To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (1995)

Anonymous - Pią 21 Mar, 2008 15:44

Beti** napisał/a:
Za to siostra kapitana, wydaje się fajniejsza

ja byłam do niej uprzedzona , po jej roli w Annie kareninie
Beti** napisał/a:
Jesli chodzi o kapitana...nie podchodzi mi.

może ciran nie jest najpiękniejszy, ale jako kapitan prawdziwszy. Rupert nie wygląda na wilka morskiego, który na morzu, zwalczać musiał różne trudnosci.
Ale przyznać mu trzeba, że jest bardzo przyjemny dla oka.

Harry_the_Cat - Pią 21 Mar, 2008 16:58

P2007 nawet do pięt nie dorastają tej ekranizacji.
Beti** - Pią 21 Mar, 2008 17:58

lady_kasiek napisał/a:
może ciran nie jest najpiękniejszy, ale jako kapitan prawdziwszy. Rupert nie wygląda na wilka morskiego, który na morzu, zwalczać musiał różne trudnosci.
Ale przyznać mu trzeba, że jest bardzo przyjemny dla oka.

No tak masz rację...opalony Ciran bardziej pasuje na wilka morskiego od "bladego" Ruperta. :banan: :banan:

Admete - Pią 21 Mar, 2008 19:28

Harry masz rację :-) Ostatecznie nie chodzi o to, który aktor ładniejszy. Ruperta bardzo lubię ( zwłaszcza w Spooks ), ale Ciaran jest bardzo dobrym aktorem, a ekranizacja z 1995 roku jest doskonale utrzymana w duchu samej powieści. Tam wszystko jest na swoim miejscu.
Harry_the_Cat - Pią 21 Mar, 2008 20:44

Zgadza się, Admete. Ciaran mnie absolutnie nei pociąga, Amanda tez do piękności nie należy, ale tamte Perswazje to po prostu są Perwsazje Jane Austen.
maenka - Pią 21 Mar, 2008 21:13

Harry_the_Cat napisał/a:
P2007 nawet do pięt nie dorastają tej ekranizacji.


otóz to. Jak napisała wczeniej ktoras z dam po obejrzeniu wersji z 1995 , że nie wie po co nakrecono po tem inne wersje ta jest tak dobra i ja się z nią zgadzam.

Bardzo mi się podobał Rupert w wersji z 2007 (chociaż wole jako Wenthorta Ciarana).

Wersja z 1995 jest bliższa książce.

Anonymous - Pią 21 Mar, 2008 21:48

I dlatego Perswazje są w sosłownym tego słowa znaczeniu ekranizacją. rządzą w dokładności i w naśladowaniu.
Tak jak Duma z 1995, i jak Rozważna i romantyczna z Alanem(nie pomnę z którego roku). Masfield nie doczekało się jeszcze udanej ekranizacji

Beti** - Sob 22 Mar, 2008 22:02

lady_kasiek napisał/a:
I dlatego Perswazje są w sosłownym tego słowa znaczeniu ekranizacją. rządzą w dokładności i w naśladowaniu.
Tak jak Duma z 1995, i jak Rozważna i romantyczna z Alanem(nie pomnę z którego roku). Masfield nie doczekało się jeszcze udanej ekranizacji

Zgadzam się z Tobą po obejrzeniu Perswazji 1995 i Dumy 1995 :oklaski:
Nowe "ekranizacje' są okrojone, ale mimo tego bardziej mi pasują. :kwiatek:
Z resztą porównywać mogą Ci, którzy czytali książki. Pozostałym zostaje porównywanie wersji tv co nie jest do końca oczywiste... przekonałam sie o tym sama :mysle:

Ulka - Nie 23 Mar, 2008 20:16

Cytat:
P2007 nawet do pięt nie dorastają tej ekranizacji.
lady_kasiek napisał/a:
może ciran nie jest najpiękniejszy, ale jako kapitan prawdziwszy. Rupert nie wygląda na wilka morskiego, który na morzu, zwalczać musiał różne trudnosci.
Beti** napisał/a:
opalony Ciran bardziej pasuje na wilka morskiego od "bladego" Ruperta.
Admete napisał/a:
ale Ciaran jest bardzo dobrym aktorem, a ekranizacja z 1995 roku jest doskonale utrzymana w duchu samej powieści.
Harry_the_Cat napisał/a:
Amanda tez do piękności nie należy, ale tamte Perswazje to po prostu są Perswazje Jane Austen.

Musiałam wypunktować bo zgadzam się zupełnie. Rupert jest piękny i co prawda WIEM, że kapitan u JA tez był pięknym mężczyzną, ale Cirian (a propos, jak w końcu się pisze to imię, bo kazda podaje chyba inną wersję :lol: ) jest takim prawdziwym mężczyzną. Nowy Elliot jest w podobnym typie. Cirian i Amanda to ludzie z krwi i kości i chyba historia staje się bardziej prawdziwa przez nich i ich grę.m No i CH ma jednak coś co może zwracać uwagę.

Beti** - Nie 23 Mar, 2008 21:43

W uzupełnieniu dodam, że stroje Anny1995 też przynajmniej moim zdaniem są ładniejsze.
No cóz wszystko wskazuje że "1995" jest lepsza, ale nic nie poradzę, że wolę "2005" przede wszystkim z powodu obsady
Cytat:
Rupert jest piękny i co prawda WIEM, że kapitan u JA tez był pięknym mężczyzną,

:banan: :banan: :banan: :banan:

nicol81 - Nie 23 Mar, 2008 22:33

lady_kasiek napisał/a:
I dlatego Perswazje są w sosłownym tego słowa znaczeniu ekranizacją. rządzą w dokładności i w naśladowaniu.
Tak jak Duma z 1995, i jak Rozważna i romantyczna z Alanem(nie pomnę z którego roku). Masfield nie doczekało się jeszcze udanej ekranizacji

Jeśli chodzi o DiU to w dokładności i naśadowaniu rządzi wersja 1980. A RiR- chyba wszystkie trzy są zbliżone pod tym względem... :mysle: Co do MP na razie nie przeczę, choć 1983 jeszcze przed mną...
"Perswazje" 1995 są rzeczywiście wierniejsze niż te nowsze, ale chyba te z lat 70tych były jeszcze bardziej- wszak to dłuższy serial był...

