Ekranizacje - Mansfield Park (2007)
India - Nie 18 Mar, 2007 22:25
Zdjecia te bez malunkow na twarzy sa.... w wiekszosci straszne, ale troszke mnie podtrzymuja na duchu
Wlasnie jestem w trakcie ogladania MF... I straaaaaaaaaaasznie zaluje, ze nie czytalam ksiazki.... Bo zaczyna byc naprawde ciekawie...
Fanny, no coz... Moze jest ladna, ale kurcza... na razie zbyt nie wiem jak to nazwac... barak jej urody na miare tamtych czasow... jest zbyt dzisiejsza
Ide ogladac dalej, bo reklamy sie skonczyly
Harry_the_Cat - Pon 19 Mar, 2007 00:37
Czytałam kilka opinii - ogólnie podobno adaptacja nieudana. Słaby scenariusz, montaż, prowadzenie postaci.
India - Pon 19 Mar, 2007 01:10
Powiem tak... Film fajny, ale daleko mu do DiU 2005
Czuje niesamowity niedosyt, znajac JA i jej ferie barwnych postaci...
Tutaj czulam, nie czytajac ksiazki, ze wielu watkow mi brakuje, wszystko odbylo sie za szybko... :cry: :cry: :cry: i tak jakos... Oj, ciezko powiedziec, watpie zeby Wam, ktore pewnie czytaly ksiazke spodobal sie ten film...
Jako ciekawostke dodam, ze podczas pierwszego tanca na pikniku slyszymy muzyke DiU 2005 i widzimy taniec z DiU 95 (other way mister Colins )
Takie sa moje przemyslenia, ale wlasnie wzielam sie za czytanie ksiazki :razz:
Anonymous - Pon 19 Mar, 2007 02:21
| India napisał/a: | | Powiem tak... Film fajny, ale daleko mu do DiU 2005: |
O matko z córką !!! To chyba najskuteczniejsza antyreklama...
India - Pon 19 Mar, 2007 02:27
Aine, bardzo mozliwe, ze tak wlasnie jest, chociaz to jest moje zdanie, z ktorym nie kazdy musi sie zgodzic
Anonymous - Pon 19 Mar, 2007 03:57
India, obawiam się, ze wiekszośc z nas sie z Tobą zgodzi... Naprawde sie tego obawiam...
Gitka - Pon 19 Mar, 2007 09:18
Artykuł
http://www.theherald.co.u...1268023.0.0.php
Admete - Pon 19 Mar, 2007 09:44
Zabiłabym gościa za takie spłycanie Austen:
"nineteenth-century proto-Mills & Boon romantic chick-fiction:
Pemberley - Pon 19 Mar, 2007 09:54
Faktycznie wszystkie podejrzenia sie sprawdzily. Funny bezdyskusyjnie zostala blednie obsadzona. Chociaz juz rozumiem, dlaczego Anglicy jak tak lubia. Dla nich mysle wyglada po prostu bardzo egzotycznie
Tej ekranizacji nie mozna porownywac do poprzedniej, bo trzeba by tylko marudzic Mnie denerwowalo na poczatku to nowoczesne prowadzenie kamery, ktora sie chwiala, przenosila kierunek z jednej osoby na druga tak , ze nie bylo nic widac. Kiedy oczy sie przyzwyczaily, to mozna bylo odniesc wrazenie, ze sie jest tam na miejscu, wsrod bohaterow, co bylo nawet ciekawe, ale zupelnie pozbawione magii filmu kostiumowego.
Aktorka grajaca Julie bylaby lepsza jako Fanny. W ogole osoby poboczne i wredne charaktery wypadly duzo lepiej - rola Henrego Crawforda tak zagrana, ze odbiorca tak nie do konca rozumie, czemu on chce Funny i czemu Funny go nie chce- momentami taki maly zbity jamniczek, ze serce sie kroi.
Edmund zagrany troche po mateuszkowemu - duze niesmiale oczy, zadnej stanowczosci.
Calosc filmu zostala w sumie zredukowana do watku z Crawforami i wszystko odbywa sie tylko w Mansfield Park. Z rodziny Fanny zostal przedstawiony tylko jej brat przybywajacy do niej z wizyta .
Jedyna duza odmiennosc w tym filmie to postac Lady Bertram, w tej ekranizacji jest osoba duzo obecniejsza umyslowo w wydarzeniach, przynajmniej na koniec :grin:
Ladna scena tancow na trawie, powtarzana dwukrotnie (tylko muzykow jakos nie bylo widac :razz: )
Ale bez zachwytow niestety.
moze Perswazje.
Gitka - Pon 19 Mar, 2007 11:43
Pemberley, bardzo dziekuję za wrażenia z filmu
Jednym słowem "motylków" nie było...
Szkoda, ale jakoś też mam nadzieję, że "Perswazje" będą udane.
India - Pon 19 Mar, 2007 12:19
| Pemberley napisał/a: | | Jedyna duza odmiennosc w tym filmie to postac Lady Bertram, w tej ekranizacji jest osoba duzo obecniejsza umyslowo w wydarzeniach, przynajmniej na koniec :grin: |
A mnie Lady Bertram przypominala serialowego Hurst'a jak nie spala, to chrapala, a budzila sie tylko po to, zeby kolejny raz wyglosic swoje zdanie, na temat rozmowy prowadzonej jakis czas temu... Ale fakt, na koniec sie rozbudzila i bylam w szoku, ze mimo iz wiekszosc czasu przespala, to zdazyla tez zauwazyc pewne rzeczy, ktore sie w przeszlosci dzialy...
