisał/a:
I jeszcze na dobranoc - słodki wnerw. Słodki, bo widok ładny. A wnerw - BO TEJ SCENY W DRAMIE NIE BYŁO!!! :evil:

Ledwie się zdążyłam rozmaślić, szlag mnie trafił :wsciekla: Jak mogło nie być! Cholera! Niech wyciągają te wszystkie materiały i na spokojnie zrobią jakąś wersję reżyserską!
Uch, wkurzyłam się.
:confused3:

BeeMeR - Pon 29 Wrz, 2014 00:25

Aragonte napisał/a:
I jeszcze na dobranoc - słodki wnerw. Słodki, bo widok ładny. A wnerw - BO TEJ SCENY W DRAMIE NIE BYŁO!!! :evil:
gupki... :(

Trzykrotka napisał/a:
A Jun Ki na dodatek wygląda. I to jak :serduszkate:
Uhum, w Arang mi też wygląda :serduszkate: - wprawdzie on raczej nie działa na mnie jako facet, ale patrzy się z ogromną przyjemnością :serce: I grykę ma fajną wyraźną ;)
A jak mu dobrze w tym sędziowskim stroju :oklaski: zwłaszcza w walce :oklaski:
Zachwyconam w dalszym ciągu :love_shower:

Admete - Pon 29 Wrz, 2014 06:50

Po kilku spokojniejszych odcinkach w Baek Dong Soo akcja chyba znow ruszy.
Agn - Pon 29 Wrz, 2014 08:34

Aragonte napisał/a:
Jak pisałam wyżej - nie wiem, czy to przeżyję, boję się nieco po emocjach zaserwowanych przez Two Weeks :-P

*kuje żelazo póki gorące* I tak wiem, że obejrzysz. I to, myślę, niedługo. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Niech wyciągają te wszystkie materiały i na spokojnie zrobią jakąś wersję reżyserską!
Uch, wkurzyłam się.

No teraz to ja się rozmaśliłam...
BeeMeR napisał/a:
gupki... :(

Pławda?!

Dobra, zbieram się - jadę po mamę. Na razie!

Trzykrotka - Pon 29 Wrz, 2014 09:05

No i Faith tym sposobem można nazwać "dramą straconych pocałunków." :cry2:
Admete :kwiatek: Od którego odcinka Baek Dong Soo znowu rusza żwawiej? Muszę wiedzieć, na co się nastawiać.

BeeMeR - Pon 29 Wrz, 2014 09:41

Trzykrotka napisał/a:
No i Faith tym sposobem można nazwać "dramą straconych pocałunków." :cry2:
Pamiętam, że scenarzystka ogólnie narzekała na pousuwany skinship (wtedy jeszcze nie do końca wiedziałam co to jest, ale słowo zapadło mi w głowę ;) ) - ani chybi kręcą takie sceny dla siebie albo nie kręcą wcale :(

A wracając do Arang

Jestem zachwycona zwiedzaniem pustego domostwa przez Arng :love_shower: i zaglądania w puste kąty - wprawdzie co najmniej jeden wyglądał jak regularnie obszczywany, ale cóż... domostwo podoba mi się niezmiernie :serce2: I tak się zastanawiam, czy tu aby nie kręcili również SKKS - ale już na tyle nie pamiętam by mieć pewność.




Zachwycona jestem również okolicznościami przyrody (klif faktycznie piękny i od rzeki :serce2: ), Junki na koniu, Junki w stroju sędziego, Junki walczącym wachlarzem (tu mi się z supernaturalnym Winchesterem skojarzył, przez tajne znaki na wachlarzu i odsyłanie siły nadprzyrodzonej w niebyt czy gdziekolwiek indziej) i hm... nie wiem czy wspominałam, że ogólnie Junki mnie zachwyca ;)
No, może niekoniecznie wyszła sędziemu lekcja samoobrony, ale cóż, nikt nie jest doskonały :lol:

