Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 10:33
| Trzykrotka napisał/a: | | może BeeMer dogonię. | Na pewno dogonisz, mnie ze trzy - cztery wieczory wylecą Miałam wczoraj czas i potrzebę odpoczynku po słoikowaniu, to nadgoniłam. Jestem w połowie -sprawę syna prokuratora zamknięto (albo i nie, czas pokaże, takie gnidy zawsze znajdą wyjście ewakuacyjne
| Trzykrotka napisał/a: | lepiej czlowieku udawaj, że nie przykładałeś do tego dziadostwa ręki | Właśnie, żebyż to tłumaczenie nie zgrzytało tak tu i ówdzie
z "naukowych" rozważań - przy okazji retrospekcji wallkissu z W zauważyłam, że LJS niby nic, niby bez reakcji ale wyszedł pani na przeciw lekkim pochyleniem ciała
Admete - Śro 17 Sie, 2016 10:40
| Cytat: | | a jak tłumacz mógł kilka razy wrzucić stopkę to tez nie wiem |
Nie przeszkadza mi to zupełnie. Jest, bo jest. Nie mam czasu oglądać. Zawsze coś wyskoczy.
Trzykrotka - Śro 17 Sie, 2016 11:27
| BeeMeR napisał/a: |
z "naukowych" rozważań - przy okazji retrospekcji wallkissu z W zauważyłam, że LJS niby nic, niby bez reakcji ale wyszedł pani na przeciw lekkim pochyleniem ciała |
Niby nic, a jednak, nie? Co mi się między innymi podoba w W, to niewątpliwa swoboda bycia ze sobą obojga aktorów. Całują się bez wstrętu, a wręcz z dużym zapałem, kiedy ogląda się różne bts widać, że mają ciepłą, miłą relację
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 13:17
| Admete napisał/a: | | Nie przeszkadza mi to zupełnie. Jest, bo jest. | Mnie nie przeszkadza z początku lub końca (może być tak i tak) dramy - na napisach początkowych/końcowych, nigdy w trakcie filmu/dramy. W trakcie mnie irytuje i wybija z rytmu. Bo np. następuje jakaś emocjonalna scena, ktoś cierpi/jest szczęśliwy, a tu radosny napis, że tłumaczy jakiś ktoś i że mu się podoba/ómiera czy jeszcze jakieś licho. Nie lubię. Właściwie nie znoszę. Nie lubię też wychodzenia przed orkiestrę i dawania końcowych napisów tuż po zakończeniu dialogów, a przed zakończeniem filmu. Nie lubię i już. I jeszcze pojawiającego się na całej długości filmu podpisu grupy tłumaczącej, który mi wystaje zza napisów dialogowych - pojawia się i znika. Zawsze wywalam.
| Trzykrotka napisał/a: | Niby nic, a jednak, nie? Co mi się między innymi podoba w W, to niewątpliwa swoboda bycia ze sobą obojga aktorów. Całują się bez wstrętu, a wręcz z dużym zapałem, kiedy ogląda się różne bts widać, że mają ciepłą, miłą relację | I dobrze. Świetnie są nakręcone sceny, jak on ja niesie - lekko, bez najmniejszego wysiłku - jak tylko postać z komiksu albo inny superheros potrafi
No i mamy kilkakrotnie zaliczony stały numer dramowy, tj. nagły u-turn samochodowy
(btw. "zaliczenie" dziewuszki też mi się podobało )
Trzykrotka - Śro 17 Sie, 2016 13:55
| BeeMeR napisał/a: |
Świetnie są nakręcone sceny, jak on ja niesie - lekko, bez najmniejszego wysiłku - jak tylko postać z komiksu albo inny superheros potrafi |
O tak, to był popisowy numer Niósł ją lekko jak piórko, a na dodatek w tzw. "małżeński" sposób, czyli na rękach, przytuloną do jego ramienia, a nie po koreańsku - na barana. Bardzo romantycznie i ładnie
| BeeMeR napisał/a: |
(btw. "zaliczenie" dziewuszki też mi się podobało ) |
Czekaj, które....?
