To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II

Margarett - Wto 20 Lut, 2007 21:15

No ja nie wiem Aine
Osiemnaście latek skończone? Chę?
Bo jak nie to żadnych negliży nie zobaczysz!
:wink:

Anonymous - Wto 20 Lut, 2007 21:33

Niech no sie tylko spotkamy, to przez kolano przełożę !!! :wink:
Aragonte - Wto 20 Lut, 2007 21:41

Admete napisał/a:
Tez bym chetnie zobaczyła. Cudni są obaj jak się spierają o to, co będzie im potrzebne. A Willem Defoe jest wspaniały - ta scena w łózku z kochankiem i komentarz do tekstu "chciałem się przytulić" ;-D

Uwielbiam tę scenę :mrgreen:

Anonymous - Wto 20 Lut, 2007 21:47

He he - ja też :D
Margarett - Wto 20 Lut, 2007 21:49

AineNiRigani napisał/a:
Niech no sie tylko spotkamy, to przez kolano przełożę !!! :wink:

Oddawać filmik! :wink:

(to ja może wezmę poduszkę, tak na wszelki wypadek)

Marija - Śro 21 Lut, 2007 11:30

Oglądałam wczoraj "Bezlitosnych ludzi" z Danym DeVito i Betty Midler, a i Bill Pullman się plątał w blond zaczesce, i obśmiałam się okrutnie :mrgreen: :mrgreen: .
Pemberley - Czw 22 Lut, 2007 11:01

" King Arthur" czyli " Krol Artur". :wink: Obejrzalam w WERSJI REZYSERSKIEJ. Nie widzialam zwyklej, wiec nie wiem, gdzie sa roznice, ale moge powiedziec ze film byl DLUGI i BRUTALNY. Masa przystojnego chlopa - Clive Owen ,Ioan Gruffudd ,Hugh Dancy, Stellan Skarsgård, Til Schweiger, ale bija sie i bija, czasem padnie gornolotne zdanie o honorze i dalej tluc, potem, jaka to beznadzieja te religie swiata i powrot do bicia.
Keira na niebiesko gryzaca wroga i blyszczaca zebami na polu bitwy mile odmienna od siebie. Bylo kilka ladnych ujec wieczorowa pora. Kropka.
Nie sadze, zebym do tego filmu jeszcze wrocila...

Anonymous - Czw 22 Lut, 2007 13:17

hmmm. Bardzo uproszczone... Oczywiscie nie mam zamiaru kwestionować Twojego zdania (bo niby jakim prawem :D ), ale ja jednak zwracałam uwagę na zupełnie inne rzeczy.
Jest to jeden z moich ulubionych filmów, nie tylko ze względu na obsadę, ale i na zdjęcia, scenariusz, scenografię i wszystkie te detaliki i małe rzeczy.

Pemberley - Czw 22 Lut, 2007 14:03

Film mi wyjatkowo nie utrafil w kondycje psychiczna.. Jak mowie, mialam wersje rezyserska, moze ona jest tak brutalna. Moj maz wyrazil ochote obejrzenia, poczekam, co on powie.
Harry_the_Cat - Czw 22 Lut, 2007 17:23

AineNiRigani napisał/a:
hmmm. Bardzo uproszczone... Oczywiscie nie mam zamiaru kwestionować Twojego zdania (bo niby jakim prawem :D ), ale ja jednak zwracałam uwagę na zupełnie inne rzeczy.
Jest to jeden z moich ulubionych filmów, nie tylko ze względu na obsadę, ale i na zdjęcia, scenariusz, scenografię i wszystkie te detaliki i małe rzeczy.


