To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 10:06

Cytat:
Ja tak nie mogę. Ja muszę do zakończenia dojść tak, jak mi reżyser i scenarzysta przykazał. Np. zakończenie Joseon Gunman ślicznie mi zwieńczyło całą odyseję, którą przeszłam z tym serialem - taka wisienka na czubeczku. No i znając koniec historii pewnie by mi się odechciało, że nie wspomnę o tym obgryzaniu paluchów w trakcie dramy, które na pewno by mi odpadło. ;)
Ja różnie - czasem mi nie szkodzi, że znam samo zakończenie (np. o Arang co nieco wiedziałam, odnośnie Gumiho mi się tez obiło o uszy końcówka), bo mi to pozwala się przyzwyczaić do jakiejś niecodziennej idei i zaakceptować ją. Jak oglądam na bieżąco i dostaję coś od czapy to czasem trwa zanim przetrawię i zaakceptuję dane rozwiązanie. Znajomość kisóów mi zupełnie nie przeszkadza - albo wiedza, że nie ich będzie - bo też dodaje nastawieniu.
Ale mimo wszystko wolę oglądać na świeżo, tj. nie wiedząc co będzie jak będzie i kiedy - to na pewno ma większy impakt: nawet jeśli się chwilowo oburzę lub rozczaruję najczęściej po jakimś czasie mi rozwiązania siadają - nie wszystkie wszakże. No i to daje pole do wymyślania moich własnych alternatywnych rozwiązań - a to lubię jak wiecie, gdy mnie drama kręci :mrgreen:

Cytat:
. A prywatnie nie prezentuje się źle. I ciągle się uśmiecha, a to lubię.
Też to lubię - ten nieodmienny, piękny uśmiech i tak białe zęby, że mnie regularnie zazdrość ściska. Może źle się wyraziłam, niedokładnie, chodziło mi o to, że te uśmiechy są urocze, ale bardzo chłopięce, błazenada też, a ja wolę bardziej męskie wydania w dramach. Które w dodatku wcale nie stronią od uśmiechu, nie skąpią ich jak LMH, ale są jednak bardziej facecie. To, że JunKi umie grać też uśmiechem - wykorzystać go nie tylko radośnie, ale i np. kpiąco, ironicznie też mi się ogromnie podoba. Bo np. taki Hanjo pojawiający się po raz pierwszy z tym krzywym uśmiechem - mistrzostwo świata :serduszkate: . Gdyby pojawił się z ponurą miną - to by tego efektu nie było.
Że już nie wspomnę o tym, że wybór dram akcji (albo dodawanie akcji/walk do dram, jak w Arang :oklaski: ) też działa ogromnie na korzyść.
W każdym razie zachwyconam - jego rolami, jego dramami i Lee JunKi też :love_shower:

Aragonte napisał/a:
A Arang zasygnalizowała niejakie zaangażowanie, chwytając go za szatki, kiedy kamera już odjechała
Muszę się przyjrzeć w takim razie, bo ja tam widziałam wersję "rób co chcesz, tylko mnie do tego nie mieszaj" ;)
Zaangażowanie to ja widziałam najwyżej nad rzeką, na łące i w making of - i chyba faktycznie tamte buziaki są najbardziej na luzie ;)

Trzykrotka napisał/a:
Och, ten pierwszy był tym piękniejszy, że niespodziewany :excited:
Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany :P
Mnie oświeciłyście co będzie i kiedy będzie i jak będzie - nawet zdjęcie poglądowe dostałam w wątku przed obejrzeniem sceny :lol:
No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu.

Anaru - Czw 23 Paź, 2014 10:16

Trzykrotka napisał/a:
Ale jaki okrąglutki się zrobił :shock:

Wieczorny ramen się kłania, jak twierdzi :-P
(Tu wywiad z nim)
http://www.dramafever.com...-or-his-height/
ta fryzura mi się zdecydowanie bardziej podoba ;)

A Arang jak na razie jestem zachwycona! :banan:
gdyby nie konieczność wyskoczenia po mleko (artykuł absolutnie pierwszej potrzeby :mrgreen: ), to bym siedziała z nosem wlepionym w ekran i wielkim bananem jak sądzę. :serduszkate:

Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 10:58

BeeMeR napisał/a:
Że już nie wspomnę o tym, że wybór dram akcji (albo dodawanie akcji/walk do dram, jak w Arang :oklaski: ) też działa ogromnie na korzyść.

