To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Śro 12 Paź, 2016 14:48

Tak, w kolejnym odcinku ma być scena (też pojawiająca się w BBXJ), w której So bierze na siebie strzałę lecącą w Soo. W BBJX to była chyba jakaś zabłąkana strzała :mysle: Ona go pielęgnuje
Spoiler:

co daje im rzecz jasna okazję do tak długo wyczekiwanej chwili intymności i spędzenia wspólnej nocy. Tak przynajmniej spekulują na tumblrze

Może to z tych scen pochodziło niegdysiejsze selfie, które Jun Ki wrzucił na istagram?

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 14:52

Trzykrotka napisał/a:
Tak, w kolejnym odcinku ma być scena (też pojawiająca się w BBXJ), w której So bierze na siebie strzałę lecącą w Soo. W BBJX to była chyba jakaś zabłąkana strzała :mysle: Ona go pielęgnuje
Spoiler:

co daje im rzecz jasna okazję do tak długo wyczekiwanej chwili intymności i spędzenia wspólnej nocy. Tak przynajmniej spekulują na tumblrze

Może to z tych scen pochodziło niegdysiejsze selfie, które Jun Ki wrzucił na istagram?

Pewnie tak, ale co do spekulacji

Spoiler:
na temat bed-scene, to programowo nie wierzę już w nic :-P

Zerknij na ostatnią głupotkę, Junkiemu zarzucono, że był, ekhm, zbyt chętny do calowania IU :wink:

A tak w ogóle to wkrótce cię dogonię z Jealousy Incarnate i znowu będę oglądać na bieżąco dramę ongoing :-P :zalamka: Ja się nigdy nie nauczę :-P
Drugi jest bardzo fajny (a scena brania miary baaardzo zacna :serce: ), jednak ciekawszy jest dla mnie Pierwszy, czyli Hwa Shin. No i faktycznie jego relacje i z bohaterką, i z Drugim wydają się intensywniejsze.

Trzykrotka - Śro 12 Paź, 2016 15:54

W JI to oczywiście, że Hwa Shin jest ciekawszy. I aktor jest o wiele bardziej doświadczony i ma taki intuicyjny, "zwierzęcy," bardzo autentyczny sposób gry. I jego postać jest centralna i bardziej złożona i bardziej jerkowata i przez to interesujaca. Ja go uwielbiam
Mnie się po prostu Drugi niesamowicie podoba jako mężczyzna, podoba mi się jego postać, wygląd, stroje, głos. Ma też bardzo fajne sceny - i z matką i z Na Ri i z Hwa Shinem. To w ogóle rzadka przyjemność, tak dobrze obsadzona i zagrana drama. Nawet ta mała pielęgniareczka ze szpitala jest świetna, i ajummy-matki i szef w tv i hyung Czarna Perła. Szybko poszło ogladanie, co? Dziś będzie kolejny odcinek.

BeeMeR - Śro 12 Paź, 2016 16:06

Wrażenia i rozmowy o ML doczytam jak obejrzę odcinki (sto lat za murzynami, ale w końcu się uda ;) w sumie Ania jest jeszcze dalej, bo w 9. odc. ale dzielnie ogląda :mrgreen: )

Co do "bed scenes" to jednak one są w dużej mierze w umysłach widzów, bo np. czytałam ostatnio domniemania o takowej w MDBC 16. tylko dlatego, że w cenie jako rekwizyt pojawia się kołowrotek, niewątpliwie symbol seksu, pocałunków, budzenia (ja bym raczej stawiała na stuletni sen ;) ) wyuzdania i nie wiedzieć czego jeszcze) jak główni po prostu siedzą rozmawiając trochę, dwa metry od siebie, pod ścianą pomieszczenia, które kiedyś należało do kobiety. :roll:

Ja Louisa oglądałam z napisami polskimi (do 4 odc, 5 sam się obejrzał jak stał ;) i chcę więcej, dalej :mrgreen: ), przyzwoite są, jedyne, czego się przyczepiłam to "jestem siąpiący" gdy powinno być "śpiący" :P ale też nie wnikałam w nie zbytnio i sporo przewinęłam z początkowych odcinków :P
Admete ja nawet myślałam o tobie w kontekście dramy, tj. że chyba byś szybko odpadła, bo treści to tam wiele nie ma, same utarte schematy czebole-biedni, walka o stołek prezesa i dziewczynę, plus SIG którego spokojnie można nazwać uroczym ;)
Mnie się odlegle kojarzy z OML, które też było o dojrzewaniu do roli faceta i wychowywaniu sobie tegoż przez kobietę, acz sytuacja w obu dramach jest zgoła inna. Tu oboje są 20+, on ma 25 lat ona chyba nieco mniej, nie ma dziecka za to rodzina z fortuną na karku i Zły dybiący na dziedzica.
Tylko Louis dorasta zaczynając z emocjonalnego wieku kilkulatka, kiedy wszystkie decyzje, ochrona i opieka należy do panny, teraz jest na oko już nastolatkiem ;) Cośtam potrafi, stara się sam opiekować panną i w zapowiedzi widać próby jakiegoś nieporadnego kissu ;)

Admete - Śro 12 Paź, 2016 16:44

BeeMeR napisał/a:
Admete ja nawet myślałam o tobie w kontekście dramy, tj. że chyba byś szybko odpadła, bo treści to tam wiele nie ma, same utarte schematy czebole-biedni, walka o stołek prezesa i dziewczynę, plus SIG którego spokojnie można nazwać uroczym ;)


Nie zamierzam oglądać, po prostu zerknęłam na kilka scen z sympatii dla In Guka. Chciałam zobaczyć, jak wypadł. Byłam tez ciekawa dorosłej roli aktorki - znam ją z Królowej Seon Deok. Bardzo mi się tam podobała jako nastoletnia przyszła królowa. Teraz doskonale się bawię przy Woman with a suitcase. Zaraz włączę 6 odcinek. Bohaterowie są dorośli i oprócz rom-komu są jeszcze sprawy prawnicze, bohaterka musi się uporać ze zdrada męża, ocalić swoją godność i być może na końcu znaleźć miłość. Nic odkrywczego, ale polubiłam bohaterów.

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 18:10

Trzykrotka napisał/a:
Szybko poszło ogladanie, co? Dziś będzie kolejny odcinek.

Bardzo mnie to cieszy :cheerleader2: Szybko są napisy? Wyjeżdżam na weekend do rodziców, ale może u siostry bym zajrzała na subscene. Musiałabym tylko jakoś nabyć wcześniej odcinki jako takie.

BeeMeR napisał/a:
Co do "bed scenes" to jednak one są w dużej mierze w umysłach widzów, bo np. czytałam ostatnio domniemania o takowej w MDBC 16. tylko dlatego, że w cenie jako rekwizyt pojawia się kołowrotek, niewątpliwie symbol seksu, pocałunków, budzenia (ja bym raczej stawiała na stuletni sen ;) ) wyuzdania i nie wiedzieć czego jeszcze) jak główni po prostu siedzą rozmawiając trochę, dwa metry od siebie, pod ścianą pomieszczenia, które kiedyś należało do kobiety. :roll:

Oj tak, internauci mają bardzo rozbuchaną fantazję. Często mnie to bawi :lol:
Ostatnio np. czytałam sobie z rozbawieniem oburzone komentarze po pewnym kissu (no cóz, jednym z lepszych, jakie widziałam w dramach :rumieniec: ) w Jealousy Incarnate :-P

Admete - Śro 12 Paź, 2016 19:01

Watek On the way...na soompi mnie czasem bawi, kissu będzie dopiero w następnym odcinku i pojawiły się takie komentarze:

Cytat:
How to sleep tonight?