Ja się zgadzam z Aine - świetnie się ogląda. I to zdecydowanie polecam wersje rezyserską - w kinowej dokonano pewnych skrótów i to nie koniecznie z korzyścia dla obrazu.
Ale ja takie kino lubię. To film z rodzaju tych, do których wracam, nawet jesli po pierwszym oglądaniu uważam je za słabe. ;)

Anonymous - Czw 22 Lut, 2007 17:27

dodam, ze bardzo mi się podobało alternatywne zalkończenie i komentarz reżysera. Trzeba przyznać, że w tym wydaniu dodatki stoją na bardzo wysokim poziomie :D
Admete - Czw 22 Lut, 2007 18:00

Jakie było to zakończenie? Bo ja znam tylko kinowa wersję?
Anonymous - Czw 22 Lut, 2007 18:46

troszke dłuzsza sekwencja na polu bitwy (już po walce) i pogrzebu. W tradycyjnej wersji Lancelot mówi o Sarmatach i wolności. W alternatywnym (a raczej pierwszym) zakończeniu lancelot niczego nie mówi.
W zasadzie całość zakończenia opiera sie na scenie pogrzebu. Gdy już spłonęły ciała, ten piktyjski chłopczyk chciał wyciągnąć miecz - tak jak Artur w dzieciństwie, ale nie mógł. Podszedł do niego Artur i powiedział, że któregoś dnia, kiedy bedzie silniejszy - wróci po niego. Reżyser powiedział, że chodziło o to przesłanie - nie wszystkie zadania mozna wykonać od razu, na niektóre trzeba czasu, trzeba nabrać siły ...
I nie ma sekwencji ślubu. Kamera przechodzi z pogrzebu na niebo i dym i bezpośrednio na konie.

Ale potem po pokazie przedpremierowym okazało się, że ludzie oczekują troche optymistyczniejszego zakończenia, stąd lancelot mówiący tekst na końcu i symbolika, ze tak naprawde nie zginłą całkowicie, że duch pozostał... No i ślub, dzieki ktoremu mamy wrazenie, ze walka nie była bezsensowan, ze walczono o lepsze jutro dla mieszkancow Brytanii itd :D

Admete - Czw 22 Lut, 2007 18:52

To już mam pewnien obraz całości. Myslę, że takie bardziej melancholijne zakończenie też by mi odpowiadało. Piękna jest ta sekwencja scen na lodzie. Idziak nieźle to nakręcił. Ciekawe jak mu wyjdą zdjęcia do nowego HP.
Harry_the_Cat - Czw 22 Lut, 2007 18:53

Ja w ogóle uważam, że wszystkie te zimowe ujęcia so piękne. :mrgreen:
Anonymous - Czw 22 Lut, 2007 19:09

Zgadzam sie z przedmówczyniami. Ten moment stóp filmowanych od strony wody, miarowy tupot, zwróćcie uwage - nawet suknia Guinewer jest dopasowana do tła, a jednocześnie sie wyróznia...
jak dla mnie film jest majsterszytkiem jeśli chodzi o zdjęcia, kostiumy i scenografię. naprawde kawał dobrej roboty.

Harry_the_Cat - Czw 22 Lut, 2007 19:17

To taka bajka która się doskonale wpasowuję w moje gusta, jak juz za duzo nie oczekuję ;)
Anonymous - Czw 22 Lut, 2007 19:40

w moje gusta sie wpasowuje nawet z oczekiwaniami :wink:
migotka - Sob 24 Lut, 2007 09:16

http://www.filmweb.pl/Dre...,Film,id=272178
Drezno
POLECAM!

BeeMeR - Sob 24 Lut, 2007 12:22

a mnie (w dużej mierze dzięki temu Forum :mrgreen: ) ostatnio wzięło na seriale i miniseriale, głównie kostiumowe. I tak ostatnio oglądnęłąm:

Żony i Córki - Wives and Daughters (1999) - ale nieszczególnie mi się podobało, zwłaszcza że żaden z bohaterów męskich mi się nie podobał (i to nie tylko wizualnie :wink: ), wszyscy tacy niezdecydowani, jak już coś zrobią to potem żałują, zmieniają zdanie albo sami nie wiedzą co dalej. Najwięcej charakteru to już miał ojciec tych dwóch flaczastych synów, no, ale to trochę za mało, żebym się filmem zachwycała i chciała do niego wrócić :twisted:

