Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 10:06
| Cytat: | Ja tak nie mogę. Ja muszę do zakończenia dojść tak, jak mi reżyser i scenarzysta przykazał. Np. zakończenie Joseon Gunman ślicznie mi zwieńczyło całą odyseję, którą przeszłam z tym serialem - taka wisienka na czubeczku. No i znając koniec historii pewnie by mi się odechciało, że nie wspomnę o tym obgryzaniu paluchów w trakcie dramy, które na pewno by mi odpadło. | Ja różnie - czasem mi nie szkodzi, że znam samo zakończenie (np. o Arang co nieco wiedziałam, odnośnie Gumiho mi się tez obiło o uszy końcówka), bo mi to pozwala się przyzwyczaić do jakiejś niecodziennej idei i zaakceptować ją. Jak oglądam na bieżąco i dostaję coś od czapy to czasem trwa zanim przetrawię i zaakceptuję dane rozwiązanie. Znajomość kisóów mi zupełnie nie przeszkadza - albo wiedza, że nie ich będzie - bo też dodaje nastawieniu.
Ale mimo wszystko wolę oglądać na świeżo, tj. nie wiedząc co będzie jak będzie i kiedy - to na pewno ma większy impakt: nawet jeśli się chwilowo oburzę lub rozczaruję najczęściej po jakimś czasie mi rozwiązania siadają - nie wszystkie wszakże. No i to daje pole do wymyślania moich własnych alternatywnych rozwiązań - a to lubię jak wiecie, gdy mnie drama kręci
| Cytat: | | . A prywatnie nie prezentuje się źle. I ciągle się uśmiecha, a to lubię. | Też to lubię - ten nieodmienny, piękny uśmiech i tak białe zęby, że mnie regularnie zazdrość ściska. Może źle się wyraziłam, niedokładnie, chodziło mi o to, że te uśmiechy są urocze, ale bardzo chłopięce, błazenada też, a ja wolę bardziej męskie wydania w dramach. Które w dodatku wcale nie stronią od uśmiechu, nie skąpią ich jak LMH, ale są jednak bardziej facecie. To, że JunKi umie grać też uśmiechem - wykorzystać go nie tylko radośnie, ale i np. kpiąco, ironicznie też mi się ogromnie podoba. Bo np. taki Hanjo pojawiający się po raz pierwszy z tym krzywym uśmiechem - mistrzostwo świata . Gdyby pojawił się z ponurą miną - to by tego efektu nie było.
Że już nie wspomnę o tym, że wybór dram akcji (albo dodawanie akcji/walk do dram, jak w Arang ) też działa ogromnie na korzyść.
W każdym razie zachwyconam - jego rolami, jego dramami i Lee JunKi też
| Aragonte napisał/a: | | A Arang zasygnalizowała niejakie zaangażowanie, chwytając go za szatki, kiedy kamera już odjechała | Muszę się przyjrzeć w takim razie, bo ja tam widziałam wersję "rób co chcesz, tylko mnie do tego nie mieszaj"
Zaangażowanie to ja widziałam najwyżej nad rzeką, na łące i w making of - i chyba faktycznie tamte buziaki są najbardziej na luzie
| Trzykrotka napisał/a: | Och, ten pierwszy był tym piękniejszy, że niespodziewany | Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany
Mnie oświeciłyście co będzie i kiedy będzie i jak będzie - nawet zdjęcie poglądowe dostałam w wątku przed obejrzeniem sceny
No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu.
Anaru - Czw 23 Paź, 2014 10:16
| Trzykrotka napisał/a: | Ale jaki okrąglutki się zrobił |
Wieczorny ramen się kłania, jak twierdzi
(Tu wywiad z nim)
http://www.dramafever.com...-or-his-height/
ta fryzura mi się zdecydowanie bardziej podoba
A Arang jak na razie jestem zachwycona!
gdyby nie konieczność wyskoczenia po mleko (artykuł absolutnie pierwszej potrzeby ), to bym siedziała z nosem wlepionym w ekran i wielkim bananem jak sądzę.
