To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu II

Trzykrotka - Wto 13 Paź, 2020 13:47

Devdas to ciężka artyleria. Wizualnie i muzycznie to cacko, ale emocjonalny walec.
Podobnie Asoka, też wizualnie piękny, w klimatach nieco południowych, bo reżyserował go Santosh Sivan, Keralczyk, który najpierw był operatorem (jego dziełem są zdjęcia do Dil Se). Grają aktorzy z Południa, oraz Shahrukh i Kareena. Klimat chłodny, zupełnie inny, tatuaże zamiast makijaży

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 14:06

Radźastan - acz historyczny, Radźputanę - masz jeszcze w "Jodha Akbar". Tam też też scenograficzno-kostiumowy przepych. I muzyka Rahmana.

Z ładnych wizualnie Sharukhów - to "Ashoka". Reżyserem jest operator, który zresztą również zrealizował sobie zdjęcia - no i kadry wycyzelował zdecydowanie:). Plus znowu - historyczna baśń.

"Radźastański" jest też świetny film z 71, "Reshma aur Shera" - taki z rysem romeojuliowym, bo tam uczucie łączy dziewczynę i chłopaka ze skłóconych klanów. Ale to mocno gorzka i brutalna historia. W rolach głównych Waheeda Rehman (wielka gwiazda złotej ery) i Sunil Dutt, a na bardzo drugim planie niezbyt jeszcze znany Amitabh Bachchan jako niemy brat. Ale szczerze wątpię, by ten film był gdzieś dostępny w polskim internecie.
https://en.wikipedia.org/wiki/Reshma_Aur_Shera

I Radźastan będzie też w cudownym "Dorze" - to jedna z takich moich ulubionych kameralnych perełek. To hindi remake filmu Malayalam. Oryginał bardziej mi się podobał, ale wersja hindi jest radośniejsza, optymistyczniejsza, pełna ciepłych barw. Mimo trudnego tematu. Bo tu na pierwszym planie o pętach tradycji, trudnym losie kobiet. Ale jest inspirująca, odważna bohaterka - przekraczająca granice, by ocalić kogoś, kogo kocha. To nie jest arthouse, więc problemy są pokazane delikatnie, a całość ma dawać nadzieję.

Tu zwiastun:
https://www.imdb.com/vide...6&ref_=tt_ov_vi

Tu na yt cały film z napisami:
https://www.youtube.com/watch?v=uar5ROZtyPo

Edit. "Devdasa" ja akurat nie lubię. Tylko muzykę, bo jego styl wizualny już niekoniecznie, acz uderza przepychem i wystawnością. Może robić wrażenie, szczególnie na zachodniej widowni, w Cannes się kiedyś bardzo pod tym względem spodobał w jakiejś pobocznej sekcji, gdzie go pokazano. Wersja z 2002 to dla mnie najsłabsza adaptacja (a widziałam ich z pięć;)) tej bengalskiej powieści, ale głównym problemem jest w ogóle pierwowzór. Niemniej - 2002 ma Madhuri:D Chciałam kiedyś pisać większy tekst, porównujący interpretację tytułowego bohatera, ale uznałam, że bardziej się tym umęczę, jeszcze powtarzając seansy, niż będę mieć frajdę z procesu myślowego:D:D:D

Admete - Wto 13 Paź, 2020 14:56

Szafran napisał/a:
I Radźastan będzie też w cudownym "Dorze" - to jedna z takich moich ulubionych kameralnych perełek.


Piękny jest ten film, czekałam aż wyjdzie u nas nas DVD, ale się nie doczekałam.

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 15:01

Admete napisał/a:
Szafran napisał/a:
I Radźastan będzie też w cudownym "Dorze" - to jedna z takich moich ulubionych kameralnych perełek.


Piękny jest ten film, czekałam aż wyjdzie u nas nas DVD, ale się nie doczekałam.


Miał wyjść, ale ostatecznie z powodów finansowych się nie ukazał.

