To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Duma i uprzedzenie Pride and Prejudice (2005)

bezpaznokcianka - Pon 08 Sty, 2007 20:13

Trzykrotka napisał/a:
Film odwrócił zupełnie zamysł Jane Austen, inaczej porozkładał akcenty, pozmieniał charaktery i najlepiej oglądało się go tym, którzy nie czytali książki, albo nie byli do niej niewolniczo przywiązani. Ja miałam ochotę z ołówkiem w ręku zapisywac nadużycia i przeinaczenia, ale muszę przyznać, że wizja Joe Wrighta miała ogromnie dużo uroku, co widać, kiedy odgląda się filmiki zrobione przez fanów, zmontowane z fragmentów filmu (pamiętam, miałyśmy kiedyś mnóstwo linków do nich) do rożnych piosenek.

Zgadzam sie z Toba Trzykrotko! Ja to prawie, ze krzyczalam na cale kino, ze to albo tamto jest zupelnie niezgodne z epoka... chyba Elizabeth nie mogla sie pokazywac w towarzystwie w rozpuszczonych wlosach, nieprawdaz?
Albo ze Darcy wparowal z listem w srodku nocy do obcego mieszkania... albo ze poszedl sie oswiadczac tak... jakby to powiedziala ciotka Gardiner - nieformalnie odziany! no ale... o tym juz byla mowa :wink: poza tym nie cierpie jak mi cos pozmieniaja w ekranizacji :D

Harry_the_Cat - Wto 09 Sty, 2007 10:23

A ja nie podchodzę to tego z takim pietyzmem. Przy pierwszym oglądaniu byłam nieco zawiedziona, ale potem odsunęłam wątpliwości na bok i teraz cieszę się każdym kolejnym seansem ;)
Gitka - Wto 09 Sty, 2007 10:40

Harry_the_Cat napisał/a:
A ja nie podchodzę to tego z takim pietyzmem. Przy pierwszym oglądaniu byłam nieco zawiedziona, ale potem odsunęłam wątpliwości na bok i teraz cieszę się każdym kolejnym seansem ;)


Ja zrobiłam tak jak Harry i dobrze mi z tym :wink:
W dodatku pierwszy raz widziałam film w doborowym towarzystwie to i wspomnienia są piękne :lol:

Anonymous - Wto 09 Sty, 2007 23:23

Ja jestem niezwykle dociekliwa przy ekranizacjach książek, które są dla mnie ważne.
Trzykrotka - Czw 11 Sty, 2007 18:57

Film był piękny muzycznie i wizualnie i za to brawa realizatorom. Zrobiony był też dynamicznie, z ładnym montażem. Zgubiło się jednak najważniejsze - już nie patrząc na wierność czy niewierność powieści czy epoce - bohaterowie. Ja uwielbiam Elizabeth Bennet, dziewczynę nieprzeciętną, odważną, czarującą, zdecydowanie ponad miarę swoich czasów. Nie mogę pogodzić sie z Elizabeth wyglądajacą niechlujnie, niedoczesaną, z wiecznie uchylonymi ustami, głupiutką, rozchichotaną, źle wychowaną. Po prostu nie trzymałam jej strony w trakcie oglądania, a to moim zdaniem rzecz nie do przyjęcia w przypadku DiU.
Ania1956 - Pią 12 Sty, 2007 08:32

Trzykrotka napisał/a:
Nie mogę pogodzić sie z Elizabeth wyglądajacą niechlujnie, niedoczesaną, z wiecznie uchylonymi ustami, głupiutką, rozchichotaną, źle wychowaną. Po prostu nie trzymałam jej strony w trakcie oglądania, a to moim zdaniem rzecz nie do przyjęcia w przypadku DiU.


Uchwyciłaś sedno sprawy. To nie ta Elizabet, jak sobie wyobrażałam, która z upływem czasu zmienia swoje nastawienie i uczucia do Darciego . Jej wygląd i zachowanie zostawiają wiele do życzenia. :sad:

Harry_the_Cat - Nie 29 Kwi, 2007 22:45

Sie natknęłam na YT i może ktoś chce sobie przypomnieć ;)

In vain I have struggled I can bear it no longer...

Był taki czas, że puszczałam sobie tę scenę przed wyjściem do pracy :lol

Ania1956 - Pon 30 Kwi, 2007 07:49

Wielkie dzięki Harry. :smile: Właśnie jestem w pracy jako jedna z niewielu (reszta ma urlopy majowe) i odświeżyłam sobie scenkę. Humor mi wrócił i tak wogóle to jest super :smile:
achata - Pon 30 Kwi, 2007 16:16

Ja mam tak jak część dziewczyn. Umiem cieszyć się tym filmem zapominając na chwilę o książce, od czasu do czasu tylko lekko zgrzytając zębami.
Bardzo mi się podoba jak ciepło zostali pokazani Bennetowie. U Jane to co chwila było o niewłaściwym zachowaniu, że mamusia taka niepoprawna a tutaj widać, że chociaż niedoskonali są bardzo ze sobą zżyci i mocno się kochają.

Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2007 09:43

Ten film w ogóle ma wiele zalet, a przede wszystkim - moim zdaniem tę, ze bardzo odwołuje się do emocji (co lubię). No i pokazał światu talen Matthew McFadyena. Ja mam ogromny sentyment do Rosamund Pike, wydaje mi się, że taka właśnie, slodka i delikatna, powinna być Jane. Może dlatego budzi takie uczucia: że mógł być kolejną, doskonalszą ekranizacją i jakoś szkoda tej nie wykorzystanej do końca szansy.
Maryann - Śro 30 Maj, 2007 20:43

A'propos workowatych sukienek Keiry-Elizabeth - wyjątkowa okazja w bardzo przystępnej cenie. Może ktoś się skusi ? :wink:
http://www.propstore.com/...Brown-Dress.htm

Alison - Śro 30 Maj, 2007 21:00

Maryann napisał/a:
A'propos workowatych sukienek Keiry-Elizabeth - wyjątkowa okazja w bardzo przystępnej cenie. Może ktoś się skusi ? :wink:
http://www.propstore.com/...Brown-Dress.htm


Gdyby to było 6 dolarów, albo 3 funty, to może bym się skusiła, ale jak to idzie w tysiące, to musialabym przestac jeść i mieszkać, żeby sobie na to pozwolić, to i tak rozmiar wkrótce byłby nieodpowiedni, bo by mi sie "s ramion" zsunęła :wink:

izek - Czw 31 Maj, 2007 09:13

Nieźle się wycenili :shock:
Maryann, nosi Cię po wyprzedażach widzę :wink:

Maryann - Czw 31 Maj, 2007 09:19

Jasne. :wink: A na tę kieckę polowałam już od dawna. :mrgreen:
Kaziuta - Czw 31 Maj, 2007 19:57

Nieeeeeeee, no ja przepraszam, za taką ścierke tyle pieniędzy? :mrgreen:
Maryann - Czw 31 Maj, 2007 20:05

ŚCIERKĘ ?! Kreację wybitnych hollywoodzkich kostiumologów nazywasz ścierką ? :shock: :wink:
Annette - Czw 31 Maj, 2007 21:11

No wiecie, ta kreacja w końcu już ma ze 2 wieki, to ma prawo troszkę zdezelowano wyglądać :twisted:
Maryann - Czw 31 Maj, 2007 21:28

Fakt. No i cena też jak zabytek... :mrgreen:
Kaziuta - Czw 31 Maj, 2007 22:43

Maryann napisał/a:
ŚCIERKĘ ?! Kreację wybitnych hollywoodzkich kostiumologów nazywasz ścierką ? :shock: :wink:


Może oni i wybitni, może i hollywoodzcy ale mi wszystkie kreacje Keiry przypominały ścierki. :wink:

Marija - Pią 01 Cze, 2007 07:40

Taki trynd, przypomnijcie sobie kreacje Anny w Perswazjach :? ??: ... Im bardziej ściero-podłogowo albo staro-zasłonowo, tym bardziej stylowo im się wydaje :paddotylu: .
Gunia - Sob 02 Cze, 2007 13:43

W sumie ja ostatnio patrzę na te wszystkie wystawy w sklepach z sukienkami, to wyglądają jak szyte z dywanów. Nawet kostiumolodzy dali się ponieść dzisiejszym trendom. ;)
izek - Sob 02 Cze, 2007 15:05

Słuchajcie, a może to oferta nie tyle dla pań co dla panów? Może ona prosto, że się tak wyrażę z Keiry zdjęta :wink: jeszcze nie prana. Jak bandana Micka Jaggera po koncercie - dla fanki warta tyle że hoho :twisted:
Maryann - Sob 02 Cze, 2007 16:46

izek napisał/a:
Może ona prosto, że się tak wyrażę z Keiry zdjęta :wink:

Mówisz ? :wink: Jak ta tzw. "odzież mało używana" ? :mrgreen:

izek - Sob 02 Cze, 2007 22:25

Maryann napisał/a:
"odzież mało używana" ? :mrgreen:


:lol: Niezłe
Tu byłobymało ale intensywnie :wink: ... czyli kolejny raz widać, że nie ilość się liczy, ale jakość :mrgreen:

lizzzi - Pon 20 Sie, 2007 11:03

W środę na Canal+ "Duma i uprzedzenie"2005 o śmiesznej godzinie 10.35 :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group