Richard Armitage - Ultimate Force (Komandosi) 2003
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 21:15
Pewnie zaraz oberwę pilotem/patelnią/czymkolwiek co pod ręką , ale specjalnie mnie to nie zdziwiło . Kapitan wykazał się podstawową cechą dyskwalifikującą - był nielojalny wobec reszty grupy tzn . wobec Pita , a poza tym nie był praktykiem jak oni tylko raczej teoretykiem a się mądrzył . Ujawnienie całej sprawy skończyłoby się na pewno źle , bo Pit mógł wpaść w amok - miał zespół stresu pourazowego i mógł być nieobliczalny , mógł zabić Rysia , żonę i kolegów , niszcząc w ten sposób doborowy zespół . Dla dobra jednostki było to jedyne wyjście .
Alicjo , czasem w warunkach bojowych się przełożonych nie słucha , zwłaszcza gdy wydają głupie rozkazy . Przecież zdobycie Wilna przez gen. Żeligowskiego też było wbrew rozkazom jeśli mnie pamięć nie myli (ale w 100% nie jestem pewna ) *ucieka szybciutko za drzwi*
Gosia - Śro 08 Paź, 2008 21:19
Sorry, ale skoro Pit taki niebezpiecczny dla otoczenia, to jego nalezaloby sie pozbyc.
A kapitan i tak mial zamiar odejsc.
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 21:39
| Gosia napisał/a: | Sorry, ale skoro Pit taki niebezpiecczny dla otoczenia, to jego nalezaloby sie pozbyc.
A kapitan i tak mial zamiar odejsc. |
Pit był doskonałym żołnierzem i sam chciał iść się leczyć . Natomiast zapowiedź Rysia , że nic mu nie przeszkodzi w zabraniu sobie modliszki trochę mnie przeraziła - to zabrzmiało jakby nie miał zamiaru z nikim i niczym się liczyć , jakby miał porwać ją i dzieci ale może jestem w tym wypadku za mało romantyczna ale ona była wyraźnie przerażona jego pomysłem
Też jestem ciekawa , co będzie dalej , ale skoro nie przejęli się śmiercią Rysia , to znaczy że go raczej nie lubili i nie akceptowali jako dowódcy ; w sumie faktycznym dowódcą jest po Dempseyu Henno , a Ryś tylko się mądrzył . Ja nie wiem , ale chyba takie oddziały działające w ekstremalnych warunkach muszą też rządzić się ekstremalnymi a w każdym razie swoistymi zasadami , bo to co robią jest nieprzewidywalne i rutynowy dryl zupełnie się nie sprawdzi . Co wcale nie znaczy , że popieram zabijanie każdego , który nie pasuje ,
natomiast podłożenie świni mogło się skończyć bardzo długimi korowodami formalno-sądowymi , które chyba dla dobra jednostki nie były wskazane .
Tak czy siak , wrażeń estetycznych zdecydowanie ubyło
Alicja - Czw 09 Paź, 2008 07:51
| Tamara napisał/a: | | Pewnie zaraz oberwę pilotem/patelnią/czymkolwiek co pod ręką | pod ręką to mam tylko długopis, a on jest mało szkodliwy
jak pisałam oglądałam tylko końcówkę filmu więc naprawdę nie wiedziałam dlaczego zabili kapitana. Jednakże nie uważam tego za normalny pomysł - zamrażarka i cola?? i nikt się nie zdziwił. NIKT
| Tamara napisał/a: | | bo Pit mógł wpaść w amok - miał zespół stresu pourazowego i mógł być nieobliczalny |
przykro mi to stwierdzić ale jednostki specjalne tak nie działają, a syndrom stresu pourazowego wyklucza żołnierza z jednostki na czas przymusowego leczenia. To samo dotyczy alkoholizmu. Dowódca jednostki osobiście przeprowadza rozmowę z podwładnym uprzedzajac co zrobi, a potem zgłasza go na leczenie, o ile on nie zrobi tego dobrowolnie. Nikt nie będzie ryzykował zabierania na akcję nieobliczalnego człowieka . Wiem z pewnego źródła Fakt ten i tak jest ukrywany przed ogółem społeczeństwa
| Tamara napisał/a: | | Pit był doskonałym żołnierzem i sam chciał iść się leczyć | to miłe ale nie wystarcza, żeby go zabrać na akcję i dać broń do ręki
| Tamara napisał/a: | | ale chyba takie oddziały działające w ekstremalnych warunkach muszą też rządzić się ekstremalnymi a w każdym razie swoistymi zasadami , bo to co robią jest nieprzewidywalne i rutynowy dryl zupełnie się nie sprawdzi | właśnie dlatego, że są specyficzne mają swoje własne zasady jednak obowiązuje tam bezwzględne posłuszeństwo wobec dowódcy. Odpowiadają za życie swoje nawzajem i zakłądników i nie ma tu miejsca na partyzantkę oraz samowolkę. Mogą go nawet nienawidzieć, ale słuchają rozkazów. Dlatego ich zachowanie wydało mi się mało przekonujące i nie oglądając poprzednich odcinków ani początku tego myślałam, że Richard był po stronie wroga i dlatego go zabili.