Duma i Uprzedzenie (1995) - obejrzałam, zachwyciłam się i obejrzałam jeszcze raz. I jeszcze nieraz zobaczę :mrgreen:
No bo któż mógłby nie pokochać pana Collinsa? :rotfl: :rotfl: :rotfl:
No i Darcy'ego oczywiście, bo nie widziałam lepszego Darcy'ego niż Colin, a ekranizacji już trochę i owszem. Nie bijcie, ale np. Darcy z 2005 w ogóle mnie nie przekonuje, choć sam film bardzo mi się podobał - zanim nie dobrałam do serialu... A serial już jest wśród ulubionych :serce:

North & South (2004) - jak wyżej, czyli obejrzałam, zachwyciłam się i obejrzałam jeszcze raz. I choć nie mogę nie zgodzić się z Pemberley: "Ryszard przystojny jest, super caluje i dobry dla ludu, ale i mamisynek i kopnie lezacego i firme do bankructwa doprowadzil" oraz nie dodać, że w dodatku wiąże się z kobietą, która od pierwszego spotkania dyktuje mu co i jak ma robić nie mając o tym bladego pojęcia, ale jaki on w tym cudny! Trochę mroczny, trochę chmurny, ach, ach! Serial już jest "mój" :serduszkate: .

Skazany na śmierć - Prison Break (2005) - może nie wzbudza we mnie aż takiego entuzjazmu jak dwa powyższe, i nie sądzę, żebym oglądała powtórnie, ale mi się z odcinka na odcinek coraz bardziej podoba. Obejrzałam dotychczas wprawdzie kilka pierwszych odcinków, ale będę czyhać na następne, żeby zobaczyć, co jeszcze może czekać na sprytnych braci :grin: ...

Admete - Sob 24 Lut, 2007 12:29

Do dyskusji o PB zapraszamy do watku o serialach kryminalnych i snesacyjnych. Obie z Miłosz lubimy ten serial. Co do Zon i córek to zgłaszam veto :D Uwielbiam ten serial i chciałabym przez jakiś czas pożyć sobie w takiej XIX wiecznej angielskiej wsi ;-) I bardzo mi się Roger podoba, lubię go. Zwyczajnie chcłopak był młody i musiał dorosnać. Molly to moja ulubiona bohaterka, która z dziewczynki staje się kobietą. Taka angielska Madzia Brzeska ;-)
BeeMeer Ty się skontakyuj z Trzykrotką to sobie inne kostiumowe obejrzysz - na przykład Bleak House i Middlemarch.

Harry_the_Cat - Sob 24 Lut, 2007 12:32

Uwielbiam W&D! Jest to serial cudnej urody! Mamy o tym nawet wątek. :mrgreen:

O reszcie też oczywiście mamy wątki! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Alison - Sob 24 Lut, 2007 12:51

Ja też lubie W&D. Nie jest to serial wzbudzający takie sercowe łopoty jak D&U czy N&S, ale jest miły dla oka, sympatyczny, starannie zrobiony, bohaterowie są "jacyś" nie takie mimozy nieokreślone. Pozostaje po nim miłe wrażenie.
Co do mężczyzn, to Preston, bardzo konkretnej jest urody męskiej :cool:

