To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Trzykrotka - Wto 19 Cze, 2018 16:37

Admete napisał/a:
Jedna dotyczyła człowieka, który nie sprostał wymaganiom korporacji i załamał się.

To bardzo smutne motywy. Misaeng się przypomina :?

Mam coś dla Agn :kwiatek:
Popatrz, państwo z King's Woman w nowej dramie razem :banan: Ten w granacie to niegdysiejszy król, prawda?
http://minidrama.net/the-...r-c-drama-2018/

Agn - Wto 19 Cze, 2018 19:41

Och tak to on!!! Z przyjemnoscia zerkne. Tylko niechze to nie bedzie taka sieczka jak KW... Nie zniose drugi raz takiej morderczej historii (tak pieknie sfilmowanej, lachudry, torturowali mnie!).
Admete - Wto 19 Cze, 2018 19:42

Trzykrotka napisał/a:
To bardzo smutne motywy. Misaeng się przypomina :?


Autor scenariusza porusza ważne dla Koreańczyków społeczne problemy. Dlatego serial się w Korei podoba. W 8 odcinku pięknie wykorzystano ten wierszyk dla dzieci:

https://en.wikipedia.org/wiki/Cock_Robin

Podobno sędzia, który jest autorem scenariusza zna się świetnie na literaturze angielskiej.

Trzykrotka - Wto 19 Cze, 2018 21:09

Agn napisał/a:
Nie zniose drugi raz takiej morderczej historii (tak pieknie sfilmowanej, lachudry, torturowali mnie!).

Do dziś nie obejrzałam ostatniego odcinka, nie mogłam. Strasznie smutna historia, nie tylko głównej pary, ale innych kobiet z haremu, brata królewskiego, matki... Czytałam potem o Pierwszym Cesarzu Qin w książce historycznej. Tak się pchał do zjednoczenia, a państwo niewiele go przeżyło.

Trzykrotka - Śro 20 Cze, 2018 10:43

Spróbowałam wczoraj About Time, żeby się przekonać, czy porzucić, czy kontynuować. Ale nie, tego się nie da kontynuować. Jaka nudna drama się zrobiła po bardzo ładnym początku. Główni bohaterowie zupełnie gina w tle, ani pan, ani pani nie mają dość intensywności, żeby chciało się na nich patrzeć. Akcja się wlecze, a na dodatek kalka goni kalkę. Zły ojciec-czebol, który chce rządzić życiem syna i starszy brat, który młodszego podkopuje. Zaaranżowana i niekochana narzeczona - czebolówna, która zrobi wszystko, żeby wykopać szczęśliwszą rywalkę - Kopciuszka. Kopciuszek, dobry, słodki i piękny. Teraz do kompletu doszła jeszcze pierwsza miłość, dawna ukochana, sprowadzona żeby rozbić związek Księcia z Kopciuszkiem.
O nie :confused3: Greasy Melo nie będę nawet sprawdzać, to samo z Handsome Man. Taka obfitość potencjalnie dobrych dram i - kicha.

Agn - Śro 20 Cze, 2018 10:59

Nie za dobrze to wszystko brzmi. To nie bede sprawdzac. Na pana mialam ochote, ale na pania nie. Teraz i na tresc nie mam.
Trzykrotka - Śro 20 Cze, 2018 11:45

Nie, naprawdę nie warto. Drama niby miała ten aspekt supernaturalny, ten "licznik czasu," jaki bohaterka widzi na ciele każdej napotkanej osoby, prócz bohatera. Ale to się jakoś rozmyło, rozmazało, zostało tylko przeciętne melo. I tak jak w przeciętnym rom komie What's Wrong With Secretary Kim oczu nie możesz oderwać od ekranu, bo Główni ci nie pozwalają, tak tutaj tej charyzmy wyraźnie brakuje.
Agn - Śro 20 Cze, 2018 12:35

Możliwe, że pomysłu starczyło tylko na te zegarki. I np.na jedną scenę - pasowała by taka, w której by bohaterka odliczała komuś czas: "Trzy... Dwa... Jeden..." :P
Trzykrotka - Śro 20 Cze, 2018 15:13

Agn napisał/a:
Och tak to on!!!

