To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Damian Lewis

Admete - Pon 07 Kwi, 2008 16:56

Też czekam na Colditz :-) Tyle, że to do Rielli przyjdzie, bo z jej konta zamawiane. Jasne, że mnie nie wyleczy, ale ja wówczas nie rpzyjmuje nic komediowego ;-)

Zareklamowałam Kompanię braci i Life mojemu bratu. Jak się oderwie od 24, Jacka Bauera i Chloe O'Brian to na pewno obejrzy :-)

Caitriona - Pon 07 Kwi, 2008 17:42

Admete napisał/a:
(...)ale pan wypróżniający się na toalecie nie należy do moich ulubionych rodzajów humoru ;-) Eksplodująca owca też mnie nie rozbawiła.;)

No dobra, ta pierwsze scenka nie była w moim stylu, ale już owca mnie powaliła (może przez zaskoczenie). Ja jednak jak mam podły nastrój potrzebuję czegoś śmiesznego i prostego :D

Przymierzam się do "Keane'a" i do "Chromophobii" ;)

praedzio - Pon 07 Kwi, 2008 17:47

Ja w żadnym wypadku nie włączam sobie dołujących filmów, kiedy mam deprechę. Natomiast, kiedy jestem zła, zasiadam do produkcji mordobitnych ;) Im więcej lania po gębach, tym lepiej ;) W ten sposób się odstresowuję.

Mnie też nie wszystkie sytuacje w The Baker śmieszyły (moim zdaniem można było spokojnie zrezygnować z tańczących tulipanów ;) ), ale to nie powód do skreślania całego filmu. Poza tym Damian - niczym gwiazda na niebiesiech - opromienia każdy film, w którym występuje. Mógłby zagrać nawet rudą piłeczkę pingpongową, a ja śledziłabym jej lot zachwyconymi oczyma :D .

Caitriona napisał/a:
ale już owca mnie powaliła

Najwyraźniej nie tylko ciebie. :lol:

Caitriona - Pon 07 Kwi, 2008 18:02

praedzio napisał/a:
Mógłby zagrać nawet rudą piłeczkę pingpongową, a ja śledziłabym jej lot zachwyconymi oczyma


:rotfl: :rotfl:

Admete - Pon 07 Kwi, 2008 20:08

Co do piłeczki się zgadza. To że mi się Damian w filmie podobał, nie znaczy że cały film mi się podobał ;-)
Ja się zawsze dołuję na całego, depresyjna natura ot co ;-) Mam natomiast tak samo jak Praedzio z filmowym mordobiciem. Jakiś czas temu obejrzałam pod rząd 4 serie 24 - nabuzowana byłam ;)

soph - Wto 08 Kwi, 2008 14:35

Ja ostatnio kontemplowałam "Wiele hałasu o nic" z szacownym Damiana udziałem i bawiłam się przednio. Moja obsesja rośnie (Admete :kwiatki_wyciaga: , mój ty Zarażaczu Obsesjami cudowny :mrgreen: ).
praedzio - Wto 08 Kwi, 2008 16:00

Hip, hip, HURRRA!!! Kolejna zarażona! :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
soph - Wto 08 Kwi, 2008 16:14

Przyznaję się do nałogu :cheerleader2:
Caitriona - Wto 08 Kwi, 2008 16:21

Tapetka, dla Admete:



Mam nadzieję, ze się spodoba :D

praedzio - Wto 08 Kwi, 2008 16:30

Ładniutka! :D
Admete - Wto 08 Kwi, 2008 17:11

Przyznaję się bez bicia do roznoszenia rudej epidemii ;-) Tapetka jest sliczna :-) I pan na niej też. Ta była uśmiechnięta, to może kiedys jeszcze powazna :-)
Caitriona - Wto 08 Kwi, 2008 17:54

Dzięki!

Admete napisał/a:
Ta była uśmiechnięta, to może kiedys jeszcze powazna

Zapamiętam ;)

Caitriona - Wto 08 Kwi, 2008 20:53

No, i zrobiłam jeszcze jedną ;)


Admete - Wto 08 Kwi, 2008 20:55

Ciekawy pomysł! Damian podwójny, a ta faktura z boku przypomina troche materiał z tego zdjęcia na krześle :-)
praedzio - Śro 09 Kwi, 2008 08:28

Oooo... :shock: Ta mi się podoba! :serce:
Caitriona - Śro 09 Kwi, 2008 10:29

Dzięki! Teraz jeszcze muszę zrobic jakąś ciemną na swoj pulpit :mrgreen:

edit: No, zrobiłam sobie tapetkę na pulpit :D

Na livejournal jest taka dziewczyna, mata090680 - robi świetne rzeczy! Uwielbiam jej styl - własnie jest dużo czarno-białych grafik, beż, naprawdę fajne rozwiązania. Ma też tutoriale, na których sobie chętnie cwicze różne rzeczy. I własnie tą tapetkę zrobiłam dokładnie wg jej tutoriala, bo tak mi się bardzo spodobała:


Admete - Pią 11 Kwi, 2008 20:37

Wklejam wiersz Andrew Marvella To His Coy Mistress - Do cnotliwej damy w tłumaczeniu Jerzego Pietrkiewicza z Antologii liryki angielskiej 1300 - 1950. Pięknie go Damian recytuje :-) Co ciekawe zawsze mi sie ten utwór podobał, to zdaje się wiersz barokowy, przypomina mi nieco naszego Morsztyna. Z wierszami Marvella zetknęłam się też kiedyś przy okazji kostiumowego filmu Pocałunek węża ( swoją drogą świetny film http://www.filmweb.pl/f10...9%C5%BCa,(1997) ). Główna bohaterka cytuje tam wiersze tego poety.

