Fantastyka - Hobbit
BeeMeR - Nie 09 Kwi, 2017 21:47
Podobają mi się te inne wersje piosenki
| ita napisał/a: | bardzo cicho ją u mnie słychać, choć głośniki ustawione na max | Do tego chyba niedokładnie jest zlepiona - tj. inne poziomy głośności przy różnych zwrotkach - pewnie nie dało się inaczej, to z jednej z edycji fanowskich Hobbita - a powstało ich niemało, tu przykładowe zestawienia:
https://www.reddit.com/r/...y_fanedits_and/
http://www.neogaf.com/for...d.php?t=1320983
Bardzo mi się podoba Bilbo Edition (4,5h) oraz Ironfoot Edition (5h),
odpadłam za to przy Tolkien Edit (słaba kopia) oraz Hobbit JRR Tolkien's FINAL Edit - nie mój wybór scen
Ita - jak nie znasz scen to na pewno z rozszerzonej wersji
ita - Nie 09 Kwi, 2017 22:01
| BeeMeR napisał/a: |
Bardzo mi się podoba Bilbo Edition (4,5h) oraz Ironfoot Edition (5h),
odpadłam za to przy Tolkien Edit (słaba kopia) oraz Hobbit JRR Tolkien's FINAL Edit - nie mój wybór scen |
O co chodzi z tymi Editions?? np. Bilbo Edition to tylko sceny z Bilbo??
Ja w takim razie to bym chciała mieć Thorin-Bilbo Edition
BeeMeR - Nie 09 Kwi, 2017 22:14
| ita napisał/a: | | np. Bilbo Edition to tylko sceny z Bilbo?? | Nie, absolutnie nie - tylko pokazuje wydarzenia z perspektywy Bilbo, tak, że on się staje bohaterem filmu, wraz z krasnoludami (za wyjątkiem scen z Bardem i Smaugiem), generalnie te edycje fanowskie to pocięcie filmów Jacksona na ogólnej zasadzie:
czyli: skrócenie dłużyzn, wywalenie nadmiaru Azoga i Bolga, Tauriel i Legolasa, Radagasta i Galadrieli, Nekromanty, a czasem nawet walki skalnych gigantów czy Beorna. Film się robi krótszy, konkretniejszy, bardziej zwarty i ciekawy, wierniejszy książce, bez wydłużania scen i bez akrobatyki Legolasa zwisającego z nietoperza czy biegającego po głowach krasnoludów albo spadających skałach.
Ironfoot robi rzecz ciekawą z Tauriel - zostawia ja jako postać, kontrapunkt dla poglądów Thranduila, ale eliminuje wszelki romans z Killim - zachwyconam, wreszcie mogę oglądać wątek elfki. Plus to wersja bardzo widowiskowa - chyba będzie moją ulubioną.
ita - Nie 09 Kwi, 2017 22:23
| BeeMeR napisał/a: | | ita napisał/a: | | np. Bilbo Edition to tylko sceny z Bilbo?? | Nie, absolutnie nie - tylko pokazuje wydarzenia z perspektywy Bilbo, tak, że on się staje bohaterem filmu, wraz z krasnoludami (za wyjątkiem scen z Bardem i Smaugiem), generalnie te edycje fanowskie to pocięcie filmów Jacksona na ogólnej zasadzie:
[url=http://thumbnails101...241.jpg]Obrazek[/URL]
czyli: skrócenie dłużyzn, wywalenie nadmiaru Azoga i Bolga, Tauriel i Legolasa, Radagasta i Galadrieli, Nekromanty, a czasem nawet walki skalnych gigantów czy Beorna. Film się robi krótszy, konkretniejszy, bardziej zwarty i ciekawy, wierniejszy książce, bez wydłużania scen i bez akrobatyki Legolasa zwisającego z nietoperza czy biegającego po głowach krasnoludów albo spadających skałach.
Ironfoot robi rzecz ciekawą z Tauriel - zostawia ja jako postać, kontrapunkt dla poglądów Thranduila, ale eliminuje wszelki romans z Killim - zachwyconam, wreszcie mogę oglądać wątek elfki. Plus to wersja bardzo widowiskowa - chyba będzie moją ulubioną. |
To musi być świetne. Fakt, te wątki też nie należą do moich ulubionych. Z jednym zastrzeżeniem - nie przeszkadza mi romans Kili i Tauriel. Ale ja nie czytałam książki.
Przy okazji, wiesz, co zauważyłam? Z czasem coraz bardziej podoba mi się i fascynuje mnie Thranduil. Nie jako mężczyzna, który mi się podoba, ale tak bardziej ogólnie - jako postać.
BeeMeR - Nie 09 Kwi, 2017 22:32
| ita napisał/a: | | To musi być świetne. | To kawał dobrej roboty
Zresztą wszystkie te próby uratowania nie do końca dobrej ekranizacji Hobbita są lepsze nią rozdmuchany oryginał Mówię o wersji kinowej, bo rozszerzoną dopiero napoczęłam.
