Ekranizacje - "DiU" '95 contra "DiU" '05
Margarett - Nie 27 Sie, 2006 14:17
| Harry_the_Cat napisał/a: | Nimloth, strasznie jesteś uprzedzona ( ). Moim zdaniem im więcej ekranizacji, tym lepiej |
Dokładnie
Anonymous - Nie 27 Sie, 2006 15:58
No jestem uprzedzona, jestem tego świadoma, lecz niestety w przeciwieństwie do książkowej Lizzy - to uprzedzenie mi nie minie .
Lepiej zakończmy ten temat lub nie pozwólcie mi w nim pisać, bo moja chęć do dyskusji, tak jak uprzedzenie, będzie wieczna .
Anonymous - Pon 28 Sie, 2006 01:36
Ja też uważam, że wersja 05 ma dużą ilość niedociągnięć, ale aż tak skrajnej opinii nie mam. I do BJ bym jej jednak nie porównywała.
Gitka - Śro 15 Lis, 2006 10:40
Klipy z dwóch ekranizacji:
Pride and Prejudice Comparison P&P 95 vs 05 Part I Edited V.
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Pride and Prejudice Comparison P&P 95 vs 05 Part II Edited V
http://www.youtube.com/wa...related&search=
India - Pon 22 Sty, 2007 22:51
Ja jestem w trakcie ogladania DiU BBC...
Plyty mam od niedzieli, a kolejne odcinki ogladam juz 5, moze 6 raz...
Oczywiscie powoli zaczynam sie zakochiwac w CF :oops: chociaz w glebi serca wciaz siedzi MM :oops:
Jestem rozbita.........
Obie ekranizacje sa tak rozne, ze nie mam sily ich porownywac...
Ale jestem pod wrazeniem niesamowitym serialu BBC...
A zauwazylyscie, ze w obu tych ekranizacjach gra ta sama osoba??
bezpaznokcianka - Pon 22 Sty, 2007 22:52
| India napisał/a: |
A zauwazylyscie, ze w obu tych ekranizacjach gra ta sama osoba?? |
tzn. KTO?
India - Pon 22 Sty, 2007 23:09
Kurczaki, zebym to ja wiedziala kim ta Pani jest, tzn. chodzi mi o prawdziwe nazwisko
W obu ekranizacjach wystepuje raczej jako statystka - tanczy na balu.
W DiU BBC wpada na nia Collins, podczas tanca z Lizzie na balu w Netherfield, w DiU 2005 zas wytepuje w podobnej roli widac ja podczas pierwszego i drugiego balu, mozna latwo rozpoznac, bo ma charakterystyczne rysy twarzy jedyna zmiana to taka, ze w DiU 2005 jest siwa jak golebica prawie
Nie wiem czy nie zagmatwalam :oops:
bezpaznokcianka - Pon 22 Sty, 2007 23:16
eee.. to pewnie jest statystka profesjonalistka tancerka. Ktoś tam musiał wszak tańcować ech nie widziałam tyle razy DiU 2005 żeby to zauważyć :razz:
lady_ania - Wto 20 Lut, 2007 08:30
| Harry_the_Cat napisał/a: | No to skoro juz pojedynek, to wklejam linka do stronki, gdzie jest taki pojedynak na ujecia:
http://liminalliz.livejou...488.html?page=2
Bardzo jestem ciekawa Waszych uwag do poszczególnych zdjęć... |
1. 1995
2. 2005
3. 1995
4. 1995
5. 1995
6. 1995
7. 1995
8. 1995 !!! nie podwazalnie!! Boski Collins!!
9. 1995
10. 1995
11. 1995
12. 1995
13. 1995
14. 1995
15. 1995
16. 1995
17. 1995
18. 1995
19. 1995 i 2005 (oba widoki domu sa piekne...)
20. 1995
21. raczej 1995
22. 1995
23. 1995 (to dostojenstwo) Jak Georgiana moje mie rozpuszczone wlosy??
24. 1995 (bardziej czarujacy)
25. 1995 niepodwazalnie
26. 1995
27. 1995
28. 1995 !!!!!!