No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują - BTW czytałam gdzieś, że sztuki walki zaczął trenować jako mały dzieciak, bodajże trzyletni - tzn. pewnie w takim czasie, kiedy dzieciaki zaczynają ćwiczyć balet, żeby coś w tym osiągnąć)

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Och, ten pierwszy był tym piękniejszy, że niespodziewany :excited:
Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany :P
Mnie oświeciłyście co będzie i kiedy będzie i jak będzie - nawet zdjęcie poglądowe dostałam w wątku przed obejrzeniem sceny :lol:
No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu.

Moja wina, moja bardzo wielka wina :rumieniec: ale to ujęcie z niespodziankowym kissem mnie tak rozochociło i tak się spodobało, że nie oparłam się pokusie i wrzuciłam do wątku.
Obiecuję poprawę :wink:

Szlaban na oglądanie dram mam dalej, ale jakoś nakręcenie na Junki mi nie mija - khem, w sumie to stwierdzam, że zaczyna mi się podobać także jako on sam (te uśmiechy, te oczy, och i ach :serce: ), chociaż najbardziej kręci mnie jako bohater dramowy :love_shower: więc pewnie dalej będę tu faflunić nieco. Jakoś musicie to znieść :-P

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 11:01

Aragonte napisał/a:
No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności
Hero? ;)
Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 11:09

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No cóż, Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował - nie wyobrażam sobie dramy z nim, w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności
Hero? ;)

Ej no, dobra, dobra :lol: Zapomniałam o Hero. Ale nawet tam jest scenka, kiedy to ćwiczy wykopy wyżej głowy niemalże pod okiem ex-gangstera. Poza tym dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem :lol: No i Hero nie jest rom-komem, na szczęście, chociaż komedii jest tam sporo :)

Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 11:10

Jun Ki -n flower boy na rozgrzewkę i obudzenie


Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 11:11

Jedynka i czwóreczka najbardziej mi się podobają :)
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 11:16

Czwóreczka to Wilczek :serce:
Agn - Czw 23 Paź, 2014 11:52

Trzykrotka napisał/a:
Scena z Ropuchem i fasolkami w YAAS była boska :rotfl:

Ja się bałam, że on tych młodzików ową fasolą pozabija. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:

No przestań, takimi wąskimi, azjatyckimi, a fe.... :serce:

Trzykrotko, nie bluźnij. :lol:
Trzykrotka napisał/a:

:lol: W 2 odcinku MSH asystent Hwang (późniejszy nieboszczyk) straszy Yang Mi (drugą późniejszą nieboszczkę), że jak będzie wściubiać nos w nie swpje sprawy, to oczy jej się jeszcze bardziej "skoszą." i demonstruje palcami na własnej głowie, że będą... jak u Jun Ki :lol:

Ja już postanowiłam, że dramę wywalam po obejrzeniu, zostawiam sobie tylko 4 pierwsze odcinki, by obejrzeć je jeszcze raz z twoim tłumaczeniem. I chętnie zobaczę tę scenkę, bo jako żywo jej nie pamiętam. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Ja chyba nawet nie wiem, jak on wygląda tak zupełnie prywatnie :mysle:

A zdjęcia się same wklejały, nawet niektórym pomogłam w tym czynie... co mi tu koleżanka opowiada. :P
Trzykrotka napisał/a:
albo on, albo jego agencja mają świetnego nosa do scenariuszy. Gra w dramach, które się świetnie ogląda i w których on może pokazać, co potrafi.

