North and South - serial BBC - Czy według Ciebie Thornton był prawiczkiem?
Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 13:15
Dorfi - rzucam w Cię usmiechem. Moze byc?
Sofijufka - Nie 29 Cze, 2008 13:19
a ja kwiatkiem chociem zwolenniczka jaśkowej cnoty
izek - Nie 29 Cze, 2008 15:14
Zagłosowałam na TAK, bo wydaje mi się, że on jednak nie miał czasu ani chęci na komplikacje w postaci relacji damsko-męskich. Ja wiem, że dla mężczyzny seks to nie zawsze oznacza już jakąś relację, ale jakoś wolę wierzyć, że dla niego oznaczał.
Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 21:19
ale jedynie na kartach ksiazek ...
Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 21:36
Nie wydaje mi się, że w przyropdzie też tacy występują
Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 23:17
Bo czasami trudno w ten fakt uwierzyć, ale mają niektórzy i czasami
beatrycze - Pon 30 Cze, 2008 08:33
| Mag13 napisał/a: | Hmm - mężczyźni też mają mózg! Choć niektórym Damom trudno to widać zaakceptować! |
51% Dam obecnie w to wierzy (ankieta)i to jest powód do optymizmu
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 09:50
Hej nie popadajmy w skrajności to, że facet nie jest dziewicą nie oznacze, że mózgu nie ma...
maenka - Pon 30 Cze, 2008 11:00
Toż samo z damą. Jak nie dziewica to też nie znaczy że bezmózgowa ladacznica jak przez wieki chcieli widzieć panowie.
A tak a propos wydaje mi się że z naszych bohaterów jedynie Gilbert z Ani Z Zielonego Wzgórza mógłby być prawiczkiem (chociaż, że nie zbładził w którymś momencie zwątpienia, żalu i chęci pocieszenia się nic bym sobie nie dała odciąć) co do reszty szanse raczej marne
Czy czytała któraś z Was "Michał i Pat" Georga Bidwella. Tam autor wyrażnie napisał jak to główny bohater trzymał swoja cnotę dla ukochanej (XIX w. Irlandia ) i jakie to było niesamowite.
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 12:03
Nie czytałam ale może przeczytam skoro warto
też mi się wydaje, że Gilbert mógł czekać na Anie, chociaż kto to wie, mężczyźni jednak są z innej plantety i nie ma co aż tak na nich polegać
nicol81 - Pon 30 Cze, 2008 14:48
| maenka napisał/a: |
A tak a propos wydaje mi się że z naszych bohaterów jedynie Gilbert z Ani Z Zielonego Wzgórza mógłby być prawiczkiem (chociaż, że nie zbładził w którymś momencie zwątpienia, żalu i chęci pocieszenia się nic bym sobie nie dała odciąć) co do reszty szanse raczej marne
|
Z Austenowskich to obstawiam Edmunda i Edwarda, że byli na sto procent. Od Gaskell to Roger pewnie też. I Dawid Copperfield....
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 14:51
a z Polskich bohaterów? Janek Bohjatyrowicz na pewno może Skrzetuski i Wołodyjowski bo Kmicic to na pewno nie
Sofijufka - Pon 30 Cze, 2008 14:54
Kmicic z kompanionami dziewki ku rozpuście z czeladnej ciągali...
Hmmm.... a Bohun? To kozaki-bracia z odbitymi dziewczynami, które do haremu wieziono poigrali, a potem każdej kamień do szyi i w wodę.... A on o Helenie tylko myslał...
Tamara - Pon 30 Cze, 2008 15:13
Ale póki nie zaczął o niej myśleć... A poza tym to była wersja na użytek Heleny , a ja bym dwóch groszy nie dała za wiarygodność Bohuna
Gilbert jakiś czas kręcił z Ruby Gillis jeżeli pamiętacie - właśnie na pociechę , gdy Ania go odepchnęła .
A Wołodyjowski do Anusi wzdychał , owszem , ale pacunelkom i innym kuplety śpiewał , więc kto wie...
Tak na pewno to jeden Longinus Podbipięta , bo się publicznie do tego przyznał , wywołując zresztą niemałe zdumienie . Dziewictwo pozostałych bohaterów pozostaje pod znakiem zapytania
nicol81 - Pon 30 Cze, 2008 15:13
Ale Zbyszko z B. na pewno...
Kasiek, ty wierzysz, że Wołodyjowski do 40 mógł, a Thorton nie do 30... Dyskriminacja
Tamara - Pon 30 Cze, 2008 15:17
Zbyszko dopiero od momentu , gdy Danuśkę ujrzał i go zatknęło z wrażenia , bo pierwszy raz uduchowioną (czytaj nie pociągającą fizycznie) istotę ujrzał , toż wtedy używanie dziewek czeladnych na porządku dziennym było , więc Sienkiewicz nawet o tym nie wspominał , jako o oczywistej oczywistości
nicol81 - Pon 30 Cze, 2008 15:18
| Tamara napisał/a: | | Gilbert jakiś czas kręcił z Ruby Gillis jeżeli pamiętacie - właśnie na pociechę , gdy Ania go odepchnęła . |
Ale wątpię, by się tak daleko posunęli. Tylko jej poasystował i torbę niósł...