More importantly how to go to work tomorrow? Seriously..how to concentrate????


;)

A to jest powodem tej bezsenności i braku koncentracji ;)

https://www.youtube.com/watch?v=kzWPlFM18mY

BeeMeR - Śro 12 Paź, 2016 19:44

Aragonte napisał/a:
oburzone komentarze po pewnym kissu
Oburzone czym? że było? że było za ładne? (widziałam w/w kissu ;) )
Admete - Śro 12 Paź, 2016 19:54

No właśnie - też widziałam i nic tylko chwalić za profesjonalizm ;)
BeeMeR - Śro 12 Paź, 2016 20:12

Ups, poprawka - chodziło nie o kołowrotek tylko wrzeciono - co w sumie na jedno wychodzi ;)

Admete napisał/a:
A to jest powodem tej bezsenności i braku koncentracji ;)
Ładny hug, ale żeby aż nie spać po nocach i nie koncentrować się w pracy? ;)

Tu winowajca i para posądzona o porywy namiętności ;) dzika orgia wprost (w niektórych soompiczek w głowie ;) )
http://i1058.photobucket....umi16-00515.jpg
http://i1193.photobucket....psqnfn1npl.jpeg

Cytat:
We know the spindle from fairy tales like Sleeping Beauty but the spindle has a deeply esoteric meaning as well. In Sleeping Beauty the Princess is waiting in her sleep for the man to find her and to wake her up with his true love and a kiss. Many sources say that with the kiss the Princess woke up and became a woman, marrying the prince at the end of the fairy tale. So even though the spindle is considered as a evil object - because the princess pricked her finger on the spindle and fell into deep sleep there is also a whole different meaning to it.

"It is also seen as a passage to sexual adulthood. The spindle, according to Bruno Jockel, can also be a male symbol directly implying sex."

and:

"[...] the sleep is symbolic of the wait for sexual fulfillment. It comes at the end of childhood and is a way to prepare Brier Rose for a later "sexual union." (Bettelheim, p. 232) She spends these years withdrawn and in inner reflection. The sleep may delay her eventual sexual maturity, but in the end, it will happen and with as much glory as ever."

Admete - Śro 12 Paź, 2016 20:40

BeeMeR napisał/a:
Ładny hug, ale żeby aż nie spać po nocach i nie koncentrować się w pracy? ;)


Bo trzeba czekać na resztę ;) Normalnie niektórych ponosi fantazja :lol: Odnośnie tej dzikiej orgii.

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 20:53

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
oburzone komentarze po pewnym kissu
Oburzone czym? że było? że było za ładne? (widziałam w/w kissu ;) )

Bo pani to namiętne kissu miała z Pierwszym, a randkowała z Drugim :wink:
I tak do końca to nie wiem, jak to się potoczy :mysle:
Ogląda mi się dobrze, to najważniejsze.

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 20:56

Admete napisał/a:
Watek On the way...na soompi mnie czasem bawi, kissu będzie dopiero w następnym odcinku i pojawiły się takie komentarze:

Cytat:
How to sleep tonight?

More importantly how to go to work tomorrow? Seriously..how to concentrate????

Ej no, nie brałabym tego śmiertelnie serio :wink: Dziewczyny fazują się grupowo w wątku i tyle :wink:
Równie dobrze można posądzić mnie, że wysyłam jednoznaczne propozycje (niekoniecznie matrymonialne :twisted: ) do Korei, do agencji Junkiego :-P A jakby się poczytało moje wymiany esemesowe z Agn, to można by uznać, że kompletnie kogoś (mnie np.) odbiło :wink:

Idę oglądać ten hug - porozpraszam się trochę :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Ups, poprawka - chodziło nie o kołowrotek tylko wrzeciono - co w sumie na jedno wychodzi ;)

No nie wiem, widzę różnicę w kształcie, a to chyba kształt jest, eee, kluczowy :mrgreen:

Obejrzałam rzeczony hug - ładny, intymny, ale to może zagrać dopiero, kiedy się ogląda dramę i człowiek jest mocno wkręcony, bo tak z marszu to nie rusza. Spać będę :-P

Admete - Śro 12 Paź, 2016 21:04

Aragonte napisał/a:
Ej no, nie brałabym tego śmiertelnie serio :wink:


Wiem przecież, że one żartują :)

Trzykrotka - Śro 12 Paź, 2016 21:16

Ale hug naprawdę piękny i atmosfera elektryczna.
Kissu w JI zwalał z nóg, ale odbył się z poniekąd inicjatywy pani (pan ostrzegał, żeby sobie poszła, bo zaraz będzie źle, a ona wracała i wracała) w dniu, w którym powiedziała Drugiemu, że zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia :wink: Jakżeż mogła, no jak! :zalamka:
Ćinća.... :czekam2:
Symbolika kołowrotka i wrzeciona zamiast....? No, to jest jakaś koncepcja :mrgreen:

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 21:18

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ej no, nie brałabym tego śmiertelnie serio :wink:


Wiem przecież, że one żartują :)

No to ufff :mrgreen:

Idę oglądać Jealousy Incarnate - tytułowa zazdrość już ładnie wykiełkowała, Hwa Shin (Chef) solidnie się już pogrążył, ale dotarło to do niego w pełni dopiero wtedy, kiedy zeswatał lubą z przyjacielem :wink:

Aragonte - Śro 12 Paź, 2016 21:22

Trzykrotka napisał/a:
Ale hug naprawdę piękny i atmosfera elektryczna.
Kissu w JI zwalał z nóg, ale odbył się z poniekąd inicjatywy pani (pan ostrzegał, żeby sobie poszła, bo zaraz będzie źle, a ona wracała i wracała) w dniu, w którym powiedziała Drugiemu, że zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia :wink: Jakżeż mogła, no jak! :zalamka:

A, to jej wyznanie skierowane do Drugiego mi umknęło, bo ten ostatni odcinek tylko przeglądałam - piękna była scena udzielania przez Hwa Shina porad pracowych na schodach :serduszkate: No, ale kissu przebiło wszystko :rumieniec: :serce: I co tu kryć - wcale się nie dziwię, że do czegoś doszło, skoro panna ładowała mu się do tej przebieralni chyba ze trzy razy, a on konsekwentnie ją wyrzucał, ostrzegając, że robi się niebezpiecznie :wink: I coraz intensywniej patrzył... Uuuch :rumieniec: Chyba zaraz sobie przypomnę, czy dobrze pamiętam tę scenę :twisted:
Hwa Shin nie podoba mi się jakoś specjalnie jako facet, ale aktor gra bardzo dobrze i jest dla mnie przekonujący, a to najważniejsze.

Agn - Czw 13 Paź, 2016 01:20

Aragonte napisał/a:
Mysleć też trzeba :roll: HS nie ma już nastu lat.

Nie ma. Ale człowiek po prostu potrzebuje komuś ufać i ja to rozumiem. Że źle się to dla niej skończy to insza inszość.
Aragonte napisał/a:
Ufa Chae Ryung, za to nie ufa So, tylko swoim wizjom, niezależnie od tego, że płaczący w jej objęciach Wang So nijak się ma do smiejącego się mordercy :roll:

Jak by nie patrzeć najwięksi psychopaci sprawiali wrażenie, że nie skrzywdzą muchy. Myślę, że zaskoczeniem dla niej (i dla nas!) będzie droga, którą pójdzie Wang So, by stać się Gwangjongiem. I ostateczny efekt wcale nie musi być taki zły, zaś jego opinia w historii może być wynikiem niedopowiedzenia wielu rzeczy. No ale Soo tego nie wie, bo była noga z historii. ;)
Aragonte napisał/a:
Hae Soo: You and I were the only people to attend to the King’s baths. Who could of possibly added the mercury?
Chae-ryung: It wasn’t me!
Hae Soo: huh?
Tylko one dwie przygotowywały kąpiel. HS chyba wie, że sama króla nie podtruwała... no to kto zostaje? :roll: Serio, mnie to załamuje :zalamka: Nie umiem podchodzić empatycznie do takiego popisu głupoty (scenarzystów tak naprawdę, HS sama się nie napisała :roll: ).