W scenariuszu nie wypalił też moment w który mieli czekać na helikopter, a jeden z nich samowolnie wyprysnął i kazał się osłaniać, bo on zaczyna akcję to znaczy może scenariusz dobry, bo jest akcja, ale w jednostkach specjalnych tak to nie działa. U najemników może tak, ale komandosi z filmu z tego co wiem są jednostką rządową, a nie najemnikami.
anika - Czw 09 Paź, 2008 09:48
| Alicja napisał/a: | Tamara napisał/a:
ale chyba takie oddziały działające w ekstremalnych warunkach muszą też rządzić się ekstremalnymi a w każdym razie swoistymi zasadami , bo to co robią jest nieprzewidywalne i rutynowy dryl zupełnie się nie sprawdzi
właśnie dlatego, że są specyficzne mają swoje własne zasady jednak obowiązuje tam bezwzględne posłuszeństwo wobec dowódcy. Odpowiadają za życie swoje nawzajem i zakłądników i nie ma tu miejsca na partyzantkę oraz samowolkę. Mogą go nawet nienawidzieć, ale słuchają rozkazów. Dlatego ich zachowanie wydało mi się mało przekonujące i nie oglądając poprzednich odcinków ani początku tego myślałam, że Richard był po stronie wroga i dlatego go zabili.
W scenariuszu nie wypalił też moment w który mieli czekać na helikopter, a jeden z nich samowolnie wyprysnął i kazał się osłaniać, bo on zaczyna akcję to znaczy może scenariusz dobry, bo jest akcja, ale w jednostkach specjalnych tak to nie działa. U najemników może tak, ale komandosi z filmu z tego co wiem są jednostką rządową, a nie najemnikami. |
W takich jednostkach działa cała grupa razem, jeżeli ktoś nie trzyma się tych zasad to niestety musi odejśc, bo działania takiej grupy nie mają szans na powodzenie akcji. Osoby mające problemy, które przekładają się na pracę też są odsuwane na pewien czas. To nie zabawa. ( wiem coś o tym)
Jest w tym filmie wiele nieścisłości. Ostatnich dwóch odcinków nie oglądałam ale z tego co pisałyście to sytuacja z zabiciem Rysia wywołałaby natychmiastowe działanie dowództwa grupy.
Tamara - Czw 09 Paź, 2008 10:43
A właśnie dowództwo (czyli Dempsey) wcale się nie zmartwiło , widać dowództwu też nie pasował Do zamrażarki go włożyli , żeby schłodzić ciało przed transportem i opóźnić procesy rozkładu . I zamiast lodu obłożyli go tym , co było pod ręka czyli coca-colą .
Został zastrzelony z broni wroga , zginął w akcji , po sprawie
spin_girl - Czw 09 Paź, 2008 14:02
Jeszcze w dodatku go zabili??????!!!!!!! Rysia??????????!!!!!!!!!!! Nie ma co, za****sty serial Rysiu, zagrajże wreszcie w czyms porządnym! Pytanie do specjalistów: z którego roku jest ta produkcja? przed czy po N&S? Jeśli przed to jeszcze Ryś jest w moich oczach usprawiedliwiony, jeśli po - to klęska.
Sofijufka - Czw 09 Paź, 2008 14:06
z 2002 chyba....
czyli PRZED
PS: obejrzałam początek [wczoraj mi telefony przeszkadzały]. No i tak mi nie pasuje, że Ryś się tak w modliszce zakochał po jednym razie, że aż wojsko chce rzucać, dzieci zabrać i w ogóle w amoku jest. Tak to mogło by być, gdyby to taki pasikonik-żuczek biurowy był, prawiczek w dodatku, a nie chłop jak dąbi przy małzonku wyglądający jak Apollo przy wypłoszu....