O, to to to! Prawda.
Aragonte napisał/a:
Bronię honoru Junkiego - z jego strony to wall-kiss nie był stanowczo, przyjrzałam się uważnie przed chwilą :wink:

No przeca napisałam, że się starał, w przeciwieństwie do kobietki, która skromnie przeczekała moment.
Ja się czasem zastanawiam nad heroizmem tych babeczek z dram - jakąż one siłą woli się wykazują, by się powstrzymać i grzecznie przeczekać, aż kamera uchwyci swoje, a potem będzie trzeba się odkleić od filmowego partnera. Doprawdy nie wiem, jak one to robią. :-P
Trzykrotka napisał/a:
Ale jaki okrąglutki się zrobił :shock:

No właśnie już widziałam te zdjęcia i się zastanawiam, co się do ciężkiej zarazy stało. Strasznie ma napuchniętą buzię. Mam nadzieję, że to nie jest jakaś opuchlizna pooperacyjna. :bejsbol: Może faktycznie, jak sugerują, że to przemęczenie, brak snu (oj, wtedy to i ja mam buzię, że się w drzwiach nie mieści) i takie tam.
Daliby mu odpocząć...
BeeMeR napisał/a:
Bo np. taki Hanjo pojawiający się po raz pierwszy z tym krzywym uśmiechem - mistrzostwo świata :serduszkate: .

Aż mi się to przypomniało... :serduszkate: Już bym chętnie odświeżyła tę dramę, ale jeszcze sporo do oglądania. I trochę z Junkim. :serce:
Cytat:
W każdym razie zachwyconam - jego rolami, jego dramami i Lee JunKi też :love_shower:

Ot i mam podobnie.
BeeMeR napisał/a:
Dla kogo niespodziewany, dla tego niespodziewany :P

Np. dla mnie. Bo jak mi powiedziałyście, że Sędzia się zdenerwuje i coś zrobi, to myślałam, że rozwali chałupę lordowi Choi. A tu takie delicje... :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
No ale jak mówiłam - znajomość kissów mi nie przeszkadza - acz brak wiedzy niewiedza pewnie sprzyjałby większemu wrażeniu.

Oj tak, wierz mi. :serduszkate:
Anaru napisał/a:
Wieczorny ramen się kłania, jak twierdzi :-P
(Tu wywiad z nim)
http://www.dramafever.com...-or-his-height/

Ile on tego ramenu zjadł?! :shock:
Anaru napisał/a:
to bym siedziała z nosem wlepionym w ekran i wielkim bananem jak sądzę. :serduszkate:

Przecież ty nie lubisz bananów, przypominam. ;)
Aragonte napisał/a:
Jun Ki w rom-komie by się nieco marnował

A to zależy od rom-komu, bo jeśli bohater Junkiego musiałby wybranki swego serca bronić przed zakusami tego drugiego / wrednego szefa, to wykop by się wcisnął. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują

A mnie zachęcają do większego ruchu - też chcę być taka sprawna. Na pewno nigdy nie będę, ale coś bym dla siebie samej chętnie zrobiła. :)
Aragonte napisał/a:
to ujęcie z niespodziankowym kissem mnie tak rozochociło i tak się spodobało, że nie oparłam się pokusie i wrzuciłam do wątku.
Obiecuję poprawę :wink:

Poprawę?! Jaką poprawę??? No chyba że więcej będziesz takich... :D
Aragonte napisał/a:
w sumie to stwierdzam, że zaczyna mi się podobać także jako on sam (te uśmiechy, te oczy, och i ach :serce: )

Pfff, ja się już z tym nie kryję. On nie w moim typie, ale akurat on mi się podoba.
No co poradzić, no? :D
Aragonte napisał/a:
pewnie dalej będę tu faflunić nieco. Jakoś musicie to znieść :-P

Byle jak najdłużej, bo mnie cieszą twoje wpisy. :)
Aragonte napisał/a:
dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem :lol:

Jestem ciekawa, jak ja na to zareaguję. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki -n flower boy na rozgrzewkę i obudzenie