Ja jeszcze o tym, bo mnie zaciekawiło nazwisko głównej aktorki. Dilraba Dilmurat. Jak Induska raczej niż Chinka. Doczytałam, że pochodzi z plemienia Uyghur, o tureckich korzeniach
https://en.wikipedia.org/wiki/Uyghurs

O proszę, jeszcze przed King's Woman grali razem!
https://www.dramafever.co...25E8%258A%25B1/

Admete - Śro 20 Cze, 2018 17:28

Z powodu przerw w dostawie seriali wzięłam się za Shine oraz go crazy z Jang Hyukiem. I panie te są znajome. Wiem, że tam ludzie narzekali na zakończenie, ale nie wiem nawet czy do zakończenia dotrę, to się nie przejmuję.
Aragonte - Śro 20 Cze, 2018 18:33

A masz to czy oglądasz w necie? Bo kiedyś nawet chciałam to wypróbować.
Agn - Śro 20 Cze, 2018 19:53

Trzykrotko, to probowalam jakis czas temu, ale okrutnie mnie znuzyl juz pierwszy odcinek.
Natomiast to co podsunelas na pewno przetestuje. :)

Trzykrotka - Śro 20 Cze, 2018 22:28

Agn napisał/a:

Natomiast to co podsunelas na pewno przetestuje. :)

To koniecznie daj znać co i jak :kwiatek: I poslij na Wschód :kwiatek: Ja właśnie zdobywam Secrets of Three Kingdoms, bo co podejrzanie dużo komentarzy ma ta drama na tumblrze. To zwykle coś znaczy :kwiatek:

Shine or Go Crazy jest do pewnego momentu i zabawne i dynamiczne i w ogóle dobre się ogląda, więc fighting! Zabawne jest nałożenie sytuacji Wang So na dzieje tej samej rodziny opowiedziane w ML - Jang Hyuk kontra Jun Ki na przykład. I panie znajome :lol: Zagrały potem obie w Come Back Ajussi, tylko tam nie stały na wrogich pozycjach. Końcówka podobno porozwalała wielbicieli - ja chyba do niej nie dotrwałam :zawstydzona2:

Aragonte - Śro 20 Cze, 2018 22:41

Trzykrotka napisał/a:
Shine or Go Crazy jest do pewnego momentu i zabawne i dynamiczne i w ogóle dobre się ogląda, więc fighting! Zabawne jest nałożenie sytuacji Wang So na dzieje tej samej rodziny opowiedziane w ML - Jang Hyuk kontra Jun Ki na przykład. I

Mnie właśnie to zaciekawiło (tj. inna odsłona Wang So) i dlatego miałam (kiedyś) ochotę spróbowac Shine or Go Crazy.

Ale na razie grzebię w tłumaczeniu Chiefa Kima (ciągle ten pierwszy odcinek, nie wyobrażajcie sobie za dużo). Znowu będzie licentia poetica w dużej ilości, bo mam wrażenie, że dosłowne tłumaczenie po polsku jest czasem... eee, dziwne, niezrozumiałe albo niesmaczne.
Za dużo dziś nie zrobię, bo mam jeszcze inne plany, ale chcę dojechac tak do połowy odcinka.

Edit: no dobra, mam nieco ponad pół odcinka, 33 minutki. Ciekawe, czy w każdym odcinku nasz kreatywny księgowy będzie miał ileś tam barwnych metafor, nad którymi będę się męczyc :-P

Admete - Czw 21 Cze, 2018 04:55

Słyszałam właśnie o tym zakończeniu w Shine, ale na razie nie przejmuje się za bardzo. Oglądam to na zupełnym luzie i tylko do momentu aż się nie znudzę.
BeeMeR - Czw 21 Cze, 2018 06:48

zmęczyłam 11 odc. LL w kilku ratach i powiedziałam sobie dość - na razie, zwłaszcza że w perspektywie jest rozstanie wyjojczane przez matkę i ciąg dalszy matactw złych. Nauka jujitsu ładna, ale bez większego związku z niedawną raną w brzuchu ;) W sumie bitwa szpitalna też nie miała wiele związku ;)
I tak wyjeżdżam w sobotę na tydzień - jak się drama skończy to zobaczymy :mrgreen:
(przede wszystkim za co nowego/starego się zabiorę ;) )

Trzykrotka - Czw 21 Cze, 2018 10:39

Aragonte napisał/a:

Edit: no dobra, mam nieco ponad pół odcinka, 33 minutki. Ciekawe, czy w każdym odcinku nasz kreatywny księgowy będzie miał ileś tam barwnych metafor, nad którymi będę się męczyc :-P

Aragonte, nawet nie wiesz, jak się cieszę na twoje tłumaczenie :banan:
Na Arang też nie tracę nadziei :trzyma_kciuki:


W LL zostały 4 odcinki, więc jakoś już się dociągnie, choć mam wrażenie, że do dobrego początku drama już nie wróci. Jakiś sezon na dramy o letniej temperaturze, czy co? A może zawsze tak było, że z całej masy propozycji tak naprawdę dla potomności zostawała jedna- dwie? :mysle:

What's Wrong With Secretary Kim odc. 5

Tutaj też przydałoby się trochę urozmaicenia. Od kilku odcinków wałkujemy temat: wiceprezes się zakochał, ale nie wie, jak to okazać :roll: I mamy rozliczne sceny padania na siebie nawzajem z wpatrywaniem się sobie w oczy i całą serię zabawnych sytuacji pod hasłem dam ci coś, czego ty wcale nie chcesz oraz zaproszę cię na kolację, ale nie na kurze łapki, które lubisz. Dochodzi do tego ostry konflikt z bratem i próby walki o sympatię sekretarki w ramach tej braterskiej wojny :roll: Nudno trochę, brakuje w tym dynamiki i rozwoju. Na razie nadal z przyjemnością patrzę na aktorów, ale za chwilę może mnie znudzić.

