Fantastyka - Babylon 5
Admete - Wto 09 Cze, 2009 22:36
Już niedługo przyjdzie przesyłka z Amazonu Rozmowa przy kupowaniu gazety jest zabawna Wraca na B5 postać, która pojawiła się w Pilocie - Lyta Aleksander.
Aragonte - Wto 09 Cze, 2009 23:06
Khem... Kompletnie nie wiem, co masz na myśli z tym Amazonem
Admete - Wto 09 Cze, 2009 23:08
Faktycznie nia mam pojęcia
praedzio - Śro 10 Cze, 2009 05:51
Aha!
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 01:27
Ktoś tu pisał, że jestem twarda?
Nie jestem
Właśnie się spłakałam, kiedy G'Kara wyrzucono z rady na żądanie Londo, a Narn stracił niepodległość
Dobra, idę spać, jutro łyknę dwa ostatnie odcinki tego sezonu.
Admete - Czw 11 Cze, 2009 08:17
The Long Twilight Struggle to jeden z najlepszych odcinków w serii 2 - jest niesamowity. Już na początku, gdy ponownie pojawia się draal zaczyna sie podejrzewać coś poważnego. Potem mamy obraz MedLabu pełnego uciekinierów z Narnu i znów złe przeczucie. Rozmowa z Refa - mistrzostwo świata. Londo juz wie, że stał się tak naprawde marionetką w rękach Cieni - nie miał zamiaru niszczyć całkowicie Narnu, chciał odbudować wielkość Centurii Prime, ale nie takim kosztem. I ta scena, gdy obserwuje ze statku zagłądę planety Modlitwa G'Kara - zwróciłaś uwagę na świece?
Na koniec odrobina nadziei - Sheridan podejmuje się razem z Delenn kierować Strażnikami - Army of The Light - wyrasta na przywódcę.
A mowa G'Kara - cudowna - "No invader, no dictator..." Ja zawsze całym sercem byłam po stronie Narnu, choć ostatecznie Centurii tez zapłaciło swoja cenę... Tutaj jest tyle odwołań do naszego, prawdziwgo świata - niech mi nikt nie mówi, że fantastyka to gatunek eskapistyczny.
nastepny odcinek - klimatyczny bardzo. Delenn zostaje poddana próbie, Sheridan częściowo też...
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 13:06
Mnie naturalnie uciekło sporo znaczeń zawartych w dialogach (znowu oglądałam bez żadnych napisów, będę musiała sobie potem obejrzeć na spokojnie z angielskimi), ale strona wizualna do mnie jak najbardziej trafiła. Piękna była scena tej modlitwy G'Kara, na świece zwróciłam uwagę, jasne. A właśnie - czy dobrze rozumiem, że poprosił Sheridana o rodzaj azylu na B5?
Spojrzenie Londo patrzącego na Narn przejmujące - niestety, chwilowo go nie lubię, za bardzo narozrabiał
I pomyśleć, że zaczynałam to oglądać na takim luzie, a teraz ciężko przeżywam, ech...
Admete - Czw 11 Cze, 2009 18:01
| Cytat: | | A właśnie - czy dobrze rozumiem, że poprosił Sheridana o rodzaj azylu na B5? |
Tak, o schronienie, azyl. Nie jest już teraz członkiem Kha'Ri czyli parlamentu nerneńskiego, tylko zwykłym obywatelem G'Karem ( zauważyłaś, że oni się do siebie zwracają citizen? ). Władzę na Narnie sprawuja teraz Centauryjczycy, G'Kar nie ma więc prawa uczestniczenia w obradach Rady.
| Cytat: | | pomyśleć, że zaczynałam to oglądać na takim luzie, a teraz ciężko przeżywam, ech... |
To normalne. Bywało, że po jakimś odcinku natychmiast dzwoniłam do Rielli albo ona do mnie i omawiałyśmy wydarzenia...czasami naprawdę się wczuwałyśmy, nie sposób inaczej. A ile jeszcze przed Tobą
Piękny avek. Zrobiłaś sama?
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 18:01
Zaczęłam ostatni odcinek II sezonu, potem zamierzam zrobić sobie małą przerwę (najchętniej do momentu, aż będę miała możliwość obejrzenia III sezonu z większym nieco zrozumieniem).
Druga scena tego odcinka wywołała u mnie szeroki uśmiech Czy Lennier i Vir spotykają się regularnie w tym barze, żeby pomarudzić? Śliczna była ta ich rozmowa
Admete - Czw 11 Cze, 2009 18:03
Pewnie sie spotykają Cudni sa obaj w tej scenie. Druga seria kończy się bardzo ciekawie, ale trzecia przebija wszystkie pozostałe. Ogólnie 3 i 4 seria sa najlepsze, bardzo emocjonujące i pełne znaczeń. 5 wypada słabiej na ich tle, dlatego że Straczynski zmieścił większośc materiału wczesniej - był przekonany, że nie dadzą mu 5 serii i nie chciał zostawiać fanów bez wyjaśnień.
