To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Oczko!

Loana - Pią 05 Maj, 2023 10:57

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Bromance
oglądałam to, bo ogromnie reklamowali chyba na dramafever że takie słodkie, ach i och. W większości przewinęłam, bo to było niedorzeczne (zwłaszcza ta napalona na przebraną pannę siostra głównego :zalamka: ) plus nie trafiał do mnie ten crossdressing i przeciąganie go do przedostatniego czy ostatniego odcinka. Tj. Główny się zorientował wcześniej że ma do czynienia z panną ale widzom i jej oznajmił o tym dopiero na sam koniec, wcześniej się oświadczył nawet :wink:
Aktor był fajny, pani taka sobie.

Oooo, dziękuję za opis. No to chyba sobie jednak odpuszczę oglądanie tudzież przewinę sobie tylko do tych scen, co to podobno są ładne i emocjonalne :P A kojarzysz, kiedy mniej więcej się główny zorientował? Bo przyznam, że też nie przepadam jak to się za długo ciągnie to ukrywanie między głównymi. Tutaj z opisu zrozumiałam, że ponieważ ona ma "na dniach" skończyć te 26 lat to to wciskanie kitu głównemu nie będzie długo trwało, bo zaraz będzie mogła się ujawnić. Na razie do tego 6 odcinka jeszcze nie ma jej urodzin, to nic się nie odkrywa, ale też na razie jest etap poznawania się, więc jest ok. I też przyznaję, że drama jest mocno niedorzeczna momentami, najbardziej polubiłam tą kuzynkę głównej, bo jest bardzo ładna (nareszcie ktoś ładny w tej dramie ;) ) i miła. Tam jeszcze jakiś wątek drugiej pary się ciągnie i ta druga para też jest wizualnie ładna, ale nie za bardzo mnie to ciekawi, więc ich sporo przewijam :P

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 10:59

Och, zapomniałabym, w 4.odcinku My country miałam dwa skojarzenia Władcopierścieniowe, najpierw gdy ocaleni z pogromu oddziału przedniego trafiają w lesie na grupę "bandytów" - "krasnoludy oddychają tak głośno..." :wink:

A drugie to panna chowająca się z dzieckiem za drzewem jak hobbity przed Nazgulem :wink:

RaczejRozwazna - Pią 05 Maj, 2023 11:18

Widzę, że sięgnę raczej na pewno po tę dramę. Ale tymczasem u mnie Chińczycy trzymają się mocno i choć nie oglądam teraz nowych odcinków to nachodzą mnie różniaste refleksje. :wink: Podoba mi się bardzo jak w tym calym romansowo-intrygancko-humorystycznym hafcie twórcy przemycają całkiem poważne problemy. Ujmuje mnie chociażby los tej prostej i miłej konkubiny-byłej służącej, jej niespełnione marzenia o macierzyństwie i rozczarowanie, że nie nadaje się (chyba naprawdę) na matkę nieślubnego syna szwagra. Słodko-gorzka (choć też zabawna) jest scena, gdy markiz ją odwiedza i napotyka u niej swoją żonę, która czyni prawdziwe wygibasy, żeby ułatwić im to spotkanie (nieskutecznie:)
BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 11:30

Zona to była wtedy chyba wciąż na etapie "niech sypia z każdą byle nie mną" ;)

odnośnie Bromance:
nie pamiętam kiedy to było, ale na pewno pokazali to pod koniec w retrospekcji, w tym stylu:
On - oświadcza się,
ona - ale ja jestem dziewczyną! (bo durna myślała, że on do niej zarywa, całuje, nosi na rękach jak księżniczkę i dalej myśli że jest facetem - w sumie wszystko jest możliwe, ja wiem, ale...)
on - no przecież wiem od dawna
ryms - retrospekcja kiedy dokładnie podsłyszał/podejrzał i się wycofał, żeby pozwolić jej zachować prywatność :roll:

końcowy kominek czy też całuśne meandrowanie do drzwi nowożeńców było całkiem ładne, obejrzyj
Scen emocjonalnych nie pamiętam wcale :P
I tak, ona wygląda brzydko, a najgorzej chyba jak ubrała perukę udając że jest chłopakiem udającym, że jest dziewczyną :confused3:

Dobrze kojarzę, że w drugiej parze była chora dziewczyna? To oni byli ładni ale bezjajeczni...