Admete - Wto 13 Paź, 2020 15:07

Tak sądziłam. Bardzo tego żałuję. Może poszukam dvd w innych źródłach.
Szafran - Wto 13 Paź, 2020 15:21

Na brytyjskim Amazonie można znaleźć używane DVD za mniej niż 5 funtów plus przesyłka, sprawdziłam przed chwilą.

Ja sobie kiedyś przywiozłam.

RaczejRozwazna - Wto 13 Paź, 2020 18:19

Dzięki za podpowiedzi - notuję. Teraz oglądnęłabym coś bez SRK, może "Jodha Akbar" spróbuję, mimo iż Hrithik działa na mnie kwikogennie? Zwiastun Dora mi się podoba, jest taki nostalgiczny, ale teraz mam ochotę albo na typowe romansidło, albo na komedię. Gdzieś obiło mi się, że któryś film Hrithika to jest taka parodia SRK i jego gestów... podpowiecie co to takiego? O ile pamiętam też chodziło o to, że ona wychodzi za mąż za innego, a on-przyjaciel jest zazdrosny. Nie wiem kiedy mi się znudzi ten model :lol:

Albo jeszcze spróbuję to cudo z Shahidem i Rani i drużyną krykietową. Albo Dostanę, ale jakoś nie mam ochoty na młodego Bachchana... :mysle: Zaczynam grymasić ;)

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 19:46

Ech, tymczasem co nowego ubrdało się skrajnej hinduskiej prawicy...

Jest sobie firma Tanishq produkująca biżuterię. Wypuścili taką, bardzo ładnie zresztą nakręconą, reklamę:

https://www.youtube.com/watch?v=_5n8PdLIEqM

Co tu widać - mieszane religijnie małżeństwo. Muzułmańska teściowa dla kochanej ciężarnej synowej urządza hinduski baby shower.

Wielka burza w social mediach, wezwania do bojkotu firmy, komentarze w stylu "pójdę powybijać szyby w ich showroomie". Reklama obraża uczucia religijne hindusów. Zdaniem fundamentalistów ta reklama promuje love jihad. "Love jihad" to taka teoria spiskowa w myśl której muzułmanie poślubiają nie-muzułmanki, by te przechodziły na islam. I nic po głosach, że reklama to wezwanie do harmonii i jedności. Po prawdzie bardzo ważne zważywszy na politykę obecnego indyjskiego rządu...
Firma zdjęła reklamę z uwagi na skalę hejtu. Wzdech...

Ale na marginesie, świetne mają te swoje reklamy. Ta mi się szczególnie spodobała, z qawwalistami:
https://www.youtube.com/watch?v=8bQKP-aGPmQ

Pokazują różne oblicza indyjskich kobiet, tu nowoczesne dziewczyny robiące karierę:
https://www.youtube.com/watch?v=Qq3Kh-tHsyk

Tu jest rewelacyjna puenta:
https://www.youtube.com/watch?v=KOtxGK8uSCc

Tu dniomatkowa z Deepiką:
https://www.youtube.com/watch?v=6y-zSwQOYPo

A to ich okolicznościowa reklama na Durga Puję - bengalska
https://www.youtube.com/watch?v=MOg2_4Ru1Rc

Cen tych cacek nawet nie sprawdzam. :lol:

BeeMeR - Wto 13 Paź, 2020 20:10

Dor jest pięknym filmem, też polecam.
Ja z jakiegoś względu nie przepadam za Paheli i na pewno nie chodzi tylko o wąsy ;)
Doceniam niektóre elementy, studnia piękna, duch interesujący - ale jakoś mnie ten film za serce nie chwycił.

Juhi też lubię bardzo :serce:

Jeśli idzie o Hrithika to ja kojarzę jego najbardziej bodaj bombastyczny hicior - Kaho Na Pyaar Hai ("powiedz że to miłość" albo coś w tym guście) - miłość, sobowtóry czy amnezja nie pomnę - w każdym razie kolorowa landrynka na pewno ;)
Tu się Hrithik gnie w tańcu, niby disco ;)
https://www.youtube.com/watch?v=hI2NjF6dpao

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 20:54

Matkojedyno, przeczytałam streszczenie tego dzieua z Hrithikiem i zaplułam monitor:D Może kiedyś namówię na to koleżankę, bo sama na czeźwo nie dam rady:D