Ale dlaczego zaraz głupoty? Jak napisałam - ona jej ufa. Czyli pierwszą myślą (przynajmniej dla mnie by tak było) będzie: "W takim razie ktoś się włamywał do pałacu Damiwon." Skoro Chae Ryung to poczciwa i pomocna dziewczyna, a Soo nie truła króla, to istnieje opcja trzecia.
To Goryeo, nie mieli alarmów antywłamaniowych. ;)
Aragonte napisał/a:
I dalej podobno są tacy niewinni, że Seon Deok obawia się zajścia w ciążę po pocałunku, eeee? Mam nadzieję, że źle coś zrozumiałam z opisu, bo jeśli dobrze, to...

Mogli nie skonsumować małżeństwa, co w tym dziwnego? Eun wcale się do małżonki nie palił, a i ona nie cisnęła. Może i nie wiedziała, całe życie w zbroi ganiała, a nie ciągała rycerzy do łóżka.
Aragonte napisał/a:
A czy So nie biegł z żołnierzami, bo taki dostał rozkaz (rozkaz, podkreślam :? ) od Yo? :mysle: Jako "pies króla" :? (wkurza mnie, że nawet Wook go tak nazywa - ogółem Wook też mnie wkurza :evil: :evil: ) nie miał wiele do powiedzenia :?

Yo? Chyba Moo?
I do powiedzenia sporo jednak miał. Czy król stał nad nim z batem? Nie. Jung może nie jest jego ulubionym bratem, ale w zasadzie niegroźnym. Nie knuje, nie spiskuje. Nie podoba mu się idea So na tronie, ale samemu So też się nie podoba, więc tu są zgodni. Równie dobrze mógł go zignorować i nie wzywać straży, tylko sprawdzić samemu, kto zacz i gdzie lezie.
No i zostaje też punkt widzenia Soo - So z bandą żołnierzy lecą za jednym młokosem.
Trzykrotka napisał/a:
Ja po prostu w ogóle nie rozumiem sceny z Jungiem. Rozumiem, czemu interweniował So. Ewidentnie odpowiada za bezpieczeństwo pałacu, ewidentnie jego ludzie muszą działać, kiedy nocą ktoś przeskakuje przez płot pałacu pełnego kobiet. OK. Rozumiem, czemu Soo tak zawzięcie broni mu dostępu - przy jego zaborczości pewnie fruwałoby pierze, gdyby zastał brata nocą w pokoju swojej damy. Nie rozumiem tylko, co w ogóle Jung tam robił. Czemu nocą, czemu przez płot, czemu tajemnica, skoro najwyraźniej nawet nie rozmawiali z Soo, tylko oboje spędzili niewygodną noc na siedząco. Albo za dużo wyleciało w montażu, albo czegoś nie dokręcono.

Ale... czemu on przez płot i cała reszta zostało wyjaśnione w rozmowie między Soo i So, jak zdecydowali się sobie nigdy nie kłamać.
Trzykrotka napisał/a:
że co, ona broni się przed nim aż tak drastycznie?
Nie gra mi to w żaden sposób.

Ale ona broniła Junga przed So, a nie siebie. :co_stracilam:
Trzykrotka napisał/a:
Soo ufa służącej, którą znała przelotnie, kiedy była bardzo młoda wiekiem i stażem w Goreyo, kiedy już doświadczyła, jak łatwo jest być zdradzonym w tym świecie. Choćby przez pamięć obu mentorek powinna być rozsądniejsza.