29. 1995
Ja po prostu cenie ekranizacje oddajace jak najbardziej ksiazke. A dokladnie chodzi mi o przekazanie emocji niz dokladnie taka oprawe jak opisala ja JA.
trifle - Czw 01 Mar, 2007 12:17
O, to ja też się pobawię w ocenianie.
1. 1995.
2. 2005
3. 2005
4. 1995
5. 1995
6. 1995
7. 1995
8. 1995
9. 1995 (ale tu błąd jakiś, bo kadr z 2005 to nie z tego balu przecież tylko z tego pierwszego
10. 1995!
11. 1995
12. 1995
13. 1995
14. 1995 (czemu ci z 2005 stoją jak kołki?)
15. 2005
16. 1995
17. 2005
18. 1995
19. 1995, o zdecydowanie, mmm
20. 1995
21. 1995
22. 2005
23. 1995
24. 1995
25. 1995, o tak, pani Bennet z 1995 jest absolutnie nie do pobicia
26. 1995 i Lady C. de Bourgh też
27. 1995
28. 1995
29. 1995
I tak w ogóle to zgadzam się, z kimś, kto to powiedział wcześniej, że im więcej ekranizacji tym lepiej. Hehe, nie mogę się doczekać następnej może 2015?
O, a może by się tak zabawić w castingowych ludzi i obsadzić role - z aktorów zupełnie innych niż ci z serialu 1995 i filmu 2005? Macie pomysły?
Harry_the_Cat - Czw 01 Mar, 2007 12:36
Pomysł przedni, ale wymaga przemyśleń chyba...
A tymczasem - witaj, Trifle, zapraszam do Przywitalni w dziale "Na każdy temat", zachęcam do przeczytania regulaminu i uczulam na "Komunikaty" od czasu do czasu
Ulka - Czw 01 Mar, 2007 16:28
| Nimloth napisał/a: |
24. jak już wiele z Was pisało - od Wickhama aż bije podłość i obłuda...
|
Od którego? Dla mnie ten z 95 na pierwszy rzut oka jest pełen obłudy, a niestety nie tak przedstawiała to JA-"dostał cały pozór cnoty", bodaj tak to ujęła Lizzy. I poza tym powinien być urodziwszy... Chociaż więc dla mnie Wickham ma twarz raczej tego z 95, to jednak gdy wejdę w analizę muszę uznać, że jest nietrafiony.
| Nimloth napisał/a: |
| Cytat: | | Brenda’s character, Mrs Bennet, was wearing a costume from the 1770s really |
Jeżeli reżyser osadził akcję w 1797 roku, wychodzi na to, że pani Bennet przez niemalże 30 lat miała tą samą sukienkę. Wtedy metody czyszczenia materiałów były inne i z materiału sprzed 30 lat (no, powiedzmy że 20) niewiele by zostało, poza tym - po urodzeniu piątki dzieci raczej by nie weszła w starą suknie.
|
A poza tym pani Bennet dbała o to, by być modną i "na topie", nieprawdaż :grin: Pamiętacie, jak wypytywała o nowinki (rękawy) panią Gardiner?
| Maryann napisał/a: |
Ale gnębi mnie inna kwestia. Wytłumaczcie mi proszę, jak to możliwe, że lady Katarzyna wpadła do Longbourn w nocy, a już o świcie Darcy (który przecież był w Londynie) o tej wizycie wiedział ? Przecież z Rosings do Hertfordshire było "więcej niż pół dnia dobrej drogi", z tego połowę do Londynu ? |
Wyjaśnieniem będzie D&U z 1940-gdzie lady Katarzyna "nawiedza" Lizzy, atakuje ją...a potem idzie do siostrzeca i mówi mu"Oświadczaj się"..
Ja osobiście z kina po D&U wyszłam oczarowana.. Ale jeśli chodzi o zgodność z duchem JA-to na pewno wersja 95 jest tą "właściwą" nawet jeśli niektóre rozwiązania w filmie wydają się właściwsze (patrz Wickham).