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 18:04
| Admete napisał/a: | To normalne. Bywało, że po jakimś odcinku natychmiast dzwoniłam do Rielli albo ona do mnie i omawiałyśmy wydarzenia...czasami naprawdę się wczuwałyśmy, nie sposób inaczej. A ile jeszcze przed Tobą |
Nie prowokuj Toż właśnie napisałam, że chcę zrobić małą przerwę, żeby zajrzeć do tfurczości (kto wie, może w międzyczasie dojdzie pewna przesyłka, hmmm? I będę mogła oglądać na TV z napisami?). Pewnie i tak końcówka tego sezonu doprowadzi mnie do obgryzania z nerwów pilota do TV.
| Admete napisał/a: | | Piękny avek. Zrobiłaś sama? |
Znalazłam większą fotkę i przycięłam. Czyli taki częściowo ukradziony
Admete - Czw 11 Cze, 2009 18:07
| Cytat: | | Znalazłam większą fotkę i przycięłam. Czyli taki częściowo ukradziony |
Wyszło bardzo nastrojowo, podoba mi się. No nie wiem, co będzie z przerwą Ale może faktycznie poczekaj na przesyłkę. Trzeba seria potrafi człowiekiem wstrząsnąć. Bardzo ja lubię.
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 18:11
| Admete napisał/a: | Pewnie sie spotykają Cudni sa obaj w tej scenie. Druga seria kończy się bardzo ciekawie, ale trzecia przebija wszystkie pozostałe. Ogólnie 3 i 4 seria sa najlepsze, bardzo emocjonujące i pełne znaczeń. 5 wypada słabiej na ich tle, dlatego że Straczynski zmieścił większośc materiału wczesniej - był przekonany, że nie dadzą mu 5 serii i nie chciał zostawiać fanów bez wyjaśnień. |
Czytałam o tym, ktoś to wyjaśniał na forum gwrota bodajże. Tak to bywa z serialami i producentami, niestety. I czy dobrze kojarzę, że przed B5 nie było serialu s-f o tak ciągłej akcji, która nie byłaby rozbijana na pojedyncze odcinki? Tzn. przemyślanej od początku do końca?
Edit: a tak w ogóle to autentycznie jestem wewnętrznie zdumiona, że aż tak się wkręciłam i aż tak to wszystko przeżywam W moim wieku? Strach pomyśleć, co by było, gdybym oglądała w tym czasie co Ty i Riella
Admete - Czw 11 Cze, 2009 18:29
Nie dziw się niczemu - niezależnie od wieku można tę opowieść przeżywać. Teraz też potrafie się wzruszyć i przejąć, gdy oglądam B5. A kiedyś gryzłam palce z niepokoju.
Chyba rzeczywiście nie było wczesniej takiego serialu sf.
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 18:40
Oho, widzę, że zmienił Ci się avek
Swoją drogą to ciekawe, ile stron nastukamy we dwójkę
I wracam do ostatniego odcinka - pojawili się przedstawiciele Ministerstwa Pokoju, jakoś mi się to nie podoba
Admete - Czw 11 Cze, 2009 18:47
| Cytat: | | Oho, widzę, że zmienił Ci się avek |
Wróciłam do niego. Kiedyś już go nosiłam, ale nie zwróciłas wtedy uwagi Mam jeszcze kilka babylonowych
| Cytat: | | Swoją drogą to ciekawe, ile stron nastukamy we dwójkę |
Kiedyś we dwie razemz Riella też nieźle sobie radziłyśmy w wątku Spn.
Ministerstwo pokoju i sytuacja na Ziemi jeszcze napsują Ci krwi. Zwróć uwage na pewien traktat między Ziemia i Centauri. To jest nawiązanie do pewnego traktatu przed II wojna światową. Ministerstwo Pokoju to Orwell.
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 18:55
| Admete napisał/a: | Wróciłam do niego. Kiedyś już go nosiłam, ale nie zwróciłas wtedy uwagi Mam jeszcze kilka babylonowych |
Pamiętam ten avek, ale wtedy faktycznie nie byłam wciągnięta w akcję B5.
| Admete napisał/a: | | pokoju i sytuacja na Ziemi jeszcze napsują Ci krwi. Zwróć uwage na pewien traktat między Ziemia i Centauri. To jest nawiązanie do pewnego traktatu przed II wojna światową. Ministerstwo Pokoju to Orwell. |
Czyżby czekał nas pakt Ribbentrop-Mołotow?
Ostatni nius jest taki, że ocalał ostatni statek wojenny Narnów i prosi o schronienie na B5.
Edit: oho, Sheridan układa sobie przeprosiny za zniszczenie centauryjskiego statku.