Romans Tauriel i Killiego drażni mnie niepomiernie - dostaję alergii na samo wspomnienie
ita - Nie 09 Kwi, 2017 22:42
| BeeMeR napisał/a: |
Romans Tauriel i Killiego drażni mnie niepomiernie - dostaję alergii na samo wspomnienie |
Dobrze, że P. Jackson jeszcze nie wsadził jakiejś ukochanej dla Thorina
Anaru - Nie 09 Kwi, 2017 23:02
Ita weź większego pendrive'a
Jeżeli piosenka cicho idzie (na laptopie?) to posłuchaj na słuchawkach, zawsze słychać głośniej, bo na komputerowych głośnikach idzie mi całkiem dobrze.
ita - Nie 09 Kwi, 2017 23:07
| Anaru napisał/a: | Ita weź większego pendrive'a
Jeżeli piosenka cicho idzie (na laptopie?) to posłuchaj na słuchawkach, zawsze słychać głośniej, bo na komputerowych głośnikach idzie mi całkiem dobrze. |
hy, 32 GB wystarczą?
Anaru - Pon 10 Kwi, 2017 00:01
Powinny
Admete - Pon 10 Kwi, 2017 07:36
Anaru ja też wezmę
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 07:47
To jeszcze raz Misty Mountains Cold (Extended Cover)
https://www.youtube.com/watch?v=P8ymgFyzbDo
Może będzie lepiej słychać - no i napisy są
BeeMeR - Pon 10 Kwi, 2017 09:16
| ita napisał/a: | hy, 32 GB wystarczą? | obaczym, same moje wybrane trzy wersje Hobbita ważą 26 gb
Może kilka słów więcej o w/w wersjach, na przykładach różnic:
Bilbo editon
Jak pisałam, skupia się na Bilbo, zawierając:
- więcej rozmów Bilba z Gandalfem, np. w drodze o Rivendell o wyczuwalnej magii,
- więcej rozmów Bilba z Thorinem, np. na szczycie skały na którą zaniosły ich orły, w Ereborze gdy Thorin już siedzi na tronie (to akurat nie wiem, czy nie był dialog z Dwalinem) zamiast pomóc Dainowi w walce
- Galadrielę pytającą Gandalfa "dlaczego hobbit, Bilbo?" (jest to jej jedyna scena )
- Bilbo zabija warga, w innych wersjach zmyka na drzewo, a pierwszą zabitą przez niego istotą jest pająk w puszczy
ale ma też pięknie pokazaną retrospekcję Thorinową, jak zyskał swój przydomek
a wszystko to wyleciało w wersji Ironfoot (co do Thorina nie mam pewności, tj pokazane jest to chyba inaczej), za to było więcej miejsca na dłuższe akcje a co za tym idzie większą widowiskowość:
- dłuższe beczki po winie,
- dłuższa potyczka z goblinami i ich królem
- próba rozprawienia się ze Smaugiem przez krasnoludy stopionym złotem,
- walka Thorina z białym orkiem, walka Killiego i Filliego
a wszystko to wyleciało lub jest pocięte w wersji Bilbo.
To tak na szybko, z głowy. Obie wersje mi się podobają, obie tną bezlitośnie to, co najdurniejsze i zbędnie dodane do filmów. Każda ma swój własny pomysł na film i się go trzyma, więc ogląda się dobrze. Obie nie są doskonałe, w obu bym cosik poprawiła, ale znacznie mniej niż w oryginalnym kinowym Hobboicie - rozumiem więc, czemu powstaje tyle różnych wersji - każdy próbuje zrobić idealną
W Ironfoot spodobało mi się też np. poprawienie sceny znalezienia dziurki od klucza - krasnoludy nie zaczynają nagle schodzić z góry tuż po zachodzie i Thorin nie rzuca klucza (co zawsze wydawało mi się durne, przecież nie odpuściłyby tak łatwo po tylu przejściach) i nie muszą być wołane.
W Bilbo edition prawie nie ma białego orka - pojawia się tylko w retrospekcji Thorinowej i na koniec w bitwie. Nie ma więc żadnej pogoni - jest tylko podróż krasnoludów z przygodami, a orki dowiadują się o krasnoludów od króla Goblinów i dlatego stawiają pod Ereborem.
I tak co i rusz odkrywałam jakieś poprawianie wersji Jacksona Zachwyconam - kreatywnością i wykonaniem.
edit:
Jeszcze w Ironfoot przepięknie wyleciały absurdalne czerwie-ziemiożercy - orki po prostu wylewają się z dziur w ziemi - też jestem za, bo to było wtf.
Aragonte - Pon 10 Kwi, 2017 10:58
| BeeMeR napisał/a: | ita napisał/a:
hy, 32 GB wystarczą?
obaczym, same moje wybrane trzy wersje Hobbita ważą 26 gb |
Aha, czyli mus wziąc największego pendrive'a
Hobbitowy haft - piękny
http://radosna-tworczosc-.../hobbit-27.html
ita - Wto 11 Kwi, 2017 00:00
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | ita napisał/a:
hy, 32 GB wystarczą?
obaczym, same moje wybrane trzy wersje Hobbita ważą 26 gb |
Aha, czyli mus wziąc największego pendrive'a
|
Mus kupić, największy jaki mam, sztuk 1, ma 4 GB.
