Literatura - Proza i poezja - Chcę poczytać o...
Agn - Wto 20 Lip, 2010 21:56
A ja bym nie chciała wychowywać tego dziecka bez ojca. No wiem, że Zagłoba mógł mu ojcować, ale to nie to samo. Wołodyjowski był takim bohaterem, że... kurczę, jakby miał syna spłodzić, to bym chciała, żeby osobiście przyłożył rękę (czy tam szabelkę ) do jego chowania. Nie, nie chciałabym, by Baśka płakała, ilekroć spojrzałaby na swe dziecię (jakoś mam dziwne wrażenie, że byłby to syn).
Anonymous - Wto 20 Lip, 2010 21:58
Ale bez Michała to po co Ona miała żyć? Siedziałaby na zapiecku z Krzysią i patrzyła jak Krzysia chowa swoje i Ketlingowe dzieci. I co pławiłaby się w bólu, że Michałowi nie dała dziedzica ani do szabli ani do imienia?
Jakby Onufry się wziął za wychowywanie małego Wołodyjowskiego, to pacholę rosłoby w przekonaniu, że jest synem Herkulesa, skrzyżowanego z św. Michałem(ale tym biblijnym a nie tym niedobrym z SPN)
Agn - Wto 20 Lip, 2010 22:01
Czekaj, bo już mi Winchesterami zapachniało, a taki mix może się okazać zabójczy. Admin by nam skórę złoił aż miło.
No jak to po co miała żyć? Przecież się nie powiesiła. Dziecka nie miała i cóż? Trudno, jak to się rzekło. Trudno.
Anonymous - Wto 20 Lip, 2010 22:07
Nie powiesiła się, bo Michaś żyć jej kazał, ale co to miało być za życie, takie jak Elrond zapowiadał Arwenie po śmierci Aragorna. A jakby miała dziecko to i inaczej na świat by patrzyła. Zresztą tam chyba inaczej patrzyli na kobietę bez dzieci. Może nie tak jak w Bibli, że bez dzietna to od razu przez Boga pokarana, ale na pewno czuć się w pełni kobietą nie do końca mogła.
Zresztą motam się w wątkach, mi się wydaje, że Ona wolałaby mieć syna Michała, mieć jakiś cel w życiu, poza siedzeniem i wspominaniem tego co było i miłosci Michała. A za mąż powtórnie to na pewno nie wyszła, raz, że pamię o Michałku silna być musiała, dwa, ze taka miłość to raz w życiu się zdarza a trz(ale to już z mojego punktu widzenia), że jakby mi wpierw trzech narzeczonych na łono Abrahama się przeniosło, a później mąż to ja już bym się bała, że pecha przynoszę i wolała wdowi stan.
akne - Wto 20 Lip, 2010 22:15
To ja sie podzielę licealną fantazją
Pamiętacie Grażynę Mickiewicza?
Baśka biegła do Michała w momencie jak sie wysadził. A potem po chiwli otępienia przebiera się w zbroję w barwach Michasia, zamyka przyłbicę, przywołuje żołnierzy z jego oddziału i jedzie gromić Turków ( to znaczy na pewną śmierć), za Michasia. A potem ich razem chowają w mogile.
Ona w koncu przysięgi na wierność rozkazoim nie składąła.
Porąbana jestem, nie ?
Agn - Wto 20 Lip, 2010 22:22
Nie, czemu? Myślę, że Baśka byłaby do tego zdolna. A i Heniek nie napisałby tego wierszydłem, tylko prozą, jak pan Bóg przykazał. Byłoby niezłe.
Anonymous - Wto 20 Lip, 2010 22:24
No znając Basię to było możliwe. Ale trudniej jej byłoby płeć niewieścią ukryć, wszak Michaś przyłbicy nie nosił....
Agn - Wto 20 Lip, 2010 22:26
Oj, to by sobie domontowała cosik!
Anonymous - Wto 20 Lip, 2010 22:28
taaa taką maskę jak do spawania
Po Dziecku Akne naszło mnie na "Szatana z siódmej klasy" pół dnia szukałam, znalazłam, kończę... i idę kończyć... bo juz mi się we łbie miesza....
chociaż pamiętam, ze jako młoda panna jak przerabialiśy "Sztana" strasznie mi Adasia było żal. I dalej jest buuuu.
Ja to nawet koło paczki z napisem "optymizm" nie leżałam.
Agn - Wto 20 Lip, 2010 22:30
Czemu ci Adasia żal? Bystry, świetny chłopak. Ja go straszliwie lubiłam. I kocham ten humor, z jakim Makuszyński napisał tę książkę.
Anonymous - Wto 20 Lip, 2010 22:45
| Agn napisał/a: | Ale co w końcu? Strzelał waćpannami i gadał o padaniu do stóp?
PS Aine, dopiero teraz zauważyłam, co masz w sygnaturze i popłakałam się ze śmiechu. |
Nie, normalnie gadal. Nawet dobra wymowe szeleszczacych i twardych wyrazow mial - co chyba najmocniej mnie dziwilo. Ale on naprawde smykalke do jezykow mial - w Szwajcarii sa 4 urzedowe, we wszystkich gadal plynnie. Do tego niezle sobie radzil z hiszpanskim, polskim (co moge obiektywnie stwierdzic), a slyszalam, ze uczyl sie jeszcze jakichs 2 ( chyba dunskiego i szwedzkiego - ale nie mam pewnosci)
A co do opisu - znowu aferogenny, acz sformulowany w sposob poprawnie politycznie. Zlo nie spi :tisted:
Aragonte - Śro 21 Lip, 2010 00:43
Akne, może przekleję posty dotyczące Twojej powieści i planów na przyszłość do Twego wątku? Byłoby czytelniej
Zastanawiałam się jeszcze nad tymi postami na temat Trylogii, ale na razie pomysłu nie mam, gdzie to wrzucić.