RaczejRozwazna - Pią 05 Maj, 2023 11:59

Tyz prawdą :wink: Choć było tu też sporo empatii i poczucia niezręczności przy nadskakującym jej mężu w miejscu i sytuacji należnym konkubinie. :wink:

A jakże urocze były poźniej wysilone i inteligentne próby spławienia szacownego małżonka, który wyraźnie miał ochotę na nocleg że śniadaniem :lol:

Podoba mi się też bardzo druga para - brat z księżniczką. W odróżnieniu od mądrych, dobrych i pięknych głównych są dużo bardziej ludzcy i zwyczajni - ani szczególnie piękni, mający nawet spore wady, a jednak kochający się głęboko. Zawsze się chchram gdy ona go broni przed bratem jak rozzloszczona kotka :lol:

Dobrze, już nie bredzę, czas do pracy rodacy :wink:

Loana - Pią 05 Maj, 2023 12:00

odnośnie Bromance:
BeeMeR napisał/a:
nie pamiętam kiedy to było, ale na pewno pokazali to pod koniec w retrospekcji, w tym stylu:
On - oświadcza się,
ona - ale ja jestem dziewczyną! (bo durna myślała, że on do niej zarywa, całuje, nosi na rękach jak księżniczkę i dalej myśli że jest facetem - w sumie wszystko jest możliwe, ja wiem, ale...)
on - no przecież wiem od dawna
ryms - retrospekcja kiedy dokładnie podsłyszał/podejrzał i się wycofał, żeby pozwolić jej zachować prywatność :roll:

Dzięki, no to sobie jednak mocno włączę przewijanie do tego końca :P Ale zonk, że my się dowiadujemy na końcu, że on wie -_- to tak to ja nie lubię :P Ale łatwiej mi będzie całość sobie streścić, a skoro już zaczęłam tą tajwańską dramę to może "skonczę" i odhaczę, że zaliczony serial z następnego kraju :P

BeeMeR napisał/a:
I tak, ona wygląda brzydko, a najgorzej chyba jak ubrała perukę udając że jest chłopakiem udającym, że jest dziewczyną :confused3:

Nom, sama byłam zdziwiona, czym się ten główny zachwycił - no bo chyba się zachwycił, a nie zastygł w przerażeniu ;)

BeeMeR napisał/a:
Dobrze kojarzę, że w drugiej parze była chora dziewczyna? To oni byli ładni ale bezjajeczni...

Tak, ona ma raka i jak na umierającą dziewczynę to naprawdę dobrze wygląda, śmiem twierdzić, że lepiej niż główna, która momentami wygląd na chorą ;) I są bezjajeczni, to prawda. Ładni, ale mega bezjajeczni, dlatego w sumie nie do końca łapię, jak im się układa, bo grzecznie ich przeskakuję (już nawet nie przewijam :P ).

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 12:08

Cytat:
skoro już zaczęłam tą tajwańską dramę to może "skonczę" i odhaczę, że zaliczony serial z następnego kraju
są znacznie lepsze tajwańskie dramy :-P
Spróbuj kiedyś ISWAK - to jest fazowe... :rotfl:

Tfu, dawno obiecałam sobie nikogo do niczego nie namawiać, niech każdy sam próbuje co mu pasuje :kwiatek:
Plus nie każdego bawi to co mnie :wink:

Aragonte - Pią 05 Maj, 2023 12:38

BeeMeR napisał/a:
no to on może mieć odpowiednio mniej, ożeniono go pewnie po szkołach, gdy miał może ze 25 lat (gdybam), dzieci mają ile, ten starszy? Zakładam, że urodził się względnie niedługo po spełnieniu obowiązku małżeńskiego ;)

Coś tam była mowa, że siostra głównej miała "zimne łono" i miała problemy z zajściem w ciążę, więc może nie nastąpiło tak pyk i od razu, tylko może po roku czy dwóch od ślubu :wink:
Nie wiem, ile może mieć ten ryczliwy chłopiec, z siedem?

Loana - Pią 05 Maj, 2023 12:50

BeeMeR napisał/a:
są znacznie lepsze tajwańskie dramy :-P
Spróbuj kiedyś ISWAK - to jest fazowe... :rotfl:
Tfu, dawno obiecałam sobie nikogo do niczego nie namawiać, niech każdy sam próbuje co mu pasuje :kwiatek:
Plus nie każdego bawi to co mnie :wink:

Żeby nie było, jak opisywałaś tę dramę ISWAK to nawet przez chwilę się zastanowiłam, czy nie obejrzeć - ale przyznam, że mi jednak nie do końca ta historia pasuje i na razie się nie zmuszam, bo za dużo jest tych dram, które chcę obejrzeć :P
W przypadku Bromance myślałam, że historia będzie zabawna i ciekawa, plus opisywali tak, jakby tam chemia była wylewana butelkami na planie - ale zapomnieli wspomnieć, że poziom absurdu wybija ponad normę i główna jest brzydka ;)