Ja sobie zrobiłam powtórkę "Paheli" dziś - i nie robi już na mnie takiego wrażenia jak kiedyś. Ale nadal to bardzo przyjemny seans. A że musiałam znaleźć DVD na półce, mogę się pochwalić autografem:D
https://photos.app.goo.gl/r2Vc9szt9GHi8bQi9

I jeszcze moje radźastańskie kathputli - kupione na Krakowskim Przedmieściu:D Dołączyła do nich banda innych azjatyckich kukiełek, tych już przywiezionych:D Wiszą mi nad łóżkiem... i czasem się ich trochę boję. Za dużo horrorów;).

https://photos.app.goo.gl/Yt54obar4bqL25Wp6

A takim plakatem rozjaśniam ohydne PRL-owskie drzwi do łazienki w moim wynajmowanym mieszkaniu;). Tylko skąd ja go mam? Albo był dołączony do DVD albo dostałam od kogoś:D

https://photos.app.goo.gl/KEGsCCqvfZ7dz5DF8


A wczoraj obejrzałam wspomnianą "Duvidhę" - polecać nie będę, bo rzecz mocno specyficzna i nawet dla otrzaskanej z arthouse'em widowni może się okazać ciężkim orzechem. Mnie się bardzo podobało, ale to odlot zupełny, film nienarracyjny, nielinerany, w gruncie rzeczy afabularny, rozpięty między różnymi sztukami wizualnymi i symboliczny, czyta się go inaczej, niedosłownie. Nawet po tylu latach nawet mogę odkryć coś niespodziewanego - bo to totalnie inne kino niż dokonania innych twórcy z nurtu parallel, zupełnie nie hyperrealistyczne. Muszę jeszcze coś Maniego Kaula pooglądać, czy on tak zawsze, czy tylko ten fiilm, chyba w końcu jest dostępne. Bo już dawno chciałam się z jego twórczością zaznajomić, ale nie było jak. Ale nie o tym miałam.

Otóż zakończenie w "Paheli" jest, jak się okazuje, inwencją jego twórców. Nie tak mówi opowieść ludowa, nie ma tam kary dla małżonka. Duch ląduje w sakwie z wodą. Mąż zajmuje miejsce u boku małżonki. Małżonka od tej pory pokornie wypełnia, co mężowska rodzina jej każe i nie wypowiada słowa skargi. Cieszę się, że realizując współcześnie baśń, dokonano zmian, których dokonano. Choć ucierpiał Bogu ducha winny gamoń, co wolał rachunki od małżonki;).

W przypadku obu filmów pierwowzorem jest tekst literacki, opowiadanie (wzięte z folku). W "Paheli" są drobiazgi nawiązujące do "Duvidhy", tj. podobne sceny, ale to bardziej inna adaptacja niż remake... Ale nie mogę w pełni ocenić, nie znając tekstu:).

RaczejRozwazna - Wto 13 Paź, 2020 21:01

Ale fajne rzeczy masz Szafranie! Kukiełek też bym się chyba trochę bała :mrgreen: Twój wywiad z Rani czytałam, gratulacje. Co prawda niewiele z niego wiem, bo dotyczył nieznanego mi filmu, ale i tak - super :-D

Mnie też zdecydowanie podoba się morał z przeróbki niż z oryginału. A już myślałam, że to ten ciekawy rys baśni wschodnich... i się mądrzyłam. :wink:

EDIT: Znalazłąm tego Hrithika - Mujhse Dosti Karoge :banan:

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 21:16

RaczejRozwazna napisał/a:
Ale fajne rzeczy masz Szafranie! Kukiełek też bym się chyba trochę bała :mrgreen: Twój wywiad z Rani czytałam, gratulacje. Co prawda niewiele z niego wiem, bo dotyczył nieznanego mi filmu, ale i tak - super :-D

Mnie też zdecydowanie podoba się morał z przeróbki niż z oryginału. A już myślałam, że to ten ciekawy rys baśni wschodnich... i się mądrzyłam. :wink:


Toż też byłam pewna, że tak mówi opowieść :rotfl:
Mogło mi jednak zaświecić, że to konserwatywne społeczności. Widoczny w filmie gest, gdy kobiety zasłaniają twarz częścią woalu/sari - to nie taka estetyka czy skromność, a nakaz społeczny. Hiduska wersja purdah . Purdah w skrócie to praktyka izolacji kobiet w domu przed niespokrewnionymi mężczyznami, też nakazująca się im zasłaniać. W islamie to będzie np. burka, ale w części Indii Płn. to zakrycie twarzy jak to można było zaobserwować w "Paheli".