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 14:09
| Trzykrotka napisał/a: | Czekaj, które....? | To z którego "khemała" Agn
| Cytat: | Trzykrotka napisał/a:
biedna-zaharowana-pogardzana w domu dziewczynka o złotym sercu? - zaliczona
Khem! |
strach się pytać przez kogo
(przepraszam, stara jestem (albo zboczona pracą z mężczyznami którym się wszystko kojarzyło) i też już mi się wszystko kojarzy
W3 zaliczone - podoba mi się wielce kolejny pomysł na cliffhanger - pokazać się herosowi nago
albo w negliżu - sk laniam się ku temu drugiemu, bo miała jakiejś paseczki na sobie sugerujące że zdecydowała się na prześwitujący czarny negliż, może tłumacz uważał, że "nago" lepiej brzmi
Kissu nr 2 okropny - tj. przygarnięcie z pistoletem malownicze, Brzydactwo w fachowym, idealnym układzie ciała i twarzy, ale ona ma wytrzeszcz okropny. Ona ogólnie jest wyłupiastooka
Admete - Śro 17 Sie, 2016 14:27
| BeeMeR napisał/a: | | Mnie nie przeszkadza z początku lub końca (może być tak i tak) dramy - na napisach początkowych/końcowych, nigdy w trakcie filmu/dramy. W trakcie mnie irytuje i wybija z rytmu. Bo np. następuje jakaś emocjonalna scena, ktoś cierpi/jest szczęśliwy, a tu radosny napis, że tłumaczy jakiś ktoś i że mu się podoba/ómiera czy jeszcze jakieś licho. |
Nie zwracam uwagi, w takich scenach często napisy nie są potrzebne Bywa też, ze najpierw czytam, a potem wracam i oglądam nie patrząc na dół ekranu. Możliwe, ze jak się ogląda na tv, to te napisy są mniej widoczne. Ekran duży, literki raczej małe i na samym dole.
Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 15:18
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | No cóż, gdyby to było tylko ładne męskie ciało... ale miałam na myśli raczej to, że podziwiałam je w ruchu i niekoniecznie było to ganianie z mieczem chociaż to też się zdarzało. |
Nie zmienia to faktu, że należy się tym radować. Ładna erotyka to żadne zło. |
Toteż zgorszona nie jestem Nienawidzę tylko scen gwałtów dlatego przewinęłam na razie starannie scenę z Kang Ha Neulem.
| Agn napisał/a: | Na resztę odpowiem jak wrócę z pracy, tymczasem - Moon Lovers alert! Nowe postery!!! |
Piękne są oba
Sądząc z pierwszego, rysuje się wyraźny trójkącik
Trzykrotka - Śro 17 Sie, 2016 15:56
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Czekaj, które....? | To z którego "khemała" Agn
| Cytat: | Trzykrotka napisał/a:
biedna-zaharowana-pogardzana w domu dziewczynka o złotym sercu? - zaliczona
Khem! |
strach się pytać przez kogo
(przepraszam, stara jestem (albo zboczona pracą z mężczyznami którym się wszystko kojarzyło) i też już mi się wszystko kojarzy
|
mnie się kompletnie nie skojarzyło
Aczkolwiek nie wątpię, że nim minie drama, albo tuż po dziewuszka "zaliczy" któregoś z panów. Życzyłabym jej tego czwartego.... bo pierwszy i drugi to palanty, a trzeci - dzieciak.
BTW - scena, w której Kopciuszek zrzuca buty, oddaje sukienkę, torebkę i biżuterię i odchodzi w dal boso i w samej halce była bardzo ładna.
Plakaty z Moon Lovers wygłaskane, ale piękne Pomyślce, jaką widownię zapewnili sobie twórcy, skoro na dramę czeka faklub Jun Ki, Ha Neula, Ji Soo, IU i tego chłopaka, który gra Trzynastego. O fanklubie zespołu EXO to nawet nie wspomnę.