Ale z drugiej strony ma prawo pamiętać, że Chae Ryung pomagała jej, gdy "straciła pamięć", wytłumaczyła jej wszystko co i jak. Czy Hae Soo nie ma prawa się mylić?
Aragonte napisał/a:
W sumie to jakie powody ma HS, żeby ufać Chae Ryung? :mysle: To prawdziwa Hae Soo znała ją od urodzenia. Przeniesiona w czasie HS nie. Naiwna do bólu :-|

Nie, ale z jakiegoś powodu była zaufaną służką. Przecież nie na ładne oczy.
Równie dobrze mogłaby nigdy nie ufać Myung Hee - sama jej nie znała. Ale była kuzynką jej ciała (jakkolwiek to brzmi). Chae Ryung jest z domu, który ona (jak jej się zdaje) zna. No to jej wierzy, bo ma ją za biedną służącą, którą ona lubi i zna, a którą z pewnością ktoś zechce w coś wkopać.
Pewnie się dowie, że nie warto tak się nią zamartwiać.
Aragonte napisał/a:
Testy i przymiarki bardzo ciekawego upadku (osłanianie przed strzałą???):

Też tak chcę!!!
Aragonte napisał/a:
A tu taki drobiazg (z któregoś filmiku z BTS-ami):
https://pbs.twimg.com/media/CukNGmqUkAEVL62.jpg

...taaaak? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
co daje im rzecz jasna okazję do tak długo wyczekiwanej chwili intymności i spędzenia wspólnej nocy. Tak przynajmniej spekulują na tumblrze

Wątpię, jeśli będzie ranny.
Choć z drugiej strony So nie z takich ran się musiał wylizać, podejrzewam, że oberwanie strzałą będzie dla niego jak zadrapanie. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Może to z tych scen pochodziło niegdysiejsze selfie, które Jun Ki wrzucił na istagram?

O! O!
A pozwolą jej się zajmować księciem? Jak oficjalnie króla truła? Choć w sumie "to tylko pies"...
BeeMeR napisał/a:
przyzwoite są, jedyne, czego się przyczepiłam to "jestem siąpiący" gdy powinno być "śpiący"

:rotfl:
Admete napisał/a:
A to jest powodem tej bezsenności i braku koncentracji

https://www.youtube.com/watch?v=kzWPlFM18mY

Wcale się nie dziwię - kobieta najwyraźniej wieczorem przyszła do faceta do domu, on ją do domu wciąga i zaczyna się tulenie. Ładnie to wygląda, a wyobraźnia rusza z kopyta z wrzaskiem: "Iiiiihaaaaa!!!"
Aragonte napisał/a:
A jakby się poczytało moje wymiany esemesowe z Agn, to można by uznać, że kompletnie kogoś (mnie np.) odbiło :wink:

Tylko nie pisz, co ja w tych smsach wypisuję, bo będę tu spalona na wieki! :rumieniec:

Aragonte - Czw 13 Paź, 2016 01:30

Po ostatnim odcinku JI mam trochę tak :shock: :shock: :mysle:
Agn - Czw 13 Paź, 2016 01:32

A cóże tam się podziało? :)
Aragonte - Czw 13 Paź, 2016 01:39

Oj, dużo, dużo. Nie streszczę tego, bo mnie ktoś za spoilery zabije.
I trochę dziwnie jest, więc nie wiem, czy emocjonalnie w to włazić dalej :mysle:
Coś ostatnio mi nie po drodze z dramami ongoing... w sumie zwykle jest mi z nimi nie po drodze :mysle:

Link do tego scenki, w której reżyser posądzał Junkiego o nadmierny entuzjazm wobec wizji całowania IU :wink:
PD: you look too eager
JG: me??? Really??
PD: yes..
https://mtc.cdn.vine.co/r/videos_h264high/D03EE87D391398120260355624960_SW_WEBM_147631204053375a5097315.mp4?versionId=RDBqBIAkZ5H4apwbY81.t8MtLcVdZ41i