Tu krótki cytat za ang. Wiki:
Married Hindu women in parts of Northern India observe purdah, with some women wearing a ghoonghat in the presence of older male relations on their husbands' side;[4] some Muslim women observe purdah through the wearing of a burqa.[5] A dupatta is a veil used by both Muslim and Hindu women, often when entering a religious house of worship. This custom is not followed by Hindu women elsewhere in India.
I cały tekst:

https://en.wikipedia.org/wiki/Purdah

Jeszcze z kulturowych ciekawostek - w jednej scenie widać tam było swastykę. To w hinduizmie symbol solarny, pomyślności, szczęścia. Jest na świątyniach, znajdziesz na domach, murach, rikszach. Nie znaczy, że ktoś tam sympatyzuje z faszystami. Faszyzm zagrabił symbol i wypaczył.

Szafran - Wto 13 Paź, 2020 21:22

Z Hrithikiem masz też dzieuo superbohaterskie:D:D:D

Nie podchodzić na trzeźwo;).
https://www.youtube.com/watch?v=3qa3L9rTEG0

Trzykrotka - Wto 13 Paź, 2020 21:35

A Mujhse Dorsti Karoge to też taka słodka landryna na bazie Cyrana de Bergerac, tyle, że Roksaną jest Hrithik w USA, Cyranem Rani, mądra i niezbyt ładna (buahaha) a tym trzecim - Kareena, płocha i niezbyt mądra, ale piękna (buahaha). Na czwartego mamy Udaya Choprę, a to niechybny znak, że film jest z Yashraj.
Pamiętam z niego głównie tę zaręczynową przekomarzankę - miks hitów z różnych filmów
https://www.youtube.com/w...&ab_channel=YRF
Hrithik śpiewa Uditem Narayamem, chyba moim ulubionym playback singerem, Uday - Sonu Nigamem

Pamiętacie pierwszą piosenkę? Co ja się namęczyłam zanim sobie przypomniałam.
Rishi Kapoor, Dimple Kapadia i Bobby :serduszkate:
https://www.youtube.com/w...ShemarooRKFilms
Atmosfera na tym ślubie przypomina raczej Meksyk niż Indie :serduszkate:

RaczejRozwazna - Wto 13 Paź, 2020 21:49

Co do swastyki - jasne. U naszych polskich górali też znany motyw. A gdy za czasów studenckich miałam swoje wygrzane miejsce pod amboną u krakowskich dominikanów to też się napatrzyłam na swastyki zdobiące tę ambonę - zresztą bardzo piękną :)

Trzykrotka napisał/a:
A Mujhse Dorsti Karoge to też taka słodka landryna na bazie Cyrana de Bergerac, tyle, że Roksaną jest Hrithik w USA, Cyranem Rani, mądra i niezbyt ładna (buahaha) a tym trzecim - Kareena, płocha i niezbyt mądra, ale piękna (buahaha).


:thud:

Trzykrotka - Wto 13 Paź, 2020 21:55

Bardzo przyjemny seans, acz mało odkrywczy :-D
Szafran - Wto 13 Paź, 2020 21:56

O jaki cudny ten medley z "Mujhse dosti" :) .

Bobby oczywiście :serce2: :serce2: :serce2:

A Hrithik to niestety jeden z tych aktorów, którzy mają niewiele interesujących rzeczy w filmografii. :) .

RaczejRozwazna - Wto 13 Paź, 2020 21:57

Nie mam fazy na odkrywczość. :wink:

Nie wiem, wciąż się waham. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a dotychczas naprawdę raczyłam się przysmakami ;)

Co do piosenki - he he, zabawnie jest gdy się zna kontekst tych cytatów. :mrgreen:

EDIT, ale gdzież tam jemu i nawet jej do SRK i Kajol...