Admete - Śro 17 Sie, 2016 17:46
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW - scena, w której Kopciuszek zrzuca buty, oddaje sukienkę, torebkę i biżuterię i odchodzi w dal boso i w samej halce była bardzo ładna. |
O niej właśnie pisałam - bardzo mi się podobała. Czwarty to ochroniarz? jasne, że to nie on się pannie dostanie - obstawiam zbuntowanego
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 18:14
W4 (sama się dziwię w jakim tempie połykam dramę ) no ale dzień pochmurno-deszczowy
Druga sukienka podoba mi się bardziej - ta z rękawami była nieco zbyt ajummowata jak na młodą dziewczynę W tej bez rękawów wygląda bardzo zgrabnie.
W mundurku więziennym tez się ciekawie prezentuje
Bardzo mi się podobała scena w której bohater dowiedział się, że jest bohaterem komiksu - i efekt w postaci zatrzymania jego tudzież odwiedzenia świata realnego - bardzo ciekawy pomysł na dramę
z wieści: premiera Moon lovers została przełożona.
https://www.dramafever.co...premiere-date-/
Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 18:54
Ciekawe, czy ktoś zgadnie (wątpię), jaką dramę zaczęłam oglądać
Dla ułatwienia powiem, że Shin w niej nie gra
Admete - Śro 17 Sie, 2016 18:55
W?
Trzykrotka - Śro 17 Sie, 2016 19:28
Ja też obstawiam W
Moon Lovers przekładają? O nie, chyba pęknę! Dołączę do Admete i będę kląć na olimpiadę.
Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 19:50
| Trzykrotka napisał/a: |
Ja też obstawiam W
Moon Lovers przekładają? O nie, chyba pęknę! Dołączę do Admete i będę kląć na olimpiadę. |
Nie, nie W - oglądam coś starszego. BeeMeRkowi się podobało
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 20:10
Mnie się wiele rzeczy podobało - bardzo, bardzo wiele
Stawiam na Coffee Prince?
(bo temu robiłam reklamę i dawałam, to ciepły romans, ufam, że się spodoba nie tylko mnie)
Jeszcze ze skojarzeń filmowych z W4 - Truman Show - gdy Truman odkrył, że cały świat wokół niego to fikcja, i szukał wyjścia - temu się samo objawiło, a świat zamarł, ale jakieś dalekie skojarzenie mam. No i Terminator - bo w tej charakterystycznej pozycji się znalazł w naszym świecie, acz odziany (to i lepiej )
Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 20:19
| BeeMeR napisał/a: | Mnie się wiele rzeczy podobało - bardzo, bardzo wiele
Stawiam na Coffee Prince?
(bo temu robiłam reklamę i dawałam, to ciepły romans, ufam, że się spodoba nie tylko mnie) |
Bingo Uznałam, że należy mi się jakiś miły romansik podczas urlopu
Admete - Śro 17 Sie, 2016 20:58
Ten Terminator tez mi się skojarzył i myślę, że to było celowe. W Truman show tego zatrzymania nie pamiętam, bo dawno oglądałam, ale tam raczej prawdziwa rzeczywistość wyzierała spod tej sztucznej.
Agn - Śro 17 Sie, 2016 21:00
| BeeMeR napisał/a: | If in Love Like Them (2007)
(...)
Arcydzieło to to nie jest - ale i się podobało |
Być może, że to by mi się całkiem podobało. Wysępię następnym razem.
| Aragonte napisał/a: | Detale, powiadasz Capsy, powiadasz... i gify? |
No co! Dorosłe jesteśmy.