Andrew Marvell

Do cnotliwej damy


Gdybyśmy czasu mieli dość na świecie,
Twa skromność zbrodnią, by nie była przecie.
Usiedlibyśmy, myśląc w kolejności,
Jak mamy spędzić długi dzień miłości.
Ty znajdowałabyś, gdzie Ganges siny,
Nad brzegiem rzeki indyjskie rubiny,
A ja, gdzie Humber płynie, tu bym szlochał.
Dziesięć zim przed Potopem – tez bym kochał.
Odmawiałabyś mi wedle zachcenia
Wciąż, aż do czasów Żydów nawrócenia.
Miłość ma, większa niż królów krainy,
Rosłaby wolno wszakże – jak rośliny.
Wtedy by trzeba było stu lat zgoła,
By oczy chwalić twe i piękność czoła;
Dla każdej piersi lat dwustu, nie więcej;
Dla reszty – chyba trzydziestu tysięcy.
Wiek więc by przypadł każdej części ciała:
W ostatnim serce byś mi pokazała.
Wszystko to godne twych, Pani, przymiotów.
Do gorszych nie byłbym zdolny zalotów.
Lecz za mną słyszę wciąż: skrzydłami chyży
Gna rydwan czasu – coraz, coraz bliżej.
Przed nami zasię, aż wzrok w dali ginie,
Leżą ogromne Wieczności pustynie.
Nikt tam piękności nie znajdzie po tobie.
Ni ci nie zabrzmi w marmurowym grobie
Echo mej pieśni, lecz za to robactwo
Stoczy twej cnoty chronione bogactwo.
Twój dziwny honor zmieni się w popioły,
A w proch – mej chuci płomienne żywioły.
Grób – to prywatny dom, najlepszy na świecie,
Lecz wiem, nikt w nim nie obłapia przecie.
Tedy, gdy teraz zdobią lice twoje
Barwy młodości jak zórz rannych stroje
I gdy przez wszystkie duch paruje pory,
Do nagłych ogni ciągle jeszcze skory,
To zabawiajmy się, jeśli los sprzyja,
Jak ptaki, które miłość w mig upija,
Czas cały jednym tchem pochłońmy,
A w mocy jego gnuśnej ciał nie chrońmy.
I wszystką siłę, słodycz, śmiech i bóle
Toczmy, aż jedna utoczymy z nich kulę.
Zrywajmy rozkosz, aż się z nią przepchamy
W trudzie przez życia złe, żelazne bramy.
I tak, choć wstrzymać nie potrafim słońca,
Poganiać będziem niebieskiego gońca.

praedzio - Pią 11 Kwi, 2008 21:00

Cudowny wiersz. A w ustach Damiana, uh...! :thud:
Tak sobie myślę, że podmiot liryczny w wierszu Marvella musiał mieć niezłe gadane... Która by w końcu odmówiła takim namowom? ;)
Kurczę, wciąż przed oczami mam ten filmik z Lewisem, kiedy on recytuje ten wiersz.
Dobra, jest przed dwudziestą drugą... ;) Więcej nie powiem ani słowa. :rumieniec:

Admete - Pią 11 Kwi, 2008 21:38

Lepiej nie mów ;-) Ja dzis indoktrynowałam koleżanke - puściłam jej fragmenty tego i owego ;-)
Caitriona - Pią 11 Kwi, 2008 22:41

Admete napisał/a:
Wklejam wiersz Andrew Marvella To His Coy Mistress - Do cnotliwej damy w tłumaczeniu Jerzego Pietrkiewicza


Dzięki wielkie Admete! :kwiatek: A ja go sobie słucham - dzięki Mag13 :kwiatek: - na mojej mp3 :D Cudo! A filmik też mam na kompie :-P

praedzio - Sob 12 Kwi, 2008 20:34

To ja sobie takie ładne zdjęcia pododaję...



I tu prośba do Caitri... czy mogłabyś zrobić tapetkę z użyciem tego drugiego zdjęcia? Prooooszęęęęę.... :cheerleader2:

Caitriona - Sob 12 Kwi, 2008 20:51

Jakie duuże! :mrgreen: Oki doki - spróbuję! :D
praedzio - Sob 12 Kwi, 2008 20:54

A co? Jak szaleć, to szaleć! :mrgreen:
Caitriona - Sob 12 Kwi, 2008 20:56

Pewnie!
W tygodniu będę miała troche czasu to się pobawię ;)

Admete - Sob 12 Kwi, 2008 21:22

Mnie się to z ogryzkiem bardzo podoba :-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group