Wolę go w wersji nie-flowerskiej. Na ostatnim ładnie wypadł - niezły tatuaż. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Czwóreczka to Wilczek :serce:

:thud:

Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 12:15

Agn napisał/a:
Ile on tego ramenu zjadł?! :shock:

W TGL sugerowali, że wystarczy zjeść wieczorem jeden, żeby rano mieć opuchniętą buźkę.
Nie wiem, muszę sprawdzić, czy na mnie też to tak działa - jakiś ramen jeszcze mam chyba.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
w której nie wykorzystano by w ogóle jego szczególnych umiejętności (które ogromnie mi imponują

A mnie zachęcają do większego ruchu - też chcę być taka sprawna. Na pewno nigdy nie będę, ale coś bym dla siebie samej chętnie zrobiła. :)

Mnie w sumie w jakimś tam procencie też zachęciło - jestem po pięciu godzinnych sesjach callaneticsu (stary, ale jary, a efekty daje naprawdę niezłe, niech się schowają wszystkie aerobiki), zamierzam zrobić minimum dziesięć. A najlepiej byłoby ćwiczyć bezterminowo, żeby wyrzeźbić sobie sylwetkę taką, jaka mi się marzy. Rozciągnięta jak Junki w życiu nie będę, ale coś tam mogę jeszcze poprawić, nawet jako ajumma. Na razie udało mi się ładnie utwardzić mięśnie, przypomnieć sobie, gdzie je mam, i trochę porozciągać, ale jakieś delikatne zmiany w sylwetce już obserwuję.

Agn napisał/a:
Pfff, ja się już z tym nie kryję. On nie w moim typie, ale akurat on mi się podoba.
No co poradzić, no? :D

Ano, nie ma co z tym walczyć :wink: Już nawet w pracy oficjalnie ogłosiłam, że kręcą mnie panowie o dalekowschodnim typie urody (a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę :wink: )

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
dość zabawnie jest patrzeć na Junki, który demonstruje, jak to nie umie się bić i jest ofiarą pod tym względem :lol:

Jestem ciekawa, jak ja na to zareaguję. ;)

Heh, wiem, jak zareagujesz na jego rude włosy - facepalmem :zalamka: Na szczęście Junki ma też talent komediowy, a ta rola pozwala mu się nieco powydurniać, więc powinnaś mieć nieco zabawy podczas oglądania tej dramy. Może nie jest to epokowe dzieło, ale ja się i śmiałam, i wzruszałam od czasu do czasu.

Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 12:22

BeeMeR napisał/a:
Czwóreczka to Wilczek :serce:

Ech no :serduszkate: Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania. Aż mi smutno, że to już koniec za chwilę...
BTW: zaczynam mieć ochotę skazać wilczkową pannę na jakiś areszt domowy. Z troski i strachu, żeby chłopaka nie stracić po raz drugi, staje na głowie, żeby właśnie go stracić. Pcha się, gdzie jej nie trzeba, naraża obu chłopaków na niebezpieczeństwo...

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 12:49

Trzykrotka napisał/a:
Ech no :serduszkate: Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania.
Tja... :serduszkate:

A panna to powinna Wilczka w domu zamknąć, jak się go boi stracić (jeśli się da, natura wiadomo gdzie ciągnie ;) ) - dajmy na to - w sypialni :twisted:

Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 12:55

BeeMeR napisał/a:

A panna Wilczka powinna w domu zamknąć (jeśli się da, natura wiadomo gdzie ciągnie ;) ) - dajmy na to - w sypialni :twisted:

O, to-to :banan_czerwony: Juz zresztą dzielili sypialnię w Tajlandii, więc czas przejść od prób do czynów.
Jeszcze wkleję laleczki - Jin Ki. Król i błazen już był, ale IlJimae nie


Buuuu.... w 15 Wilczku ubijają mi jednego z ulubionych bohaterów :cry2:

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:04

Trzykrotka napisał/a:
w 15 Wilczku ubijają mi jednego z ulubionych bohaterów :cry2:
Weź nawet nie mów, bo ja wiem (czuję) kto zginie :cry2:
W Gunmanie mi się przeczucie sprawdziło, tu się boję, że również - tj. ja w ogóle mam poczucie, ze to się nie może skończyć dobrze - dla większości. Tylko nie wiem, kto jest najbardziej tragiczną postacią dramy - Wilczek, Brat, Mao, Samotny, Jeździec - bo każdy po trochu.

