Jane Austen - życie i epoka - Stroje z epoki JA
Dorfi - Pon 04 Lut, 2008 19:33
W literaturze i sztuce, więc spokojnie możesz też pisać o obrazach. Portretów pięknych kobiet w sukniach z tamtych lat jest cała masa.
Tamara - Pon 04 Lut, 2008 20:30
"Młyn nad Flossą" George Eliot , zbiór opowiadań Józefa Weyssenhoffa "Pani Teodora" - w którymś bohaterka wspomina wjazd do miasta bodajże ułanów księcia Józefa i swój strój , a przy okazji wymienia nazwy ówczesnych materiałów .
No i chociaż może to zbyt wczesny okres "Opis obyczajów za panowania Augusta III Sasa" Jędrzeja Kitowicza - cały rozdział poświęcony ubiorom .
Anonymous - Pon 04 Lut, 2008 21:01
Kitowicz to źródło i jak każde źródło - trzeba umieć zweryfikować i zinterpretowac. Z opracowań polecam przede wszystkim Brucknera dzieje kultury polskiej i Encyklopedie staropolską (obie i Brucknera i Gogera) prace Kuchowicza, Marii Boguckiej. Odradzam Łozińskiego - dużo rzeczy zdezaktualizowanych.
Ale Gutkowska-Rychlewska to biblia w takim temacie.
Trza by było wezwać Kota do raportu. Pamietam ze dostał na Gwiazdke zeszłoroczną jakieś takie cudo z tej tematyki. Z kobitką w wianku na okładce - czy cuś...
Tamara - Pon 04 Lut, 2008 21:07
Ale co tu i9nterpretować , jeżeli pisze, że noszono bławatne trzewiki i rogówki na łokiec szerokie ? Chyba że wyjasnić , coto taki trzewik i rogówka .
Anonymous - Pon 04 Lut, 2008 21:33
Kitowicz pisze też o pałaszach, a wiadomo że nie o pałasz chodziło a o szablę.
To raz, druga sprawa - Kitowicz to okres saski, czyli połowa wieku XVIII, w temacie jest przełom XVIII i XIX - to już zupełnie inna bajka.
Ze śródeł predzej chyba poleciłabvym duklana - Ochockiego. Świetnie sie czyta, facet miał Dar Boży w tym kierunku, a opisuje ze szczegółami zarówno koniec XVIII jak i przede wszystkim wiek XIX.
Tamara - Pon 04 Lut, 2008 21:39
A jaka jest różnica między szablą a pałaszem ? Miałam wrażenie , że w staropolszczyźnie te pojęcia funkcjonowały wymiennie
Anonymous - Pon 04 Lut, 2008 21:52
Teoretycznie tak, ale w praktyce pałasz i szabla to dwa zupełnie inne domiany borni
Że się tak zacytuję
Równie sporne jest stosowanie nazwy „pałasz husarski”. Wśród bronioznawców istnieje spór na temat nazewnictwa pałasza husarskiego i czy należy utożsamiać szablę husarską z pałaszem husarskim. Opierając się na terminologii i wzorach zachodnich należy uznać, że szabla jest zawsze bronią o krzywej głowni, a pałasz o głowni prostej. Stanisław Ledóchowski wyróżnia tzw. pałasz racki (prosty) i pałasz husarki (krzywy). Pałasz racki był kontynuacją miecza, przytraczany wraz z koncerzem do siodła. Od poł. XVII w. w źródłach widnieje już pałasz husarki, będący szablą bojową. Broń ta przetrwała do 1777 r. i przekazał nazwę szabli Kawalerii Narodowej, następnie jazdy Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego.(17)
Tak więc klasycznym pałaszem jest tzw. „pałasz prosty”. Spotykany w literaturze „pałasz krzywy”, „pałasz pochyły” i „pałasz husarski” jest niczym innym jak szablą husarską.
Pałasz:
http://www.poznan.pl/mim/...&id_akapitu=353
Szabla:
http://upload.wikimedia.o...er-p1000451.jpg
Tamara - Pon 04 Lut, 2008 22:33
No to moja wiedza wzrosła w temacie pałasza o 100% Wniosek - powiedzenie ciach go pałaszem jest wielce starożytne
Anonymous - Wto 05 Lut, 2008 07:21
zależy od kontekstu, ale ogolnie -tak.