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 13:32

Ja rozumiem, acz i tak uważam że istotniejsze od tego "o czym" jest to "jak to zrobiono i zagrano" - ja spędziłam przy dramie miłe chwile, chchrając się chwilami do łez. Nic to, że główni na oko wyglądają jak nieopierzone kurczaki, umiem wyłączyć myślenie, że to co panna uprawia to z lekka stalking, a on z nią w związku z tym lekko pogrywa, bo to jak zagrali emocje i rozwój swoch postaci jest doskonałe. Plus oboje mają w tym duecie dobre wyczucie komediowe :paddotylu: - ale to ja i moje wrażenia, wybieraj co Ciebie interesuje albo się podoba :kwiatek:
Bromance to akurat imho słaby reprezentant dram tajwańskich, jakby ktoś chciał w pół drogi spotkać dramę homo i hetero i nie usatysfakcjonował nikogo :roll:
No ale to znów ja i moje odczucia :wink:

Aragonte - Pią 05 Maj, 2023 15:56

Co do Miecza i Haftu to wpadł mi w oko taki komentarz pod jednym z filmików, który mnie zastanowił - czy ta drama faktycznie bazuje na jakiejś powieści, acz mocno zmienionej? :mysle:

Cytat:
The Sword and the Brocade is based on a Chinese novel where the FL is some sort of time traveler, who migrates into Shuyi's dead body, just after dying. Time traveling is or was not allowed anymore on Chinese television. If I remember correctly the real Shuyi was killed. So this new Shuyi with transmigrated soul had ideas about being a free, emancipated, independent working woman and monogamy. Mostly ideas from our time, not from back then. Her husband started to like her - in the book - because she turned him on, he liked it when she was winning debates with him, had a sharp mouth, behaved differently, not docile, from other women. In the novel she tried not to get pregnant by making a sex schedule for her husband, she determined when her husband had to sleep with wich concubine, and when he could visit her bed. She received him in her sleeping quarters when she was not fertile. In the book they had real sex since the marriage. He raped her, forced her, in their wedding night. This raping, or violent forcing her to have sex, occurred in the series too in the wedding night. When you see flowers, bees, a male hand plucking a flower, it refers to something sexual.


Ostatnie zdanie to fakt, pouczona przez Trzykrotkę uważnie śledzę w chińskich dramach, co wyrabiają pszczółki i kwiatki :wink:

Komentarz znalazłam tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=CWucF4ipbpE

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 16:10

Aragonte napisał/a:
uważnie śledzę w chińskich dramach, co wyrabiają pszczółki i kwiatki
Rzekłabym, że ogólnie w azjatyckim kinie pszczółki i kwiatki mają podobne znaczenie, bo to i w bolly i w tajskich bywało nie raz ;)
Nie przypominam sobie natomiast, żeby k-dramy sięgały po takie środki wyrazu :mysle:

W każdym razie cieszę się, że to złagodzono w dramie i żadnego gwałtu sobie nie przypominam, uff. Acz zrywane kwiatki z drzewa były, hm ;)

RaczejRozwazna - Pią 05 Maj, 2023 17:04

Okropny opis, dobrze że w dramie to wszystko pozmieniano. :?

Co do dzieci głównego, obstawiam, że pierwszy, syn konkubiny, miał pewnie z osiem lat, a drugi jakieś pięć?

A propos konotacji seksualnych - na fali moich zainteresowań dalekowschodnich próbowalam ostatnio czytać (nieskażona żadną wiedzą na temat tej książki) "klasyczną", grubą, powieść starochińską "Kwiaty śliwy w złotym wazonie", która to okazała się książką bardzo frywolną :lol: A ponieważ poza frywolnością nie znalazłam w niej nic szczególnie interesującego wkrótce porzuciłam, zatem nie wiem czy było też coś o pszczólkach. :wink:

Admete - Pią 05 Maj, 2023 18:57

Dlaczego nie wolno w chińskich dramach stosować podróży w czasie?
BeeMeR - Pią 05 Maj, 2023 19:53

Ja się jeszcze zastanawiam (bo nie pamiętam) czy to "zimne łono" to nie chodziło o to, że ona nie mogła mieć więcej dzieci po tym pierwszym, ze względu na ciężki poród, konflikt serologiczny czy cokolwiek :mysle:
RaczejRozwazna - Pią 05 Maj, 2023 22:52

Ja w ogóle nie pamiętam tego wątku co mnie dziwi, bo nie przewijam :mysle: Chyba że jeszcze nie dojechałam do tego momentu.

