To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Babylon 5

Admete - Sob 10 Gru, 2011 13:53

Mozliwe, że wtedy ten wątek byłby pociągnięty inaczej, choc Straczyński twierdził, że:

Spoiler:
Marcus był typem męczennika i nie mógł go spotkac inny los

BeeMeR - Pon 12 Gru, 2011 06:24

spoiler, spoiler, spoiler... :roll:
bardzo śmieszne... :roll:
;)
ja spoilerów nie lubię, ale nie zawsze umiem ich nie czytać :mysle:

4x07
odcinek wyciszony, jak to po wojnie powinien być, ale już zaczyna się knucie, jak też powinno.
Za'ha'dum wybombiona - no i może dobrze, a centauryjski Regent dostał niespodziankowego towarzysza - i to jedna z tych chwil, kiedy cieszę się, że nie jestem wśród rządzących elyt tylko wśród szarych mas :P

4x08
Bardzo udany reportaż o B5 :lol:
Jestem tylko zdziwiona mocno, że nie wykorzystali ujęcia Lenniera stukającego głową w kamerę - byłam pewna, że to prowokacja :mysle:

Aragonte - Pon 12 Gru, 2011 11:04

BeeMeR napisał/a:
ja spoilerów nie lubię, ale nie zawsze umiem ich nie czytać :mysle:

Po to wrzuciłyśmy to i owo w spoiler, żebyś mogła tego nie czytać.
Miałyśmy przejść z Admete na PW? :wink:

BeeMeR - Pon 12 Gru, 2011 13:29

oczywiście.... ;) że nie :mrgreen:

4x09
Ciekawy pomysł z "śnieniem"
Marcus zaiste cudnie śpiewa :rotfl:
ale akcent ma rewelacyjny :thud:

Admete - Pon 12 Gru, 2011 15:34

Iluzja prawda to dość mocny odcinek. Ja go zawsze odbieram intensywnie. Niezły przykład manipulacji telewizyjnej.
BeeMeR - Pon 12 Gru, 2011 16:01

Admete napisał/a:
Niezły przykłąd manipulacji telewizyjnej
owszem, co później tylko zostaje podbite: "jaka wojna? obcy z obcymi? a co nam do tego?"

skończyłam bowiem 4x10 - Racing Mars
misja Stephen - Marcus kwitnie pięknie :lol:
kolejny pasożyt - coś chyba w typie tego od Centaurich, acz ma macki a nie oko :mysle:
piękna tradycja przedmałżeńska Minbarich :rotfl:

Admete - Pon 12 Gru, 2011 16:10

Mówiłam, że niektóre są przerażające. Z tą wojną to zupełnie realistycznie - ile razy gdzies tam sie tłukli na jednym kontynencie, a na drugim nikt o tym nie słyszał.
Mnie zawsze stresował w serii 4 wątek Garibaldiego.

BeeMeR - Pon 12 Gru, 2011 16:33

Admete napisał/a:
Mówiłam, że niektóre są przerażające.
tradycje, odcinki, co właściwie? :mysle:
z wojną i manipulację mediów to jest cholernie wiarygodne :(

Z Garibaldim też tak mam - czekam, aż bomba podłożona na przełomie trzeciej i czwartej serii wybuchnie, czekam, czekam i stresuję się, że ten lont taki długi. Mam nadzieję że przed końcem serii wybuchnie i sytuacja się unormuje, w końcu już prawie połowa.

Admete - Pon 12 Gru, 2011 17:01

Zwyczaje ;) Odcinki swoją drogą też. No unormuje się...Ale sporo nerwów przed tobą, bo jak wiadomo wszystko ma swoja cenę.
Aragonte - Pon 12 Gru, 2011 17:21

Ja dziękuję za takie "unormowanie" :roll:
Brrr, nie cierpię tego wątku - tzn. za mocno się nim przejmuję.

