To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Anonymous - Pią 24 Gru, 2010 15:39

a co ma wspolnego brak/niebrak prawosci z samotnymi zabawami w kantorku, czy korzystaniu z uslug profesjonalistek?
Anonymous - Pią 24 Gru, 2010 15:46

Świat się nie dzieli na dobrych/prawych i tych co mają zdrowy popęd...

chyba...

Anonymous - Pią 24 Gru, 2010 19:35

czyli ci, co maja zdrowy poped sa nieprawi i zli? g=Gdzie logika w tqakim rozumowaniu?
spin_girl - Pią 24 Gru, 2010 20:03

Ludzie, żyjemy w XXI wieku, czas już pogląd, że seks jest zły i niegodny odłożyć do lamusa. Mężczyźni instyktownie zawsze to wiedzieli i niezależnie od poglądów społeczeństwa robili swoje. :mrgreen:
Anonymous - Pią 24 Gru, 2010 20:42

Hej, hej hej.

Ja nie twierdzę, że seks jest zły, i sama swym postem chciałam zaprotestować przeciwko podziałowi na tych dobrych i tych, którzy mają, prawda potrzeby.
Bo z tego wątku mozna wysnuć wniosek, że Jasiek był dziewicą, broń Boże wizyt w przybytkach rozpusty, oraz Sami-Wiecie-Czego, bo to umniejszałoby jego porządność, prawość byłby mniej dobry jako człowiek...
W jakim świecie??

Anonymous - Sob 25 Gru, 2010 05:49

Kasiek - teraz zauwazylam, ze tam jest "nie". Nie mialam wczoraj swojej popoludniowej drzemki i po prostu padalam na ryjek. Nawet widze, ze napisalam watpliwa polszczyzna - ale moj mozg spal juz wtedy od 2 godzin...
Sofijufka - Sob 25 Gru, 2010 09:15

spin_girl napisał/a:
Ludzie, żyjemy w XXI wieku, czas już pogląd, że seks jest zły i niegodny odłożyć do lamusa. Mężczyźni instyktownie zawsze to wiedzieli i niezależnie od poglądów społeczeństwa robili swoje. :mrgreen:

Ale Jasiek żył w XIX wieku i stworzyła go pani, która "lekki sex" uważała za zło...

stawrogi - Sob 25 Gru, 2010 11:48

Sofijufka napisał/a:
Stawrogi! Ja Cię wspieram w przekonaniu 0 dziewixtwie Jasia!!!!



Dziękuję:) Po prostu jakoś mi te panienki lekkich obyczajów do niego nijak nie pasują a staram się być realistką:)
Słowa "prawy" użyłam pod wpływem konwencji epoki, nie wiedziałam, że tak wzburzy niektóre forumowiczki :mrgreen: Chodziło mi o to, ze John jest taki pryncypialny więc jakoś mi to wszystko o czym pisałyście do niego nie pasuje....

Gdyby się jednak po jakimś nowym fanfiku okazało, że jednak korzystał z usług tych panienek i tak będę go kochać- bo miłość jest ślepa..., o ile oczywiście nie zaraził się od nich się po drodze jakaś okropną chorobą...

stawrogi - Sob 25 Gru, 2010 11:51

Ps. Gwoli ostatecznego wyjaśnienia: oczywiście ogólnie nie mam nic przeciw zdrowemu popędowi- a nawet wręcz przeciwnie:) Ale Jasia trochę tu idealizuję więc same rozumiecie.... :lovera:
Anonymous - Sob 25 Gru, 2010 13:21

tylko meska XIX-wieczna pryncypialnosc nie jest tozsama z pryncypialnoscia kobieca. Szczegolnie, ze luksusowe wyksztalcone kurtyzany byly wlasnie dla tych pryncypialnych i inteligentnych klientow.
Chociaz ja optowalabym bardziej za tym, ze to nie ojciec by tam Jaska zaprowadzil, a matka :twisted:

Tamara - Sob 25 Gru, 2010 13:52

AineNiRigani napisał/a:

Chociaz ja optowalabym bardziej za tym, ze to nie ojciec by tam Jaska zaprowadzil, a matka :twisted:

O to to , siostro :mrgreen: taka mamusia to skarb nieoceniony , który o wszelkie potrzeby synka zadba i jeszcze sama świadectwo zdrowia sprawdzi :-P