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 10:58
| BeeMeR napisał/a: | Że już nie wspomnę o tym, że wybór dram akcji (albo dodawanie akcji/walk do dram, jak w Arang ) też działa ogromnie na korzyść. |
No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują - BTW czytałam gdzieś, że sztuki walki zaczął trenować jako mały dzieciak, bodajże trzyletni - tzn. pewnie w takim czasie, kiedy dzieciaki zaczynają ćwiczyć balet, żeby coś w tym osiągnąć)
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Och, ten pierwszy był tym piękniejszy, że niespodziewany | Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany
Mnie oświeciłyście co będzie i kiedy będzie i jak będzie - nawet zdjęcie poglądowe dostałam w wątku przed obejrzeniem sceny
No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu. |
Moja wina, moja bardzo wielka wina ale to ujęcie z niespodziankowym kissem mnie tak rozochociło i tak się spodobało, że nie oparłam się pokusie i wrzuciłam do wątku.
Obiecuję poprawę
Szlaban na oglądanie dram mam dalej, ale jakoś nakręcenie na Junki mi nie mija - khem, w sumie to stwierdzam, że zaczyna mi się podobać także jako on sam (te uśmiechy, te oczy, och i ach ), chociaż najbardziej kręci mnie jako bohater dramowy więc pewnie dalej będę tu faflunić nieco. Jakoś musicie to znieść
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 11:01
| Aragonte napisał/a: | | No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności | Hero?
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 11:09
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności | Hero? |
Ej no, dobra, dobra Zapomniałam o Hero. Ale nawet tam jest scenka, kiedy to ćwiczy wykopy wyżej głowy niemalże pod okiem ex-gangstera. Poza tym dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem No i Hero nie jest rom-komem, na szczęście, chociaż komedii jest tam sporo
Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 11:10
Jun Ki -n flower boy na rozgrzewkę i obudzenie
  
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 11:11
Jedynka i czwóreczka najbardziej mi się podobają
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 11:16
Czwóreczka to Wilczek
Agn - Czw 23 Paź, 2014 11:52
| Trzykrotka napisał/a: | Scena z Ropuchem i fasolkami w YAAS była boska |
Ja się bałam, że on tych młodzików ową fasolą pozabija.
| Trzykrotka napisał/a: |
No przestań, takimi wąskimi, azjatyckimi, a fe.... |
Trzykrotko, nie bluźnij.
| Trzykrotka napisał/a: |
W 2 odcinku MSH asystent Hwang (późniejszy nieboszczyk) straszy Yang Mi (drugą późniejszą nieboszczkę), że jak będzie wściubiać nos w nie swpje sprawy, to oczy jej się jeszcze bardziej "skoszą." i demonstruje palcami na własnej głowie, że będą... jak u Jun Ki |
Ja już postanowiłam, że dramę wywalam po obejrzeniu, zostawiam sobie tylko 4 pierwsze odcinki, by obejrzeć je jeszcze raz z twoim tłumaczeniem. I chętnie zobaczę tę scenkę, bo jako żywo jej nie pamiętam.
| Trzykrotka napisał/a: | Ja chyba nawet nie wiem, jak on wygląda tak zupełnie prywatnie |
A zdjęcia się same wklejały, nawet niektórym pomogłam w tym czynie... co mi tu koleżanka opowiada.
| Trzykrotka napisał/a: | | albo on, albo jego agencja mają świetnego nosa do scenariuszy. Gra w dramach, które się świetnie ogląda i w których on może pokazać, co potrafi. |
O, to to to! Prawda.
| Aragonte napisał/a: | Bronię honoru Junkiego - z jego strony to wall-kiss nie był stanowczo, przyjrzałam się uważnie przed chwilą |
No przeca napisałam, że się starał, w przeciwieństwie do kobietki, która skromnie przeczekała moment.
Ja się czasem zastanawiam nad heroizmem tych babeczek z dram - jakąż one siłą woli się wykazują, by się powstrzymać i grzecznie przeczekać, aż kamera uchwyci swoje, a potem będzie trzeba się odkleić od filmowego partnera. Doprawdy nie wiem, jak one to robią.
| Trzykrotka napisał/a: | Ale jaki okrąglutki się zrobił |
No właśnie już widziałam te zdjęcia i się zastanawiam, co się do ciężkiej zarazy stało. Strasznie ma napuchniętą buzię. Mam nadzieję, że to nie jest jakaś opuchlizna pooperacyjna. Może faktycznie, jak sugerują, że to przemęczenie, brak snu (oj, wtedy to i ja mam buzię, że się w drzwiach nie mieści) i takie tam.