Zmieniając więc nastrój: zapomniałam napisać że rozbrajają mnie w Wilczku "tajne akcje" NIS, :lol:
np. śledzenie "po cichu i nie zwracając na siebie uwagi" - a agenci z kina wychodzą za śledzonym sznureczkiem w odległości dwóch metrów :rotfl:

Braciszek też potrafi być gwałtowny - i dziewczynę do bramki przypierał - acz jest to podszyte gniewem (bo właśnie odkrył co nieco na temat panny) a nie seksapilem :P . Panna przynajmniej też się domyśliła, że jest na cenzurowanym - i dobrze.

edit:
Tak, braciszek jest "wielce przekonywający" w tym swoim wrzasku: "wszystkich zamknę w więzieniu/zabiję/obiję a potem cię poślubię" - co za dar perswazji :zalamka:

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:11

Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny: :thud:
Przecież ta dziewczyna nie ma najmniejszych szans (szczęściara :twisted: )


Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2014 13:32

BeeMeR napisał/a:
Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny: :thud:
Przecież ta dziewczyna nie ma najmniejszych szans (szczęściara :twisted: )

Udaje, że się broni - ostatkiem sił.
Nie powiem, ile razy oglądałam tę scenkę - z ciągiem dalszym, czyli narzeczonym w furii :serduszkate:
Już po pierwszym zdjęciu jestem ugotowana

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:39

Ja się zawiesiłam właśnie na molestowaniu Wilczka na masce samochodu :twisted: - no tego kissu to nie widziałam :excited:
(aż się bsplayer biedny znów powiesił od tego mojego cofania :-P )
Nie mówiłam, że lepiej działa niewiedza? :excited:
Nie dziwię się w sumie molestującej - tj. dziwię, bo ma sporo do stracenia i nie dziwię bo do zyskania też było, a kto nie ryzykuje ten nie żyje ;)

Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:40

Aragonte napisał/a:
W TGL sugerowali, że wystarczy zjeść wieczorem jeden, żeby rano mieć opuchniętą buźkę.

E, nie, mnie się to zdarzało, ale nie miałam spuchniętej buzi aż tak.
Aragonte napisał/a:
(a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę :wink: )

Uściskaj ją od nas. A poza tym dalekowschodni panowie mają wiele uroku.
Aragonte napisał/a:
Heh, wiem, jak zareagujesz na jego rude włosy - facepalmem :zalamka:

A nawet headdeskiem. Aczkolwiek już to zaliczyłam, więc może będą jeszcze jakieś inne reakcje. :)
Trzykrotka napisał/a:
Dyć on w tym Wilczku jest do schrupania nawet bez popijania.

Jako osoba rzadko popijająca cokolwiek wzdycham rzewnie. Na tych zdjęciach od was to jest po prostu prześliczniutki.
Trzykrotka napisał/a:
Juz zresztą dzielili sypialnię w Tajlandii, więc czas przejść od prób do czynów.

Rany, co się wyprawia w tej dramie??? :shock:
Trzykrotka napisał/a:
Jeszcze wkleję laleczki - Jin Ki. Król i błazen już był, ale IlJimae nie

Te laleczki są niesamowite.
Cytat:
Tak, braciszek jest "wielce przekonywający" w tym swoim wrzasku: "wszystkich zamknę w więzieniu/zabiję/obiję a potem cię poślubię" - co za dar perswazji :zalamka:

:rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Właśnie zrobiłam nieprzyzwoitą ilość zdjęć z króciutkiej sceny: :thud:

No i gdzie ta nieprzyzwoita wielość? Raptem 4 obrazki!
Jaki on ślicznie uśmiechnięty. Ratunku... :serduszkate:

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:42

Agn napisał/a:
Na tych zdjęciach od was to jest po prostu prześliczniutki.
A co dopiero w ruchu... :thud: :serduszkate: :serce2:
Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:42

BeeMeR napisał/a:
(aż się bsplayer biedny znów powiesił :-P )

Mus ci zmienić odtwarzacz - bsplayer tak długo nie pociągnie, już nie daje rady przy co ciekawszych ujęciach.
BeeMeR napisał/a:
Nie mówiłam, że lepiej działa niewiedza? :excited:

Czyż nie potwierdzałam tego? :mrgreen:

Kurde, nie wiem, o co chodzi, a napalam się na tę dramę jak łysy na grzebień. Dobrze, że mam ją w odwodzie - pocieszy mnie po zakończeniu Arang and the Magistrate (chlip! jeszcze tylko 3 odcinki i papa:( ).

Agn - Czw 23 Paź, 2014 13:43

BeeMeR napisał/a:
A co dopiero w ruchu... :thud: :serduszkate: :serce2:

Musiałaś?
:paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:
Wody... i wachlarza... najlepiej z właścicielem... ;)

BeeMeR - Czw 23 Paź, 2014 13:53

Kochana, ja tu na takim ślinotoku oglądam, ze aż mi wstyd :zawstydzona2:
I tak się markuję co nieco (wypytaj Anię przy spotkaniu czego nie napisałam na temat Siwona który IDZIE :twisted: )
W każdym razie przestać - ani oglądać ani ślinotoku - nie jestem w stanie - po prostu carpe diem :mrgreen:

Agn - Czw 23 Paź, 2014 14:01

BeeMeR napisał/a:
Kochana, ja tu na takim ślinotoku oglądam, ze aż mi wstyd :zawstydzona2:

Aj tam zaraz wstyd. Sami swoi! Kto cię tak zrozumie, jak my? :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
(wypytaj Anię przy spotkaniu czego nie napisałam na temat Siwona który IDZIE :twisted: )

Anaruuuu! Czego Basia nie napisała???
Cytat:
W każdym razie przestać - ani oglądać ani ślinotoku - nie jestem w stanie - po prostu carpe diem :mrgreen:

No to ja też carpe Junkiem i uruchamiam magiczną osiemnastkę Arang. :mrgreen:

Sędziego aresztował jakiś buc w czerwieni! Za co, pytam się?! :bejsbol: Nie mogę się doczekać, aż mu Sędzia odwinie. Gubernator, psia mać! :evil:

Aragonte - Czw 23 Paź, 2014 14:08

Agn, będą usiłowali oskarżyć naszego Magistrate o zdradę i licho wie, co jeszcze :bejsbol:
Na szczęście cierpiący Sędzia jest równie cudny jak zawsze :serduszkate:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
(a kumpela, którą chcę skrzywdzić dramami, tj. Magda, wie, że chodzi o jeden konkretny obiekt, bo jej czasem o Junkim coś bredzę :wink: )

Uściskaj ją od nas. A poza tym dalekowschodni panowie mają wiele uroku.

Przekazałam Madzi (ustnie) uściski, a ona przybiegła do kompa z podejrzliwą miną: "co ty tam o mnie wypisujesz, hę?" :lol: Kiedy zobaczyła, co, uspokoiła się nieco :wink:

Agn - Czw 23 Paź, 2014 14:09

Aragonte napisał/a:
Przekazałam Madzi (ustnie) uściski, a ona przybiegła do kompa z podejrzliwą miną: "co ty tam o mnie wypisujesz, hę?" :lol: Kiedy zobaczyła, co, uspokoiła się nieco :wink:

Chyba chcę tę kobietę poznać. :mrgreen:
Cytat:
Agn, cierpiący Sędzia jest równie cudny jak zawsze :serduszkate:

A kiedy nie jest? Tak szczerze? :serduszkate:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group