Anonymous - Sob 24 Lut, 2007 12:54

A ja zupełnie z innej beczki.
Od kilku tygodni ogladam sobie M.A.S.H. 4077, serial z Alanem Aldą.
I jak zakochałam sie w nim (tj i w serialu i w Benjaminie Franklinie Sokolim Oku Pierce :D ) jako małoletnia siuśmajtka, tak mi zostało ... Stara miłość nie rdzewieje?
Najpierw powstała ksiązka Richarda Hookera pt. M*A*S*H*: A Novel About Three Army Doctors. Potem film z Donaldem Sutherlandem, a nastepnie serial ...
Wszystkie były odpowiedzią na wojnę w Wietnamie, a serial i zyskał tak wielką popularnośc, że jego produkcja ciągnęła się ponad 10 lat.
Akcja dzieje się w Korei, w szpitalu polowym M.A.S.H. o numerze 4077. Bohaterami sa lekarze i personel medyczny tegoż szpitala - dwaj niesforni chirurdzy Benjamin Franklin Pierce zwany Sokole Oko i John MacIntre, zwany traperem, służbiści - major Frank "Szczurza gęba" Byrns i Margarett, "Gorące wargi" Houlihan. Mamy też pułkownika Blake'a który został mimo woli żołnierzem i całkiem przypoadkowo awansował do pułkownika jego jedynym celem jest przeżyć tę wojnę jak najmniejszym kosztem, w miarę możliwości przyjemnie i bezkonfliktowo.
Prawa ręka pułkownika jest kapral Radar O'Reily, który właściwie jest nie tylko prawą ręką, ale i lewą ręką, nogami i głową. bez niego szpital nie mógłby funkcjonować.
Mamy również kaprala Clingera, który stara się o zwolnienie z wojska na wariackich papierach - dlatego ubiera się w damskie ciuszki. Szczególnie upodobał sobie szpilki i sukienki na ramiączkach, spod których widać jego włochate ramiona i klatka pierwsiowa :D
W miarę upływu akcji bohaterowie są zamieniani - Traper na BJ-a, pułkownik Blake na pułkownika Pottera (który we wcześniejszych odcinkach grał szjbniętego generała :D ), a major Byrns, na majora Winchestera. Charakterologicznie zastępocy nieiwiele sie róznią od stwoich poprzedników :D

Skąpa scenografia, zdjęcia takie sobie i chyba o to w tym filmie chodzi. To nie budżet, ani otoczka stanowią serce tego serialu, a dialogi i sytuacje - czarny humor antywojenny, zgryźliwości i złośliwości poruczników, wredność i głupota majorów, bezradność i ciapowatość pułkownika :D

Uwielbiam te dialogi
- poprosze o przeczytanie protokołu z poprzedniego zebrania
- niczego niezanotowałem, bo byłem sam jeden. Ale mamy zebranie z poprzedniego zebrania
- przeczytajcie kapralu.
- protokół z ostatniego comiesiecznego zebrania kadry, które odbyło się 6 miesięcy temu. został wysuniety wniosek aby oficerowie naszej jednostki odbywali coroczne spotkania. Wniosek upadł, gdyż nie otrzymał ani jednego głosu. Nastepnie po tym jak kapita MacIntry odczepiła majorowi Burnsowi jego gwiazdki, zebranie przeistoczyło się w bijatykę.
- mmm, to były czasy ...
- pułkowniku !!! kapitan Pierce znowu nie jest w porzadku !
- a myślałem że masz gwarancję na cały rok...
- wszystko o czym tutaj mówimy dotyczy wojny !!!
- w takim razie składam wniosek o zakończeniu wojny !!
- ależ wojny nie można zakończyć w takis posób
- dlaczego nie? padł wniosek, więc głosujmy !!!
- kto jest za? kto przeciw? Wniosek został przyjęty. A więz zanotujmy, że wojna ta została zakończona w dniu dzisiejszym pubktualnie o 21:40 A teraz wszyscy do urzędu zatrudnienia. kto ostatni ten ciamajda...

i jedno z moich uikochanych :D
- panie pułkowniku, w szpitalu znajduje sie personel żeński. Jakie daje nam pan gwarancje w związku z gwałtami, może nawet wielokrotnymi, na naszych ciałach?
- niestety, nie możemy Wam tego zagwarantować

Stara ekipa:
http://mash.czechpark.com...alendr0705b.jpg
Nowa ekipa:
http://www.geocities.com/deadparrot22/mash1a.jpg

Alison - Sob 24 Lut, 2007 13:05

To jest cudny serial i mogłabym go jak Czterech pancernych i Klossa oglądać, w kółko. Film serialowi do pięt nie dorastał, Alan Alda z tym swoim dwuznacznym uśmieszkiem doprowadzał mnie do płaczu ze śmiechu. Uwielbiam ten rodzaj humoru, taki "z cicha pękł" :wink: .
A wątek romasowy w tym filmie jest prze...jakby tu powiedzieć, a nie skłamać...pyszny po prostu :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group