Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Admete - Pon 11 Paź, 2010 12:34
Mnie epilog zupełnie nie przeszkadzał. To chyba naturalne, że dorośli, pożenili się i mieli dzieci?
Anonymous - Pon 11 Paź, 2010 15:13
Nie chodzi o to, że nie mili się żenić, mi chodzi raczej o fanfikowy styl. Styl kiepskiego fanfika doda.
| Cytat: | | chętnie bym sobie poczytała co się działo w Hogwarcie za czasów rodziców Harry 'ego, Lupina, Syriusza, Snape 'a Byle nie o dzieciakach Harry' ego. Jeszcze nie wybaczyłam Rowling Epilogu. |
Takowoż i ja...
Admete - Pon 11 Paź, 2010 16:07
Nie miałam takiego odczucia. Epilog był krótki, streszczał to i owo. Podobno jednak ostatnia część HP w kinach nie będzie w 3D.
http://napisy24.pl/artykul/678/
Gunia - Pon 11 Paź, 2010 18:06
| Madelaine napisał/a: | chętnie bym sobie poczytała co się działo w Hogwarcie za czasów rodziców Harry 'ego, Lupina, Syriusza, Snape 'a |
Jestem za. Najlepiej cały siedmioksiąg.
Anonymous - Pon 11 Paź, 2010 18:08
Gunia nie znęcaj się, marzę o czymś takim
Gunia - Pon 11 Paź, 2010 18:12
Ja też, od lat.
Anonymous - Pon 11 Paź, 2010 18:16
Jestem za napisaniem petycji
Madelaine - Pon 11 Paź, 2010 18:50
| lady_kasiek napisał/a: | Jestem za napisaniem petycji |
którą ja podpiszę rękami i nogami
Tamara - Wto 12 Paź, 2010 19:22
| lady_kasiek napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | Co się martwisz , jeszcze niejedna gnida została żywa |
Severus nie był gnidą! Ja go kochałam
A kolejne części pewnie i tak przeczytam |
Przecież nie Snape'a miałam na myśli , Kasiek , no co Ty
Też bym przeczytała cały siedmioksiąg o tym , co było przedtem
trifle - Nie 27 Lut, 2011 19:19
Oglądam sobie Komnatę Tajemnic, bo tę część jakoś zawsze sobie opuszczałam i film widziałam dawno temu chyba tylko raz. A to się tak fajnie ogląda
Choć na pewno dzieciaki im starsze, tym lepiej grają
Admete - Pon 08 Sie, 2011 08:16
Stwierdziłam, że jednak napisze tutaj, a nie wątku ogólnofilmowym. Obejrzałam włąśnie 3 częśc HP. To jest zdecydowanie ulubiona ( obok tomu 5 ) część przygód Pottera i spółki. Książka zawsze podobała mi się najbardziej, a i film ma taki szczególny klimat. Widac rękę Caurona.
A w drugiej cześci Gilderoy Lockhart w wykonaniu Branagha Cud, miód i orzeszki
EDIT: Odwołuję wszystko, co powiedziałam złego o filmowej 4 części. Teraz po latach stwierdzam, że jest świetna. Ma odpowiednio rozłożone akcenty poważne i komediowe. Śmierć Cedryka naprawdę porusza, powrót Voldemorta odpowiednio straszny. Dzieciaki już podrośnięte i strasznie kudłate Doskonałe zdjęcia, muzyka, montaż. I efekty im wyszły rewelacyjne, nawet 3D nie trzeba było. Niesamowicie mnie bawiły wątki chłopięco -dziewczęce Jakbym swoich uczniów widziała A już bal-dyskoteka - żywcem przeniesione z życia Trzeba Rowling i twórcom filmu przyznać, że mają wyczucie w tym względzie.
Ciekawe kiedy wyjdzie 2 część 7 filmu na dvd. Pewnie dopiero zimą.
Admete - Wto 09 Sie, 2011 00:20
Sama do siebe piszę, ale się mocno zapotterowałam Fajnie tak wracać do tego wszystkiego. Podoba mi się, że dzieciaki-młodziaki w filmach się wyrobiły z czasem. Snape'a mi żal...