Admete - Czw 21 Cze, 2018 11:01

Polecam Secret mother i Miss Hammurabi. Świetną dramą był też My Mister.
Trzykrotka - Czw 21 Cze, 2018 11:22

Z Secret Moter na pewno pójdę dalej. Zmęczyło mnie chaotyczne miotanie się matki. Musiałabym chyba trochę przewinąć... My Mister na razie odkładam, ale nie wykluczam. Widzę, że bardzo dobre opinie ma też Come and Hug Me. Zerknęłam kiedyś na pierwszy odcinek i podobało mi się - tak na zasadzie "może kiedyś."
Aragonte - Czw 21 Cze, 2018 11:30

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, nawet nie wiesz, jak się cieszę na twoje tłumaczenie :banan:

Na pewno będziesz testerką, jeśli się zgodzisz :wink:
Spróbuję dociągnąć tłumaczenie tego odcinka do końca tygodnia. Myslę, że z nim będzie najtrudniej, bo ciągle muszę ustalać terminologię po polsku. Z tytułowym Kimem jest problem. On jest nazywany chiefem, jego późniejszy landlord z działu określa się jako director, a bohaterka ma rangę deputy chief. Ale nie mam pewności, czy ona nie jest jednak zastępcą pana nr 2, a nie Kima... :zalamka: No mota mi się to strasznie i będę to pewnie jeszcze korygować i ujednolicać. Trochę się nie dziwię, że na DF wolą olać te rangi i przechodzą na określenia typu "Ms Cho", "Mr Lee" itd. :-P Być może faktycznie stanie na tym, że Kim będzie enigmatycznym menedżerem (i tak czasem go tak tytułuję, od czasu do czasu nazywam go "księgowym"), a pozostali - kierownikiem działu i zastępcą. Ughh :zalamka:

Admete - Czw 21 Cze, 2018 11:45

Trzykrotka napisał/a:
Musiałabym chyba trochę przewinąć...


Ale potem już go nie ma, dość szybko się ogarnia. Oglądam Come and hug me. Całkiem mi się podoba, jak na melo ;)

Trzykrotka - Czw 21 Cze, 2018 12:04

Na pewno z tym ruszę :kwiatek: bo drama mi się podobała. Rzecz w tym, że musze odczekać, az się ogarnę z przygotowaniami do remontu i przetrwać upały.
Admete - Czw 21 Cze, 2018 15:02

Upały są nieznośne, to fakt.
Trzykrotka - Pią 22 Cze, 2018 08:05

What's Wrong With Secretary Kim 6
To nawet zabawne, jak powtarzalne są wszelkie randkowe - dramowe rytuały. Obowiązkowo: nakarmić-dac/wyciągnąć z maszyny ulicznej/ustrzelić na strzelnicy pluszaka-wziąć do wesołego miasteczka :roll: Miasteczko można też wynająć w całości, jak nasz wiceprezes. I rzecz jasna musi być też scena, w ktorej to romantycznie nastawiony czebol dostaje jak obuchem w łeb, bo jego pani pokazuje mu jak jeść kurze łapki, ramen, albo świńską skórę przypiekaną na ruszcie :roll: Na polu randkowym mamy wszystko to, plus czebolski przejazd autobusem (po raz pierwszy w życiu) i nieudaną próbą pierwszego pocałunku.
Do tego wszystkiego dopinają jak kwiatek do kożucha motyw mrocznych wydarzeń z przeszłości, którą oczywiście sekretarka dzieliła z jednym (którym?) z braci, zaciekłą nienawiść, jaką nasz wiceprezes żywi do hyunga, który pojawia się jako trzeci filarek w obowiązkowym trójkącie miłosnym...
Gdyby nie to, że codziennie wracam do domu półżywa i mam ochotę tylko na coś, co mi mózgu nie zmęczy, oraz to, że aktorzy mi się nadal podobają, dałabym sobie spokój

Agn - Pią 22 Cze, 2018 09:06

Ja tam dociagne LL do konca bez marudzenia i z zadowoleniem i bede wam tu trula o swych zachwytach. :P

Rana w brzuchu i walka - aj tam, przezylam nietomnego zolnierza na granicy smierci, ktory wstaje z lozka i leci sie tluc z wrogiem - takie cos przy nim to pikus. ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group