Pod kołderką możesz schować.
| Aragonte napisał/a: | więc chyba tylko pospamuję od czasu do czasu Shinem |
Spamuj do woli, a nie kryguj się. Lubię twoje spamy.
| Aragonte napisał/a: | Agn, ciesz się ciszą, spokojem i tym, że nikt nie marudzi, jaki to jest niewyspany |
Nie przypominam sobie żadnego marudzenia, natomiast przypominam sobie, że się zamartwiałam, czy aby na pewno ci jest wygodnie.
| Aragonte napisał/a: | O bebiku będę pamiętała - mam go też zamawiać dla siebie. No, ale to dopiero jesienią. Na razie zaciskam pasa, bo jutro przybędzie do mnie nowy komputer stacjonarny |
Spoko, na razie pojadę na tym, przecież nie wyrzucę - zużyję do końca.
| Aragonte napisał/a: | ale miałam na myśli raczej to, że podziwiałam je w ruchu |
A czy ktoś zabrania podziwiania w ruchu?
| Aragonte napisał/a: | niekoniecznie było to ganianie z mieczem |
A to zależy, jak na to spojrzeć.
| BeeMeR napisał/a: | z "naukowych" rozważań - przy okazji retrospekcji wallkissu z W zauważyłam, że LJS niby nic, niby bez reakcji ale wyszedł pani na przeciw lekkim pochyleniem ciała |
To pewnie po to, by nosa mu nie zgniotła.
| BeeMeR napisał/a: | | Mnie nie przeszkadza z początku lub końca (może być tak i tak) dramy - na napisach początkowych/końcowych, nigdy w trakcie filmu/dramy. W trakcie mnie irytuje i wybija z rytmu. |
Ja nienawidzę (co już wiecie) dopisków tłomacza - mam ochotę go wtedy w rzyć kopnąć. Nie znoszę też, jak tłumacz przechwala się, kto tłumaczył fefnaście razy - m.in. w połowie dialogu, bo kogo interesuje, co mówią aktorzy, ważniejszy jest przecież tłumacz.
| BeeMeR napisał/a: | (przepraszam, stara jestem (albo zboczona pracą z mężczyznami którym się wszystko kojarzyło) i też już mi się wszystko kojarzy |
Mnie też, stąd chrząknięcie.
| Aragonte napisał/a: | Piękne są oba
Sądząc z pierwszego, rysuje się wyraźny trójkącik |
Choć jedna zauważyła...
| Trzykrotka napisał/a: | Plakaty z Moon Lovers wygłaskane, ale piękne Pomyślce, jaką widownię zapewnili sobie twórcy, skoro na dramę czeka faklub Jun Ki, Ha Neula, Ji Soo, IU i tego chłopaka, który gra Trzynastego. O fanklubie zespołu EXO to nawet nie wspomnę. |
Oj, tłumy będą siedziały przed telewizorami, ulice Korei wymiecie na czas emisji.
Wczoraj na soompi o tym dyskutowaliśmy i nam wyszło, że nie będzie opóźnienia. Teraz trochę kiepsko, bo na wszelkich plakatach, teaserach itd. wpisywana jest data premiery jako 29.08. Nie życzę sobie opóźnienia. Co mnie Doctorsi? Ostatnio ich treść można wcisnąć w 5 minut...
| Aragonte napisał/a: | Ciekawe, czy ktoś zgadnie (wątpię), jaką dramę zaczęłam oglądać
Dla ułatwienia powiem, że Shin w niej nie gra |
To znacznie zawęża krąg podejrzanych.
| Trzykrotka napisał/a: | | Moon Lovers przekładają? O nie, chyba pęknę! Dołączę do Admete i będę kląć na olimpiadę. |
Ja nie do końca, ale nie podoba mi się to...
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 21:09
| Aragonte napisał/a: | Uznałam, że należy mi się jakiś miły romansik podczas urlopu | Jak najbardziej - mnie drama kliknęła w drugim odcinku, bawiłam się świetnie, co się naśmiałam to moje
| Admete napisał/a: | | ten Terminator tez mi się skojarzył i myślę, że to było celowe | Też tak myślę - w Truman zatrzymania nie było, ale od razu cały świat wydał się Trumanowi inny, spiskujący (bo tak było w istocie), tu bardziej chodziło mi o tą inność i potrzebę wyjścia gdzieś indziej.
| Agn napisał/a: | Być może, że to by mi się całkiem podobało. Wysępię następnym razem. | Obawiam się, że już nie mam
Agn - Śro 17 Sie, 2016 21:12
No to się zobaczy. Gdzieś pewnie jest...