Trudno jednak mi było, jest stawiać obok siebie te dwie ekranizacje (?)- są tak różne.. Film jest chyba mniej ekranizacją, bardziej wariacją na temat..
A jeśli chodzi o początkowe pytanie :grin: : to wygrywa Colin
Anonymous - Czw 01 Mar, 2007 18:57
| Ulka napisał/a: | | [Film jest chyba mniej ekranizacją, bardziej wariacją na temat.. |
I to jest chyba zdanie-klucz do rozpatrywania tego filmu. jesli będziemy traktować ją jako ekranizację - zawsze będzie wzbudzać więcej krytyki niż zachwytów. W momencie gdy podchodzi się do tego jak do filmu na motywach P&P, to co nas razi, te wszystkie nieśicłości - tracą znaczenie. Można wtedy z czystym sumieniem zachwycać się pięknym filmem, plenerami, zdjeciami i muzyką.
Anonymous - Pią 02 Mar, 2007 08:11
A ja jeszcze dodam (nie martwcie się, na 19-naste urodziny trochę wydoroślałam i nie będę się wykłócać jak kiedyś ), że chyba liczy się pierwsze wrażenie (first impression ), moje było negatywne i po prostu nie mogę pozytywnie już spojrzeć na ten film.
Witaj Trifle :razz:
Anonymous - Pią 02 Mar, 2007 09:19
PIerwsze wrażenie zawsze może się zmienić. Bo odbiór filmu zależy od nastawienia i konkretnego sformułowania czego się spodziewać.
Anonymous - Pią 02 Mar, 2007 09:38
Ale nie musi. Tak jak na przykład Lizzy nie zmieniła swojego zdania o panu Collinsie .
Dobra, obiecuję, że już nie będę wchodzić w ten temat .
India - Nie 04 Mar, 2007 00:13
Dziewczyny, a widzialyscie to ale ktos mial pomysl
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Anonymous - Nie 04 Mar, 2007 01:14
Przyznaję - bomba. Wykonanie idealne, genialnie dobrane sceny, dialogi...
Dziewczyna (bo widać tutaj kobiecą rękę ) miała kilka genialnych posunięć - m.in zrobienie wszysto w formie czarno-białej, przez co nie widać róznicy w taśmie filmowej.
Do tego tak staranne ciecia, że nie widać kiedy następuje przejście
I po trzecie - to oko pani Bennet wskazuje ze ma olbrzymie poczucie humoru.
Ja już nawet nie chylę czoła, ja po prostu leże. O tak:
Gosia - Nie 04 Mar, 2007 09:10
Swietnie zrobione! Ma autor talent do montazu.
Ale Matthew nie pasuje do Jennifer, za to Colin idealnie!
Co ja zrobie, ze jednak wole Dumę 1995, pod kazdym wzgledem.
Anonymous - Nie 04 Mar, 2007 09:53
Ale ta scenka zmontowana z Jennifer przychodzacą do Lizzy i kiwającym główką Mateuszem - dla mnie bomba.
Kaziuta - Nie 04 Mar, 2007 15:47
Świetne. Padam na twarz przed nieznanym mi talentem
Ulka - Nie 04 Mar, 2007 20:20
świetny pomysł Ale szkoda Colina dla Keiry i Jennifer dla Matthew... Jennifer chybaby za bardzo go zdominowała
India - Nie 04 Mar, 2007 22:56
Pomysl super :grin: zszokowana bylam jak to ogladalam, bo jest swietnie zrobione, tylko jakos bardziej pasuje mi Colin do Keiry niz Matthew do Jennifer
Anonymous - Nie 04 Mar, 2007 23:31
| India napisał/a: | jakos bardziej pasuje mi Colin do Keiry niz Matthew do Jennifer |
Racja
Gunia - Pon 05 Mar, 2007 17:52
Fajnie zmontowane. Gdyby tylko tak nie migało w scenach balowych (co było konieczne), to w ogóle by człowiek się nie poznał.
|
|
|