To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - O kondycji polskiego czytelnictwa

Deanariell - Pią 23 Gru, 2011 14:17

corrado napisał/a:
Nie lepiej byłoby upublicznić szkolną? Tam gdzie nie ma publicznej, lub jest daleko udostępnić księgozbiór mieszkańcom. Oczywiście część zarezerwowana dla szkoły nie - żeby uczniom lektur nie brakowało itp. Jeśli gmina tak naprawdę płaci też za szkolną bibliotekę to po modyfikacji godzin pracy mógłby być z tego jakiś pożytek.

Pewnie można by było coś innego pomyśleć (na 100%), niestety nie ja o tym decyduję :? - jednak najłatwiej przecież zarządzić likwidację i po kłopotach. :roll: Na szczęście póki co są to jedynie jakieś pogłoski, więc może nie dojdzie do takiej sytuacji. :-|

Admete - Pią 23 Gru, 2011 15:39

Riella, ale one własnie miały byc upublicznione. Tylko kto by z nich korzystał? Tam są tylko ksiązki dla dzieci i młodzieży, lektury.
Mag113 - Sob 24 Gru, 2011 00:13

Aragonte napisał/a:
A teraz bardzo proszę o powrót do pierwotnego tematu rozmów, który dotyczy zatrważającego stanu czytelnictwa w Polsce (na wszelki wypadek przypomnę :wink: ).

Tak jest! :mysle: :wink:

Deanariell - Sob 24 Gru, 2011 14:05

Admete napisał/a:
Riella, ale one własnie miały byc upublicznione. Tylko kto by z nich korzystał? Tam są tylko ksiązki dla dzieci i młodzieży, lektury.

No może miały być upublicznione... :mysle: Ja słyszałam jedynie o tym głupim pomyśle likwidacji bibliotek szkolnych. :roll:

corrado - Nie 25 Gru, 2011 11:31

Admete napisał/a:
Riella, ale one własnie miały byc upublicznione. Tylko kto by z nich korzystał? Tam są tylko ksiązki dla dzieci i młodzieży, lektury.


A jaki problem wtedy zmienić trochę profil zakupów? Przy zastąpieniu dwóch bibliotek jedną można trochę zaoszczędzić, pokombinować itp.

praedzio - Nie 25 Gru, 2011 11:36

A co z godzinami pracy takich bibliotek? I już widzę bibliotekarzy szkolnych obsługujących ludzi spoza szkoły - a nie siedzących na "koleżeńskich" zastępstwach... :?
Admete - Nie 25 Gru, 2011 11:53

Pieniądze Corrado stanowią zdecydowany problem. No i fakt - bibliotekarz w szkole siedzi głównie na zastępstwach.
Caitriona - Nie 25 Gru, 2011 12:30

U mnie w bibliotekach nie ma problemu z nowościami, gorzej czasem jest ze straszymi książkami ;) Ale w końcu nie każdy z nas mieszka w większym mieście i nie każdy ma bibliotekę, która się stara zadbać o użytkowników.

I z takich obserwacji, jeżdżę rano metrem i jak wsiadam do wagonu zawsze naliczę ok. dziesięciu książek. Co raz częściej są to teraz czytniki. Czytają ludzie w różnym wieku: i młodzież, i starsze panie. Książki tez są różne, od historycznych opracowań nt. II wojny światowej, przez Murakamiego do najzwyklejszych romansów.

Admete - Nie 25 Gru, 2011 13:20

Ważne, że czytają.
Anonymous - Nie 25 Gru, 2011 13:21

Ja często pociągiem pomykam i nie tylko ja tam czytam, co mnie cieszy :)
milenaj - Nie 25 Gru, 2011 13:45

Ja lubię wręcz podglądać co inni czytają. Oczywiście w miarę dyskretnie. :mrgreen:
Caitriona - Nie 25 Gru, 2011 13:54

milenaj napisał/a:
Ja lubię wręcz podglądać co inni czytają.

Ja tez! :) :)

Deanariell - Nie 25 Gru, 2011 14:04

Caitriona napisał/a:
milenaj napisał/a:
Ja lubię wręcz podglądać co inni czytają.

