Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film
Anaru - Wto 08 Paź, 2013 14:11
To były daaaawne czasy i film oczywiście był na kasecie video.
Anaru - Wto 08 Paź, 2013 19:32
Kto sie nie załapał na wczorajsze Larwy, ma dzisiaj szansę na zdecydowanie katastroficznie katastrofalny, lub tez katastrofalnie katastroficzny film pt. Zagłada planety Ziemia (Annihilation Earth) (2009)
Czyli jak zwykle grupka bohaterów kontra totalna zagłada, świetne efekty specjalne, znakomite aktorstwo. Pilota w garść!
Fanklub się już szykuje na dzisiejszy seans.
Agn - Wto 08 Paź, 2013 20:50
| Anaru napisał/a: | pamiętam, że jak oglądaliśmy kiedys grupowo Diune, to facet, tzn lektor regularnie czytał późniejsze (chyba) czerwie jako GLIZDY, z naciskiem na "D". |
To już, kurde, wolę piaskale!
Czy już nie ma żadnych świętości?! Czerwie, do ciężkiego gargulca, czer-wie... | Anaru napisał/a: | Czyli jak zwykle grupka bohaterów kontra totalna zagłada, świetne efekty specjalne, znakomite aktorstwo. Pilota w garść! |
O matulu moja droga! Jak tak patrzę na te filmy, to się cieszę, że istnieje Ameryka. Tylko oni nas uratują przed wszystkim jak leci...
BeeMeR - Śro 09 Paź, 2013 05:48
| Agn napisał/a: | Tylko oni nas uratują przed wszystkim jak leci... | No i w nich twardo walą wszelkie komety, kosmici, tsunami, mega-cyklony, ziemia rodzi naukowców powołujących do życia mutanty i wywołujących inne kataklizmy
My tu w naszym grajdołku jesteśmy bezpieczni, bo w ostatniej chwili ktoś nas ocali błyskotliwym pomysłem (przed czym to chroniły gumki recepturki? ) co i nawet nie będziemy o tym wiedzieć
Anaru - Śro 09 Paź, 2013 08:42
| BeeMeR napisał/a: | przed czym to chroniły gumki recepturki? |
Przed kleksami kosmicznej plazmy
Marija - Śro 09 Paź, 2013 10:46
Na poniedziałkowym seansie ciężko się zawiodłam - czekam i czekam, czekam i czekam, popatruję zza gazety, i co? i RAZ pokazał się wielki gruby (i gumowy) robal. RAZ!! W ciągu 10 minut! To jest lekceważenie fana gatunku!!!
Anaru - Śro 09 Paź, 2013 10:58
To był ten raz kiedy wciągnął chińczyka? Bo do tego momentu oglądałam.
Marija - Śro 09 Paź, 2013 12:00
Możliwe, że to był Chińczyk
Anaru - Śro 09 Paź, 2013 12:02
Jeżeli trzymany jęzorem wjeżdżał na leżąco do tunelu czepiając sie ściany, to był on. Albo jakiś inny skośmy
Agn - Śro 09 Paź, 2013 12:02
Zaraz, zaraz... mroczny wredny wszystkożerny robal pojawił się RAZ? Co wy za chałę oglądałyście, obywatelko?