Stad wlasnie moja wczesniejsza wypowiedz mowila o interpretacji zrodla. Analizowac cale zrodlo jest szalenie trudno (trzeba wiedziec kto napisal, kim byl, geneze powstania, do kogo byl dzielo skierowane, dlaczego zostalo napisane itp. ) tysiace szczegolow.
Niestety na poziomie obecnych prezentacji maturalnych wystarczy rzucić nauczycielom jakiś ochłap źródła - niech się ciesza.
kas1a - Wto 05 Lut, 2008 09:44
Dziekuję za podpowiedzi, zabieram się do dalszego przeszukiwania skoro już wiem co mam przeszukiwać
kas1a - Wto 05 Lut, 2008 11:58
Choć Nad Niemnem niestety to nie te czasy, o nie.
Sofijufka - Wto 05 Lut, 2008 12:10
| kas1a napisał/a: | | Choć Nad Niemnem niestety to nie te czasy, o nie. |
Ale masz za to Reymonta "Rok 1794".... i kupę Kraszewskich....
Tamara - Wto 05 Lut, 2008 18:52
Kraszewski kwestię wyglądu bohaterek ogranicza raczej do opisu urody , ciuchy traktując wysoce marginalnie . W "Stu diabłach" jedyne wzmianki o damskiej garderobie to obszerne peleryny z kapturem w celu ukrycia się przed gapiami i czarna koronkowa chusteczka na szyję zwana Marie Antoinette (od królowej). No i stroje na balu maskowym .
Jest fajna książka "O modach i strojach" Małgorzaty Możdżyńskiej-Nawotki , i album "Modny świat XVIII i początku XIX w.", wydany przez Muzeum Narodowe w Warszawie , ale widziałam go w księgarniach i pewnie będzie też na Allegro .
A może "Popioły"? Tylko nie pamiętam , czy coś tam o strojach było.
Jeszcze coś : Laura księżna d`Abrantes "Pamiętniki" wyd. Czytelnik ,Warszawa 1974 ,tom II str140 - opis dworskiej toalety żałobnej ,str 163-4 opis dwóch sukni cesarzowej Józefiny.
I przerzuć jeszcze "Targowisko próżności" Thackeraya - wojny napoleońskie .
kas1a - Śro 06 Lut, 2008 09:47
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 14:17
Sprawdż jeszcze "Warszawę wieku oświecenia" wybór i opracowanie Jan Kott i Stanisław Lorentz ,wydanie PIW 1954 . Jeśli mnie pamięć nie myli , były tam pochodzące z epoki opisy mody inspirowanej antykiem i związane z tym rozmaite przygody , zdarzające się elegantkom
Anonymous - Czw 07 Lut, 2008 17:47
To ja już pręxdzej poleciłabym anegdoty stanisławowskie i Tomkiewiczów Anegdotę w dawnej POlsce. Znajdzie kupe ciekawych rzeczy. A ja sie spreze i dokończe wklejac moja prace - pod koniec bedą leciec opisy strojów z cytatami nze śródeł (nawet z wydaniami i stronami), to se dziołka zerżnie i bezie mieć przynajmniej tutaj prostrzą sytuację.
kas1a - Pią 08 Lut, 2008 09:27
chętnie se dziołka zerżnie!
nicol81 - Pią 08 Lut, 2008 11:40
A to muszą koniecznie być ksiązki w tym okresie napisane, czy wystarczą o nim mówiące? Bo jak to drugie, a tak mi brzmi temat, to wydaje mi się, że Barbara Cartland szczegółowo stroje opisywała.