Daliby mu odpocząć...
| BeeMeR napisał/a: | Bo np. taki Hanjo pojawiający się po raz pierwszy z tym krzywym uśmiechem - mistrzostwo świata . |
Aż mi się to przypomniało... Już bym chętnie odświeżyła tę dramę, ale jeszcze sporo do oglądania. I trochę z Junkim.
| Cytat: | W każdym razie zachwyconam - jego rolami, jego dramami i Lee JunKi też |
Ot i mam podobnie.
| BeeMeR napisał/a: | Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany |
Np. dla mnie. Bo jak mi powiedziałyście, że Sędzia się zdenerwuje i coś zrobi, to myślałam, że rozwali chałupę lordowi Choi. A tu takie delicje...
| BeeMeR napisał/a: | | No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu. |
Oj tak, wierz mi.
Ile on tego ramenu zjadł?!
| Anaru napisał/a: | to bym siedziała z nosem wlepionym w ekran i wielkim bananem jak sądzę. |
Przecież ty nie lubisz bananów, przypominam.
| Aragonte napisał/a: | | Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował |
A to zależy od rom-komu, bo jeśli bohater Junkiego musiałby wybranki swego serca bronić przed zakusami tego drugiego / wrednego szefa, to wykop by się wcisnął.
| Aragonte napisał/a: | | w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują |
A mnie zachęcają do większego ruchu - też chcę być taka sprawna. Na pewno nigdy nie będę, ale coś bym dla siebie samej chętnie zrobiła.
| Aragonte napisał/a: | to ujęcie z niespodziankowym kissem mnie tak rozochociło i tak się spodobało, że nie oparłam się pokusie i wrzuciłam do wątku.
Obiecuję poprawę |
Poprawę?! Jaką poprawę??? No chyba że więcej będziesz takich...
| Aragonte napisał/a: | w sumie to stwierdzam, że zaczyna mi się podobać także jako on sam (te uśmiechy, te oczy, och i ach ) |
Pfff, ja się już z tym nie kryję. On nie w moim typie, ale akurat on mi się podoba.
No co poradzić, no?
| Aragonte napisał/a: | pewnie dalej będę tu faflunić nieco. Jakoś musicie to znieść |
Byle jak najdłużej, bo mnie cieszą twoje wpisy.
| Aragonte napisał/a: | dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem |
Jestem ciekawa, jak ja na to zareaguję.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jun Ki -n flower boy na rozgrzewkę i obudzenie |
Wolę go w wersji nie-flowerskiej. Na ostatnim ładnie wypadł - niezły tatuaż.
| BeeMeR napisał/a: | Czwóreczka to Wilczek |
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 12:15
| Agn napisał/a: | Ile on tego ramenu zjadł?! |
W TGL sugerowali, że wystarczy zjeść wieczorem jeden, żeby rano mieć opuchniętą buźkę.
Nie wiem, muszę sprawdzić, czy na mnie też to tak działa - jakiś ramen jeszcze mam chyba.
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują |
A mnie zachęcają do większego ruchu - też chcę być taka sprawna. Na pewno nigdy nie będę, ale coś bym dla siebie samej chętnie zrobiła. |
Mnie w sumie w jakimś tam procencie też zachęciło - jestem po pięciu godzinnych sesjach callaneticsu (stary, ale jary, a efekty daje naprawdę niezłe, niech się schowają wszystkie aerobiki), zamierzam zrobić minimum dziesięć. A najlepiej byłoby ćwiczyć bezterminowo, żeby wyrzeźbić sobie sylwetkę taką, jaka mi się marzy. Rozciągnięta jak Junki w życiu nie będę, ale coś tam mogę jeszcze poprawić, nawet jako ajumma. Na razie udało mi się ładnie utwardzić mięśnie, przypomnieć sobie, gdzie je mam, i trochę porozciągać, ale jakieś delikatne zmiany w sylwetce już obserwuję.
| Agn napisał/a: | Pfff, ja się już z tym nie kryję. On nie w moim typie, ale akurat on mi się podoba.