A jako poparcie oczywistego faktu , że Jaśko dziewicą nie był , przytoczę nowelkę Strindberga pt. "Nagroda za cnotę" o młodzieńcu , który walczył z popędem w imię cnoty , prawości itp. Brat go nawet zaprowadził do profesjonalistek , ale on sie wykręcił i nic z tego nie wyszło poza tym , że stopniowo zapadał na zdrowiu , cytuję : "Lata mijały . Jego zdrowy rozsądek zanikał powoli , przytłoczony wszystkimi głupstwami , które wbijał sobie teraz w mózg dzień w dzień [zaczął studiować teologię - p.m.]. Ale gdy przyszła noc i ustawał opór , dochodziła do głosu natura i gwałtem brała sobie to , czego chciał ją pozbawić zbuntowany człowiek . Stał się chorowity . Twarz mu się zapadła i widać było wystające kości czaszki , skóra zrobiła się żółtobiała jak u płodu w spirytusie ; stale wyglądał jakby spocony , a między rzadkimi włoskami na brodzie wyrzuciło mu pryszcze . Oczy miał zgaszone ; dłonie wychudły tak , że stawy przebijały przez skórę . Wyglądał jak plansza do propagandowej pracy o ludzkich występkach , a przecież był czysty ."
"Stan jego ustawicznie się pogarszał .Włosy tak mu zrzedły , że przeświecała przez nie skóra . Powłóczył nogami.[...] Latem wysłano go do Karlsbadu .
Następnej jesieni zaczęły chodzić po Uppsali ohydne plotki [...] . Szeptano , że Teodor Wennerstrom w przystępie szału napadł na kolegę u siebie w domu i czynił mu haniebne propozycje . Tym razem szepty mówiły prawdę .[...] Jako że Teodor należał do klasy wyższej , sprawę zatuszowano . Wysłany został do Spaa . Chinina , którą przyjmował ,zaatakowała mu kolana , tak ze chodził o dwóch laskach . W Spaa przerażał nawet chorych swoim okropnym wyglądem.[...] BYła tam jednak 35-letnia niezamężna Niemka , która zdawała się odczuwać współczucie dla nieszczęśliwego .[...] Teodor ożenił się . W dziewięć miesięcy później żona jego wydała na świat rachityczne dziecko . W trzynaście miesięcy później Teodor Wennerstrom zmarł .
Lekarz , który wydawał świadectwo zgonu , potrząsnął głową , patrząc na rosłą , bujną kobietę , która stała przy małej trumience , gdzie spoczywał szkielet 28-letniego mężczyzny .[...
Porucznik zaś , niecnota [jego brat , korzystający z uroków życia ile wlazło] ożenił się i miał sześcioro dzieci , i został majorem , i żył szczęśliwie do końca swoich dni ."

Bohaterowi literackiemu przeciwstawiłam bohatera literackiego , dowody niezbite , koniec , finito , skoro Jaśko trzydziestki dożył w dobrym stanie :mrgreen:

Yvain - Sob 25 Gru, 2010 14:06

Tamara napisał/a:
skoro Jaśko trzydziestki dożył w dobrym stanie :mrgreen:
znaczy, że dobrze dbał o zdrowie :mrgreen: i tak być powinno, bo czego innego można się spodziewać po młodym, zdrowym mężczyźnie :mrgreen:
Tamara - Sob 25 Gru, 2010 15:10

Otóż to :mrgreen:
Anonymous - Sob 25 Gru, 2010 16:14

Tamara napisał/a:
Bohaterowi literackiemu przeciwstawiłam bohatera literackiego , dowody niezbite , koniec , finito , skoro Jaśko trzydziestki dożył w dobrym stanie :mrgreen:

Finito, howgh i amen :banan_Bablu:

nicol81 - Sob 25 Gru, 2010 19:40

AineNiRigani napisał/a:
Szczegolnie, ze luksusowe wyksztalcone kurtyzany byly wlasnie dla tych pryncypialnych i inteligentnych klientow.

Luksusowe kurtyzany były dla arystokracji. I właściwie były symbolami statusu. Jasiek nawet jako bogaty fabrykant nie mógł o nich marzyć - a jako ubogi subiekt to najwyżej mógł być obsłuźony na ulicy :-P

Mamusia mogła mu najwyżej jakąś czystą służącą podsunąć, ale wątpie, by na to poszedł... :roll:

Sofijufka - Sob 25 Gru, 2010 19:58

tu sie zgadzam Z Nicol!
stawrogi - Sob 25 Gru, 2010 23:22

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Szczegolnie, ze luksusowe wyksztalcone kurtyzany byly wlasnie dla tych pryncypialnych i inteligentnych klientow.