BeeMeR - Wto 13 Paź, 2020 22:43

Trzykrotka napisał/a:
Mujhse Dorsti Karoge to też taka słodka landryna na bazie Cyrana de Bergerac, tyle, że Roksaną jest Hrithik w USA, Cyranem Rani, mądra i niezbyt ładna (buahaha) a tym trzecim - Kareena, płocha i niezbyt mądra, ale piękna (buahaha). Na czwartego mamy Udaya Choprę, a to niechybny znak, że film jest z Yashraj.
W rzeczy samej buahaha ;)

Medley jest dla mnie za długi, nie przepadam za takimi miksami (gdzież im do oryginałów :P ), bardziej pamiętałam Kareenę w kucykach ;)
https://www.youtube.com/watch?v=usLLKvmCLXg

Trzykrotka - Śro 14 Paź, 2020 08:36

Szafran napisał/a:

A Hrithik to niestety jeden z tych aktorów, którzy mają niewiele interesujących rzeczy w filmografii. :) .

Jak na to, ile było szumu wokół jego debiutu i ile zapowiedzi, że narodził się kolejny wielki - to marniutko... Ja go lubię u Zoi Akhtar. Ona chyba też go lubi, bo obie role, w których go widziałam w jej filmach były dobre. Ale większość filmów - niezapamiętywalna. Na tym tle rzeczywiście Jodha Akbar się wyróżnia.

Szafran - Śro 14 Paź, 2020 09:19

Ja tak samo, role u Zoi, w Jodha, reszta... Hmm... Może jeszcze "Mission Kashmir" pamiętam, ale to nie było dobrze zagrane, a i nie wiem, czy dziś bym to dała radę obejrzeć ze względu na przedstawienie kwestii kaszmirskiej.

Ale lubię go też w takiej rozrywce, ostentacyjnie niedorzecznej, nieudającej niczego więcej, gdzie ma błyskać okiem i bicepsem. Takie zeszłoroczne "War" było na przykład bardzo udane, totalna masala z akcją i oldksulową nutą, z panami prężącymi muskuły na wyścigi. Był tam w parze z Tigerem Shroffem, którego absolutnie nie trawię, ale bez nich sobie tego filmu nie wyobrażam - dokładnie tego typu gwiazdorstwa, nie aktorstwa było trzeba:D Coś jak dzieua z Vinem Dieslem:D Ich duet miał kapitalną chemię, taki bromance totalny.:D Wątek romantyczny Hrithika wypadł przy tym zupełnie niezapamiętywalnie:D Bawiłam się na tym filmie jak prosię:D:D:D I w Indiach się podobał, również ludziom, co normalnie zupełnie inne kino oglądają:D

Tu o nim pisałam:

https://hunterwaalii.com/2019/10/06/war-2019-krew-pot-i-testosteron/

Aragonte - Śro 14 Paź, 2020 12:54

Szafran, przeczytałam z zaciekawieniem recenzję, a potem z uciechą przypomniałam sobie ten wpis :mrgreen:
https://hunterwaalii.com/2014/05/02/gdyby-potop-zekranizowano-w-indiach/

Szafran - Śro 14 Paź, 2020 13:29

Aragonte, gdy się świat uspokoi, jakby co zapraszam na wspólny seans "War", w trakcie którego rozpylimy w powietrzu mnóstwo aerozolu oddechowego, parskając ze śmiechu:D
Trzykrotka - Śro 14 Paź, 2020 13:40

Tylko Rishi Kapoor już się na Radziwiłła nie załapie :(
Aragonte - Śro 14 Paź, 2020 14:04

Szafran napisał/a:
Aragonte, gdy się świat uspokoi, jakby co zapraszam na wspólny seans "War", w trakcie którego rozpylimy w powietrzu mnóstwo aerozolu oddechowego, parskając ze śmiechu:D

Kiedy się uspokoi - bardzo chętnie :-D

Kandydat na Radziwiłła już zmarł? :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group