Chyba najlepiej kupię 2 po 34 GB
| BeeMeR napisał/a: |
Obie wersje mi się podobają, obie tną bezlitośnie to, co najdurniejsze i zbędnie dodane do filmów. Każda ma swój własny pomysł na film i się go trzyma, więc ogląda się dobrze. Obie nie są doskonałe, w obu bym cosik poprawiła, ale znacznie mniej niż w oryginalnym kinowym Hobboicie - rozumiem więc, czemu powstaje tyle różnych wersji - każdy próbuje zrobić idealną
I tak co i rusz odkrywałam jakieś poprawianie wersji Jacksona Zachwyconam - kreatywnością i wykonaniem.
|
Dla mnie najlepszą wersją będzie ta, gdzie jest najwięcej Thorina
Deanariell - Wto 11 Kwi, 2017 00:09
| Aragonte napisał/a: | | Hobbitowy haft - piękny |
Zaiste.
BeeMeR - Wto 11 Kwi, 2017 07:20
Piękny haft
Anaru - Wto 11 Kwi, 2017 13:37
| ita napisał/a: | | Chyba najlepiej kupię 2 po 34 GB |
A nie masz przenośnego dysku?
Jaki haft
ita - Wto 11 Kwi, 2017 20:48
| Anaru napisał/a: | | ita napisał/a: | | Chyba najlepiej kupię 2 po 34 GB |
A nie masz przenośnego dysku? |
Nie, nigdy nie był mi potrzebny
BeeMeR - Nie 16 Kwi, 2017 07:33
Dostanę 7,5h fanedit Hobbita
Może będzie dla nie najlepszy, bo choć Bilbo edition i Ironfoot edition mi się podobają, to wycinają za dużo dobrych scen/dialogów.
Chwilowo nie planuję się leczyć, bo mi dobrze z doktoryzowaniem się w wersjach Hobbita
A co do polubienia Thranduila - ja polubiłam bardziej niż dotychczas Gandalfa, który jest bardzo ludzki w swych wadach, kapryśności, manipulatorstwie i takich tam innych
Thranduila też lubię, jak i Elronda - ogólnie elfów. Chyba sobie powinnam przypomnieć Silmarillion.
milenaj - Nie 16 Kwi, 2017 10:07
Może po Ani sobie odświeżę Hobbita. To jest pomysł.
milenaj - Nie 16 Kwi, 2017 22:48
Wklejam tutaj bo chyba nie ma wątku konkretnie tego aktora
https://www.youtube.com/watch?v=YO7__-XU-E4
ita - Nie 16 Kwi, 2017 22:49
| BeeMeR napisał/a: | Dostanę 7,5h fanedit Hobbita |
super, gratuluję
| BeeMeR napisał/a: | Chwilowo nie planuję się leczyć, bo mi dobrze z doktoryzowaniem się w wersjach Hobbita
A co do polubienia Thranduila - ja polubiłam bardziej niż dotychczas Gandalfa, który jest bardzo ludzki w swych wadach, kapryśności, manipulatorstwie i takich tam innych
Thranduila też lubię, jak i Elronda - ogólnie elfów. Chyba sobie powinnam przypomnieć Silmarillion. |
A to widzę, ze u mnie choroba przebiega typowo, bo zaraz za Thranduilem poszedł do polubienia właśnie Elrond.
Thorin cały czas , a Bilbo z kategorii "bardzo lubię" nawet nie wiem kiedy przeszedł do "bardzo mnie wzrusza" .
Admete - Wto 18 Kwi, 2017 15:48
Jaka ta bitwa w ostatnim Hobbicie przesadzona, aż głowa boli. Natomiast moment jak Thorin i reszta kompanii wybiegają w sam środek bitwy jest piękny. Tauriel mi aż tak nie wadzi, gdy rozpacza po śmierci Killiego. Pożegnanie poległych jest piękne i wzruszające. Rozbudowanie wątku Barda tez mi odpowiada. Nawet mogłabym mieć serial opowiadający o tym jak odbudowywano Erebor i Dale, jak Bard został królem Dale Takie ff
BeeMeR - Wto 18 Kwi, 2017 19:03
| Admete napisał/a: | | Jaka ta bitwa w ostatnim Hobbicie przesadzona, aż głowa boli. | Bo bitwa - podobnie jak reszta Hobbita - lepiej wychodzi nieco przycięta
Żiemiożercy na przykład, których sobie w Śródziemiu nie przypominam
Admete - Wto 18 Kwi, 2017 19:10
I połowa tego bezrozumnego naparzania się, tych wszystkich trolli i innych paskudztw. To już w WP widać było, że PJ lubi przesadę bitewną ( mumakile na ten przykład ), ale tutaj to już całkowita porażka. Natomiast muszę przyznać, że casting mieli idealny. Chyba nie ma źle obsadzonej postaci. A już Bibo i Thorin to coś wyjątkowego.
|
|
|