Ja tez! :) :)


I ja... :rotfl: To chyba każdy mól książkowy ma takie "zboczenie". ;) Tylko, że ja się zwykle gapię bezczelnie, a co! :-P :lol:

corrado - Nie 25 Gru, 2011 15:04

praedzio napisał/a:
A co z godzinami pracy takich bibliotek? I już widzę bibliotekarzy szkolnych obsługujących ludzi spoza szkoły - a nie siedzących na "koleżeńskich" zastępstwach... :?


"Upublicznienie" nie "uszkolnienie" - trzeba by pewnie trochę podumać jak to ułożyć. Zresztą tylko teoretyzuję. Pewnie musiałyby się skończyć takie "koleżeńskie" zastępstwa, cokolwiek to ma znaczyć. Zresztą podejście do wykonywanie swojej pracy to inna inszość.

Tak, wiem, że pieniądze są problemem dla bibliotek (wiem, że nie wyglądam ale czasem coś czytam i nawet wiem jak prezentuje się kilka bibliotek od środka :D ) - stąd właśnie pomysł połączenia funkcji prawda?
Nasza najbliższa ze względu na mały metraż ma obcięta funkcję czytelni, więc nie ma kasy na zakup czasopism. Co z tego, że w osiedlowej bibliotece dwa stoliki zupełnie wystarczą by przejrzeć prasę? To naprawdę małe osiedle, tylko kilkanaście tysięcy mieszkańców.

Ania Aga - Nie 25 Gru, 2011 15:42

"Koleżeńskie" zastępstwa oznaczają, że bibliotekarz w ramach swoich godzin chodzi do klas na lekcje za nieobecnych nauczycieli. Szkoły w ten sposób oszczędzają, gdyż wysyłając innych nauczycieli muszą im zapłacić za nadgodziny. Mam znajomych bibliotekarzy, którzy w ten sposób wyrabiają 150 godzin rocznie. Oczywiście nie do końca jest to zgodne z prawem, ale w obecnej sytuacji trudności z pracą nikt się nie sprzeciwi.
BeeMeR - Nie 25 Gru, 2011 17:59

Cytat:
Badacze powinni jeszcze oprócz księgarni wziąć pod uwagę obieg biblioteczny i koleżeński
Tyż prawda - nawet jeśli biblioteki biorą pod uwagę to liczą pożyczenie książki raz, a np. u nas często czytają trzy osoby po kolei, czasem nawet cztery jeśli nasz gust pokryje się z gustem Mamy ;)
ergo: ja jestem czytelnikiem, który w statystykach nie istnieje, książek raczej nie kupuję, bo ani miejsca nie mam, ani nie kupuję w ciemno nigdy, tylko o, co mi naprawdę "siadło" więc już przeczytałam, z biblioteki jeśli czytam, to jako ta "druga", kilka książek przeczytałam w tym roku z własnej biblioteki a najwięcej pożyczonych od krewnych i znajomych
tu wielki pokłon dla Agn, której trzecią książkę czytam, nie ostatnią :kwiatki_wyciaga:

Deanariell napisał/a:
Caitriona napisał/a:
milenaj napisał/a:
Ja lubię wręcz podglądać co inni czytają.

Ja tez! :) :)


I ja... :rotfl:
Chyba nie muszę dodawać ze ja też? :rotfl:
nicol81 - Nie 25 Gru, 2011 19:51

Tamara napisał/a:
Admete napisał/a:
Tamaro jasne jest, że jakies akcje trzeba podejmować, choć może ten ostatni sposób jest nieco dziwaczny :roll:

Jest wyjątkowo idiotyczny , bo seks i czytanie zajmują w mózgu wzajemnie wykluczające się ośrodki - jak czytasz czyli używasz kory przedczołowej - nie jesteś w stanie oddać się popędowi , bo myślenie go wyłącza . A jak oddajesz się popędowi wyłącza się myślenie :-P

:confused3: Czemu ma służyć taka akcja? :mysle: Czy do czytania nalezy przymuszać? Czy to obowiązek lub za karę? :(

Z mojego doświadczenia najlepiej czytelnictwo promują adaptacje filmów. Moim zdaniem, dobrze byłoby tez pokazywać częściej w mediach czytających bohaterów - na razie da się zauważyć antyintelektualizm.

nicol81 - Nie 25 Gru, 2011 20:16

Caitriona napisał/a:
U mnie w bibliotekach nie ma problemu z nowościami, gorzej czasem jest ze straszymi książkami

U mnie też tak jest- wiele książek po prostu znika :( . Przestrzeń jest ograniczona.
Czy naprawdę ludzie nie uczęszczają do bibliotek ze względu na brak nowości? Naprawdę już przeczytali, to, co jest? Czy to może w wielu przypadkach wymówka?

