To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...

Agn - Pon 25 Kwi, 2011 15:30

A, dobra. Bo ja myślałam, że razem zabieraliście się za film i on zasypiał. To już kapuję. Widzisz, do mnie to trzeba dużymi literami, bym pojęła. ;)
Admete - Pon 25 Kwi, 2011 15:45

Nie napisałam wyraźnie. Jego to faktycznie usypiało - luli luli laj ;)
Agn - Pon 25 Kwi, 2011 16:00

A usypiało go wszystko jedno co leciało?
Choć w sumie nie powinnam się dziwić. Znam osobę, która zasypiała na Star Wars. I to nawet nie wszedłszy dobrze w film - już przy napisach początkowych. A tam przecież jest jedno wielkie muzyczne TADAAAAM! Ale nic - kima w najlepsze. Dla mnie to niesamowite. :mrgreen:

corrado - Pon 25 Kwi, 2011 16:34

Moja mama zasypia przy tv przy czymkolwiek. Za to w łóżku za dnia w stanie nie jest :D
Anonymous - Pon 25 Kwi, 2011 17:16

Gdybym miała kaczuszkę i mak to bym wkleiła. Ale kaczuszka i królik też będą. Zawsze chciałam mieć króliczka miniaturkę, ale to ryzykowny zakup a króle chodowali sąsiedzi, uwielbiałam karmić, głaskać i tulić, ale nienawidziłam brać za uszyska, tak jak kotka nie lubię za karczek nosić.


Został mi jeden, albo dwa odcinki Wallandera a nie mam weny... W sumie to moze jutro książki poszukam... :mysle:


Kończymy śpiący off bo nam się regularna dyskusja rozwinie o snach do tematu odpowiedniego, lub do innych tematów pasujących treściowo :wink:

Agn - Pon 25 Kwi, 2011 17:55

Dobra, dobra, żaluzju paniali. :mrgreen:

Więc jestem po czwartym odcinku Rzymu. Tytus Pullo mnie rozwala w kawałeczki. Ten facet jest w czepku urodzony. Nawet to, że zarąbał kupę złota uszło mu płazem.
Do Ciarana w roli Cezara w końcu przywykłam. Nie pasował mi zbytnio, ale jak się przyjrzałam - no jakby go z popiersia Cezara żywcem zdjęli i wmontowali komuś w tułów. Wygląda... Cezarowo. No. ;)
Atia mnie wnerwia jak nie wiem. Najchętniej walnęłabym tę babę czymś ciężkim w łeb.

Swoją szosą co obejrzę kawałek Rzymu (lub co lepszą akcję Gannicusa, bo sobie co jakiś czas odtwarzam), to mam wenę do pisania... kompletnie czego innego. Nigdy nie pojmę, na jakich zasadach działa to zwierzę... :mysle:

Admete - Pon 25 Kwi, 2011 21:25

Cytat:
A usypiało go wszystko jedno co leciało?


Jak był zmęczony to wszystko. A ja robiłam - wrrrr ;)

Alicja - Wto 26 Kwi, 2011 14:31

Agn napisał/a:
Więc jestem po czwartym odcinku Rzymu. Tytus Pullo mnie rozwala w kawałeczki. Ten facet jest w czepku urodzony. Nawet to, że zarąbał kupę złota uszło mu płazem.
Do Ciarana w roli Cezara w końcu przywykłam. Nie pasował mi zbytnio, ale jak się przyjrzałam - no jakby go z popiersia Cezara żywcem zdjęli i wmontowali komuś w tułów. Wygląda... Cezarowo. No.
Atia mnie wnerwia jak nie wiem. Najchętniej walnęłabym tę babę czymś ciężkim w łeb.

Swoją szosą co obejrzę kawałek Rzymu (lub co lepszą akcję Gannicusa, bo sobie co jakiś czas odtwarzam), to mam wenę do pisania... kompletnie czego innego. Nigdy nie pojmę, na jakich zasadach działa to zwierzę...


Atia dopiero zdenerwuje ciebie w drugim sezonie. Żal mi jej córki, zwłaszcza, że matka sprzedałaby ją za 5 groszy.
Uwielbiam Rzym, Tytusa ale najbardziej Lucjusza Worenusa. Ten dopiero ma pokręcone życie :roll: i żonę :?

Agn - Wto 26 Kwi, 2011 14:50

A to ona może być jeszcze bardziej wkur... znaczy się denerwująca? Wierzyć mnie się nie chce.

[Dorwawszy się do dodatków do Spartacusa, podziwiam.]