Admete - Pon 12 Gru, 2011 17:23

Ja pisałam tylko o sytuacji Garibaldiego, nie o reszcie rzeczy.
BeeMeR - Pon 12 Gru, 2011 20:12

zapomniałam dodać że już wcześniej myślałam o tym, czy Valen zostawił potomstwo - no i nie omyliłam się w spekulacjach :mrgreen:
Admete - Pon 12 Gru, 2011 22:15

Musiał zostawić :) To dlatego Delenn mogła dokonac przemiany.
BeeMeR - Wto 13 Gru, 2011 06:28

To tak trochę z pytaniem, co było wcześniej: jajo czy kura? Przemiana Delenn czy Sinclaire'a? ;)

4x11 no no, w Delenn się lwica obudziła, pięknie walczy za swoich ludzi, tj. Minbarich ;)

4x12 - pierwszy ludzki odruch Garibaldiego w tym sezonie (przy odnalezieniu córki klienta) - bo w tym sezonie jest tak wyprany z emocji że aż przykro.
Piękna scena między Zathrasem a Ivanową :rotfl:
cudo! :lol:
chyba pierwszy raz Ivanowa nie może wbić się w rozmowę :rotfl:

...i wtedy wybombił mi się odcinek, wrr i muszę poszukać innej wersji bo ta już nie działa :wsciekla:

edit:
ach, no zapomniałabym - nowe oko G'Kara! :lol:
Daje niezłe możliwości podsłuchu, tj. podglądu :mrgreen:

Admete - Wto 13 Gru, 2011 07:19

Według mnie najpierw był Sinclair - w przeszłości. Trzeba by zajrzeć do notatek w encyklopedii. Straczyński zapewniał, że Delenn to nie kura domowa ;) Ogólnie on lubi silne kobiety pokazywać w tym serialu i chwała mu za to. Fajna jest scenka w odcinku 11, gdy Sheridan wpada na pomysł Telewizji Wolny Babylon ;) i budzi Ivanovą w środku nocy :)
BeeMeR - Wto 13 Gru, 2011 07:33

Admete napisał/a:
najpierw był Sinclair - w przeszłości
ale ta przemiana zaczęła się - poniekąd - później niż przemiana jego praprapra...wnuczki :P

Admete napisał/a:
Sheridan wpada na pomysł Telewizji Wolny Babylon ;) i budzi Ivanovą w środku nocy :)
owszem, a jaka ona jest mu wdzięczna za pobudkę :rotfl:
i za niezauważenie dezabilu :bejsbol:
:mrgreen:

nawiasem, była w międzyczasie śliczna scenka jak Ivanowa wracała z imprezy ambasadora Drazzi bodajże :lol:

Trafiłam na tą wypowiedź JMS:
Cytat:
As a writer, you work your brains out trying to come up with something, and you try your damndest to make it original, and fresh, and interesting...do you have any idea how infuriating, how maddening, how bottomlin *insulting* it is to have 10,000 people parsing every sentence and saying, "Oh, here, did you take this from that? Is this a reference to this over here?"

NO, IT'S NOT.

:lol:

BeeMeR - Śro 14 Gru, 2011 09:04

Admete napisał/a:
Straczyński zapewniał, że Delenn to nie kura domowa ;) Ogólnie on lubi silne kobiety pokazywać w tym serialu i chwała mu za to.
tak, jak najbardziej. Niemniej każda jest trochę inna - i za to też chwała :) o ile - Ivanowa była silna i bardzo przedsiębiorcza od samego początku - inaczej chyba nie zajmowałaby tak wysokiej pozycji, o tyle Delenn (acz nawet jeszcze wyżej w hierarchii) z początku sprawiała na mnie wrażenie raczej roli mediacyjnej, pocieszycielki - bardzo mądrej, owszem ale niekoniecznie przedsiębiorczej. To się obudziło w trakcie, taka "cicha woda" co nagle brzegi rwie. I zerwała.