Sofijufka - Pią 08 Lut, 2008 11:49
| nicol81 napisał/a: | | A to muszą koniecznie być ksiązki w tym okresie napisane, czy wystarczą o nim mówiące? Bo jak to drugie, a tak mi brzmi temat, to wydaje mi się, że Barbara Cartland szczegółowo stroje opisywała. |
No i Georgette Heyer
Loana - Pią 08 Lut, 2008 12:15
Hmmm, a jestescie pewne, ze te panie (zwlaszcza Cartland) to dobre zrodla??? Ciezko zweryfikowac, czy to co pisaly to prawda .
nicol81 - Pią 08 Lut, 2008 14:17
Cartlandka jest cholernie obryta. Winnam jej zresztą przeprosiny, bo podejrzewałam ją o niedokładny risercz z białymi sukniami ślubnymi. Polecam "Niebezpiecznego dandysa", bo tam opisano przejście z sukien późnoosiemnastowiecznych na empirowe.
Problem moim zdaniem polega na tym, że współcześni nie opisywali noszonych sukien, bo suknia, jaka jest, każdy widzi. Najwyżej jakieś wzmianki o kolorze...
Sofijufka - Pią 08 Lut, 2008 14:37
| nicol81 napisał/a: | Cartlandka jest cholernie obryta. Winnam jej zresztą przeprosiny, bo podejrzewałam ją o niedokładny risercz z białymi sukniami ślubnymi. Polecam "Niebezpiecznego dandysa", bo tam opisano przejście z sukien późnoosiemnastowiecznych na empirowe.
Problem moim zdaniem polega na tym, że współcześni nie opisywali noszonych sukien, bo suknia, jaka jest, każdy widzi. Najwyżej jakieś wzmianki o kolorze... |
Albo gorzej, bo używa nazw, które nam nic nie mówią. Np. U Gribojedowa w "Mądremu biada" damy z towarzystwa zachwycają się bareżowym szalem [tkanina o splocie gazy] - w pierwszej pol.XiX w. była to jedna z najdroższych tkanin. W II. pol. do jej wyrobu używano odpadów przędzy - i cena spadła. Jęsli więc za Gribojedowa ktoś to nosił [1822-24] to wiadomo było - bogaczka.
Tamara - Pią 08 Lut, 2008 15:22
Ja tam bym sie na maturze z Cartland bała wyrwać , tasmowa producentka romansów to chyba nie najlepsze źródło - nawet jeżeli w kwestii strojów pisze prawdę .
Kas1a napisała , że szuka tekstów z epoki , a z tym faktycznie chyba ciężkawo . Najwięcej informacji chyba byłoby w pamiętnikach , których niewiele i też w tak ciekawym okresie raczej oczym innym pisano , nie o ciuchach , albo w utworach pisanych przez kobiety , a z tym na przełomie XVIII/XIX jeszcze gorzej .
Jeżeli lata 30 XIX w. możnaby wciągnąć w temat , to w "Białej róży" Narcyzy Żmichowskiej też coś się znajdzie .
trifle - Pią 08 Lut, 2008 15:36
A może lepiej w biografiach autorek poszukać obrazów, znaleźć opracowania modowe i jakoś to połączyć? Czy do sztuki można zaliczyć film? Jeśli tak - to również - jakiś ładny fragment z balu i go omówić na podstawie opracowań. Korzystanie z mediów przy takim temacie naprawdę dziala na plus, wzbogaca prezentację, jest ciekawsze niż 15 minut mówienia na podstawie cytatów Wyobraź sobie, że siedzisz w komisji, cały dzień słuchasz - mądrych, owszem - słów, ale to nudne na dłuższą metę. A tu wpada ktos, pokazuje piękne stroje, kawalątek filmu, jakieś ładne obrazy - wzbudza zainteresowanie.
"Moda damska na przełomie XVIII i XIX wieku w literaturze i sztuce" - taki temat to prawdziwa perełka. Temat można lekko ograniczyć, np do literatury konkretnego kraju czy jakkolwiek inaczej, w zależności od tego, jakie materiały znajdziesz.
Ja też miałam temat z połączenia sztuk - literatury i filmu. Większość nauczycieli mówiła, że warto wybierać takie tematy i je rzeczywiście jako połączenie zrealizować.
Tamara - Pią 08 Lut, 2008 16:02
W sztuce łatwiej , bo jak pisała Dorfi ,dużo tego , bo portretowano sie chętnie
|
|
|