Luksusowe kurtyzany były dla arystokracji. I właściwie były symbolami statusu. Jasiek nawet jako bogaty fabrykant nie mógł o nich marzyć - a jako ubogi subiekt to najwyżej mógł być obsłuźony na ulicy :-P

Mamusia mogła mu najwyżej jakąś czystą służącą podsunąć, ale wątpie, by na to poszedł... :roll:


Jako idealistka (z odrobiną realizmu) też w :confused3: to wątpię.... :mrgreen:

Anonymous - Nie 26 Gru, 2010 04:30

W XIX w. - okresie, w ktorym prostytucja w Anglii byla w najbujniejszym rozkwicie swojej historii, bardzo powszechne byly luksusowe domy publiczne z niezwykle eleganckimi, wyksztalconymi kurtyzanami z wyzszych sfer, ktore swiadczyly swoje uslugi za darmo lub poldarmo (panie byly arystokratkami niezaspokajanymi erotycznie przez mezow - w ten sposob wilk byl syty i owca cala, bo w mniemaniu wlasnej sfery zachowywaly pozory reputacji). Wymagania mialy dosc sprecyzowane - panowie musieli byc na poziomie, kulturalni i zdrowi. Cala reszta byla do dogadania sie. Jasiek spelnial wiec wszystkie z w/w.
Rekordy popularnosci wsrod arystokracji i bogatych mieszczan bil slynny Arystoteles, a w pamietnikach nagminnie pojawia sie inicjacja mlodych w domach publicznych. Rodzina o to dbala i traktowaa jako niezbedny element edukacji i wychowywania potomka.
I tutaj rowniez Mamuska pieknie sie moze wpasowac w schemat.

Alicja - Nie 26 Gru, 2010 07:44

stawrogi napisał/a:
Jako idealistka (z odrobiną realizmu) też w to wątpię....

dobrze, może niekoniecznie mamusia mu podsuwała, ale powiedzmy ,że przymykała oczy :wink:
przeciez nie życzymy mu nurzania się w rozpuście tylko zdrowia :mrgreen:
Tamara napisał/a:
dłonie wychudły tak , że stawy przebijały przez skórę . Wyglądał jak plansza do propagandowej pracy o ludzkich występkach , a przecież był czysty ."

gdyby Thornton miał tak cierpieć... :confused3: i powiedzcie, gdzie on uchowałby się taki nietknęty pomiędzy innymi mężczyznami, kolegami i partnerami. W teatrze po spektaklu, gdy inni wybierali się za kulisy, on przepraszałby grzecznie i wychodził? Interesy załatwiał w księgarni lub w herbaciarni i tam zapraszał innych kupców lub fabrykantów? A gdy mężczyźni rozpoczynali rozmowę o kobietach Jasiek zakrywał uszy ...? :-P
Przecież on był normalnym mężczyzną :roll:

spin_girl - Nie 26 Gru, 2010 10:35

Tamara napisał/a:
"Lata mijały . Jego zdrowy rozsądek zanikał powoli ,

Tamara napisał/a:
Twarz mu się zapadła i widać było wystające kości czaszki , skóra zrobiła się żółtobiała jak u płodu w spirytusie ; stale wyglądał jakby spocony , a między rzadkimi włoskami na brodzie wyrzuciło mu pryszcze . Oczy miał zgaszone ; dłonie wychudły tak , że stawy przebijały przez skórę


Zważywszy na fakt, iż nasz Jasiek wyglądał niczym młody bóg, a zdrowym rozsądkiem przebijał wszystkich dookoła, należy założyć iż w czystości nie trwał, tylko potrzeby ciała rozsądnie zaspokajał :mrgreen:

Anonymous - Nie 26 Gru, 2010 11:26

cbdu - ze tak powtorze :P
Anonymous - Nie 26 Gru, 2010 13:33

Mimo wszystko nie widzę Pani Thornton podsuwającej Jasiowi panny nie ciężkich obyczajów.
Przymykanie oczu owszem, chociaż nie chciałabym sugerować, że Jaś sprowadzał do domu ;)

nicol81 - Nie 26 Gru, 2010 14:46

Ja mogę wyobrazić sobie panią Thorton w roli Dulskiej- że jakby miał się szlajać, to lepiej w domu. Ale że nie widzę Jaśka szlajającego się, problem upada :mrgreen:
Anonymous - Nie 26 Gru, 2010 14:47

Nie, absolutnie nie widzę Pan Thornton w takiej roli, mimo miłości do syna, oraz sporej dozy zaborczosci(?), nie widzę :P
Hanula - Nie 26 Gru, 2010 15:16

Ja również nie widzę pani Thornton w takiej roli. Jeśli chodzi o Johna to myślę, że był tak zapracowany a co za tym idzie zmęczony, że nie miał czasu ani siły myśleć o „tych spawach”
Poza tym, troszkę Johna idealizuję ( no może nie troszkę :wink: ) i nie mogę wyobrazić sobie, że mógłby korzystać z usług kurtyzan



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group