4x13 - Rumors, Bargains And Lies
bardzo mi się podobał odcinek :oklaski: , z tym knuciem Sheridana, z tym "powiedzeniem prawdy, że nic się nie dzieje", które miesza bardziej niż największe kłamstwo - od pierwszej sceny, gdy myśli jak tu knuć - i gdy wali ręką w stół "Ivanowa" na chwilkę wypada z roli a "Zack" i resztą dostaje głupawki - i ja też :lol:

4x14 - Moments Of Transition :rotfl:
[*] Neroon - czemuż mi ubijają wszystkich najciekawszych drugoplanowych? :bejsbol:
Morden, Cartagia, Refa, teraz Neroon - to tylko część :bejsbol:
a i tak przygotowuję się powoli na ubicie kolejnych :roll:
"Lyta Aleksander" znów wygrała konkurs na najgorszą odtwórczynię swojej roli :zalamka: - szczególnie w cenie, gdy Bester "chce jej ciała" ;) - pięknie pomyślana scena :lol: spaprana overactingiem :frustracja:
Czemuż jej nie ubiją? :P Tj. jest szansa skoro podpisała kontrakt na siebie :P

Admete - Śro 14 Gru, 2011 15:48

Faktycznie słaba z niej aktorkla, ale coż robić...Po odejściu kobietki, która grała miss Winter musieli coś sensownego wymyślic, bo telepata musiał być. A przygotowuj się, przygotowuj na różne rzeczy. Końcówka jest ciekawa, ale smutna.
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2011 18:47

Na razie prawie uwierzyłam, że coś jest z Sheridanem nie tak ;)
Nie aż tak, żeby go sprzedawać Clarkowi, ale coś nie ten teges ;)

Admete - Śro 14 Gru, 2011 18:52

Ivanova mu nawet kubek sprawdzała ;) Jeszcze raz się okazało, że Sheridan jest niezłu w knuciu ;)
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2011 20:05

4x15, 4x16 i połowa 4x17 za mną
świetne sceny dialogów - G'Kara i Londo - to wspaniały duet :oklaski:
też świetna scena przesłuchania (zz użyciem telepatki i gości w kominiarkach) oraz złapania Sheridana.

Admete - Śro 14 Gru, 2011 20:10

Cytat:
świetne sceny dialogów - G'Kara i Londo - to wspaniały duet


Te postacie i ich interpretacja zadają kłam teoriom ludzi, którzy widzą w filmach sf tylko dziwaczną charakteryzację. Założę się, że teraz wygląd G'Kara nie budzi u Ciebie żadnego zdziwienia. Podobnie z Londo. Oni są tacy intensywni i prawdziwi. To teraz jesteś przy odcinku 18 - to w tym miejscu powinien byc koniec sezonu 4. Tak to planowano. Z drugiej strony ten sezon jest bardzo skomasowany, nie ma czasu na nudę.

Aragonte - Śro 14 Gru, 2011 21:41

BeeMeR, ale pędzisz z tym sezonem :) Inna sprawa, że ja też oglądałam go szybciorem, o ile pamiętam.
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2011 05:48

miałam zamiar zrobić sobie przerwę po trzecim sezonie na coś innego, jak po 1. i 2. ale moja ciekawość co dalej była większa :mrgreen:
czwarty sezon jest w mojej ocenie najlepszy - póki co.

śniło mi się w nocy, że byłam Garibaldim a telepaci nieźle ze mną pogrywali :bejsbol:

a tu rano wstaję dokańczam 4x17 i co? - i faktycznie telepaci jeździli po Garibaldim jak po łysej kobyle - aż się boję napisać, że Bester jest wspaniałą postacią w obawie, że mi go zaraz ubiją jak poprzedników

a na przełomie 4x17/18 nie mogę się oprzeć wrażeniu, że między przesłuchaniami Sheridana podcięli mu włosy ;) Taki drobiazg :P

edit: bardzo dobry odcinek, 4x18, bardzo orwellowski - to byłoby bardzo mocne zakończenie sezonu - boleśniejsze niż wpadnięcie do wyimaginowanej dziury skąd musiało być jakieś wyjście. Tortury psychiczne (połączone z fizycznym wyczerpaniem, maltretowaniem) są dużo bardziej realne (zdarzają się przecież, niestety), przynajmniej dla mnie, więc i znacznie bardziej bolesne.
Acz przez chwilę myślałam, że na łożu tortur położą ojca Sheridana :paddotylu:

Admete - Czw 15 Gru, 2011 13:43

Pamietam, że bardzo mocno przeżyłam ten odcinek. Tortury totalitarne.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group