No co poradzić, no? |
Ano, nie ma co z tym walczyć Już nawet w pracy oficjalnie ogłosiłam, że kręcą mnie panowie o dalekowschodnim typie urody (a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę )
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem |
Jestem ciekawa, jak ja na to zareaguję. |
Heh, wiem, jak zareagujesz na jego rude włosy - facepalmem Na szczęście Junki ma też talent komediowy, a ta rola pozwala mu się nieco powydurniać, więc powinnaś mieć nieco zabawy podczas oglądania tej dramy. Może nie jest to epokowe dzieło, ale ja się i śmiałam, i wzruszałam od czasu do czasu.
Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 12:22
| BeeMeR napisał/a: | Czwóreczka to Wilczek |
Ech no Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania. Aż mi smutno, że to już koniec za chwilę...
BTW: zaczynam mieć ochotę skazać wilczkową pannę na jakiś areszt domowy. Z troski i strachu, żeby chłopaka nie stracić po raz drugi, staje na głowie, żeby właśnie go stracić. Pcha się, gdzie jej nie trzeba, naraża obu chłopaków na niebezpieczeństwo...
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 12:49
| Trzykrotka napisał/a: | Ech no Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania. | Tja...
A panna to powinna Wilczka w domu zamknąć, jak się go boi stracić (jeśli się da, natura wiadomo gdzie ciągnie ) - dajmy na to - w sypialni
Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 12:55
| BeeMeR napisał/a: |
A panna Wilczka powinna w domu zamknąć (jeśli się da, natura wiadomo gdzie ciągnie ) - dajmy na to - w sypialni |
O, to-to Juz zresztą dzielili sypialnię w Tajlandii, więc czas przejść od prób do czynów.
Jeszcze wkleję laleczki - Jin Ki. Król i błazen już był, ale IlJimae nie

Buuuu.... w 15 Wilczku ubijają mi jednego z ulubionych bohaterów
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:04
| Trzykrotka napisał/a: | w 15 Wilczku ubijają mi jednego z ulubionych bohaterów | Weź nawet nie mów, bo ja wiem (czuję) kto zginie
W Gunmanie mi się przeczucie sprawdziło, tu się boję, że również - tj. ja w ogóle mam poczucie, ze to się nie może skończyć dobrze - dla większości. Tylko nie wiem, kto jest najbardziej tragiczną postacią dramy - Wilczek, Brat, Mao, Samotny, Jeździec - bo każdy po trochu.
Zmieniając więc nastrój: zapomniałam napisać że rozbrajają mnie w Wilczku "tajne akcje" NIS,
np. śledzenie "po cichu i nie zwracając na siebie uwagi" - a agenci z kina wychodzą za śledzonym sznureczkiem w odległości dwóch metrów
Braciszek też potrafi być gwałtowny - i dziewczynę do bramki przypierał - acz jest to podszyte gniewem (bo właśnie odkrył co nieco na temat panny) a nie seksapilem . Panna przynajmniej też się domyśliła, że jest na cenzurowanym - i dobrze.
edit:
Tak, braciszek jest "wielce przekonywający" w tym swoim wrzasku: "wszystkich zamknę w więzieniu/zabiję/obiję a potem cię poślubię" - co za dar perswazji
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:11
Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny:
Przecież ta dziewczyna nie ma najmniejszych szans (szczęściara )
Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 13:32
| BeeMeR napisał/a: | Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny:
Przecież ta dziewczyna nie ma najmniejszych szans (szczęściara )
|
Udaje, że się broni - ostatkiem sił.
Nie powiem, ile razy oglądałam tę scenkę - z ciągiem dalszym, czyli narzeczonym w furii
Już po pierwszym zdjęciu jestem ugotowana
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:39
Ja się zawiesiłam właśnie na molestowaniu Wilczka na masce samochodu - no tego kissu to nie widziałam
(aż się bsplayer biedny znów powiesił od tego mojego cofania )
Nie mówiłam, że lepiej działa niewiedza?
Nie dziwię się w sumie molestującej - tj. dziwię, bo ma sporo do stracenia i nie dziwię bo do zyskania też było, a kto nie ryzykuje ten nie żyje
Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:40
| Aragonte napisał/a: | | W TGL sugerowali, że wystarczy zjeść wieczorem jeden, żeby rano mieć opuchniętą buźkę. |
E, nie, mnie się to zdarzało, ale nie miałam spuchniętej buzi aż tak.
| Aragonte napisał/a: | (a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę ) |
Uściskaj ją od nas. A poza tym dalekowschodni panowie mają wiele uroku.
| Aragonte napisał/a: | Heh, wiem, jak zareagujesz na jego rude włosy - facepalmem |
A nawet headdeskiem. Aczkolwiek już to zaliczyłam, więc może będą jeszcze jakieś inne reakcje.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania. |
Jako osoba rzadko popijająca cokolwiek wzdycham rzewnie. Na tych zdjęciach od was to jest po prostu prześliczniutki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Juz zresztą dzielili sypialnię w Tajlandii, więc czas przejść od prób do czynów. |
Rany, co się wyprawia w tej dramie???