Admete - też mnie to zaciekawiło i znalazłam coś takiego. Takie rzeczy tylko w Chinach ;)

https://www.hollywoodrepo...l-films-177801/

https://www.cnn.com/2016/...ship/index.html

Trzykrotka - Sob 06 Maj, 2023 01:15

Faktycznie, to tylko w Chinach takie rzeczy :zalamka: I takie fabuły jak ta opisana :confused3: i takie zakazy. Fakt jednak, że oni tych powieści za dwa grosze, a la nasze Harlequiny, mają na pęczki. Gosia swego czasu tym się zaczytywała i męczyła mnie streszczeniami. Podróż w czasie i totalnie bzdurne historie były w tym czymś na porządku dziennym.
Admete - Sob 06 Maj, 2023 09:23

No cóż - dlatego nie bardzo mi po drodze z chińskimi serialami, są wygładzone do bólu i za długie.
RaczejRozwazna - Sob 06 Maj, 2023 10:10

Ale miecz i haft nie jest specjalnie wygładzony, takie mam wrażenie. To zupełnie co innego niż ładna ale rzeczywiście sztuczna bajka o Generale. Tu jest dużo fajnych, ludzkich problemów, ładnie i prawdziwie pokazane ludzkie namiętności, wygrane dochodzenie do zaufania sobie nawzajem. A poza tym znakomite aktorstwo jak na dramy ogólnie. Mnie ta drama przekonuje, nawet nie muszę specjalnie przymykać oka na różne rzeczy, jak to miało miejsce niejednokrotnie wcześniej ;)
Długie są, fakt, ale dla mnie czterdziestominutowe odcinki to znakomita sprawa, sprawiająca, że całość staje się jakby lżejsza.

Trzykrotko czy koleżanka czyta po chińsku? :shock:

Aragonte - Sob 06 Maj, 2023 17:44

BeeMeR napisał/a:
Ja się jeszcze zastanawiam (bo nie pamiętam) czy to "zimne łono" to nie chodziło o to, że ona nie mogła mieć więcej dzieci po tym pierwszym, ze względu na ciężki poród, konflikt serologiczny czy cokolwiek :mysle:

Więcej dzieci to mieć nie mogła z powodu podtruwania przez tę żmiję, która została konkubiną, jeśli dobrze pamiętam.

I dla mnie Miecz i Haft jest wyidealizowany nieco, jeśli chodzi o postacie głównych bohaterów, wiadomo, ale relacje rodzinne są całkiem wiarygodne.

BeeMeR - Sob 06 Maj, 2023 18:54

Cytat:
Więcej dzieci to mieć nie mogła z powodu podtruwania przez tę żmiję,
ale o tym delikwentka ani smoczyca-matka nie wiedziały długie lata,o ile pamiętam.

Pewnie że są z lekka wyidealizowani - i komu to przeszkadza? :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 06 Maj, 2023 22:48

RaczejRozwazna napisał/a:

Trzykrotko czy koleżanka czyta po chińsku? :shock:

Nie. Ale ze słuchu całkiem dużo już rozumie.

RaczejRozwazna - Nie 07 Maj, 2023 10:32

To w jakim języku czyta te chińskie harlequiny? :lol:
Admete - Nie 07 Maj, 2023 10:40

Może są wydawane po angielsku?
W tym tygodniu odcinki Bora, Deborah! były rewelacyjne. Jak już w końcu przeszliśmy przez brutalne zerwanie i utratę pozycji, to wróciła dawna, szalona Deborah. Uśmiałam się mocno plus były doskonałe dialogi - rozmowy między głównymi bohaterami. Jak zobaczycie Yoo In Nę w slow motion :rotfl: A na koniec 8 odcinka było tak:

https://www.youtube.com/shorts/Y7PjLzZQpa4

Trzykrotka - Pon 08 Maj, 2023 07:00

RaczejRozwazna napisał/a:
To w jakim języku czyta te chińskie harlequiny? :lol:

Po angielsku, słusznie domyśliła się Admete. Są dostępne online.

Debora w slow motion :rotfl: A sztuka uwodzenia wykpiona przez Szpinaka, który za karę miał potem kłopoty z zaśnięciem :mrgreen: Cudnie się ogląda tę dramę :serce:
Podobnie Prawnika. Na szczęście zagrożenie szybko minęło (a jak cały lud się za nim wstawiał, bohater normalnie...) i sprawa zagarniętej ziemi została załatwiona koncertowo :oklaski: Niechby tylko nasz geniusz kruczków i paragrafów przestał się już boczyc na księżniczkę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group