Co do ML - mogłam to i owo pokręcić (np. Yo z Moo :wink: ), sorki :kwiatek:
Dobra, spróbuję nie pisać o tym, czego w sumie nie oglądam na razie :)

Agn - Czw 13 Paź, 2016 01:41

Aragonte napisał/a:
Oj, dużo, dużo. Nie streszczę tego, bo mnie ktoś za spoilery zabije.
I trochę dziwnie jest, więc nie wiem, czy emocjonalnie w to włazić dalej

Pod kołderkę wrzuć. :)
Aragonte napisał/a:
Coś ostatnio mi nie po drodze z dramami ongoing.

Mnie to bardzo odpowiada, ale niektórzy wolą maratony. Co komu pasuje, byle sprawiało frajdę. :)
Aragonte napisał/a:
Link do tego scenki, w której reżyser posądzał Junkiego o nadmierny entuzjazm wobec wizji całowania IU
https://mtc.cdn.vine.co/r/videos_h264high/D03EE87D391398120260355624960_SW_WEBM_147631204053375a5097315.mp4?versionId=RDBqBIAkZ5H4apwbY81.t8MtLcVdZ41i

Co ja bym dała, by się z IU zamienić...

Aragonte - Czw 13 Paź, 2016 01:43

Uzupełniłam posta :wink:

Nie, nie będę na razie spoilerować JI :) Muszę najpierw załatać dziury w oglądaniu :wink:

Głupotka:


I idę spać.

Agn - Czw 13 Paź, 2016 02:00

Aragonte napisał/a:
Co do ML - mogłam to i owo pokręcić (np. Yo z Moo ), sorki

Ee, spoko. Ja się kapkę pogubiłam, zwłaszcza że własnie skończyłam tłumaczenie 14tki, to wypływałam na powierzchnię realności. ;)
Nie przejmuj się mną.

Dziewczyny, ale tak poważnie, zanim pójdę spać - ja sobie gadam i bronię dramy, ale wiecie, że i tak was b. lubię? I rozumiem, że może wam się nie podobać, możecie być zmęczone, możecie nie akceptować itd.? :kwiatek: Ino ja taki głupi człowiek jestem, że jak mi się podoba, to bronię jak niepodległości, choć wiem, że sporo z tego to i tak kwestia upodobań.
:hug_grupowy:

Aragonte napisał/a:
Głupotka:

Cudne! :mrgreen:
I prawdziwe. :bejsbol: Wstrętny Wook, ale jego nie-Soo historia jest bardzo interesująca i ciekawam, do którego etapu dobrnie. W sensie on jest na swój sposób wstrętny - kłamie, truje, wyzywa So od kundli i wilków... gdzie ten łagodny intelektualista z początków dramy? Ale taki, przyznaję, jest ciekawszy od gładkiego mydłka.
No ale i tak przegrywa z So.

BeeMeR - Czw 13 Paź, 2016 07:05

Aragonte napisał/a:
Ups, poprawka - chodziło nie o kołowrotek tylko wrzeciono - co w sumie na jedno wychodzi ;)

No nie wiem, widzę różnicę w kształcie, a to chyba kształt jest, eee, kluczowy :mrgreen:
Ależ ja oczywiście widzę dramę i poniekąd falliczny kształt wrzeciona, tylko jak drama pokazuje jedno a widz fazuje nad drugim to stwierdzam, że mi wszystko jedno ;) W sumie nie przyjrzałam się scenie aż tak po kątem rekwizytów - pewnie było jedno i drugie ;)

Aragonte napisał/a:
Bo pani to namiętne kissu miała z Pierwszym, a randkowała z Drugim :wink:
Ach, oburzające! Należy rzucić dramę! ;)
(albo się na dramę ;) )



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group