Marija - Śro 09 Paź, 2013 12:03
Potem już nie oglądałam z braku czasu. niestety
Anaru - Śro 09 Paź, 2013 12:27
| Agn napisał/a: | | Zaraz, zaraz... mroczny wredny wszystkożerny robal pojawił się RAZ? Co wy za chałę oglądałyście, obywatelko? |
Ludziożerny
NA PEWNO pojawił sie jeszcze pod koniec filmu , nie mógłby sie nie pojawić w celu bycia zwalczonym przez dzielna panią doktor i dzielnego Seana Patricka Flanery
A fotki sa obiecujące
http://www.beyondhollywoo...0-movie-review/
http://www.tvtango.com/ne...lian-death-worm
http://www.dreadcentral.c...death-worm-syfy
http://ohnotheydidnt.livejournal.com/46292136.html
Właściwie biorąc pod uwagę, że to Mongolskie Robaki Śmierci, to pewnie nie był Chińczyk tylko Mongoł
I jeszcze jedno, to mnie rozbraja - zawsze jak nadlatuje katastrofa, czy to będzie dwugłowy rekin, wielki robak, yeti, kościej, tornado, kosmiczna skała, kawał lodu, transformers czy pterodaktyl, aktorzy wykonują dokładnie taki gest:
http://i42.tinypic.com/35a57dh.jpg
W każdym filmie.
Agn - Śro 09 Paź, 2013 12:32
| Anaru napisał/a: | nie mógłby sie nie pojawić w celu bycia zwalczonym przez dzielna panią doktor i dzielnego Seana Patricka Flanery |
Kurczę, pamiętam go z Kronik młodego Indiany Jonesa. Potem w larwach-mutantach wylądował? Szkoda gościa. | Anaru napisał/a: | I jeszcze jedno, to mnie rozbraja - zawsze jak nadlatuje katastrofa, czy to będzie dwugłowy rekin, wielki robak, yeti, kościej, tornado, kosmiczna skała, kawał lodu, transformers czy pterodaktyl, aktorzy wykonują dokładnie taki gest:
http://i42.tinypic.com/35a57dh.jpg
W każdym filmie. |
Klasyka trzyma się twardo. Pewne rzeczy zwyczajnie muszą być constans.
Anaru - Śro 09 Paź, 2013 13:02
| Agn napisał/a: | | Potem w larwach-mutantach wylądował? Szkoda gościa. |
W wielu z tych filmów gra jakiś bardziej znany aktor, zazwyczaj jeden. A poza nim same nieznane twarze, niemłode lub niepiękne lasencje i niedocenione talenty
Wczoraj oglądałam film Hiperkan (500 MPH Storm) (2013) z Casperem Van Dienem, niedawno był Graham Greene w Atlantic Rim (2013) , wcześniej John Rhys-Davies i Jeff Fahey w badziewnym 100 stopni poniżej zera (100 Degrees Below Zero) (2013) czy dość serialowy Corin Nemec w Ogniste żądła (Dragon Wasps) (2012) , o którym ostatnio pisałam. Chociaż jak patrzę na filmografię tego ostatniego, to mam go szanse zobaczyć w jeszcze sporej ilości wspaniałych hiciorów.
Agn, jak tam 4 prania?
Agn - Śro 09 Paź, 2013 15:18
W sumie to trochę jednak smutne, jak się patrzy na jakiegoś aktora, którego się lubi, a który się łajdaczy po jakichś komarach mutantach i ognistych żądłach.
| Anaru napisał/a: | Agn, jak tam 4 prania? |
Mielą się. A wiesz, że muszę pilnować tej pralki.