Admete - Nie 25 Gru, 2011 22:34

W moim bynajmniej nie wymówka. Naprawdę sporo przeczytałam. Musisz mi uwierzyć na słowo ;) I nic na to nie poradzę, że literaturę rozrywkową wolałabym pożyczyć niż kupić. Nie stać mnie na kupno kryminału, który przeczytam raz. I mam bardzo małe mieszkanie. Ostatnimi czasy raczej rozdaję ksiązki niż kupuję. Niestety ksiązki, które chcę kupić , są zazwyczaj drogie, bo to nie są powieści.
Ania Aga - Nie 25 Gru, 2011 22:50

nicol81 napisał/a:
Z mojego doświadczenia najlepiej czytelnictwo promują adaptacje filmów. Moim zdaniem, dobrze byłoby tez pokazywać częściej w mediach czytających bohaterów - na razie da się zauważyć antyintelektualizm.

Dawno temu oglądałam film "Głód serca"- straszna szmira, i z tego filmu zapamiętałam jedną scenę, rzecz dzieje się chyba w hotelu, on w jednym pokoju czyta książkę, ona w innym pokoju , co robi ? Też czyta książkę. Że niby tacy intelektualiści zmagający się z dylematem moralnym - iść z sobą do łóżka czy nie?
Zastanawiam się, w jakim innym filmie pokazano bohatera z książką i nic mi nie przychodzi do głowy.

nicol81 - Nie 25 Gru, 2011 22:53

Ja oczywiście nie mówiłam o nikim z obecnych, tylko o tym, że brak nowości w bibliotekach jest często wyjaśnieniem kondycji polskiego czytelnictwa. Podczas gdy wiele osób tłumaczących się w ten sposób wcale nie korzysta z bibliotek...

Też głównie pożyczam - jak kupuję, to najczęsciej w antykwariacie. Poza finansami też jest problem z miejscem na ksiązki.

Yvain - Wto 27 Gru, 2011 01:49

http://www.cda.pl/video/3...olem-ksiazkowym :mrgreen:
Ania Aga - Wto 27 Gru, 2011 18:33

Zastanawiam się, dlaczego dorosły człowiek miałby się tłumaczyć z tego, że nie czyta książek. Wiele osób po prostu nie lubi czytać i już. Jest to rozrywka elitarna, nie każdy jest w stanie odkryć przyjemności płynące z czytania. Czasem trzeba trafić na książkę, która rozbudzi w człowieku chęć czytania. Problemem nie jest dostęp do książek, są przecież biblioteki z bezpłatnym dostępem do książek. W moim średniej wielkości mieście jest biblioteka publiczna z całkiem niezłym księgozbiorem i nowościami. Można poprosić o zatrzymanie dowolnej książki, trochę to trwa, ale dostaję książkę, którą chcę. Chodzę do biblioteki mniej więcej raz w miesiącu i nigdy nie jestem jedynym czytelnikiem. Nie pytałam nigdy bibliotekarek, czy zmniejszyła się im ilość czytelników, ale ja przez lata różnicy nie zauważyłam.
Tamara - Pią 30 Gru, 2011 13:30

Ania Aga napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Z mojego doświadczenia najlepiej czytelnictwo promują adaptacje filmów. Moim zdaniem, dobrze byłoby tez pokazywać częściej w mediach czytających bohaterów - na razie da się zauważyć antyintelektualizm.

Dawno temu oglądałam film "Głód serca"- straszna szmira, i z tego filmu zapamiętałam jedną scenę, rzecz dzieje się chyba w hotelu, on w jednym pokoju czyta książkę, ona w innym pokoju , co robi ? Też czyta książkę. Że niby tacy intelektualiści zmagający się z dylematem moralnym - iść z sobą do łóżka czy nie?
Zastanawiam się, w jakim innym filmie pokazano bohatera z książką i nic mi nie przychodzi do głowy.

Nad Niemnem , DiU :-P współcześni bohaterowie mają inne dylematy :roll:

Akaterine - Pią 30 Gru, 2011 13:51

W serialu Gilmore Girls bohaterka ciągle coś czytała. Pamiętam, że miała nawet koszulkę z napisem "Reading is sexy" ;) .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group