Pemberley - Pon 19 Mar, 2007 12:38
| India napisał/a: |
A mnie Lady Bertram przypominala serialowego Hurst'a jak nie spala, to chrapala, a budzila sie tylko po to, zeby kolejny raz wyglosic swoje zdanie, na temat rozmowy prowadzonej jakis czas temu... |
bo to byla taka osoba, zyjaca glownie mopsami
| India napisał/a: | Ale fakt, na koniec sie rozbudzila i bylam w szoku, ze mimo iz wiekszosc czasu przespala, to zdazyla tez zauwazyc pewne rzeczy, ktore sie w przeszlosci dzialy... |
I to wlasnie bylo zaskakujace w tej ekranizacji...
Tworcy za deus ex machina wybrali sobie Lady Bertram.
Caitriona - Pon 19 Mar, 2007 14:54
No to klops. Z waszych wypowiedzi wynika, że MP musi poczekać jeszcze na dobrą ekranizację... Szkoda. :neutral:
Co nie zmienia faktu, że nie mogę się doczekać aż sama obejrzę ten film
Harry_the_Cat - Pon 19 Mar, 2007 15:48
Ja im więcej czytamm róznych opinii, tym jest gorzej. Wiele osób wręcz przysnęlo w trakcie...
bezpaznokcianka - Pon 19 Mar, 2007 16:05
obejrzałam nowego Mansfielda i powiem że wszystko ok tylko ta Fanny... masakiera kto dał Billie Piper jako Fanny to po prostu żałosne. Łazi z dekoltami do pasa i jeszcze się nachyla jakby specjalnie i wszystko można zobaczyć.ta farbowana pełna kobieta nie ma w sobie nic z filigraności i niepozorności Fanny.. wcale nie wygląda jak zagubione dziewczę które się Edmundowi daje prowazić za rączkę i w ogóle.. a scena kiedy Ed uświadamia sobie że kocha Fanny jest taka.. dosłowna.. nie chcę ci spoilerować jeśli nie widziałyście...poza tym lata to-to jak oszalałe po domu i w dodatku rozczochrane...miała niby grać że z niej jeszcze dzieciątko ale to nie wychodzi przy jej posturze i pełnych... pełnym dekolcie A gdzie nieśmiała Fanny P.? i w ogóle ma szczenę jak kóń conajmniej ta Billie. Powiem Wam że nawet Edmund był znośny (ale nie na tyle ładny żeby z nim zatańczyć ) a brzydota pozostałych panów też mi nie przeszkadzała. Ale ta Fanny i jej odrosty! O ile Bille uchodzi w Ruby in the smoke tak w tym filmie odpada. Zero dziewczęcości zero tej słodyczy którą się raz poraz wspomina, że jest posiadaczą. A.. i jeszcze jedno.... sceny że tak powiem balowe kręcone są w plenerze nie wiem dlaczego., Także przyjęcie Fanny kiedy to wujek ją wyróżnia i pozwala tańczyć w pierwszej parze odbywa się na trawniku mansfieldzkim. Trochę mnie to nie powiem... zdziwiło.
Ogólnie zgadzam się z przedmówczyniami, że drugi plan był naprawdę udany. Ale Fanny to porażka.
Admete - Pon 19 Mar, 2007 16:09
No proszę - potwierdzają się nasze obawy...Ja zupełnie nie wiem, co Brytyjczycy w tej farbowanej dziewczynie widzą
Harry_the_Cat - Pon 19 Mar, 2007 16:26
No wiecie, tam jest szał Doctor Who... To pewnie dlatego.
Admete - Pon 19 Mar, 2007 17:01
Tutaj dość dokładne omówienie filmu:
http://www.pemberley.com/bin/mp/mp.cgi?read=27044
Pemberley - Pon 19 Mar, 2007 18:02
| bezpaznokcianka napisał/a: | | .poza tym lata to-to jak oszalałe po domu i w dodatku rozczochrane...miała niby grać że z niej jeszcze dzieciątko ale to nie wychodzi przy jej posturze i pełnych... pełnym dekolcie A gdzie nieśmiała Fanny P.? i w ogóle ma szczenę jak kóń conajmniej ta Billie. |
Dlatego tez ja o niej nie pisze nigdy Fanny, tylko Funny
Marija - Pon 19 Mar, 2007 18:19
Aaaa, to jest aktorka z "Doctora Who" . Tak coś czułam, że jej odrosty są mi znajome . Reasumując - już kiedyś chyba o tym pisałam - pierwsza Fanny jak niedojda, druga jak szatanica, trzecia nie lepsza od drugiej, za to zupełnie nie pasująca do postaci. Tra-ge-dia. "Mansfield Park" czeka na swojego Anga Lee ??: .
Anonymous - Śro 21 Mar, 2007 00:00
Z chęcią zrobiłabym krzywdę człowiekowi który wymyślił tą głupkowatą bieganine pod koniec filmu.
I dlaczego w tych nowych ekranizacjach wszystkich oślepia...Keira: ' was so blind' i Edmund też 'was blind'
Harry_the_Cat - Śro 21 Mar, 2007 00:02
A walc????
Anonymous - Śro 21 Mar, 2007 00:03
no jest niestety....
Harry_the_Cat - Śro 21 Mar, 2007 00:08
| otherwaymistercollins napisał/a: | | was so blind' i Edmund też 'was blind' |
Ale oni chyba pozostali ślepi....
achata - Śro 21 Mar, 2007 13:54
| otherwaymistercollins napisał/a: | no jest niestety.... |
Jak ty to zobaczyłas otherway? :|
|
|
|