Muzyka - Vinceroooo!... albo o operze
RaczejRozwazna - Pią 05 Wrz, 2025 12:41
No wiesz u mnie na jednej konsultacji się skończyło, nie ma czego zazdrościć 😏
Ania Aga - Pią 05 Wrz, 2025 19:12
https://youtu.be/T_6Xe6GmAGc?si=Np5H3lK0euM7m4EU mniej więcej od 7 minuty jest kompilacją różnych wykonań Prząśniczki, i w takim miksie Orliński brzmi ciekawie
Aragonte - Sob 06 Wrz, 2025 22:19
Wrzucam, może ktoś skorzysta, ja na pewno chętnie obejrzę i posłucham - to "Wesele Figara" z lat siedemdziesiątych, gdzie Figarem (podobnie jak we wcześniej nagranym "Cyruliku sewilskim" Rossiniego) jest Hermann Prey. Są polskie napisy, więc ogląda się zupełnie na luzie, jakość wizji całkiem dobra:
https://www.youtube.com/watch?v=5pTla2pobIg
Aragonte - Sob 06 Wrz, 2025 22:22
| Ania Aga napisał/a: | | https://youtu.be/T_6Xe6GmAGc?si=Np5H3lK0euM7m4EU mniej więcej od 7 minuty jest kompilacją różnych wykonań Prząśniczki, i w takim miksie Orliński brzmi ciekawie |
O, to filmik na stronie Teatru Wielkiego, one są często bardzo przyjemne i ciekawe. Zaraz sobie posłucham, dzięki!
Edit: no, trochę tych "Prząśniczek" było. Podrzucam jeszcze Santor - genialna dykcja, żadne "ć" czy "dź" nie zostało zjedzone:
https://www.youtube.com/watch?v=pu7NabsKLYY
Aragonte - Pon 08 Wrz, 2025 10:48
Ponieważ wzięłam się w ten weekend za słuchanie "Wesela Figara" (w wersji filmowej w Hermannem Preyem jako Figaro oraz - ups - niemieckojęzycznej też z Preyem, ale w roli hrabiego Almavivy) to YT usłużnie podsuwa mi różne filmiki w temacie. No i pod jednym:
https://www.youtube.com/shorts/XIa_iu_uD4Q
znalazłam taki komentarz (tłumaczenie automatyczne, był po włosku ):
Warto pamiętać, że w XVIII wieku rejestr barytonowy nie istniał. To Verdi kanonizował ideę barytonu w jego dzisiejszej postaci. Nawet Figaro z Cyrulika sewilskiego jest napisany na bas, ale tessitura relegowała go do barytonów.
Faktycznie tak było?
Tamara - Pon 08 Wrz, 2025 11:35
Tego nie wiem, pierwszy raz o tym słyszę. Baryton łapie górne rejestry basa i dolne tenora, więc nie bardzo mi to gra, bo to tak, jakby uznać że mezzosopran to alt, a alt ni cholery nie wyciągnie górnego zakresu mezzosopranu (chyba że ma się skalę Violetty Villas). Istnieje coś takiego jak bas-baryton, ale bas jako taki Figara raczej nie da rady. No i skoro baryton jako taki nie istniał, dlaczego jednocześnie istnieją partie barytonowe i basowe np u Mozarta w Czarodziejskim flecie, gdzie mamy baryton Papagena i bas Sarastra? Mozart raczej głuchy nie był i wiedział , na jaki zakres głosu pisze. Być może ktoś w tym komentarzu chciał błysnąć, ale nie do końca doczytał o co chodzi. Poza tym w XVIII wieku popularny był instrument smyczkowy o nazwie baryton, na który note bene dużo komponował Haydn, strojony na niskie dźwięki od D wielkiego do d razkreślnego, co by w sumie mogło pokrywać się częściowo ze skalą głosu.
Aragonte - Pon 08 Wrz, 2025 11:53
No właśnie mnie tez zdziwił ten komentarz i dlatego tutaj go wrzuciłam.
RaczejRozwazna - Pon 08 Wrz, 2025 13:02
Nie chodzi o rejestr barytonowy tylko głos określany barytonem. Wielu barytonów wykonuje np. arie Bacha czy Haendla, ale w partyturze widnieją one jako partie basowe. Wydaje mi się, że podobnie było z mezzosopranem.
Poniżej fajny artykuł o specyfikacji głosów.