Tamara - Czw 10 Paź, 2013 16:24
| Anaru napisał/a: |
A fotki sa obiecujące
http://www.beyondhollywoo...0-movie-review/
http://www.tvtango.com/ne...lian-death-worm
http://www.dreadcentral.c...death-worm-syfy
http://ohnotheydidnt.livejournal.com/46292136.html
Właściwie biorąc pod uwagę, że to Mongolskie Robaki Śmierci, to pewnie nie był Chińczyk tylko Mongoł
I jeszcze jedno, to mnie rozbraja - zawsze jak nadlatuje katastrofa, czy to będzie dwugłowy rekin, wielki robak, yeti, kościej, tornado, kosmiczna skała, kawał lodu, transformers czy pterodaktyl, aktorzy wykonują dokładnie taki gest:
http://i42.tinypic.com/35a57dh.jpg
W każdym filmie. |
jaaaaakie cudne robale , bardzo realistyczne tylko po mojemu otwór wlotowy jak na takiego wielgasa mają za mały zdecydowanie ale Chińczyk też może być - wszak granica mongolsko-chińska po piasku może niewidoczna być , a robale transgraniczne na pewno
Gest uogólnionego przerażenia jest archetypiczny , trudno za kazdym razem wymyślać nowy
Kurczaki , zawsze zapominam, że "Wstrząsy" się nazywały "Wstrząsy" pamiętam , jak skakali po dachu jakiegoś baraku , jak ktoś walił do robala ze sztucera na niedźwiedzie i końcową scenę , kiedy Bacon uciekał samochodem przed robalem w kierunku przepaści i skręcił w osstatniej chwili a robal nie i potem widać , jak robal w zwolnionym tempie leeeeeeci
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 17:17
| Tamara napisał/a: | pamiętam , jak skakali po dachu jakiegoś baraku , jak ktoś walił do robala ze sztucera na niedźwiedzie i końcową scenę , kiedy Bacon uciekał samochodem przed robalem w kierunku przepaści i skręcił w osstatniej chwili a robal nie i potem widać , jak robal w zwolnionym tempie leeeeeeci | Oglądałam! Pamiętam te sceny! Tego robala spadającego w przepaść też
Anaru - Czw 10 Paź, 2013 18:27
Chyba muszę sobie Wstrząsy odświeżyć, bo za nic nie pamiętam większości filmu z końcówką włącznie.
Agn - Czw 10 Paź, 2013 20:21
Ty lepiej opowiedz ten film, którym mnie wczoraj uraczyłaś. Ten z Casperem Van Dienem.
Cudowny!
Marija - Czw 10 Paź, 2013 20:47
"Wstrząsy" oglądałam dwa razy. Pytanie, po co? Może dlatego, że zazwyczaj i ogólnie te filmy w miarę dobrze się kończą: nie wszyscy dobrzy zostają pożarci/przetarci/zgnieceni/anihilowani, a źli - co do jednego .
Anaru - Czw 10 Paź, 2013 22:00
| Marija napisał/a: | | Może dlatego, że zazwyczaj i ogólnie te filmy w miarę dobrze się kończą: nie wszyscy dobrzy zostają pożarci/przetarci/zgnieceni/anihilowani, a źli - co do jednego |
Źli zazwyczaj jakoś w kulminacyjnym momencie
Anaru - Wto 15 Paź, 2013 20:10
Korea od ciut innej strony
Współczesne wcielenia kochanków sprzed wieków czyli idzie właśnie na Pulsie koreański D-War: Wojna smoków (Dragon Wars: D-War) (2007)
http://www.telemagazyn.pl...mokow,id,t.html
Agn - Wto 15 Paź, 2013 21:08
O żesz ty... Moja Korea takie łajno...?!
Swoją szosą podejrzanie niekoreańska obsada.
Anaru - Wto 15 Paź, 2013 22:58
| Agn napisał/a: | Swoją szosą podejrzanie niekoreańska obsada. |
Bo wcielenia koreańskich kochanków http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/419793.1.jpg już takie koreańskie nie były http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/105747.1.jpg to i akcja sie przeniosłą w bardziej współczesne czasy i klimaty. Oglądałam to kiedyś, pamiętam te smoki oplatające się na blokach i walczące na ulicach.
http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/106975.1.jpg
http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/106977.1.jpg
http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/106974.1.jpg
i tą maszerująca armię
http://1.fwcdn.pl/ph/30/23/93023/419792.1.jpg
i ogólnie chyba na końcu malowniczo walczyły dwa smoki, czarny i biały, ale już nie pamiętam szczegółów.
Ale efekty specjalne całkiem nawet były nie najgorsze.
Agn - Wto 15 Paź, 2013 23:03
Armia wygląda, jakby w gumiakach zasuwała.
|
|
|