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze wkleję laleczki - Jin Ki. Król i błazen już był, ale IlJimae nie |
Te laleczki są niesamowite.
| Cytat: | Tak, braciszek jest "wielce przekonywający" w tym swoim wrzasku: "wszystkich zamknę w więzieniu/zabiję/obiję a potem cię poślubię" - co za dar perswazji |
| BeeMeR napisał/a: | Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny: |
No i gdzie ta nieprzyzwoita wielość? Raptem 4 obrazki!
Jaki on ślicznie uśmiechnięty. Ratunku...
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:42
| Agn napisał/a: | | Na tych zdjęciach od was to jest po prostu prześliczniutki. | A co dopiero w ruchu...
Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:42
| BeeMeR napisał/a: | (aż się bsplayer biedny znów powiesił ) |
Mus ci zmienić odtwarzacz - bsplayer tak długo nie pociągnie, już nie daje rady przy co ciekawszych ujęciach.
| BeeMeR napisał/a: | Nie mówiłam, że lepiej działa niewiedza? |
Czyż nie potwierdzałam tego?
Kurde, nie wiem, o co chodzi, a napalam się na tę dramę jak łysy na grzebień. Dobrze, że mam ją w odwodzie - pocieszy mnie po zakończeniu Arang and the Magistrate (chlip! jeszcze tylko 3 odcinki i papa:( ).
Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:43
| BeeMeR napisał/a: | A co dopiero w ruchu... |
Musiałaś?
Wody... i wachlarza... najlepiej z właścicielem...
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:53
Kochana, ja tu na takim ślinotoku oglądam, ze aż mi wstyd
I tak się markuję co nieco (wypytaj Anię przy spotkaniu czego nie napisałam na temat Siwona który IDZIE )
W każdym razie przestać - ani oglądać ani ślinotoku - nie jestem w stanie - po prostu carpe diem
Agn - Czw 23 Paź, 2014 14:01
| BeeMeR napisał/a: | Kochana, ja tu na takim ślinotoku oglądam, ze aż mi wstyd |
Aj tam zaraz wstyd. Sami swoi! Kto cię tak zrozumie, jak my?
| BeeMeR napisał/a: | (wypytaj Anię przy spotkaniu czego nie napisałam na temat Siwona który IDZIE ) |
Anaruuuu! Czego Basia nie napisała???
| Cytat: | W każdym razie przestać - ani oglądać ani ślinotoku - nie jestem w stanie - po prostu carpe diem |
No to ja też carpe Junkiem i uruchamiam magiczną osiemnastkę Arang.
Sędziego aresztował jakiś buc w czerwieni! Za co, pytam się?! Nie mogę się doczekać, aż mu Sędzia odwinie. Gubernator, psia mać!
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 14:08
Agn, będą usiłowali oskarżyć naszego Magistrate o zdradę i licho wie, co jeszcze
Na szczęście cierpiący Sędzia jest równie cudny jak zawsze
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | (a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę ) |
Uściskaj ją od nas. A poza tym dalekowschodni panowie mają wiele uroku. |
Przekazałam Madzi (ustnie) uściski, a ona przybiegła do kompa z podejrzliwą miną: "co ty tam o mnie wypisujesz, hę?" Kiedy zobaczyła, co, uspokoiła się nieco
Agn - Czw 23 Paź, 2014 14:09
| Aragonte napisał/a: | Przekazałam Madzi (ustnie) uściski, a ona przybiegła do kompa z podejrzliwą miną: "co ty tam o mnie wypisujesz, hę?" Kiedy zobaczyła, co, uspokoiła się nieco |
Chyba chcę tę kobietę poznać.
| Cytat: | Agn, cierpiący Sędzia jest równie cudny jak zawsze |
A kiedy nie jest? Tak szczerze?
|
|
|