Aragonte - Wto 09 Sie, 2011 00:39
Hyhy - ja wczoraj obejrzałam jedynkę, a dzisiaj HP i Komnatę Tajemnic
Ale u mnie to żaden ewenement, co jakiś czas puszczam to sobie do wyszywania
| Admete napisał/a: | EDIT: Odwołuję wszystko, co powiedziałam złego o filmowej 4 części. Teraz po latach stwierdzam, że jest świetna. Ma odpowiednio rozłożone akcenty poważne i komediowe. Śmierć Cedryka naprawdę porusza, powrót Voldemorta odpowiednio straszny. Dzieciaki już podrośnięte i strasznie kudłąte Doskonałe zdjęcia, muzyka, montaż. I efekty im wyszły rewelacyjne, nawet 3D nie trzeba było. Niesamowicie mnie bawiły wątki chłopięco -dziewczęce Jakbym swoich uczniów widziała A już bal-dyskoteka - żywcem przeniesione z życia Trzeba Rowling i twórcom filmu przyznać, że mają wyczucie w tym względzie.
Ciekawe kiedy wyjdzie 2 część 7 filmu na dvd. Pewnie dopiero zimą. |
O! Wreszcie nie jestem sama, bo mnie się czwórka podobała od początku No, może sam labirynt mógł być straszniejszy, ale mnóstwo jest tam smaczków, które bardzo lubię. A sceny z balu i dyskoteki są ekstra.
A nauka tańca?
Admete - Wto 09 Sie, 2011 08:33
Nauka tańca - the best. I Nevill - król balu Ja bym wręcz mogła paluszkiem pokazać odpowiedników paru postaci w mojej osobistej klasie Jedną z wielkich zalet Rowling zawsze było realistyczne odtworzenie psychiki i zachowania nastolatka. Czego nie ma zupełnie w książkach Meyer. Co do jej sposobu pisania, to może geniuszem nie jest, ale potrafi tworzyć barwne postaci i ma wyczucie dramatyzmu. Potrafi oddać w paru słowach, w dialogu mnóstwo emocji. Przeczytałam sobie wczoraj ostatnie wspomnienie Snap'e w oryginale. A my w Polsce mieliśmy dodatkowe szczęście, że tłumaczył ją ktoś, kto potrafi tłumaczyć - pan Polkowski.
Admete - Wto 09 Sie, 2011 09:05
| Agn napisał/a: | Lecę przez Pottera. Jestem w połowie pierwszego tomu. Czytam z rozrzewnieniem i patrzę na bohaterów zupełnie inaczej, niż kiedyś. Po pierwsze Severus, jak go uwielbiam (bo to nie przechodzi), tak jest złośliwym sukinkotem, który wyżywa się na Harrym bez powodu. Kiedyś mi to nie przeszkadzało, bo (i tu po drugie) Potter mnie kiedyś strasznie irytował. Teraz czytam i w zasadzie nie wiem, czemu mnie denerwował. Chyba na zasadzie kontrastu, bo stoi po przeciwnej (poniekąd) stronie barykady niż Snape.
A rozrzewnienie mnie wzięło totalne przy scenie przydziału, kiedy to Harry, usłyszawszy piosenkę Tiary Przydziału pomyślał sobie, że nie czuł się ani odważny, ani szczególnie bystry. A ja wiem, że za chwil parę będą dalsze tomy, gdzie będzie się wykazywał i odwagą, i szybkim kojarzeniem faktów, i sprytem, i zręcznością.
Cudowny jest też Ron, który w sumie ledwie zna Harry'ego, ale już jest gotów stanąć za nim murem. Hermiona póki co chodzi nadąsana i się wymądrza, ale to żaden spoiler, że dołączy do tych dwóch, by wspólnie z nimi przeżywać przygody i być dla nich niesamowitym wsparciem.
Czytam ze szczególną uwagą fragmenty z Nevillem, bo on też przeszedł niezłą drogę, od chłopca, który gubił żabę, po chłopaka, który w siódmym tomie walczył w bitwie o Hogwart.
Fajni są bohaterowie i tyle. |
No fajni są. Ja się wczoraj niemal popłakałam podczas czytania wspomnień Snape'a i Epilogu. Trudno - jestem z tych, który by chcieli nawet więcej niż epilog. Chyba też zacznę książki od nowa czytać. Poki mam jeszcze trochę wolnego. A Faraon poczeka
Ja to bym chciała, żeby Rowling napisała serię opowiadań ze świata HP, o różnych bohaterach - o Nevillu ( n. pierwsza lekcja ), o Lunie, Seamusie...Draco...Co by jej szkodziło. Masz jakieś fajne ff-y? Coś bym poczytała, a nie wiem co. W fandomie pełno chłamu...
Agn - Wto 09 Sie, 2011 09:25
Wiesz, w fandomie dawno nie siedziałam, więc nie wiem, rozejrzę się, to dam znać, co dobrego tworzą ludziska.