Anonymous - Nie 23 Mar, 2008 23:27

nicol nie mam z Tobą o czym dyskutować, jak ty możesz doktorat pisac z tych ekranizacji, a ja jestem na poziomie stu lat za murzynami pod tym względem, bo mało widziałam.


bije pokłon :thud:

Beti** - Nie 23 Mar, 2008 23:31

No własnie....bo gdyby powstawały seriale, byłoby lepiej
a nie filmiki :( :(

nicol81 - Pon 24 Mar, 2008 00:09

lady_kasiek napisał/a:
nicol nie mam z Tobą o czym dyskutować, jak ty możesz doktorat pisac z tych ekranizacji, a ja jestem na poziomie stu lat za murzynami pod tym względem, bo mało widziałam.


bije pokłon :thud:

:wink: No jak ja lubię słuszne opinie :mrgreen:
A na serio, to Beti ma rację-seriale pozwalają na więcej, zwłaszcza pod względem bogactwa charasterystyki bohaterów. Z MP nie da się zrobić filmu na mniej niż trzy godziny, po prostu.

Beti** - Pon 24 Mar, 2008 18:14

Wiecie co sobie jeszcze pomysłałam............wspólczesne ekranizacje zmuszają nas do myślenia... nie jest w nich ujete wszystko.
Musimy rozwiajac przy nich swoja wyobrażnie, a przy okazji zainteresowanych odsyłaja do ksiązek//////////////// :mysle:

Beti** - Pon 24 Mar, 2008 18:16

lady_kasiek napisał/a:
nicol nie mam z Tobą o czym dyskutować, jak ty możesz doktorat pisac z tych ekranizacji, a ja jestem na poziomie stu lat za murzynami pod tym względem, bo mało widziałam.


bije pokłon :thud:


A ja myślałam, ze zwyczajnie miło tu zajrzeć i podyskutować, nawet jak sie jest sto lat za murzynami :pociesz:

Anonymous - Pon 24 Mar, 2008 18:26

Beti** napisał/a:
A ja myślałam, ze zwyczajnie miło tu zajrzeć i podyskutować, nawet jak sie jest sto lat za murzynami

bo tak jest :mrgreen:
zresztą tutaj człowiek nabiera ogłady, jak pierwszy raz tutaj zawitałąm to czułam się jak jakiś australopitek, Panie tutaj są tak oblatane, wiedzą tyle, mają tyle pasji, którym się oddaja. I te dyskusje, o mamo na początku to myślałam, ze się nigdy nie wkręcę, One kojarzyły niemal każdego aktora, o w tym filmie grał ten co w tamtym grał tego, ale dyskusje tu wciągaja i dużo uczą :)

Anetam - Pon 24 Mar, 2008 18:39

lady_kasiek napisał/a:
Beti** napisał/a:
A ja myślałam, ze zwyczajnie miło tu zajrzeć i podyskutować, nawet jak sie jest sto lat za murzynami

bo tak jest :mrgreen:
zresztą tutaj człowiek nabiera ogłady, jak pierwszy raz tutaj zawitałąm to czułam się jak jakiś australopitek, Panie tutaj są tak oblatane, wiedzą tyle, mają tyle pasji, którym się oddaja. I te dyskusje, o mamo na początku to myślałam, ze się nigdy nie wkręcę, One kojarzyły niemal każdego aktora, o w tym filmie grał ten co w tamtym grał tego, ale dyskusje tu wciągaja i dużo uczą :)


Dokładnie Kasiu. Ja miałam tak samo,ale teraz powoli nabieram ogłady :wink:

Beti** - Pon 24 Mar, 2008 18:39

W takim razie jesteśmy we dwójke na tym samym poziomie hahahaha
Admete - Pon 24 Mar, 2008 19:15

One, one - jakie one ;) Teraz to my - nie zapominajcie o tym ;-) prawdopodobnie zwyczajnie oglądałysmy i czytałyśmy to więcej razy, stare jesteśmy ;-)
Anonymous - Pon 24 Mar, 2008 19:18

Admete napisał/a:
One, one - jakie one Teraz to my - nie zapominajcie o tym

owszem teraz My:) na szczęście, coraz rzadziej czuję się jak troglodyta, chociaż oj zdarza się :wink:

Beti** - Pon 24 Mar, 2008 21:37

Admete napisał/a:
One, one - jakie one ;) Teraz to my - nie zapominajcie o tym ;-) prawdopodobnie zwyczajnie oglądałysmy i czytałyśmy to więcej razy, stare jesteśmy ;-)


"Stare", ja młodziutka też nie jestem!!!

annmichelle - Pon 14 Kwi, 2008 09:18

Natrafiłam na taki teledysk : http://www.youtube.com/wa...feature=related
:serduszkate:

Tamara - Pon 14 Kwi, 2008 13:52

:kwiatek: :kwiatek: :serce: :serce: :serce:
Harry_the_Cat - Sob 28 Cze, 2008 21:31

Lyme w Perswazjach 1995 i w poniedziałek w tym tygodniu:





Mam tez troche zdjęc z Bath, ale to moze innym razem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group