Trzykrotka - Pon 29 Wrz, 2014 09:46

Arang to była drama jak skrojona pod Jun Ki. Ubrany był znakomicie., Dobrze mu w zestawach mocnych kolorystycznie, a tutaj miał ten czerwono - czarny mundur, w dodatku z paskiem, więc wyglądał mniej bulwiasto, niż to zwykle bywa. I kapelusz fantastyczny mu dali, z tymi piórami i wachlarz- ech, cudo w ogóle :serce2:
BeeMeR - Pon 29 Wrz, 2014 10:57

Jemu nawet w tych fioletach i błękitach nie jest źle - acz przepasanie pod pachami to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie :P
Ale strój sędziego jest fantastyczny - tak w dynamicznych jak i statycznych scenach :oklaski:
A postać mi się ogromnie podoba i z charakteru - nieco przemądrzałego, ale znającego swą wartość (nie ma to jak straszyć mocarnym tatą :lol: ). Jak na razie tylko raz stracił rezon - gdy mu zły pan Choi (akuratnie tak samo się nazywa i zły w Gunmanie ;) ) wytknął pochodzenie - ale nie na długo. Podoba mi się to, że on zupełnie nie czuje potrzeby, aby się tłumaczyć (najwyżej pannie, ale to inna para kaloszy) - że coś jest zupełnie nie tak jak rozmówcy się wydaje - zwłaszcza słudze ;)

Trzykrotka - Pon 29 Wrz, 2014 11:26

Dokładnie! On od samiutkiego początku miał mocno zaznaczony charakter - taki trochę "dajcie mi wszyscy święty spokój," ale nie gnuśny, tylko władczy. Urodzony dowódca, stworzony do wydawania rozkazów, ale i do działania. Arang bardzo dobrze wybrała Szeryfa, bo on się do szeryfowania w trudnych warunkach idealnie nadaje.
A swoją drogą - ta postać to kolejny przykład losy syna z nieprawego łoża. Dlatego Choiowi może wydawać się, że można nim pomiatać. Na szczęście tatuś za tym synem stoi murem, nie to, co ta skrzekliwa purchawka w Gunmanie.
BTW: dojechałam do końca polskiego sosu :cry2: A tak się przyjemnie oglądało...

BeeMeR - Pon 29 Wrz, 2014 11:46

Trzykrotka napisał/a:
skrzekliwa purchawka w Gunmanie.
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Mnie się i po angielsku potem oglądało dobrze, bo mnie drama wciągnęła.

Jeszcze co do sędziego - to jestem szalenie ciekawa jak rozwiną wątek "ten co poszedł do Podziemi" bo mniemam, że mówił o sobie
To by pięknie tłumaczyło, czemu widzi duchy i wie jak z nimi walczyć, talizmany-symbole z wachlarza itp ;)
Bardzo mi się podoba, że drama powprowadzała wątki do późniejszego rozwiązania - np. czego będzie chciał Cesarz od Yamy jeśli wygra - ufam, że mnie nie rozczarują :mrgreen:

Jak oni się tu zupełnie nie po konfucjańsku zapraszają na nocne przejażdżki i spacery, oglądanie pięknych kwiatów itp. :serduszkate:
Że o odwiedzaniu w sypialniach nie wspomnę ;)

Najmniej dopracowanym - tj. topornym wątkiem jest szamanka i sługa - fajni są generalnie, ale miejscami bardzo na siłę śmieszni.

Aragonte - Pon 29 Wrz, 2014 11:49

No i mocarny tatuś uratuje naszemu Szeryfowi skórę w bardzo dramatycznych okolicznościach (o których zmilczę na razie, bo BeeMeR tego jeszcze nie oglądała).
Aragonte - Pon 29 Wrz, 2014 11:52

BeeMeR napisał/a:
hm... nie wiem czy wspominałam, że ogólnie Junki mnie zachwyca ;)

No, raz czy dwa Ci się wymknęło, ale tak nie do końca przekonująco, więc możesz na wszelki wypadek powtarzać tę frazę :mrgreen:
Lekcja samoobrony mnie bardzo ubawiła :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group