Admete - Czw 11 Cze, 2009 19:31
| Cytat: | | Czyżby czekał nas pakt Ribbentrop-Mołotow |
Nie o ten. Odwołania: | Cytat: | | You can find here echoes of Vietnam, of Kennedy, of Chamberlain, of WW II, of Korea, of the Mideast |
Chodziło o to:
| Cytat: | Neville Chamberlain 28 maja 1937 roku został premierem Wielkiej Brytanii. Jako premier prowadził politykę tzw. appeasementu (uspokojenia), która polegała na stosowaniu ustępstw w polityce wobec hitlerowskich Niemiec i sojusznika Włoch. Tą polityką kierował się Chamberlain w czasie negocjacji jakie prowadził we wrześniu 1938 roku z Hitlerem w Berchtesgaden i Bad Godesberg. Taktyka ta miała na celu zachowania pokoju w Europie za wszelką cenę, a także stworzenia przeciwwagi wobec zakusów stalinowskiego ZSRR na Europę zachodnią. Innym wytłumaczeniem jego polityki może być próba odsunięcia wojny Wielkiej Brytanii z Niemcami, ze względu na jej nieprzygotowanie do takiego konfliktu.
Zgodził się także podpisać układ monachijski oddający Niemcom część Czechosłowacji (tzw. Kraj Sudetów, niem. Sudetenland). Takie postępowanie mogło wówczas utwierdzić Hitlera w przekonaniu, że Wielka Brytania zachowa neutralność wobec wszelkich jego działań w Europie. Chamberlain nie odważył się na reakcję wobec hitlerowskiego pogwałcenia układu monachijskiego przez wkroczenie 15 marca 1939 Wehrmachtu do Pragi. |
Cała historia z wysadzeniem statku Centaurii jest świetna Sheridan układający mowę - miodzio!
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 19:39
Obejrzałam do końca II sezon. Wreszcie zobaczyłam prawdziwego Vorlona
Widać, jak podstawową opozycję wykorzystał Straczyński - Vorloni i Cienie to czyste przeciwieństwo, jak światło i mrok
Aha, czy Londo faktycznie nic nie widział, czy wolał tak mówić?
Oj, będzie się działo w III sezonie
Admete - Czw 11 Cze, 2009 19:44
| Cytat: | | Aha, czy Londo faktycznie nic nie widział, czy wolał tak mówić? |
Nie mam pojęcia. Nigdy tego nie wyjasniono. Straczynski wyznawał zasadę, że pewne rzeczy nie powinny byc wyjaśniane do końca.
| Cytat: | | Vorloni i Cienie to czyste przeciwieństwo, jak światło i mrok |
Porządek i Chaos - cała seria jest zbudowana na archetypach
| Cytat: | | Oj, będzie się działo w III sezonie |
A żebyś wiedziała
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 19:55
| Admete napisał/a: | | Nie mam pojęcia. Nigdy tego nie wyjasniono. Straczynski wyznawał zasadę, że pewne rzeczy nie powinny byc wyjaśniane do końca. |
Bardzo mądra zasada. Wielu filmom i książkom wyszłaby na dobre
| Admete napisał/a: | Porządek i Chaos - cała seria jest zbudowana na archetypach |
Zauważyłam. Pewnie właśnie dlatego jest dla mnie taka nośna
Tak się cieszę, że to odkryłam (dzięki, Admete! ) Lubię mieć poczucie, że mam do czynienia z dobrze przemyślanym, kompletnym światem
Admete - Czw 11 Cze, 2009 20:01
| Cytat: | | Tak się cieszę, że to odkryłam (dzięki, Admete! ) Lubię mieć poczucie, że mam do czynienia z dobrze przemyślanym, kompletnym światem |
Też się cieszę I tak fajnie, że dałaś się porwać opowieści i polubiłaś bohaterów. Widać, że sposób opowiadania i konstrukcja świata przypadły Ci do gustu.
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 22:15
Przypadły zdecydowanie Bardzo lubię większość postaci z B5.
W imię tego jestem w stanie przymknąć oko na niedoróbki dotyczące efektów specjalnych, w końcu nie oglądam tego serialu dla efektów, tylko dla emocji, które niesie. I dla skojarzeń wszelakich oraz rozbudowanej historii.
Ale na razie, jak pisałam, spróbuję zrobić sobie przerwę przed III sezonem i poczekać na przesyłkę
Admete - Czw 11 Cze, 2009 23:20
| Cytat: | | W imię tego jestem w stanie przymknąć oko na niedoróbki dotyczące efektów specjalnych, w końcu nie oglądam tego serialu dla efektów, tylko dla emocji, które niesie. I dla skojarzeń wszelakich oraz rozbudowanej historii. |
Tez tak mam - wiadomo przecież, że same efekty nie wystarczą. Zreszta w takich produkcjach efekty starzeja się bardzo szybko i jeśli nie ma historii, to serial traci całą wartość.
Aragonte - Pią 12 Cze, 2009 09:33
Admete - dotarła paczka! Piękne to wydanie. Na razie nie oglądam, zerwałam tylko folię z każdego odrębnego filmu i sprawdziłam, czy są płytki. Są wszystkie co do jednej A jak duuuużo ich
A właśnie, czy "In the Beginning" nie plasuje się gdzieś na początku historii, tzn. w okolicach I sezonu?
|
|
|