Alicja - Wto 26 Kwi, 2011 14:51

zdziwiłabyś się, potrafi być....nie znajduję słów. Zwłaszcza gdy zacznie frymarczyć córką :roll: Ale to później :ops1:
Agn - Wto 26 Kwi, 2011 17:25

Nie żeby już w pierwszym odcinku nie robiła z nią co chciała. Wcale. Ani trochę. :evil:
Alicja - Wto 26 Kwi, 2011 17:26

i tak będzie gorzej :roll:
Agn - Wto 26 Kwi, 2011 17:32

Ty mnie nie strasz!

Oglądam dodatki do SB&S. Fajnie sobie chłopaki ćwiczą. Rozwala mnie śmiech gościa, który grał Varro. Chichocze jak opętany. :lol:

Alicja - Wto 26 Kwi, 2011 18:01

i tak Rzym mogę oglądać często bez znudzenia :wink:
Alicja - Pią 06 Maj, 2011 11:29

oglądam sobie serial Dokor Martin. Szkoda, że prędzej nie zaczęłam. Tytułowy Doktor Martin jest chirurgiem naczyniowym pracującym w Londyńskim szpitalu, który ni stąd ni z owąd dostaje fobi - boi się krwi. Wiadomo co to oznacza dla chirurga. I tak nasz bohater ląduje na prowincji angielskiej i staje się lekarzem rodzinnym. Problem w tym, że ludzie w miasteczku są wścibsko -przyjacielscy a Doktor jest takim typem jak House - zamknięty w sobie, stroniący od ludzi i skupiajacy się na pracy. Jego charakter nie przysparza mu fanów, a wprost przeciwnie, co odcinek to nowy wróg albo i kilku :-P Zaś jego dowcip jest nie zrozumiały dla mieszkańców miasteczka ( dla mnie bardzo zabawny :wink: )
Obejrzałam dopiero 3 odcinki, ale na pewno będę polować na kolejne :-D szkoda, że nie ma napisów do nich

Admete - Pią 06 Maj, 2011 12:03

Moja przyjaciółka przepada za tym serialem.
Anonymous - Pią 06 Maj, 2011 12:11

O! Może się zainteresuję :)
Anonymous - Sob 07 Maj, 2011 11:11

Oglądnęłam trzy odcinki Dr Martina. Fajny serial. Bardzo mi się podoba. Tylko możliwości CoCojumbo TV mnie ograniczają. :frustracja:
Anonymous - Sob 07 Maj, 2011 11:33

Admete napisał/a:
Moja przyjaciółka przepada za tym serialem.

Jako i ja czynie :)
W gruncie ezeczy wole go od Housa :)

Alicja - Sob 07 Maj, 2011 18:22

a ja z odcinka na odcinek jestem coraz bardziej zauroczona tym serialem :-)
Admete - Sob 07 Maj, 2011 21:13

Może się skuszę, bo Monika mnie namawia, ale to w jakiejś innej rzeczywistości w innym czasie, bo teraz nie nadążam z niczym...
aneby - Sob 07 Maj, 2011 21:27

Ja też zaczęłam oglądać doktorka i po 10 min muszę powiedzieć, że już mi się podoba :lol: :rotfl: I ma świetną recepcjonistkę (czy jak to się tam zwie) :wink:
A swoją drogą, chciałabym zobaczyć kiedyś taką angielską wieś ...

Agn - Sob 07 Maj, 2011 21:31

Chyba aż spróbuję tego Doktora Martina. Brzmi zachęcająco. Choć nigdy nie zdołałam obejrzeć całego odcinka House'a, ale może ten serial będzie lepszy. Skoro tak wam się dobrze ogląda... :mrgreen:
To ma taki tytuł? Doctor Martin?

Anonymous - Sob 07 Maj, 2011 21:43

Miedzy Martinem, a Housem jest taka roznica, ze House jest cyniczny, zlosliwy z premedytacja olewa innych, a Martin jest jakby z innej planety, skupiony na swoich celach, nie dostrzegajacy przez to celow innych ludzi.
House to psychopata, a Martin to socjopata - ot i cala roznica :)

Anonymous - Sob 07 Maj, 2011 21:44

Agn napisał/a:
To ma taki tytuł? Doctor Martin?

Si! Senorita!

Zaraz się wezmę za odcinek szósty. Taki niespieszny brytyjski serial w pięknej scenerii, czy muszę mówić, ze za chaupkę dr Martina dałabym się pokroić?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group