Nowe capsy! Dla odmiany tym razem IU - kto widział BBJX ten wie, że to jako żywo pierwsze chwile dramy.
(Mam nadzieję, że wypadku głównej pani nie pokażą jak Chińczycy - tak to przesadnie zobrazowali, że rechotałam przed monitorem.)
Agn - Śro 17 Sie, 2016 21:51
Dobra, kochane, jeśli ktoś się zestresował potencjalnym opóźnieniem SH:R to spieszę donieść, że takowego nie będzie. Doctors w którymś momencie będzie miał podwójny odcinek (czy też 2 jednego dnia) i wszystko pójdzie zgodnie z planem. A zatem 29.08 - PRZYBYWAJ!!!
TO JUŻ NIECAŁE DWA TYGODNIE!!!
A co w chińskiej wersji? Czternastka ukrywa się w namiocie mongolskiej księżniczki, a że mongolska księżniczka ma osobowość wesołej, ale uprzykrzonej muchy... właśnie kazała mu się umyć, a ten ostrożnie, by mu się wąsy nie odlepiły. Księżniczka więc namolnie za nim gania, o co chodzi i jaka wysypka i koniecznie chce obejrzeć. I weź księżniczce powiedz, żeby się odpieprzyła. Swoją szosą - Czternasty książę to kawał przystojniaka. Ma wyraźne, krzaczaste brwi, wygląda dzięki temu interesująco.
Nudzić mnie zaczyna wątek Ruoxi zakochanej w Ósemce. Czekam z niecierpliwością na Czwartego, a tu nic (a mamy 12. odcinek!). I jeszcze ten Głupiec Koronny... rany, on naprawdę został wybrany na następcę tronu??? Patrząc na jego działania i pomyślunek, czas najwyższy przeprosić Dziesiątkę. Ten był prostolinijny, ale Dwójka to niezły ćwok.
Aragonte - Śro 17 Sie, 2016 22:42
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Uznałam, że należy mi się jakiś miły romansik podczas urlopu | Jak najbardziej - mnie drama kliknęła w drugim odcinku, bawiłam się świetnie, co się naśmiałam to moje |
Na razie ogląda mi się fajnie, uwagi mam do jakości technicznej i standardowo do tłumaczenia No nic, spróbuję nie zwracać uwagi na jakieś durne błędy.
BeeMeR - Śro 17 Sie, 2016 22:43
| Agn napisał/a: | | No to się zobaczy. Gdzieś pewnie jest... | Ja brałam z tej ostatnio wrzucanej strony.
A tymczasem W robi taki bajzel w księgarni, że Agn by go chyba pogoniła bejsbolem - no chyba, że książki zakupił
Kolejny kissu i kolejny wytrzeszcz - nie mogę tej baby - przed chwilą klapka jej się nie domykała od buzi, teraz znowu ten wytrzeszcz a Brzydactwo tak się stara
Agn - Śro 17 Sie, 2016 22:48
| BeeMeR napisał/a: | | A tymczasem W robi taki bajzel w księgarni, że Agn by go chyba pogoniła bejsbolem - no chyba, że książki zakupił |
Aż się boję spytać - co zrobił?
| BeeMeR napisał/a: | | nie mogę tej baby - przed chwilą klapka jej się nie domykała od buzi, teraz znowu ten wytrzeszcz a LSK tak się stara |
Widać coś musi mieć otwarte na oścież, żeby oddychać.
U mnie Ruoxi wyrecytowała wierszyk / piosenkę Bei'le, ten się prawie spłakał ze szczęścia (mam nadzieję, że KHN nie będzie musiał takich scen odgrywać). No, wreszcie na scenie pojawił się Czwarty książę - i chyba wie aż za dobrze, gdzie szlajał się Czternasty.
|
|
|