I też bym chciała jakiś tom opowiadań o innych bohaterach. Kiedyś była plota o ósmym tomie Pottera, który na tym miałby polegać. No ale...
Teraz jest to Pottermore, ale nie mogę się zarejestrować, grrr...
A coś więcej niż epilog... Z jednej strony taki jaki jest bardzo pasuje i wiem, dlaczego Rowling napisała akurat taki. Ale z drugiej strony... chciałabym czegoś więcej o tym, co dalej działo się z Potterem - co robi, jak często się teraz widuje z przyjaciółmi, jak daleko od siebie mieszkają, czy znów ma sowę etc., a nie tylko ile ma dzieci i jak je nazwał.
Admete - Wto 09 Sie, 2011 10:05
No właśnie - też bym chciała takich szczególów o różnych bohaterach. Rowling niestety wybiła bez litości kolejnych z pokolenia rodziców Harry'ego. Lupina mi najbardziej szkoda...Strasznie lubiłam jego postać. Pamiętam, że Nilca pisała genialne opowiadania o nim. Nie masz ich przypadkiem?
Aragonte - Wto 09 Sie, 2011 13:27
Też się uśmiecham o jakieś dobre fanfiki Coś o Neville'u by się znalazło?
Ech, chętnie bym sobie książki poprzypominała...
Admete - Wto 09 Sie, 2011 15:09
Ja nie będę sobie krzywdować Zaczęłam właśnie pierwszy tom Jakie to wszystko niewinne na początku.
Agn - Wto 09 Sie, 2011 20:06
Ależ one wciąż są na Mirrielu.
Twórczość Nilc - raz!
Rodzice
Listy z lata 1975 (tłumaczenie)
Trup
Fiki o Atenie:
1. Praskie śniadanie
2. Londyński lunch
Chłopiec i jego pies
Vardøger
Człowiek z marmuru
R.A.B.
Kuzyni
Pojedynek trójmagiczny między Nilc, Pelle i Panterą (czyli KB ruszyła do boju po przyjacielsku, hihihi)
Motor
Bracia - dziesięć wspomnień
I seria Lupinowa:
1. Ucieczka
2. Rusałki
3. Lipcowe nowe są krótkie
4. Týr (mój ukochany z serii)
Uff! *ociera pot z czoła* Enjoy!
Admete, no właśnie! Na początku to niby taka bajka... ale czy bajka powinna zaczynać się od opisu bezdusznych dorosłych? Vernon jest okropny, Petunia jeszcze gorsza, o Dudleyu to już nie wspomnę. Wprawdzie on nie dorosły, ale to potwór potworzasty, a nie dziecko! No i bajka zaczyna się od śmierci. Acz podziwiam teraz - z każdym kolejnym tomem Joaśka coraz lepiej pisała, każda książka robiła się coraz mniej dziecinna. Długo mym numerem jeden był tom trzeci, ale tak na dobrą sprawę najbardziej lubię te ostatnie tomy, są bardziej dorosłe, dzieciaki już wyrośnięte, a Voldek coraz mocniej zły i wredny. Robiło się niebezpieczne, zagrożenie coraz większe, wojna na całego. *sigh* Wypłaczo, nadchodź, chcę sobie kupić "Harry Potter i filozofia", albowiem uwielbiam tego typu publikacje. Może do "Dr House'a" mnie nie ciągnie, ale ogólnie jakoś tak... lubię. A Potter to w końcu kopalnia... hmm... wszystkiego w sumie.
Swoją szosą pozwolę sobie wskazać interesujący... po prostu bardzo dobry tekst Pantery Ostatnie zobowiązanie, czyli siódmy tom kanoniczny, tylko nie to, co robił pan Potter i przyjaciele, ale co się działo w Hogwarcie. Duuuuużo Severusa.
I pamiętam, że kiedyś czytałam pojedynek, w którym Ida Lowry sparowała Syriusza z, uwaga, uwaga, Petunią! I wiecie, że to miało rąsie i nóżęta?
Jeszcze jedna rzecz - jednym z pierwszych ff jakie kiedykolwiek czytałam do świata HP jest, oczywiście, trylogia Enahmy. Po latach widzę, że sporo tam górnego C, ale... mam sentyment do tego tekstu. A Mirriel publikuje od nowa tłumaczenie na forum. Polecam. Rany, pamiętam, jak drukowałam kolejne rozdziały i potem w szkole pod ławką czytałam.