To sądzisz, że Zbyszko na Danusię uwagę zwrócił, bo go nie pociągała?
A reszta Austenowskich?
Brandon- czy dochował wierności pamięci Elizy?
Wenworth- czy zapomniał o Annie?
Knightley- ten miał 36 lat i żadnych pokus?
Darsik- zajęty majątkiem, siostrą i pomocą przyjacielowi- czy tylko?
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 16:09
Ale Wołodyjowski był prawy bardzo zresztą on co rusz się kochał w jakiejś damie więc czekał do rychłego ewentualnego skonsumowania które nie nadchodziło, ale to insza bajka.
Gilbert z Ruby? Nie wtedy to za młopdy był, potem wszak prawie prowadzał się z Krystyną jak mu Ania harbuza dała.
Darsik nie był cnotliwy chyba i kapitan W też nie za to pewniejsza wstrzemięźliwości byłabym jeśli chodzi o Brandona i Knightleya
Tamara - Pon 30 Cze, 2008 16:15
Danuśka wyglądała jak święta na kościelnym witrażu i niemal chciał się do niej modlić na klęczkach , dopiero gdy weszła w sposób widoczny w okres dojrzewania i wszystko w niej zaczęło pęcznieć , poczuł tzw. wolę bożą , przedtem to było platoniczne uwielbienie jak świętej , bez składników fizycznych
A pozostali ? Cóż , byli dżentelmenami , a dżentelmen nigdy nikomu nie mówi o kobiecie , z którą spędził miły wieczór... zaś JA była damą , więc tym bardziej wspominać o tym nie mogła . O TYM się nie mówi (chociaż wiadomo , że się to robi )
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 16:21
No tak ciężko napisać w przedstawieniu postaci czy był, czy nie był. Totez my mamy szerokie pole do imaginacji
maenka - Pon 30 Cze, 2008 16:22
Pamietajcie jeszcze , że co innego z damą rownego sobie stanu a co innego dla zdrowia dać upust lędżwiom. Wszak nawet w wiktorianskiej Anglii ojcowie prowadzili synow w odpowiednie miejsce aby zostali zaznajomieni z pewnymi aspektami zaspakajania potrzeb fizjologicznych.
A czasy regencji w których żyła JA były jednak co by nie mówic dosyś rozwiązłe (nawet nie ma co porównywać z moralizatorską epoka krolowej Wiktorii).
Fakt z damami swego serca ani ich rownym mogli tego ze względu na szacunek a również strach przed ich rodzinami nie robić, ale co innego taka dziewką kuchenna lub innym chętnym dziewczęciem z ludu (często chętnym dla paru grosiaków wzmacniajacych jak by sie teraz nazwało budżet domowy).
nicol81 - Pon 30 Cze, 2008 19:21
| lady_kasiek napisał/a: | | Gilbert z Ruby? Nie wtedy to za młopdy był, potem wszak prawie prowadzał się z Krystyną jak mu Ania harbuza dała. |
Ale Krystyna była zaręczona- on sie nią tylko opiekował.
| lady_kasiek napisał/a: | | Darsik nie był cnotliwy chyba i kapitan W też nie |
A co tak Darsika postponujesz? Ale kapitana W. to rzeczywiście mogę sobie wyobrazić jak zraniony zerwaniem zaręczyn wchodzi do tawerny w jakimś porcie...
Tamara - Pon 30 Cze, 2008 21:08
Nie pamiętam dokładnie kiedy to było , ale jakoś chyba kiedy Gilbert był na studiach ? Po pierwszych odrzuconych oświadczynach , więc na pewno nie był za młody
Darsik był dżentelmen całą gęba , więc tych spraw nie upubliczniał , ale na pewno stary pan Darcy mu właściwe wykształcenie zapewnił
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 21:29
Kiedy był w seminarium, na studiach była krystyna, bo jak byli na studiach Ruby przecież umarła...
Tamara - Pon 30 Cze, 2008 21:33
No to w seminarium , tak mi sie najpierw zdawało , ale potem zwątpiłam , a jednak pierwsze skojarzenie zawsze trafne czytałam to całe wieki temu , a mam tylko pierwsze dwie części w domu .
No tak , przecież jak wszyscy wracali do Avonlea na jakieś ferie czy cóś , Gilbert nosił torbę Ruby , a raczej medycyny to ona nie studiowała , ot starcza skleroza
|
|
|