Anonymous - Śro 21 Lip, 2010 00:48
do dychania
Admete - Śro 21 Lip, 2010 11:58
| Agn napisał/a: | No, tylko do 10-ego sierpnia o chlebie i wodzie to by było ciężko, a wkraczam w pracy w okres, kiedy muszę mieć full energii.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę na moje skromne pytanie kilka postów wcześniej. Żeby jakoś nie przepadło, a może ktoś coś kojarzy... |
http://www.atticus.pl/ind...d=18880&lang=en
KROEBER Theodore
Ninawa-wieloryb lądowy. Legendy indiańskie
To jest matka Ursuli LeGuin - była antropologiem. Tu masz o niej. Ja te legendy kiedyś czytałam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Theodora_Kroeber
Anonymous - Śro 21 Lip, 2010 15:24
| Agn napisał/a: | | Czemu ci Adasia żal? |
ja właśnie wiem, i bawiła mnie tak książka i to bardzo, ale ja sobie obliczyłam, wtedy jak to przerabialiśmy, że to się dzieje tuż przed wojną i niedługo potrwa beztroska Adasia
RaczejRozwazna - Śro 21 Lip, 2010 17:37
Coś czuję, że po powieść Aknę sięgnę. Recenzje bardzo smakowite...
Agn, rozumiem, że Fiedlera o Indianach czytałaś. Coś mi się kołacze, ale nie przypominam sobie tytułów...
Anonymous - Śro 21 Lip, 2010 19:25
Ale Fiedler to juz historia jest. I chyba jednak bardziej podroznicza, niz indianska (bo nawet powiesci dzieja sie na przelomie XIX i XX w.)
Tutaj przydalaby sie Barbarella - to stricte jej tematyka
Agn - Śro 21 Lip, 2010 19:43
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Agn, rozumiem, że Fiedlera o Indianach czytałaś. Coś mi się kołacze, ale nie przypominam sobie tytułów... |
"Spotkałem szczęśliwych Indian"? No to jest właśnie takie... to nie to, co chciałam. Choć ja lubię czasem poczytać reportaże. Pawlikowską próbowałam, ale Pawlikowską uwielbiam oglądać i słuchać, jak mówi, zaś czytanie jej mi nie idzie (podobnie mam zresztą z Cejrowskim).
Czytałam też "Cudowne życie Edgara Minta" - niesamowita książka.
Za namiary na książkę mamy Ulki Le Guin serdecznie dziękuję oraz Nie słyszałam o tej książce. Jeszcze sobie poszperam, co mi może empik.com ściągnąć. W przyszłym miesiącu wybiorę się na łowy.
Aragonte - Czw 22 Lip, 2010 05:22
| Agn napisał/a: | JAdmete, przecież zawsze mówiłam, że zawierzam twojemu gustowi. Jak dotąd nigdy się na nim nie przejechałam. |
Wychodzi na to, że powinnam była prosić Admete o rekomendację
Barbarella - Czw 22 Lip, 2010 15:48
Jeżeli chodzi o współczesnych Indian to polecam film "Odważny" z Johnem Deepem w roli głównej (zresztą półkrwi Indianinem). Coś o współczesnych Indianach może się znajdzie tutaj /www.tipi.pl/.
Anonymous - Czw 22 Lip, 2010 18:44
Akne jesli można, spieszę donieść, że Mamidło skończylo, ksiązka się podobała, ale jak stwierdziła 'Mam niedosyt bo w części historycznej w zasadzie nic się nie wyjaśniło" dołącza również do postulantek kolejnej części tym razem historycznej.
Ha! Jest szansa, że to moja biologiczna mama
Anonymous - Czw 22 Lip, 2010 20:37
| Barbarella napisał/a: | | Jeżeli chodzi o współczesnych Indian to polecam film "Odważny" z Johnem Deepem w roli głównej (zresztą półkrwi Indianinem). Coś o współczesnych Indianach może się znajdzie tutaj /www.tipi.pl/. |
A widzisz, ja wiecznie zapominam o tipi.pl P
Agn - Czw 22 Lip, 2010 21:47
A ja w ogóle nigdy nie słyszałam o www.tipi.pl - dzięki, Barbarello!!! *leci oglądać stronę z bliska*
akne - Czw 22 Lip, 2010 22:35
| lady_kasiek napisał/a: | Akne jesli można, spieszę donieść, że Mamidło skończylo, ksiązka się podobała, ale jak stwierdziła 'Mam niedosyt bo w części historycznej w zasadzie nic się nie wyjaśniło" dołącza również do postulantek kolejnej części tym razem historycznej.
|
Dzięki:) Podziękuj Mamie w moim imieniu, że chciała przeczytać.
Co do wątku historycznego- powiem tak ( by nie ujawniać treści) - o córkach i ich ojcu wiele odkryto. Inne sprawy sa aluzyjne. Szczegóły to kwestia otwarta:), trudno w dwa tygodnie odkryć wszytskie historyczne dziury:) A poza tym chciałąm, żeby Czytelnik też miał jakieś pole do popisu. Ewa obiecała Aleksowi, że to on wyjaśni kiedys do konca tę historię, a wiesz, że Ewa ma pewien dar przewidywania
pozdrawiam
Agn - Czw 22 Lip, 2010 22:53
| akne napisał/a: | | chciałąm, żeby Czytelnik też miał jakieś pole do popisu. |
Fanfików się pannie zachciewa?
|
|
|