Szczęśliwe dni w piekle
Nawet strach mnie opuścił
Przecinając więzy
*roni łezkę wzruszenia*
Będzie jeszcze jedna część.
Iiiii oczywiście fantastyczny twór Arien Halfelven zwanej wieszczem. A to za sprawą utworu Pan Severus (trzynastozgłoskowcem!!!).
Kurczęta, ale mnie sentymenty wzięły! Jak ja lubię te teksty... ^^
Admete - Wto 09 Sie, 2011 20:34
Enahmy to ja niestety nie będę już w stanie drugi raz przeczytać Upodobania mi się zmieniły. Natomiast opowiadania Nilc przeczytam ponownie bardzo chętnie. Nie znam tego siódmego tomu według Pantery Dzięki za linki. Mam też gdzieś Severusa według Toroj
U Rowling są świetne postacie drugiego planu. Te dobre i te złe. Dzieciaki też różnorodne.
Zajrzałam do jednego linku - rok 2006 - Eru jak ten czas leci...5 lat temu...Zgroza.
Oooo...już widzę, że wersja Pantery będzie obowiązkowa Podoba mi się taki Severus.
Agn - Śro 10 Sie, 2011 10:16
Ja zaś czytam z rozrzewnieniem Enahmę. Ale tylko tego jej fanfika lubiłam. Inne mi się już nie podobały. Każdy kolejny polegał na godzeniu Pottera i Snape'a na milion sposobów. No, okej w "Schowku" bodajże był ładny motyw, w którym Severus dał Harry'emu w prezencie chyba na gwiazdkę swoje wspomnienia o rodzicach Pottera. Ładne to było, choć już nie pamiętam dokładnie, jak to wyszło, że te wspomnienia mu dał.
Ale poza tym... Nudnawo było. I coraz mniej realnie. Wysiadłam przy jakimś tekście, w którym Dumbledore wypalił, że by ratować Harry'ego Severus musi się z nim ożenić. Stwierdziłam, że już za to podziękuję.
Tamara - Śro 10 Sie, 2011 11:40
| Agn napisał/a: | | ale czy bajka powinna zaczynać się od opisu bezdusznych dorosłych? Vernon jest okropny, Petunia jeszcze gorsza, o Dudleyu to już nie wspomnę. Wprawdzie on nie dorosły, ale to potwór potworzasty, a nie dziecko! No i bajka zaczyna się od śmierci. ^ |
I Vernon i Petunia są żywcem wzięci z życia , a Dudley - chylę czoła przed JRK . Nie macie pojęcia , ile takich dzieciaków chodzi po świecie . Dla mnie taki początek wcale nie jest zły , bo po pierwsze - wiadomo , że w bajce główny bohater musi być uciśniony , po drugie - można to traktować jak historię z rzeczywistości równoległej , która wcale bajką nie jest , po trzecie - klasyczne bajki dziś chyba wśród dzieci nie mają wzięcia ze względu brak obeznania z bajkowym światem , a tak dzieciarnia od razu odnajduje w HP elementy dobrze znanej rzeczywistości .
Admete - Śro 10 Sie, 2011 15:02
Niektóre dzieci jeszcze znają baśnie, ale jest ich niewiele. Początek pierwszego tomu, to od razu sygnał, że Harry ma coś z Kopciuszka A potem to już historia nabiera szybko tempa. Hagrid ma mocne wejście
Agn - Śro 10 Sie, 2011 21:54
Wejście Hagrida to wejście mocarne, to fakt.
A mnie się jeszcze podoba (to było tylko w książce) scena z bliźniakami (od niej zapałałam do nich gwałtowną miłością, hehe), gdy rozmawiają z matką. Wybaczcie, muszę to przytoczyć!
| Cytat: | 'Now, you two - this year, you behave yourselves. If I get one more owl telling me you've - you've blown up a toilet or -'
'Blown up a toilet? We've never blown up a toilet.'
'Great idea though, thanks, Mum." |
| Cytat: | They leant out of the window for her to kiss them goodbye and their younger sister began to cry.
'Don't, Ginny, we'll send you loads of owls.'
'We'll send you a Hogwarts toilet seat.'
'George! |
Kocham ich!
PS Nabyłam dziś drogą kupna wypasione wydanie pierwszego filmu i wypasione wydanie filmu szóstego. To brakuje mi jeszcze dwójki, czwórki i obu siódemek. Ech...
I brakuje mi ostatniego soundtracku, tj. DH2 (bo DH1 mam od dawna).
|
|
|