https://orfeo.com.pl/stimmfach-to-niemiecki-system-kategoryzacji-glosow/
Tamara - Pon 08 Wrz, 2025 13:52
AAA to wszystko wyjaśnia
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2025 22:23
O, dzięki, Rozważna
No proszę, co znalazłam - Franco Corelli śpiewa tu duet z "Otella" z naszą Teresą Żylis-Garą:
https://www.youtube.com/watch?v=kjBArNkC4vQ
RaczejRozwazna - Czw 11 Wrz, 2025 23:09
Ach to jest mój ukochany "nocny" duet miłosny z Otella Jest w nim znakomicie oddana muzyką charakterystyka postaci - gwałtownego, impulsywnego Otella (zwróćcie uwagę na te nagłe przyspieszenia tempa, zmiany dynamiki, porwane, niedokończone jakby frazy muzyczne) oraz słodkiej, łagodnej Desdemony, łagodzącej wybuchowy charakter męża (wolniejsze, stabilne tempo, jasne barwy instrumentalne). I jak pięknie się zgrywają coraz bardziej w tym duecie. No piękny kawałek
Żylis-Gara jest tu znakomita (swoją drogą była pacjentką mojej mamy lata temu ). Natomiast Corelli jest w moim odczuciu zbyt płaczliwy i wzniosły, nie ma tego potrzebnego tu rysu szaleństwa. Lepszy jest tu chociażby Placido Domingo (ale wciąż nie to do końca).
https://youtu.be/NXA4EsCO33Y?si=X3KvBFUFakLsSvQv
Natomiast ja mam gdzieś płytę z zupelnie znakomitym nagraniem Otella - ale po wielu przeprowadzkach i remontach - nie wiem gdzie i nie pamiętam wykonawców
Aragonte - Pią 12 Wrz, 2025 02:01
Mam nagranie "Otella" z Mario del Monaco w swojej ikonicznej roli, ale przyznaję, że ciągle jeszcze nie zdążyłam przesłuchac Corelli nigdy nie porwał się na całego "Otella", może uznał, że to nie dla niego.
Znalazłam duet miłosny z Mario del Monaco z "Otella", mam nadzieję, że to ten:
https://www.youtube.com/watch?v=6Hc5JYHzouM
RaczejRozwazna - Pią 12 Wrz, 2025 05:38
Nie, Monaco to też nie to. Znajdę tę płytę.
Aragonte - Sob 13 Wrz, 2025 00:32
Znajdź koniecznie, ciekawa jestem, które to wykonanie
Algorytm YT podrzucił mi jedną z arii Haendla:
https://www.youtube.com/watch?v=KwMR2Z9-zz4
No pięknie to moje "dziecko Setantowe" śpiewa
Nie widziałam Margo od ponad 10 lat, ale kiedyś tańczyła w moim zespole. No, ale to stare dzieje i se ne wrati.
Admete - Sob 13 Wrz, 2025 14:39
Pięknie śpiewa.
Aragonte - Wto 16 Wrz, 2025 22:55
Żeby nie było, że tylko gromadzę zasoby (płyty CD), to zaznaczę, że coś tam udało mi się przesłuchac Mam za sobą "Cenerentolę" Rossiniego z Cecilią Bartoli, czyli operowego Kopciuszka - w fabule nie ma macochy, o dziwo, ale złe siostry są. Bardzo przyjemnie się tego słuchało w tle, ale mam wrażenie, że spora częśc arii kończyła się podobnie - szybciej, głośniej, więcej
https://www.youtube.com/watch?v=iuOVHThmI0Q
Ale tak czy siak jest to melodyjne i przyjemne dla ucha.
Druga opera, którą z przyjemnością sobie wysłuchałam (w dwóch partiach) to "Lucia di Lamermoor" z Joan Sutherland i Pavarottim. Stosunkowo mało było Pavarottiego, mam wrażenie, że sporą częśc "Łucji" zdominowały basy. Zastrzegam, że wcześniej "Łucji" nie słyszałam, więc oczywiście wszystko jest tak, jak miało byc "Lucia di Lamermoor" bardzo mi się podobała, choc nie wskażę na razie żadnej ulubionej arii. Wpadło mi też w ucho parę sekwencji chóralnych.
Poza tym słuchałam sobie i oglądałam "La Nozze del Figaro" na YT z Hermannem Preyem, ale nie doszłam do końca. Zastanawiam się, co tak skandalicznego było w sztukach Beaumarchais, że je wyklinano w XVIII wieku - ja Figara bardzo lubię jako postac
Tamara - Śro 17 Wrz, 2025 10:02
| Aragonte napisał/a: | | Zastanawiam się, co tak skandalicznego było w sztukach Beaumarchais |
kontekst społeczny - służba miała jakieś swoje życie i ośmielała się sprzeciwiać i oskarżać panów. Był wyklęty jako zarzewie buntu.
Aragonte - Śro 17 Wrz, 2025 14:10
| Tamara napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Zastanawiam się, co tak skandalicznego było w sztukach Beaumarchais |
kontekst społeczny - służba miała jakieś swoje życie i ośmielała się sprzeciwiać i oskarżać panów. Był wyklęty jako zarzewie buntu. |
No cóż, w "Weselu Figara" hrabia jest niewdzięczną i niewierną szują, a w "Cyruliku" jest średnio bystry i potrzebuje pomysłów Figara, żeby zacząc działac. Jestem gotowa zaśpiewac Marsyliankę prosto mu w nos
Aragonte - Pią 06 Lut, 2026 14:27
Podrzucę tu, żeby ewentualnie przesłuchać w domu na telewizorze - to cała opera Dionizettiego "Lucrezia Borgia" z Joan Sutherland i Geddą:
https://www.youtube.com/watch?v=JOAeR3XC040
|
|
|