Sofijufka - Czw 09 Paź, 2008 20:32
zgadzam się! Na 200%!
Alicja - Czw 09 Paź, 2008 20:35
nie tylko niemoralna, ale też conajmniej dziwna. Też oglądałam dzisiejszy odcinek, pani z sas pod prysznicem z kolegami. Koedukacyjne wojsko Wojska w Angli nie stać na osobne łazienki?
Gosia - Czw 09 Paź, 2008 20:35
Skoro w pierwszym odcinku 3 serii uśmiercają dwóch ważnych bohaterów, może już aktorzy sami nie chcieli grać w tym serialu po takim zakończeniu serii 2?
Sofijufka - Czw 09 Paź, 2008 20:43
| Alicja napisał/a: | nie tylko niemoralna, ale też conajmniej dziwna. Też oglądałam dzisiejszy odcinek, pani z sas pod prysznicem z kolegami. Koedukacyjne wojsko Wojska w Angli nie stać na osobne łazienki? |
to chyba ona chciała pokazać, że "ma jaja"
Sofijufka - Czw 09 Paź, 2008 20:49
wydaje mi się, że tym odcinkiem chcieli tego Hrnna zrehabilitować... Bo poprzedni zostawił jednak taki niesmak...Jeszcze gdyby z kapitana zrobili babiarza bez serca, który sie przespał z modliszka, a potem ja wykopał z łózka i jeszcze mężowi doniósl - no to
Alicja - Czw 09 Paź, 2008 20:52
| Mag13 napisał/a: | | Bali się, że skończą w zamrażarce |
tak, jeśli znają scenarzystów
| Mag13 napisał/a: | | jak dzielny jest Henno, jak poświęca się dla dobra innych ludzi |
a nawet wziął winę nowego podwładnego kobiety, która trochę nie trafiła, na siebie. Istny hero
Tamara - Sob 18 Paź, 2008 21:23
Jest nowy kapitan - na moje niewprawne oko nieco do Ikera podobny
Sofijufka - Sob 18 Paź, 2008 21:31
kapitan ma dołki w policzkach i spacyfikował Henna, który postanowił jednak go nie odstrzelać...
Alicja - Nie 19 Paź, 2008 11:22
ufff, to dobrze, bo w takim tempie może zabraknąć w Anglii aktorów
anika - Pon 20 Paź, 2008 19:06
| Alicja napisał/a: | ufff, to dobrze, bo w takim tempie może zabraknąć w Anglii aktorów |
Spokojnie, co roku szkoły aktorskie opuszczają nowi adepci sztuki.
Sofijufka - Wto 17 Lut, 2009 18:59
właczyłam na chwilę dziś tv 5 - do herbatki - i co moje oczy zobaczyły?! Rysia w ręczniku jeno i napastującą go modliszkę.... Taaaki speszony był... ale chętny....
Gosia - Wto 17 Lut, 2009 19:02
Biedny, on tak się bronił, tak się bronił, aż w końcu nie wytrzymał
A Komandosi, zdaje się, właśnie będą teraz w Tele5, ale nie wiem, który to odcinek.
Sofijufka - Wto 17 Lut, 2009 19:03
oj, było! Pyyyszne i do tego niekaloryczne!
Gosia - Wto 17 Lut, 2009 19:05
Ciacho!
Szkoda, że ten film nie jest tak dobry, jak by mógł być...
Sofijufka - Wto 17 Lut, 2009 19:06
no, szkoda.... w następnym - jutro - chyba Rysia utrupią ! Nie oglądam
Gosia - Wto 17 Lut, 2009 19:08
Nie, to w dzisiejszym właśnie.
"Dead is forever" to ostatni odcinek z udziałem Rysia.
Rys gra w 5 odcinkach 2 sezonu:
Mad Dogs
Wannabes
The List
What in the Name of God...
Dead Is Forever
Mnie ten strasznie wkurza W dodatku to on naszego Rysia...
Gosia - Wto 17 Lut, 2009 19:56
To jest okropna, okrutna scena. Ta ich cała beztroska, przy tym czynie....
I zero konsekwencji...
Jakby nie wiadomo jakiej zbrodni się Rysio dopuścił...
Ten odcinek bardzo mi przypomina chwilami grę komputerową "Delta Force": rzeka, stanowiska karabinowe, hangary, zdobywanie budynku, wieża za schodami, uwolnienie zakładników. Wypisz, wymaluj. Nieraz w to grałam
P.s. Nie znoszę Heno!
|
|
|